Gość: Cynamoon
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
24.12.04, 23:34
Moj ojciec i ciotka wspominali dzisiaj taka rzecz: mianowicie sporo startej
marchwi dusilo sie z makiem (wstepnie surowym), miodem i przyprawami
korzennymi (obowiazkowo cynamon i gozdziki) i chyba bakaliami do miekkosci.
W tzw. miedzyczasie robilo sie zwykle drozdzowe ciasto a nastepnie
rozwalkowywalo je i nakladalo farsz marchwiowo-makowy. Potem zwijalo jak
strucel i kroilo w ukosne kawalki i pieklo w piekarniku.
Po upieczeniu polewalo sie podgrzanym plynnym miodem.
Calkiem oryginalna potrawa ;-)
Znacie to?