Dodaj do ulubionych

mój sylwester...

28.12.04, 22:26

Przyjadą do nas znajomi, i z pewnych względów zostaniemy w domu... jednak
chciałabym, by ten wieczór był wyjatkowy i zamierzam zacząć jego wyjatkowość
od kuchni..
- Makaron ze szpinakiem,
- pierś indycza nadziewana śliwkami i morelami
- pomidorki z mozarellą i bazylią - na ciepło
- łososiowe carpacio lub sałatka z surowego łososia z bazylią, cebulka, natką
pioetruszki i avocado..
do tego zimne zakąski:
- wiejska prawdziwa kiełbasa
- smalec domowej roboty
- ogórki kwaszone własnej roboty
- sery
- pasztet własnej roboty...
- masełko czosnkowe
- chrupiące bagietki

nie za drogo a mysle, że atrakcyjnie?? co o tym sądzicie? Co dodać, co odjąć??
KIKA
Obserwuj wątek
    • marghe_72 Re: mój sylwester... 28.12.04, 22:32
      Brzmi smakowicie.
      mozzarela i pomidory na ciepło? Jak?
      Zapieczone?
      • kika_kika Re: mój sylwester... 28.12.04, 22:36

        > Brzmi smakowicie.
        dzięki :)
        > mozzarela i pomidory na ciepło? Jak?
        > Zapieczone?
        tak, być może w wydrążonym pomidorku zagości niespodzianka... łosoś albo
        orzech... i na to plasterek mozarelli... zapieczone w żaroodpornym naczyniu.
        KIKA


        • marghe_72 Re: mój sylwester... 28.12.04, 22:39
          Mniammm.
          Tylko nie spędź całej nocy w kuchni
          Szampanskiej zabawy życzę:)
          • kika_kika Re: mój sylwester... 28.12.04, 22:42

            > Tylko nie spędź całej nocy w kuchni
            no własnie to wszystko jest w miare możliwości szybkie do
            przygotowania/odgrzania :) część rzeczy zrobię juz w czwartek ...

            > Szampanskiej zabawy życzę:)
            dzięki sliczne i wzajemnie :)
      • qubraq Re: mój sylwester... 30.12.04, 10:22
        Sami we dwójkę w 41 rocznicę poznania się, z psami, telewizorem, internetem i
        butelką szampana; do jedzenia resztki poświateczne, których jest jeszcze dużo,
        dużo, żona znów sie popłacze, że nie zaprowadziłem jej na bal do pałacu, ja
        troche kulejący bo wczoraj bawiąc sie z młodszą suką na spacerze walnąłem sie w
        kolano a i tak będę musiał od północy pilnować żeby podochoceni zabawą i wódą
        sąsiedzi, którzy wylegną masowo na dwór, nie spalili mi ogrodu petardami i
        rakietami! Na szczęście psy się nie boją kanonady ale u sąsiadów suczka dostaje
        amoku - wymiotuje i sika ze strachu latając od kata do kąta!
        Wesołej Zabawy Sylwestrowej!!!
        Andrzej
    • aankaa zrezygnowałabym z czosnkowych smakołyków 28.12.04, 22:50

      • marghe_72 Re: zrezygnowałabym z czosnkowych smakołyków 28.12.04, 22:51
        jesli wszyscy będą naczosnkowani to nikomu aromacik nie będzie wadził:)
        a czosnek ponoc jest afrodyzjakiem ;-)
      • kika_kika Re: zrezygnowałabym z czosnkowych smakołyków 28.12.04, 23:45
        :) gdyby gośćmi byli mniej znani mi ludzie, to tak, zrezygnowałabym, bo nie
        każdy lubi czosnek, ale... akurat towarzystwo sylwestrowe uwielbia czosnek i
        wręcz na wniosek gości ma go nie brakować w potrawach :) więc... gość - nasz
        Pan - czosnku nie będę oszczędzać :)

        Pozdrawiam,
        KIKA

        ps. mój mąż na mnie mowi: czosnkowa panienka :D
        • aankaa wycofuję się 29.12.04, 00:26
          > gość - nasz Pan - czosnku nie będę oszczędzać :)

          z lekką zazdrością ... gdybym mogła władowałabym czosnek do owocowego jogurtu :)
          • kika_kika Re: jogurt czosnkowy - przepis :) 29.12.04, 11:44

            >
            > z lekką zazdrością ... gdybym mogła władowałabym czosnek do owocowego
            jogurtu :


            :) no własnie tacy goście będą :) ja tez czosnek mogłabym nawet do budyniu
            dodać :)
            a co do jogurtu - moim gościom zawsze smakuje sos czosnkowo bazyliowy na
            jogurcie. duzy jogurt zott do tego 1 cebulka drobniuto posiekana, 1 bazylia
            porwana, sól pieprz i .... pół główki czosnku :)
            sos ten robię do mięs z grila czy z pieca - :) a goście polewają nim wszystko
            co sie da :)
            KIKA
            • Gość: Mycha sos czosnkowy z jogurtem - przepis :) IP: *.zefa.pl 30.12.04, 09:55
              spróbuj taki sos:
              1 czesc jogurtu naturalnego (zott najlepszy)
              1 czesc smietany gestej kwasnej 18% lub 12% (znowu zott)
              1 czesc majonezu

              do tego czosnku tyle ile lubisz, czyli nawet i 1 cala glowka, bazylia, oregano
              i kazde przyprawy ktore sa wedlug Ciebie pyszne
              wymieszaj i zostaw w lodowce z pol godziny zeby sie przegryzlo...

              beda paluchami wylizywac tak ja to robie, zapewniam!!
              • Gość: jezowka Re: sos czosnkowy z jogurtem - przepis :) IP: 62.29.248.* 30.12.04, 10:24
                Doskonały też bez jogurtu - circadwie części jogurty, jedna śmietany, sól,
                pieprz, dużo czosnku, cytrynka koniecznie... do pieczonych ziemniaków to jest
                zdecydowanie to...

                jeżówka
                • kika_kika Re: sos czosnkowy z jogurtem - przepis :) 30.12.04, 10:40
                  ja robię bez majonezu - bo u mnie jakoś nikt za tym nie przepada... ale często
                  dodaję jakiś sos w proszku.... knora xczy coś... chemia bo chemia.. ale... sos
                  ciut gęstszy no i smak poprawiony :)

                  KIKA
    • mysiulek08 Re: mój sylwester... 28.12.04, 22:55
      Ta salatka z lososia nazywa sie ceviche i moze byc z kazdej innej morskiej
      ryby, SWIEZEJ i tlustej a takze z owocow morza, tez rzecz jasna swiezych.
      • kika_kika Re: mój sylwester... 29.12.04, 12:30

        hej hej... chyba będzie mały problem z łososiem - świeżym.. :( miał przyjechać
        z nad morza przesyłką konduktorską od teściowej ;-) ale... cos tam nie wyszło i
        nie będzie... czy w sklepie rybnym (bo nie pytam nawet o supermarket) mozna
        wierzyc, że świeży to naprawde świeży?? Czy nie wlepią mi mrozonego (a może
        taki może być?), czy lepiej kupić... wędzonego? - bezpieczniej?

        KIKA
        • Gość: marghe_72 Re: mój sylwester... IP: *.acn.waw.pl 29.12.04, 14:19
          w czwartki zazwyczaj jest dostawa swiezych ryb, Przynajmniej w w-wie
          • lama_83 Re: mój sylwester... 29.12.04, 14:43
            cholera Kika, wpadłabym do Ciebie na takiego sylwka :)
            • kika_kika Re: mój sylwester... 29.12.04, 23:48
              cholera :) to tylko tak pięknie wygląda :) jak zwykle pewnie coś przypalę,
              posolę 2 razy albo będzie niedopieczone.. chociaż.. takie wpadki mam
              zarezerwowane na przybycie teściowej :D (powaga!! - ostatnia massakra - kuskus -
              gorszy od kaszki manny i twardszy od dębu - bleee)..


              KIKA
        • mysiulek08 Re: mój sylwester... 29.12.04, 17:44
          Przyznaje, ze w kraju nie robilam nic z surowego lososia, no chyba, ze u
          wujostwa nad morzem, ale tam mialam mocna sile fachowa:). Tutaj nauczylam sie,
          ze jak losos swiezy to swiezy, czy to w supermarkecie, czy na targu. Smak
          ceviche z wedzonego lososia bedzie zupelnie inny no i nie bedzie to juz
          ceviche:) Fakt, ze to moje nasolenie nie jest prawidlowoscia w ceviche, ale
          sole dla bezpieczenstwa, w kazdym razie sprobuj kupic swiezego lososia.
    • Gość: emi28 Re: mój sylwester... IP: 80.50.27.* 29.12.04, 18:07
      Bardzo smakowicie brzmi ta pierś indycza nadziewana. Podpowiesz jak zrobić?
      • kika_kika pierś indycza :) 29.12.04, 23:45
        Bardzo chętnie :)

        na 4 osoby:
        5 łyżek oleju, sól, pieprz - biały, liść laurowy, zioła prowansalskie odrobinka
        cynamonu, ziele angielskie - z tego przyrządzam marynatę.
        pierś nacinam lekko po wewnętrznej stronie i w nacięcie wciskam na maxa śliwki
        i morelki - baaaaardzo gęsto i duzo :)i posypuje je lekko cynamonkiem (ja
        cynamon i czosnek mogłabym dodawać do wszystkiego!!) - zaciskam mięsko i na
        czas marynowania (ok. 12-18 godz.)obwiązuję sznureczkiem. Jak akurat nie jestem
        na diecie to po zewnętrznej stronie cyca robię płytkie nacięcia i wkładam w
        nie... słoninke :). Potem hop do pieca - w formie z przykryciem z folii alum.
        na jakąś 1 -1,5 godz. a potem... to już tylko smacznego :)
        KIKA
        • Gość: emi28 Re: pierś indycza :) IP: 80.50.27.* 30.12.04, 00:00
          Bardzo dziękuję :) Jeśli nie masz nic przeciwko to i u mnie na stole pojawi się
          to danie. Brzmi naprawdę smakowicie :) Pozdrawiam i zyczę udanego Sylwestra -
          od strony kulinarnej na pewno będzie niezapomniany :)
          • kika_kika Re: pierś indycza :) 30.12.04, 10:04
            absolutnie nie mam nic przeciwko :)
            udanej zabawy i zachwytów gości życzę :)

            KIKA
    • Gość: agnieszka miecho? IP: *.cable.wanadoo.nl 31.12.04, 11:43
      mam nadzieje, ze wiesz,ze wsrod znajomych na 100% nie ma wegetarian... ae
      wszystko brzmi smakowicie!:) tylko moze jakis deser...?
      • kika_kika Re: miecho? 31.12.04, 19:40

        wegetarian brak :)
        deser, oczywiście że jest :)
        clafouties z bananami cynamonem i czekoladą ;-)

        Pozdrawiam sylwestrowo
        KIKA

        ps. jeszcze 20 min i pieczeń będzie gotowa ;-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka