Dodaj do ulubionych

ryba w galarecie

IP: *.dynamic.chello.pl 20.12.16, 01:45
No to jaka rybka w galarecie? Za mną chodzi klasyczny szary szczupak. Po żydowsku. Nabyłam już rodzynki. Ale zrobię zieloną galaretę ze zblendowanej natki. Dorada jest kapitalna. Polecam.
Obserwuj wątek
    • squirk Re: ryba w galarecie 20.12.16, 02:12
      Nigdy nie robiłam ale jadłam kiedyś karpia w galarecie i był świetny, lekko słodkawy dzięki marchewce. Chętnie zrobię kiedyś z jakiejś okazji, często mamy pretekst do zaproszenia znajomych.
      Czy możesz napisać więcej o dodatkach do dorady (która sama w sobie zresztą jest świetna)? Ze zrobieniem i sklarowaniem galarety sobie poradzę, często robię "zimne nóżki", cudo na cerę (i ścięgna).
      :-)
      • quba Re: ryba w galarecie 20.12.16, 23:18
        ale powoduje podagrę czyli dnę moczanową
      • jackk3 Re: ryba w galarecie 21.12.16, 06:53
        Squirk
        Inne ryby tez istnieja. Tez kiedys (40 lat temu) uwazalem karpia za najlepsza rybe na swiecie szczegolnie po 'zydowsku'. Zastap karpia np lososiem (tylko tym 'dzikim' nie tym hodowlanym). Przepis moze byc ten sam. Moze byc w galarecie. Roznica kolosalna. Przepisow of groma w necie. Sam nigdy nie robie bo mamy znajoma ktora nas obdarza na swieta of wielu lat. Ale warto.
        • Gość: x sam jesteś "dziki" :D:D:D IP: *.hsi06.unitymediagroup.de 21.12.16, 09:04
          to, o czym piszesz to łosoś szlachetny, atlantycki, pospolity... jest wiele nazw polskich na salmo salar. Wszystko inne to łosoś hodowlany.
          pl.wikipedia.org/wiki/%C5%81oso%C5%9B_szlachetny
          • jackk3 Re: sam jesteś "dziki" :D:D:D 21.12.16, 09:52
            Na atlantyckiego to ja nawet nie spojrze. Na szczescie sa jeszcze inne odmiany.
        • squirk Re: ryba w galarecie 21.12.16, 14:52
          Jackk3
          Mieszkam na wyspie i korzystam z tego w pełni. Poza tym bardzo dużo podróżuję, przed chwilą wróciłam, za miesiąc znów lecę.
          40 lat temu nie było mnie na świecie więc żadnych preferencji kulinarnych nie miałam :-)
          Lubię karpia, smakuje mi po prostu. Łososia tylko na surowo albo wędzonego.
          :-)
          • jackk3 Re: ryba w galarecie 22.12.16, 06:57
            Jasne i rozumiem. W tym wlasnie sek ta 'tradycja' karpiowa to lata 50/60-te PRL. Nie bylo porownania stad karp byl gwiazda. Zydzi spopularyzowali karpia ale z dosc prozaicznego powodu - byl tani a 3/4 zydowskiej populacji przed wojna zylo w skrajnej nedzy. Jak ktos w rodzinie nie byl wedkarzem to bylismy skazani na mrozone krokiety rybne w panierce i tego nieszczesnego karpia ktory nieraz po 12-tu godzinach stania na mrozie 'zmienial' smak na bardzo dobry.
            PS
            Powinnas dac szanse lososiowi na barbie.
            • ewkka Re: ryba w galarecie 22.12.16, 11:52
              Karp był znany i przed wojną pochodził z hodowli w stawach dworskich lub klasztornych - i gościł na stołach od wielkiego dzwonu i wcale nie był tani. Podawany był także bardziej wykwintnie. faszerowany, pieczony, w towarzystwie sosów. To dopiero po wojnie minister Minc zadysponował, powszechne "zakarpienie" przejętych stawów tak, aby w PRL karp był już na wszystkich stołach. Nie było to trudne a przy braku floty, cała ówczesna gospodarka rybna została oparta właśnie na karpiu. Przed wojną w kuchni mojej Babci, przygotowywane były ryby rzeczne - karasie, liny, szczupaki. Karp był tylko na Wigilię, kupowany z właśnie z dworskiego stawu.
              • jackk3 Re: ryba w galarecie 24.12.16, 06:07
                Calkowicie sie z toba zgadzam. Moje wynurzenia odnosily sie jedynie do czasow powojennych i tej dominacji karpia niejako z musu.
            • squirk Re: ryba w galarecie 22.12.16, 22:01
              jackk3 napisał:

              > Powinnas dac szanse lososiowi na barbie.

              No to, skoro polecasz, spróbuję za miesiąc, akurat będę w Stanach, tu u mnie za zimno na barbie teraz.
              Btw - kupiłam pięknego karpia ale takiego w galarecie zrobię kiedyś, jestem świeżo po przeprowadzce i wciąż "na kartonach", nie szaleję z gotowaniem :-)
    • aqua48 Re: ryba w galarecie 20.12.16, 09:22
      Ja robię karpia i albo po żydowsku - na ciepło z cebulą rodzynkami i migdałami albo na zimno w galarecie.
      • Gość: miki202 Re: ryba w galarecie IP: *.dynamic.chello.pl 20.12.16, 23:04
        Nie bardzo wiem, o jakie dodatki chodzi. Ja galaretę robię dość rzadko, więc niespecjalnie eksprymentuję, Filety gotuję w rosole na rybich resztkach, na dno miseczki kładę gotowaną marchewkę, groszek z puszki, plasterek jajka na twardo (albo przepiórcze) trochę chili drobno pokrojone. Jak kto lubi - paseczki suszonego pomidora. Biorę dwa pęczki natki , miksuję z odrobiną rosołu, przepuszczam przez sito i mieszam z rosołem z żelatyną. Sól, pieprz. Żadne cuda, ale efektownie wygląda.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka