Dodaj do ulubionych

prośba do "naszych" Włochów

IP: 62.29.248.* 11.10.04, 14:21
Właśnie wybieram się na kilkudniowe zwiedzanie Rzymu i bardzo proszę o
polecenie jakiś dobych knajpek, najlepiej w centum historycznym miasta.
Chciałabym też przywieżć jakieś włoskie specyjały, i proszę również o
sugestie w tej materii. Raczej nie oliwę ani makaron bo wybór w warszawskich
sklepach mnie satysfakcjonuje. Co macie dobrego za czym tęsknicie w Polsce
albo co przywozicie jako typowo włoski smakołyk?
Obserwuj wątek
    • linn_linn Re: prośba do "naszych" Włochów 11.10.04, 16:24
      Co do Rzymu, ja bywam rzadko, wiec sie nie podejmuje. Moze zapytasz na
      prywatnym forum wloskim. Jest tam chyba kilka osob z Rzymu.
      Ze smakolykow, wozilam ostatnio specjaly regionalne / ciasteczka migdalowe,
      krem szparagowy itp. /. Ja raczej za niczym nie tesknie. Przerzucam sie na
      polskie smaki. Marghe bedzie wiedziala lepiej, gdyz wie, czego na dluzsza mete
      moze w Polsce brakowac. Ja jednak dobra oliwe bym zawiozla. Jesli uda Ci sie
      kupic mozzarelle z mleka bawolego, a sama podroz na to pozwoli, rowniez /
      chyba, ze masz zamiar wracac okrezna droga /. Moze cos z alkoholi? To jednak
      juz na konkretne zamowienie. Parmigiano i Grana Padano beda na pewno mile
      widziane.
      Jesli mi cos sie przypomni, wstukam.
    • Gość: Barbara Re: prośba do "naszych" Włochów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.04, 16:50
      Polecam pizzerie Montecarlo w centrum Rzymu (adres powinien byc w
      przewodniku),najlepiej zrobic rezerwacje, bo czasem trudno o stolik. Koniecznie
      zjedz pizza bianka - kupowana na wage w malych sklepikach z chlebem.Z pysznosci
      do zjedzenia, ale niestety nie do zabrania do Polski polecam smazone kwiaty
      dyni-przepyszne!Do zabrania na 100% oliwe z oliwek, ocet balsamiczny,kawal
      parmezanu, MIRTO DI SARDEGNA - cos 100% lepszego od grappy!A jesli wielkosc
      bagazu pozwoli kup wina.
      • linn_linn Re: prośba do "naszych" Włochów 11.10.04, 17:02
        Z calym szacunkiem do Sardynii, ale "mirto" troche mnie rozczarowal. Radzilabym
        najpierw sprobowac. Nie znaczy to, abym namawiala na grappe. Jesli mam cos
        poradzic z win, Aglianico del Vulture. W Polsce nie do dostania. No chyba, ze
        sie zmienilo.
    • Gość: El Padre Re: prośba do "naszych" Włochów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.04, 18:57
      Polecam:
      Kawiarnia "Tazza d'Oro" Via degli Orfani tuż obok Pantheonu od strony
      Piazza della Rotonda. Najlepsza kawa w mieście. Możesz kupić na wynos
      w ziarnach i mieloną. Naprawdę warto.
      "Caffe Greco" Via Condotti 86 Jak schodzisz ze schodów Hiszpańskich
      na wprost za placem po prawej stronie. Drogo, ale możesz posiedzieć
      na kanapce gdzie wysiedzianej wcześniej przez Keatsa, Byrona ,Goethego
      czy Wagnera o czym przypominają stosowne tabliczki. Lepiej na stojąco
      (tak robią Włosi) w foyer bo taniej niż w głębi w pluszach (jak turyści)
      bo drożej.
      Kupić na pewno:
      Oliwa z oliwek,
      Grappa (wódeczka jak lubisz) lub Strega (likier) z żóltą nalepką z czerwonym
      secesyjnym napisem lub Galiano (też likier ale Strega lepsza)
      Wino
      Zjeść koniecznie:
      Saltimbocca ala romana - cielęcina z szynką parma i szałwią
      Spróbować różnych antipasti na przystawkę (a jest w czym wybierać w knajpkach)
      Via Cola di Rienco - ulica gdzie są najlepsze sklepy spożywcze niedaleko
      Muzeum Watykańskiego także ciuchy i pamiątki
      Porta Portese - pchli targ na Zatybrzu tylko chyba w niedzielę rano - tam
      można kupić wszystko
      A poza tym:
      Zwiedzać, łazić i nie oszczędzać (się:)))
      PS.Mieć ze sobą koniecznie dobry przewodnik z planem miasta.
      Ja preferuję Wiedzy i Życia
      Baw się dobrze. To piękne miasto.
      • hania55 Re: prośba do "naszych" Włochów 11.10.04, 21:37
        Gość portalu: El Padre napisał(a):

        >> "Caffe Greco" Via Condotti 86 Jak schodzisz ze schodów Hiszpańskich
        > na wprost za placem po prawej stronie. Drogo, ale możesz posiedzieć
        > na kanapce gdzie wysiedzianej wcześniej przez Keatsa, Byrona ,Goethego
        > czy Wagnera o czym przypominają stosowne tabliczki. Lepiej na stojąco
        > (tak robią Włosi) w foyer bo taniej niż w głębi w pluszach (jak turyści)
        > bo drożej.

        Tam też wysiadywał Mickiewicz, Odyniec.

        > PS.Mieć ze sobą koniecznie dobry przewodnik z planem miasta.
        > Ja preferuję Wiedzy i Życia
        > Baw się dobrze. To piękne miasto.

        Jeśli znasz angielski polecam przewodniki Lonely Planet. Moim zdaniem są
        najlepsze.

        Ze specjałów rzymskich polecam jeszcze potrawy z solonego dorsza. Z upominków,
        przetwory z karczochów, np. pasty w słoiczkach.
        • Gość: El Padre Re: prośba do "naszych" Włochów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.04, 22:11
          hania 55 napiasała:
          <Jeśli znasz angielski polecam przewodniki Lonely Planet. Moim zdaniem są
          najlepsze. >
          Jeśli chodzi o dzikie kraje gdzie podróżujesz samopas, na pewno. Takiego używałem na Kubie.
          Natomiast te o miastach wolę Wiedzy i ż. Więcej zdjęć, planów i objaśnień. Tamte uczą jak przeżyć w
          trudnych warunkach:)))
          • hania55 Re: prośba do "naszych" Włochów 11.10.04, 22:20
            A ja nawet te po miastach lubię z Lonely Planet. Towarzyszyły mi w wielu
            europejskich wędrówkach. W tym roku byliśmy na wakacjach z przewodnikiem Wiedzy
            i Życia i to jednak nie to. Choć są zdecydowanie lepsze od Pascali, które
            udają, że są Lonely Planet ;-)
          • hania55 Re: prośba do "naszych" Włochów 11.10.04, 22:21
            Aha, w Lonely Planet są mapki nawet maciupkich miejscowości, co również jest
            wielce pomocne. No i przydają się w wędrówkach typu: jedziemy samochodem i
            gdzie dojedziemy, tam śpimy. Nie mieliśmy skuchy z ich doradzaniem w zakresie
            hoteli i pensjonatów, a z knajpkami jedną, za to bardzo spektakularną :-)
    • Gość: marghe_72 Re: prośba do "naszych" Włochów IP: *.acn.waw.pl 11.10.04, 21:31
      Rzym słynie z .. płucek, ogonów i wszelakich podrobów.

      Knajpek nie polecać bo mam ciżką sklerozę.. ale jednego sie trzymaj - nie jadaj
      tam gdzie jadają turyści. Raczej nie jadaj tam, gdzie wywieszane jest Menu
      Turistico. Omijaj szerokim lukiem większość restauracji połozonych niedaleko
      Dworca Termini.

      W Rzymie kocham pizze al taglio (z prawdziwą pizzą niewiele ma wspólnego ale
      jest IMHO rewelacyjna). Kupuje sie ją na kawałki (tam też dostaniesz wyzej
      omawianą pizzę białą - bianca i suppli .. powiedzmy ze krokieciki z ryzu i
      mozzarelli)

      co jeszcze chcialabys wiedziec?

      aha.. co warto przywieźć?
      Jesli masz mozliwosc to sery i wędliny "smierdziele"

      Ten temat niedawno był poruszany na forum. Moze ktoś pamiea czyjego był
      autorstwa??
    • Gość: marghe_72 Re: prośba do "naszych" Włochów IP: *.acn.waw.pl 11.10.04, 21:39
      www.mangiarebene.com/cuochi/checchino/coda_vaccinara.html
      jedno z bardziej typowych rzymskich dań

      ps. powinna byc wersja angielska
      • Gość: Cynamoon Re: prośba do "naszych" Włochów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 01:43
        Mnie miedzy innymi w Rzymie zachwycil sklep z czekoladami na wage.
        Wybor przyprawial o zawroty glowy.
        Niektore kostki (kostki, nie tabliczki) byly wielkosci piesci...
        Dla mnie to byl odlot ;-)

        Ale ulicy nie pamietam, moze ktos podpowie?
    • Gość: Dziękuję za odzew Re: prośba do "naszych" Włochów IP: 62.29.248.* 12.10.04, 10:26
      a szczególnie za konkretne adresy i potrawy. Jadę tylko na parę dni (wylot w
      środę a powrót w niedzielę) ale taka forma zwiedzania odpowiawa mi najbardziej.
      Nie mogłabym zwiedzać wielkiego miasta przez tydzień lub dłużej z przewodnikiem
      w ręce. Chodzi mi raczej o "złapanie" atmosfery, pogapienie się na cuda
      archtektoniczne, dobre jedzenie w ładnych miejscach i to wszystko. Oczywiście
      nie omijam miejsc które TRZEBA ZOBACZYĆ. Znam Lonely Planet ale to wydawnictwo
      jest nieco zbyt globtroterskie jak na ten właśnie wyjazd. Jak jescze coś Wam
      się przypomni to dorzucajcie. Przepadam za serami i suszonymi wędlinami.
      Natomiast likiery i mocne alkohole niezbyt lubię.Znalezienie odpowiedniej
      restauracji wcale nie jest takie oczywiste nawet we Włoszech o czym przekonałam
      się w Wenecji, gdzie niemalże wszystkie oferują podobne do siebie "menu
      turistico". Przecież Włochy to nie tylko makarony i pizza, które zresztą b.
      lubię ale też pyszne mięsa, których tam właśnie brakowało.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka