IP: *.wroclaw.mm.pl 01.11.04, 22:47
Dzień w dzień mogłabym jeść szpinak. Podobno jest zdrowy ale raczej wszystko
w nadmiarze może szkodzić. Czy słusznie się obawiam?
Obserwuj wątek
    • Gość: baboon2 Re: SZPINAK IP: *.anu.edu.au / *.anu.edu.au 01.11.04, 23:35
      Slusznie. Szpinak wcale nie jest taki "zdrowy" jak by sie moglo wydawac.
      Zawiera bardzo duze ilosci kwasu szczawiowego, ktory nie dosc, ze wiaze wapn to
      u podatnych osob moze przyczynic sie do powstania kamicy szczawianowej. Nie
      jest tez dobrym zrodlem zelaza gdyz zelazo zawarte w szpinaku jest bardzo slabo
      przyswajalne (podobnie jak zelazo w innych produktach roslinnych). Zamiast
      wiadra szpinaku lepiej wiec zjesc "dla zdrowia" solidny befsztyk.
    • 7777777s Re: SZPINAK 01.11.04, 23:51
      z tym przyswajaniem przez organizm to są rózne szkoły, ja na podstawie
      obserwacji wyrobiłam sobie zdanie, że mikroelementy i witaminy są lepiej
      przyswajalne z produktów roślinnych niż zwierzęcych.

      Poza tym organizm tak działa ze jak czegoś nie potrzebuje to się nie ma na to
      ochoty.Dlatego właśnie trudno byłoby jeść codziennie to samo.
      • Gość: baboon2 Re: SZPINAK IP: *.anu.edu.au / *.anu.edu.au 02.11.04, 00:20
        Oczywiscie sa rozne "szkoly", jest tez polityka. Ale rowniez jest nauka i
        wyniki eksperymentow. Ja jestem wyznawca nauki (z natury i zawodu). Nie zgodze
        sie z tym, ze mikroelementy i witaminy sa lepiej przyswajalne z produktow
        roslinnych niz zwierzecych. To zalezy od mikroelementu, witaminy, rodzaju
        produktu roslinnego i zwierzecego.
        Zelazo roslinne niestety przyswaja sie 3-30 razy gorzej od zwierzecego bo ulega
        kompleksowaniu z roznymi produktami tzw. wtornego metabolizmu roslin (glownie
        fenolami). Powoduje to czeste problemy hematologiczne u osob na diecie
        weganskiej. Natomiast kwas szczawiowy tworzy z wapniem nierozpuszczalna w
        wodzie sol. Stad bierze sie podwyzszone ryzyko kamicy.
        To oczywiscie nie oznacza, ze nie zjem fettucine ze szpinakiem i ricotta. Zjem
        i to duzo...:-)
      • Gość: Majka Re: SZPINAK IP: *.wroclaw.mm.pl 03.11.04, 07:58
        Z tym solidnym befsztykiem to mam problem! Jestem (w końcu!) po usunięciu
        pęcherzyka żółciowego i teraz muszę trzymać dietę. Żadnych smażonych potraw, co
        najwyżej gotowane mięsko. A na mięsko nie mam chęci specjalnych.

        Nim doszło do zabiegu to byłam dwukrotnie w szpitalu. Przekładanie terminów
        zabiegu i solidne głodowanie doprowadziło mnie do anemii. Łykam żelazo w
        tabletkach. Ale właśnie od tego czasu, po wyjściu ze szpitala, odbiło mi na
        punkcie szpinaku. A za to kompletnie nie mam ochoty na biały ser. Mleka nie
        pijam. Z nabiału to własnie biały ser jadałam codziennie przed zabiegiem. Bo to
        mi nie szkodziło.
        Z kamieniami nie chciałabym mieć więcej do czynienia!!!
        Te złóciowe wystarczająco dały mi w kość ostatnio:(
        No to chyba trochę się "wyleczyłam" ze szpinaku po przeczytaniu waszych postów.
        Dzięki!
        • egipcjanka15 Re: SZPINAK 03.11.04, 11:02
          Jesli chodzi o roslinki bogate w zelazo, to radze przestawic sie na buraczki.
          Najlepiej sok swiezo wyciskany, choc to nie wszystkim smakuje. Z tym, ze taki
          soczek ma intensywne dzialanie, szczegolnie pity na czczo, wiec nie mozna
          przesadzic z iloscia i pic powoli. Oczywiscie kazda inna postac buraczka tez
          dobrze wplywa.

          Co do diety po usunieciu pecherzyka zolciowego, moja mama jest go pozbawiona od
          dosc dawna i je praktycznie wszystko. Tak, tak, nawet placki ziemniaczane i
          skore z golonki ;-)) i nie ma zadnych dolegliwosci. Oczywiscie wszystko w
          rozsadnych ilosciach, wszelkie smazeniny odsacza z nadmiaru tluszczy w reczniki
          kuchenne i co tlustsze rzeczy zapija czerwonym winem. I smazy tylko na dobrych
          olejach (oliwa nie-virgin, z pestek winogron itp), nigdy na smalcu, czy masle.
          Glowa do gory, jeszcze troche i ten befsztyk bedzie Ci dostepny. No, troche
          musisz poczekac, jesli operacja niedawno byla.
          • Gość: Majka Re: SZPINAK IP: *.wroclaw.mm.pl 03.11.04, 12:42
            Operacja to dopiero dwa tygodnie temu była. Tak więc muszę jeszcze trochę
            popościć:( Ale chyba w końcu zdrowieję, bo odzyskuję apetyt czego najlepszym
            dowodem jest, ze trafiłam na to forum. Od początku września czyli od momentu
            kłopotów ze zdrowiem nawet patrzec w stronę jedzenia nie mogłam.
            A to forum baaaardzo mi sie podoba
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka