Dodaj do ulubionych

Frytkownica Philips Cucina - warto?

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.10.04, 08:13
Proszę o porady, czy w ogóle warto kupić frytkownicę. Myślałam o Philips
Cucina, bo mam kilka rzeczy z tej linii, ale może ktoś z Was mnie oświeci, co
takiego ma ta, że kosztuje prawie 600 zł????
Obserwuj wątek
    • Gość: bazylka Re: Frytkownica Philips Cucina - warto? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.04, 08:48
      moje doswiadczenia z frytkownicą są takie:
      - dokładnie tak samo dobrze robią się frytki w garnku z koszyczkiem
      - frytkownica nijak nie daje się umyć - olej wnika drobinkami w różne zawiasiki
      i inne zakamarki i nie da się umyć, bo ze względu na elektrykę, nie możesz
      całej maszyny po prostu wsadzić pod wodę. w sumie bawiłam się godzinami w
      wydłubywanie tłuszczu z zakamarków jakimiś idiotycznymi metodami, a frytkownica
      dalej się lepiła tam, gdzie nie było łatwego dostępu.
      - do frytkownicy musisz dać zawsze pełno oleju - jak robisz np. kotlety czy
      ryby albo po prostu małą porcję frytek, to w garnku nie musisz wlewać do pełna
      (bo to płaskie rzeczy) a frytownica zawsze musi mieć max (chyba, że ta za 600
      ma jakieś super funkcje ;-)

      w sumie to moje (krótkie, zaznaczam, jedno lato) doświadczenie z frytownicą
      przekonało mnie, że nie tylko mogę żyć bez tego cuda, ale też w ogóle nie chcę
      go mieć

      pozdrawiam
      • Gość: jo.hanna Re: Frytkownica Philips Cucina - warto? IP: *.kabel.telenet.be 14.10.04, 08:55
        Mam Phylipsa, i nawet go lubie mimo ze frytki robimy dwa razy do roku. Fakt, ze
        ciezko sie to myje. Wlasciwie nie sposob doczyscic, chyba ze wykalaczka lub
        wicikiem..... No i robienie frytek dla wiekszej grupy osob jest pracochlonne, bo
        koszyczek ma niewielka pojemnosc. Jesli robisz frytki z 2 kg ziemniakow
        dwukrotne smazenie zajmnie ci ponad godzine, nie wspominajac juz nic o obieraniu
        ziemniakow.
    • landsbergk Re: Frytkownica Philips Cucina - warto? 14.10.04, 09:03
      Ja dostałam frytkownicę od ciotki, prawie nie używaną. Firmy nie pamiętam.
      Zastanawiałam się, dlaczego oddaje mi dobry sprzęt. A po pół roku sama
      wyniosłam ją na śmietnik.

      Przede wszystkim ciężko ją domyć. Jak już zaschnie, to mogiła. A zasycha jak
      tylko wystygnie. Tak jak pisze moja przedmówczyni, pod wodę wsadzić nie można.
      W pokrywie jest filtr, którego nie można moczyć, poza tym elektryka.

      Do mojej frytkownicy trzeba było na 1 raz wlać przynajmniej 1,8 l oleju.
      Wprawdzie pisali w instrukcji, że na jednym oleju można smażyć kilkakrotnie,
      ale mnie taki przesmażony olej już śmierdział.

      No i jeszcze jedno. Czy warto sobie niszczyć zdrowie objadająć się potrawami
      smażonymi w głębokim tłuszczu? My się szybko złapaliśmy we frytkową pułapkę i
      przybyło nam trochę tu i ówdzie.
      • Gość: Anka Re: Frytkownica Philips Cucina - warto? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.10.04, 09:39
        Hm, no to mam wątpliwości: na pewno plusem przy frytkownicy jest brak zapachu
        smażenia w całym domu, ale jeśli z tym myciem są takie problemy, to nie. Poza
        tym nie wiedziałam, że potrzeba aż tyle oleju...
        Z Philipsa Cucina są dwa modele, za 600 i 350 zł, przejdę się do sklepu i
        pooglądam. Oczywiście wszelkie uwagi/ porady mile widziane - uchronicie mnie
        najwyżej od wyrzucenia pieniędzy w błoto.
        • Gość: bolewora Re: Frytkownica Philips Cucina - warto? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.04, 11:08
          A ja kupilam sobie wlasnie nowa frytownice Tefel Visioclean ktora mozna w
          calosci / oprocz malego panela elektrycznego / myc w zmywarce i to jest to>
          Jezeli chcesz kupic frytownice to i nie miec problemow z domyciem jej to
          szczerze polecam
    • ka2 Re: Frytkownica Philips Cucina - warto? 14.10.04, 09:50
      w wątku o zbędnikach kuchenych na pierwszym miejscu wymieniłam frytkownicę
      właśnie ( niech ją diabli ;-)
      • linn_linn Re: Frytkownica Philips Cucina - warto? 14.10.04, 10:12
        Tak myslalam. Kupilam sobie szeroki garnek z koszyczkiem / a koszyczek ma
        raczke /. 5 euro. Tez uzywam 2 razy w roku.
    • Gość: RED lepsze frytki pieczone na blaszce w piekarniku :) IP: 193.0.117.* 14.10.04, 10:27
    • lunatica tez rozważam zakup frytkownicy... 14.10.04, 11:11
      u nas w domu (niektórzy :-)) robią frytki 4 razy w tygodniu, czasem po 22. mam
      juz dosyć rzeczy smierdzących olejem! muszę się zdecydować. może to dobry
      pomysł na prezent gwiazdkowy...
      • linn_linn Re: tez rozważam zakup frytkownicy... 14.10.04, 11:39
        Zamiast kupowac frytkownice namowilabym domownikow na zmiane diety. Na dluzsza
        mete bardzo niezdrowe.
        • lunatica linn_linn 14.10.04, 12:32
          w dwóch kwestiach póki co stoję na przegranje pozycji: frytki i vegeta do rosłu
          (dzięki bogu tylko do talerza, nie do gara :-)) i nie ma przeproś.
          ostatnio noszę się z zamiarem podmienienia zawartości tego jedynego słoichka z
          wegete na coś wegetopodobne w wyglądzie...
          • linn_linn Re: linn_linn 14.10.04, 13:41
            Fajny ten pomysl z vegeta. Jesli do garnka, mozesz kupic suszona wloszczyzne,
            utluc i dodac kardamonu / ktos wspominal na forum o takiej wlsozczyznie /.
            Jesli do talerza, poznaja sie, ale tamat mozesz sypac spokojnie do garnka.
    • margala a często jesz frytki? 14.10.04, 11:15
    • agszop Re: Frytkownica Philips Cucina - warto? 14.10.04, 13:42
      nie rozumiem tej "nawiści" do frytkownic - frytki uwielbiam ale tylko te z
      olejem :)
      tych z piekarnika nie znoszę bo są takie mdłe i zwyczajnie jakies suche.
      Myję cifem, dość szybko, szczotką na rączcę, płuczę pod bierzącą wodą choć mam
      stary model tefala - nie mam problemów
      olej? zmieniam po około 5 smażeniach i naprawdę frytki "nie śmierdzą"
      SMACZNEGO!
      • Gość: Anka Re: Frytkownica Philips Cucina - warto? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.10.04, 14:03
        Wracając do tematu:
        Już się skonsultowałam w sprawie frytkownic Philips Cucina, dwie znajome osoby
        mają ten tańszy model i sobie chwalą. Ta tańsza kosztuje obecnie około 350 zł,
        droższa prawie 600 - więc kupując tańszy będę mogła od razu kupić toster do
        kompletu (mam opiekacz i jest bardzo fajny).
        Posiadacze frytkownic twierdzą, że w znaczny sposób można zminimalizować zapach
        smażenia w całym mieszkaniu, są wygodne, nie pryskają itp. Zobaczymy!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka