Dodaj do ulubionych

O rosole inaczej

06.10.04, 14:31
Czytając posty o rosole przysło mi na myśl pytanie dlaczego rosól podaje się
chorym, ostatnio byłam w szpitalu i tam sąsiadkom (2) rodzinki nosiły w
słoikach rosoły z makaronem.
Nie wiem, czy jest to zupa lecznicza?
Dodam, że w szpitalu karmiono nas nienajgorzej a one jeszcze ten rosół...
Obserwuj wątek
    • jerozolimka Re: O rosole inaczej 06.10.04, 14:55
      Jak wszystko na tym świecie i opinia o rosole się też zmienia. Czytałam
      ostatnio, że rosół zawiera jakieś substancje, które powodują szybszą
      regenerację organizmu, szbszy powrót do sił i zdrowia. A co do jajek tak przy
      okazji, to podobno też się zmieniła norma, nie 2 na tydz. jak totychczas ale
      dwa codziennie.A ten cholesterol z jajek to jest dobry i zdrowy.Tak podobno
      umyślili ostatnio amerykańscy naukowcy.A niezależnie od tego, co oni tam
      badają, bardzo lubię rosół ze wszelkich stworzeń jak również jajka pod
      wszelkimi postaciami. Pozdr.
      • babeczkaa Re: O rosole inaczej 06.10.04, 14:59
        o! a ja dziś z rosołkiem mam zamiar wyskoczyć na obiadek :P
    • Gość: doinformowana Re: O rosole inaczej IP: 213.17.230.* 06.10.04, 15:07
      Mój przodek był lekarzem w XIX wieku. Ze wspomnień o nim zostało, że dla
      rekonwalescentów zaleca się esencjonalne rosołki i kieliszek czerwonego wina.
      Ileś lat wszyscy myśleli o tym zaleceniu jak o bajce, a w końcu znowu wróciło
      na medyczną tapetę.
    • brunosch Re: O rosole inaczej 06.10.04, 15:47
      Może dlatego, że rosół jest lekkostrawny, a jednocześnie posilny i dla
      rekonwalescenta osłabionego po gorączce jest jak znalazł?

      I jeśli nie jest bombą witaminową, to może choćby dobre placebo?
      Ale coś w tym jest - po grypie marzy się esencjonalny, ciemno-złoty rosół...
      • Gość: Ami Re: O rosole inaczej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.10.04, 18:11
        W rosole są substancja (m.in. puryny) odpowiedzialne za szybsze "dochodzenie do
        siebie" pacjentów. Poza tym nieformalna nazwa rosołu to - żydowska penicylina;o)
        Najlepszy jest gotowany wg zasady pięciu smaków kuchni wschodniej - polecam.
        I życzę zdrowia, a rosołku do smaku, nie z potrzeby...
    • Gość: Nobulshit Re: O rosole inaczej IP: *.spray.net.pl / *.spray.net.pl 06.10.04, 18:19
      Pisała o tym - czyli leczniczych właściwościach rosołu - Lunatica,
      i załączyła taki link:

      www.jewish.org.pl/polskie/materialy/JewFAQ/food.htm
    • hania55 Re: O rosole inaczej 06.10.04, 18:28
      Bo mądrość ludowa głosi, że na wszelkie schorzenia rosół najlepszy. Czy ona
      naukowe poparcie ma, czy nie - tego nie wiem, ale na przeziębienie nie ma jak
      bulion z wsiekanym czosnkiem i imbirem...
      • emka_1 Re: O rosole inaczej 06.10.04, 18:32
        szczególne właściwości lecznicze ma rosół z czarnej kury, wg. zaleceń ludowych
        rzecz jasna
    • qubraq Re: O rosole inaczej 06.10.04, 20:16
      Pierwszy rosół, który pamiętam to w listopadzie 1945 roku podczas przejeżdżania
      Wisły w Krakowie przez nasz transport ze Lwowa. Słońce świeciło dzieci śpiewały
      "Płynie Wisła płynie..." pociąg stanął na moście na Wiśle a ja siedziałem w
      otwartych drzwiach wagonu towarowego przywiązany liną asekuracyjną do haka i
      dostałem w menażce pyszny mocny rosół z kartoflami pokrojonymi w kostkę. Do
      dziś pamiętam smak tego rosołu.
      Andrzej
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka