Dodaj do ulubionych

grzyby-kupne

IP: *.dynamic.mm.pl 22.02.18, 21:34
Tak ostatnio się zastanawiałam przy okazji jakiejś promocji na suszone grzyby w markecie (nigdy nie kupuję bo mamy swoje z lasu), ale...skoro grzybów uprawiać sztucznie się nie da, to co to jest to pakowane komercyjnie i sprzedawane w sklepach? skąd te grzyby? przecież wszelkie norm,y kontrole jakości musza być spełnione, dodatkowo z lasu trzebaby je zebrać, jakoś nie umiem sobie tego wyobrazić :) czy to jednak jakoś sztucznie uprawiane jest jak pieczarki?
Obserwuj wątek
    • kobalt_x Re: grzyby-kupne 22.02.18, 22:25
      Też grzyby z lasu. Tylko nie wiadomo kto je zbierał i gdzie.
    • matylda1001 Re: grzyby-kupne 22.02.18, 23:34
      Grzybiarze zbierają i sprzedają w punktach skupu (każdy może sprzedać). Tam grzyby są sprawdzane przez znawców, potem sa suszone, nie słyszałam nigdy żeby ktoś zatruł się grzybami suszonymi kupionymi w sklepie. No ale robaczywych raczej nie odrzucają.


      • aqua48 Re: grzyby-kupne 23.02.18, 09:17
        Są ludzie którzy w okresie wysypu grzybów leśnych codziennie chodzą do lasu (często całymi rodzinami), zbierają je i odsprzedają w punktach skupu. Podobnie jest z czarnymi jagodami. Kilka tysięcy złotych można na tym zarobić w ciągu paru tygodni.
      • wadera3 Re: grzyby-kupne 23.02.18, 10:15
        matylda1001 napisała:

        > No ale robaczywych raczej
        > nie odrzucają.
        >
        >
        Nawet na pewno nie odrzucają.
        • matylda1001 Re: grzyby-kupne 23.02.18, 18:05
          wadera3 napisała:

          > Nawet na pewno nie odrzucają.<

          Nie kupuję grzybów suszonych bo brzydzą mnie te robale. Nie wiem czy jest jakaś metoda na to, żeby sprawdzić czy się wyprowadziły w trakcie suszenia. Podobno jak są to wypływają w trakcie moczenia.


          • hazo Re: grzyby-kupne 24.02.18, 21:17
            Ja "od zawsze" używam w kuchni kupnych grzybów suszonych. Kupuję zazwyczaj w niewielkich zieleniakach, nie w marketach, tylko grzyby całe nawleczone na sznurek z etykietą. Na niej jest podany "producent", nr atestu, rok zbioru, data przydatności. Też jestem bardzo wrażliwa na ewentualne robaki i przed obróbką każdy namoczony grzyb dokładnie oglądam i nawet bez lokatora a choćby z maleńką dziurką wyrzucam. Od kilku lat nie zdarzyło mi się trafić na robaczywe grzyby.
            Aha, kupuję tylko podgrzybki.
    • krysia20000 Re: grzyby-kupne 23.02.18, 12:43
      Równie dobrze możnaby spytać, jak dzikie gatunki ryb trafiają do sklepów, skoro nie są hodowane.

      Komercyjne zbieractwo dzikich grzybów w chwili obecnej od rolniczej uprawy różni się jedynie tym, że jak na razie nie sposób okiełznać ich kapryśnej natury (dzikości), choć genetycy pracują nad stworzeniem odmian uprawnych. W Południowej Afryce na przykład grzybobranie to poważny przemysł, z odgrodzonymi 'plantacjami' leśnymi, armią najemnych zbieraczy, sortowniami i suszarniami.
    • Gość: gosc Re: grzyby-kupne IP: *.centertel.pl 23.02.18, 16:18
      Znaczna czesc grzybow sprzedawanych w sklepach (w roznych postaciach) pochodzi z Litwy i Rosji. W Niemczech, gdzie w sklepach jest przestrzegany unijny przepis o obowiazeku podawania przy grzybach swiezych kraju zbioru , prawie zawsze przy grzybach jest pochodzenie "Russland".

      Na Litwie jakis miloner rozpoczal uprawe grzybow lesnych - z powodzeniem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka