Dodaj do ulubionych

czerwona herbata

02.11.04, 14:40
Witam :) Czy czerwona herbatę mogę słodzić miodem bez szkody dla jej
właściwości? I dodawać cytrynkę? Z góry dzięki. Ishka.
Obserwuj wątek
    • Gość: nana Re: czerwona herbata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.04, 16:15
      można mozna... nawet jej to doda smaku! poza tym ja piję tylko z cytrynką.. ale
      miód sam w sobie jest zdrowiuśienki :)
      • lis_ka Re: czerwona herbata 02.11.04, 17:07
        ja piję z mlekiem i cukrem. Rooibos cynamonowy w tej wersji smakuje mi wybornie.
    • tinea0 Re: czerwona herbata 02.11.04, 17:08
      Ostatnio przeczytalam, ze nie powinno sie dodawac do czerwonej herbaty mleka,
      cukru ani miodu, bo traci swoje wlasciwosci. Ale niestety nie moge sobie
      przypomniec, gdzie to przeczytalam, wiec nie wiem jaka jest naukowa wartosc tej
      informacji. Proponuje poszukac wiadomosci na stronach poswieconych herbatom
      albo zapytac w dobrym sklepie z herbata.
      • Gość: mouchi Re: czerwona herbata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.04, 17:44
        ja też coś takiego przeczytałam w sklepie na opakowaniu czerwonej herbaty
      • Gość: goska Re: czerwona herbata IP: *.gizycko.mm.pl 02.11.04, 19:29
        Troche ciekawostek:
        www.resmedica.pl/zdart129911.html
    • Gość: wiedzma Re: czerwona herbata IP: *.3web.net 02.11.04, 20:27
      Dodawanie czegokolwiek do tej herbaty, to dla mnie profanacja...
      Pije czerwona herbatke juz kilka lat.
      Nie wiem, moze na niektorych tak dziala, ze traca kg, ale na mnie nie. Moze na
      poczatku troszke mi ubylo tu i owdzie, ale tak sie "trzyma", wiec nie zauwazam
      juz roznicy.
      Pijam jedynie oryginalna chinska - prasowana w kosteczki - mozna kupic w
      dobrych aptekach i sklepach zielarskich (pakowana po 40 w pudelka; z
      hologramem; aha! ostatnio pojawily sie jej podrobki...). Jest o wiele wiele
      mocniejsza niz "polskie" czerwone herbatki. Na kubek daje 1/2 kostki - a i tak
      jest za mocna..
      Zycze smacznego :)
      P.S. Do jej smaku trzeba sie jednak przyzwyczaic... Zaczynalam wiele lat temu
      od zielonej, apozniej przeszlam na czerwona..
      • tinea0 Re: czerwona herbata 03.11.04, 08:21
        Ja tez nie widze efektow odchudzajacyh :(. Ponoc zeby schudnac trzeba pic
        conajmniej 5 szklanek dziennie, a az tyle czerwonej herbaty nie pije (musi tez
        byc czas na zielona :) ), ale na pewno 3 szklanki dziennie wystarcza, zeby
        zaczela korzystnie dzialac na procesy trawienne.
    • qubraq Re: czerwona herbata 04.11.04, 17:47
      Przepraszam że się wcinam w mądrą dyskusje ale z przykrościa znajduję iż nie
      wiem na czym polega różnica między herbatą czarną a czerwoną. Wstydzę sie
      swojej pospolitości w tym tak zacnym gronie ale chyba lepiej zapytać niz dalej
      być nieświadomym. Co do regulowania trawienia to wiem że napar herbaciany ma
      odczyn zasadowy i raczej utrudnia trawienie, które jest przecież procesem
      kwasowym, czyż nie? Może nasz człowiek w Pekinie, noszący nick od Fryderyka cos
      podpowie?
      Andrzej
      • Gość: wiedzma Re: czerwona herbata IP: *.3web.net 04.11.04, 20:21
        Juz ktos wyzej o tym pisal... ale znalazlam cos jeszcze na ten temat - znacznie
        szerzej :

        www.omega.win.pl/cze.html
        PU-ERH

        Królowa chińskich herbat

        Pu-erh ( czytaj : pu-er ) to wspaniała herbata o właściwościach zdrowotnych.
        W Chinach

        jest znana od dawna. Za poradą osobistych lekarzy pili ją cesarze chińscy
        zarówno ze

        względów leczniczych, jak i profilaktycznych. Po wielu badaniach zaakceptowana
        została

        również w Europie, gdzie doceniono jej szczególne właściwości powodujące utratę
        nadmiaru tkanki tłuszczowej oraz przywracające prawidłowy metabolizm organizmu.

        Pu-erh jest herbatą czerwoną – częściowo fermentowaną, w odróżnieniu od herbaty
        czarnej- fermentowanej i zielonej – niefermentowanej. Nazwa Pu-erh pochodzi od
        miejscowości Puer w prowincji Yunnan, dokąd zwożono herbatę na targ z
        górzystych upraw okolic Simao i Xishuangbanna. Właściwa herbata Pu-erh jest
        typowym produktem Yunnanu, gdzie rosną specjalne gatunki drzew herbacianych
        zwanych Qingmao-

        „ Królewskie Drzewa „ . Herbata Pu-erh jest typowym produktem zyskuje swój
        zminiepowtarzalny smak i charakterystyczny aromat oraz lecznicze właściwości
        dzięki specjalnemu procesowi produkcji, stosowanemu blisko dwóch tysięcy lat. W
        odróżnieniu od innych herbat, które powinny być świeże, Pu-erh musi leżakować w
        odpowiednich warunkach, a jej proces produkcji nie może zostać skrócony. Jest
        to bardzo ważne, ponieważ w okresie dojrzewania liści powstają w nich
        charakterystyczne dla tej herbaty flawonoidy. Camelia sinensis – roślina,
        której liści używane są do produkcji herbat zawiera

        dużo różnych związków biologicznie czynnych, takich jak garbniki, alkaloidy,
        flawonoidy, aminokwasy, pierwiastki śladowe ( wapń, magnez, żelazo, cynk,
        mangan, miedź, selen ) oraz witaminę E. Herbatę Pu-erh odróżnia od innych
        herbat duża zwartość tych związków, a szczególnie flawonoidów, które nadają
        herbacie Pu-erh charakterystyczny smak i aromat ziemi. Związki flawonoidowe
        uszczelniają i wzmacniają ściany naczyń krwionośnych, zapobiegają krwawieniom ,
        a także są pomocne w leczeniu miażdżycy. Posiadają one właściwości moczopędne,
        poprawiające krążenie krwi w naczyniach wieńcowych, obniżają ciśnienie,
        rozkurczają mięśnie gładkie naczyń krwionośnych i przewodów żółciowych oraz
        wykazują właściwości antyagregacyjne ( zapobiegające „ zlepianiu się” płytek

        krwi ).Ponadto flawoidy wykazujące właściwości przeciwutleniające (
        stabilizatory procesów utleniania, a także odtruwające – wiążą i kompleksują
        metale i toksyny. Zawarte w herbacie Pu–erh związki aktywują enzymy pokarmowe
        do wydzielania soków trawiennych oraz pobudzają perystaltykę jelit. Wszystkie
        te właściwości wpływają na metabolizm tłuszczowy, zmieniając ilość tłuszczu w
        tkance podskórnej. Osoby z dużą nadwagą, pijąc regularnie herbatę Pu-erh
        wilości od 3 do 5 filiżanek dziennie, mogą stracić w ciągu miesiąca nawet do 10
        kg wagi bez stosowania specjalnej diety. Chociaż brzmi to niewiarygodnie – jest
        całkiem realne, co potwierdziły badania lekarzy prowadzone w Chinach i we
        Francji. Testując grupę osób z nadciśnieniem stwierdzono również normalizujący
        wpływ herbaty Pu-erh na nadciśnienie. Dodatkowo badania naukowców japońskich
        potwierdziły, iż mniej zaawansowanych przypadkach, może ona normować proces
        nowotworowy. Tak więc pijąc herbatę Pu-erh możemy wpłynąć na długość naszego
        życia. Na rynku polskim jest dużo herbat Pu-erh. Należy jednak pamiętać aby
        kupować tylko te, które posiadają atest SANEPID- u, ponieważ trafiają się
        niekontrolowane odpady produkcyjne najniższego gatunku, które mogą się okazać
        szkodliwe dla organizmu. Prawdziwa i dobrej jakości herbata Pu-erh podczas
        zaparzania szybko nabiera koloru, wydzielając charakterystyczny aromat
        wilgotnej ziemi. W czajniku lub w filiżance zalewamy 2-2,5g ( kostkę ) herbaty
        wrzącą, najlepiej źródlaną wodą i zostawiamy pod przykryciem na czas od 2 do 5
        minut. Czynność można powtórzyć zalewając 2-3 krotnie te same liście. W
        odróżnieniu od herbaty zielonej, którą należy pić na czczo, Pu-erh pijemy po
        jedzeniu. Nie należy herbaty słodzić, ponieważ cukier neutralizuje większość
        jej właściwości.


        Odmiana, pochodzenie, uprawa
        Liście herbaty Pu-erh Są mięsiste, ostro zakończone. Posiada intensywny smak i
        nawet po kilkakrotnym zaparzeniu ten sam kolor aromat. Dzięki tym cechom stala
        się znana w świecie, zyskując miano "czerwonego zlota"
    • Gość: wiedzma !!!!!!!!!!!!!! czerwona herbata IP: *.3web.net 04.11.04, 20:25
      Tutaj adresik stronki z fotka tej prawdziwej chinskiej czerwonej herbatki,
      ktora mozna dostac w aptekach i sklepach zielarskich...
      www.vol-mal.com.pl/katalog/puerh/puerh.htm
      • Gość: Cynamoon Re: Jeszcze cos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.04, 22:47
        To ja jeszcze dodam, ze czerwona herbata (wlasciwie chyba nie do konca
        poprawnie) nazywany jest rowniez rooibos, o ktorym pisze Liska ( a ktory mozna
        jak najbardziej pic z mlekiem i cukrem). Nie jest to herbata, ale ostrokrzew
        afrykanski. Ma miodowy posmak i piekny kolor oraz wszelkie dobroczynne
        substancje. Nie zawiera kofeiny, poleca sie ja nawet bardzo malym dzieciom ;-)
        • Gość: wiedzma eeeeeeeeeeeeeee.... IP: *.3web.net 05.11.04, 05:33
          ROOIBOS TO NIE CZERWONA HERBATA!!!

          omihal.republika.pl/rooibos.html
          Krótka historia:
          Rooibos nie jest typową herbatą, wytworzoną z krzewu z pochodzącego z rodziny
          Camellia, produkowany jest z czerwonokrzewu (Aspalathus linearis), znany jest
          również pod nazwą Redbush, Redbos.
          Herbata ta znana jest stosunkowo krótko, jej początki przypadają na pierwsze
          lata XX wieku, kiedy to Rosjanin Benjamin Ginsberg pierwsz zainteresował się
          krzewem uprawianym w górach Cedar w Afryce Południowej, niedaleko Kapsztadu.
          Ponieważ pochodził z rodziny handlującej herbatą, potrafił wprowadzić i
          wypromować nową herbatę na rynek. Z czasem rozpoznano wartość Rooibosa i
          opracowano metody polowej uprawy tej herbaty.
          Po kryzysie wywołanym II wojną światową nastąpiło załamanie rynku i wielu
          plantatorów splajtowało. Doprowadziło to do powstania w 1954 roku Redbos-Tea-
          Control-Board, która nadzorowała produkcje herbaty w Afryce Południowej. W 1994
          roku wszystkie plantacje zostały sprywatyzowane.
          Krzew czerwonokrzewu osiąga wysokość do 2 metrów, liście przypominają igły
          sosnowe, kwitnie na żółto w październiku. Gałęzie zbierane są od lata do
          wczesnej jesieni.

          Herbata zdrowia:
          Popularność Rooibosowi przyniosło odkrycie właściwości zdrowotnych.
          Herbata ta jest:
          - bogata w minerały, m.in. wapń, sód i magnez;
          - bogata w antyutleniacze;
          - nie zawiera kofeiny;
          - niska zawartość garbników;
          Ze względu na brak kofeiny, herbatę rooibos można pić w dużych ilościach oraz
          bez obawy wieczorem, przed zaśnięciem. Nadaje się też znakomicie jako herbata
          uspokajająca, pomaga przy bólach głowy. Herbata ta nie zawiera konserwantów ani
          barwników.
          Może bez przeszkód być podawana dzieciom, pomaga też przy schorzeniach jelit.
          Zawiera dużo fluoru, toteż korzystnie wpływa na szkliwo zębowe i zmniejsza
          podatność jamy ustnej na infekcje.



          • Gość: Cynamoon Re: eeeeeeeeeeeeeee.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.04, 09:00
            Totez napisalam, ze nieslusznie jest nia nazywany ;-)
            • anmanika Re: eeeeeeeeeeeeeee.... 05.11.04, 10:56
              Roiboos dziala swietnie na lamliwe paznokcie, probowalam to wiem:)
              • Gość: Cynamoon Re: eeeeeeeeeeeeeee.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.04, 10:59
                I nie tylko na paznokcie.
                To ogolnie dobroczynna i pyszna herbatka.
                Bardzo ja lubie ;-)
    • qubraq Re: czerwona herbata a Roibos 05.11.04, 21:09
      Wiecie co zrobiłem na Roibosie - nalewkę! ma smieszny smak.
      Andrzej
      • Gość: Cynamoon Re: czerwona herbata a Roibos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.04, 21:15
        Ale smieszny dobry czy smieszny niedobry???
        :-)
      • Gość: ala Re: czerwona herbata a Roibos IP: *.dsl.mbay.net 06.11.04, 01:49
        ja zrobiles nalewke? I jaki ten smieszny smak?
    • qubraq Nalewka z rooibos'a 07.11.04, 14:02
      Awyczajnie do słoiczka 0,4 l nasypałem łyżeczkę kopiatą wiórków i zalałem
      ćwiartką okowity z Berbeluchy czyli samogonu. postalo to z kilka miesięcy i
      odcedziłem i zacząłem próbować dodając różnych przysmaków nalewkowych.
      A śmieszny smak - no taki trochę likierowy coś między moją bernardynką a
      piołunem zmieszanym z poziomką lub może bardziej Chartreuse ale tam sie czuje
      ciutkę mięty indiańskiej porastającej łąki u podnóża klasztoru i cos takiego
      jak drobnolistna bazylia cytroodoris... No nie potrafię opisać tak jak smakosze
      win na forum WINA.
      Andrzej
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka