Gość: n0str0m0
IP: 202.172.58.*
15.12.04, 07:59
czyli chinski eintopf
jak raz w sam raz na zime
fotografowane i opisane tutaj
www.mybuddies.net/forum/forum_posts.asp?TID=963&PN=1&TPN=1
osobiscie wole co tu nazywa sie mee sua jako kluske
co sie ja kupuje w paczce kartonowej w peczkach przewiazanych sznurkiem
cienka a przekroju okragla
gotowanie tej paczkowej odbywac sie moze prosto w zupnym wywarze
ale
i teraz wazne
do podstawowego lekkiego bulionu
(kurka, kapusta, grzyb i proszek zupny z anszuly lub sos rybny)
dodaje sie na osobe
lyzke mielonej swinki z lekka domieszka czosnku luzem
i cztery listki kai lan'u albo innego szpinaku
w tym gotuje sie kluski mieszajac lekko by nie przywarlo
i gdy po paru minutach sa gotowe
wlewa do miseczki w ktorej na dnie czeka surowe jajko polane delikatnie olejem sezamkowym
gore posypuje sie usmazona w glebokim oleju cebula - jedna lyzka
paroma wiorkami szczypiorku
oraz prazonymi w tluszczu suchymi anszuami (ikan bilis) - jedna lyzka
podaje sie z miseczka sosu sojowego z posiekana czili
mozna do tego dodac soku z lemonki
opcjonalnie
smacznego
nostromo