Dodaj do ulubionych

Nadziać cannelloni

08.04.17, 18:04
Mam przepis na cannelloni napychane szpinakiem i każe on najpierw ugotować makaron, potem nadziać, potem w naczynie żaroodporne, zalać sosem i zapiec.
Na pewno ten makaron gotować? Mam wątpliwości, czy uda się nadziać go tak, żeby się nie rozpadł.
Obserwuj wątek
    • ania_m66 Re: Nadziać cannelloni 08.04.17, 21:09
      no ale az tak ci zalezy na tym konkretnym przepisie?
      wg mnie pomysl do bani, ale sa i tacy co blaty lasanii podgotowywuja ;)
      jesli sosu bedzie dostatecznie duzo, a nadzienie dosc mokre suche cannelloni ugotuja sie w nim bez problemu.
      zreszta tak jak ty nie wyobrazam sobie nadziewania ugotowanych.
      jesli twoje nadzienie jest dosc gladkie (w sensie, ze nie ma jakichs sporych kawalkow miesa czy warzyw) to najlepiej wsadzic je do woreczka strunowego i odciac jeden rog. z tym, ze w tedy musi byc chlodne. najlatwiej sie w taki sposob nim te grube suche rury nadziewa.
        • ania_m66 Re: Nadziać cannelloni 10.04.17, 14:58
          doprawdy?
          ale po co? przeciez naprawde blaty swietnie gotuja sie w sosie.
          robie akurat czesto, z roznych przepisow, uzywam roznych blatow i nigdy nie mialam tak, zeby mi nie wyszlo.
          fakt jednak, ze nerwowo nie znosze rozciapcianego makaronu.

          krysia20000 napisał(a):

          > > ale sa i tacy co blaty lasanii podgotowywuja ;)
          >
          > Czyli większość.
          • krysia20000 Re: Nadziać cannelloni 10.04.17, 15:33
            Nie tyle po co (w jakim celu), co z jakiego powodu (z jakiej przyczyny). Oryginalnie ragu to gulasz z drobno posiekanego mięsa (i to bez pomidorów), a nie sos pomidorowy z dodatkiem siekanego mięsa. Jako takie ragu jest suche. Podobnie z beszamelem, który jest sosem już zaklepanym mąką i przez to w niedostatecznym stopniu użyczającym wilgoci. Pewnie można pójść na skróty i rozrzedzić sos wodą po to, żeby ugotowało się w nim ciasto, ale zawsze pozostaje ryzyko albo rozciapania całości nadmiarem wody, albo przesuszuszenia lazanii, szczególnie spodu i górnej warstwy przez poskąpienie z obgotowywaniem. I skończymy jak ten osiołek w bajce o workach z solą... i chrupkami zamiast lazani. ;)
            • ania_m66 Re: Nadziać cannelloni 10.04.17, 20:52
              no nie wiem, ja tam jestem w tym przypadku zwolenniczka niemieckiej zasady "viel hilft viel" czyli duzo duzo daje.
              znaczy po prostu w calym daniu (daniach "makaron z sosem zapiekany") najbardziej interesuje mnie farsz, a nie kluchy i go nie skapie.
              beszamelu nie rozwadniam, ale fakt, daje dosc sporo.
              przysiegam na kleczkach, ze wychodzi jak ta lala i nic nie chrupie.
    • Gość: Anthonyb Re: Nadziać cannelloni IP: 5.170.99.* 09.04.17, 10:20
      Cannelloni Mozna nadziewac suche. Nalezy wtedy pamietac aby sos byc dosc plynny , bo inaczej sie nie ugotuja.
      Mozesz je tez obgotowac pare minut i dopiero nadziewac. Mozna uzyc do ich przygotowania platy lazanii lub nalesniki.
      Nie wiem jakim przepiisem dysponujesz , ale najczesciej szpinak dusi sie na masle. Sieka , miesza z ricotta, parmezanem, jajkiem i tym nadziewa.zapieka pod beszamelem lub sosem pomidorowym.
        • Gość: Anthonyb Re: Nadziać cannelloni IP: 5.170.98.* 10.04.17, 18:36
          Feta z natury jest slonawa. Lepiej chyba z ricotta. Mozna Tez dodac troche posiekanej mozzarelli. I pieprz.
          Obgotuj makaron z 5 minut. Albo jesli nie chcesz sos pomidorowy musi byc rzadszy.
          Po zapieczeniu odstaw na jakies 15- 20 minut, troche przestygnie, " dojdzie" i latwiej bedzie sie nakladac. Takie od razu wyjete z pieca bedzie " plywac" . Sery sa rozpuszczone.
    • crea.tura Re: Nadziać cannelloni 09.04.17, 20:16
      Też zżymałam się na podgotowywanie cannelloni, bo niby cała prostota tego dania polega na tym, żeby właśnie nie gotować. Ale finalnie gotuję :) Bo jeśli nie gotujesz, to farsz musi być dość płynny (ergo, ciężko pakowalny żeby nie wyszły rozklapciane ruloniki) plus sporo sosu do polania, generalnie wychodzi tłuste. Więc podgotowuję, ale wierze że są mistrzowie kuchni, co nie podgotowują i chwała im.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka