Dodaj do ulubionych

Kto liczy kalorie?

15.01.05, 22:52
Jakoś straszna ilość przepisów jest strasznie, strasznie kaloryczna. Polskie
uwarunkowania?
Obserwuj wątek
    • pan_pndzelek Re: Kto liczy kalorie? 15.01.05, 22:58
      Przepraszam, że odpowiem jako pierwszy... ale... liczenie kalorii to chyba
      ciężka choroba, podobna do spożywania margaryny zamiast masła... jedzenie
      robimy wszak dla smaku a nie dla jego rzekomo zdrowotnych walorów czy też
      taniości... Kuchnia ma być SMACZNA... reszta jest jakby mało istotna...
    • orissa Re: Kto liczy kalorie? 15.01.05, 23:06
      Nie liczę kalorii. Jak coś mi smakuje to może mieć nawet 5000 kalorii a i tak
      zjem.
    • figa9 Kalorie? A co powiesz na to... 15.01.05, 23:16
      Mam "Współczesną kuchnię domową" Haliny Gniewkowskiej z roku pańskiego 1929.
      Tam to dopiero są kaloryczne przepisy. Nazwy bardzo kuszące: Badyjanki,
      Merengi,Zwibak i inne...Pełna egzotyka, aczkolwiek mam wielką ochotę spróbować
      kilku... no ale na pewno nie ciasta, bo...
      Zacytuję przepis na Baby petynetowe, może na Wielkanoc ktoś wypróbuje ;-)
      Dwie kopy żółtek (czyli 120 szt.) bić mocno przez godzinę, wlać w donicę
      (makotrę) dodać 200 gr.
      (pół funta) drożdży rozrobionych w szklance mleka, rozmieszać, wsypać soli,
      kwartę mąki, sypiąc po łyżce i ciągle wiercąc w jedną stronę, wlać powoli,
      ciągle mieszając, kwaterkę letniego masła, znowu pół kwarty mąki tym samym
      sposobem, potem kwaterkę masła, znowu niepełne pół kwarty mąki i jeszcze 1 1/2
      kwaterki masła - wiercić dobrze, aby grudek nie było,na końcu wsypać 400 gr. (
      funt) pudru i wybijać godzinę, dopóki nie będzie odstawać; postawić w cieple.
      Gdy wyrośnie, leje się do doniczek połowę, zostawia w cieple, niech wyrośnie i
      potem wstawia bardzo ostrożnie do letniego pieca. Najmniejsze trącenie szkodzi
      tej babie.
      Tak więc przepisy FK są można by rzec dietetyczne ;-)
      • jottka nobo 15.01.05, 23:35
        kaloryczność kuchni od klimatu zależy - nawet współczesne jej modyfikacje nie
        zlikwidują zapotrzebowania mieszkańca północy na pożywną zupę z wkładką mięsną w
        styczniu, a za to latem będzie wcinał dietetyczny chłodnik pod sałatke
    • Gość: mika_p Re: Kto liczy kalorie? IP: *.c156.petrotel.pl 16.01.05, 00:09
      Przecież kalorii nie widac, to jak przeciętny człowiek ma je liczyć ? ;-) Może
      w CERNie by dali radę.
    • Gość: kasiunia-bt Re: Kto liczy kalorie? IP: *.elementy.pl 16.01.05, 01:48

      a mimo wszystko ja i tak licze kalorie =) wole mniec kontrole nad swoim
      ciałkiem /wole zjeść cos mniej kalorycznego lub mało czegoś wysoko
      kalorycznego=)/
    • dispell Re: po pierwsze... 16.01.05, 09:21
      ...czy to chodzi o te małe czarne co to drą się po nocach o jakimś góralu co to
      na Batorego sie spóźnił i został kaszebą?
      Po drugie - a gdzie przyjemność z jedzenia? W końcu gdybyśmy jedli tylko po to
      aby żyć wystarczyłaby papka z białka i innych przydatnych składników.
      A po za tym - wszyscy zdrowi - chyba...)))
      • siostraheli Re: po pierwsze... 16.01.05, 10:02
        Nadchodzi taki moment w zyciu czlowieka, ze trzeba liczyc nie tylko kalorie ale
        takze cholesterol i dotyczy to nawet zdeklarowanych sybarytow. Wiec moze
        zawczasu sobie czasem troche policzyc.
        • dispell Re: po pierwsze... 16.01.05, 10:16
          Nie jadam słodkości bo mi nie smakują, z tego samego powodu nie słodzę niczego,
          kawy nie pijam jak już kiedyś rzekłem - z lenistwa - wystarczy tych wyrzeczeń,
          bo jeszcze trochę to człowiek za życia będzie jako ten Tuth - ankh - amon...)))
          • siostraheli Re: po pierwsze... 16.01.05, 10:24
            mozna przy pewnej dozie samozaparcia zrezygnowac ze smalcu, majonezu, salami i
            kabanosow, zeby w starszym wieku nie sikac do kwiatkow w ramach sklerozy.
            • dispell Re: Hihi... 16.01.05, 10:32
              Uważasz, że rezygnacja nawet całkowita z tych trzech produktów uchroni Cię
              przed "złym" cholesterolem?No to do tego dołóż jeszcze: Mleko tłuste
              Sery biały tłusty, ser żółty
              Żółtko jaja
              Podroby
              Gęsi, kaczki; ryby: śledź, węgorz, sardynki, halibut
              Tłuste wędzone mięso
              Śmietanka
              Łój, smalec, margaryna, bekon
              Frytki, placki ziemniaczane
              Fasola, groch, kapusta
              Grzyby
              Czekolada, słodycze, czekoladki, ciastka
              Alkohol, płynna czekolada, kakao
              Miód, dżem, marmolada
              Majonez
              Pączki, kremówki, cukierki, ciastka przygotowywane na tłuszczu

              No i znaczne ograniczenie: • Mleko niskotłuszczowe,
              • Żywność pochodzenia morskiego,
              • Czekolada gorzka,
              • Orzechy włoskie i laskowe,
              • Pieczywo jasne,
              • Olej sojowy, słonecznikowy, masło roślinne,
              • Cukier,
              • Kompoty, kisiele, musy, galaretki, budynie,
              • Makaron bezjajeczny,
              • Chude mięso: cielęcina, wołowina, kurczaki, indyki w postaci: duszone,
              gotowane, pieczone w folii, pergaminie, potrawki.

              ...))) A wątek był na temat liczenia kalorii...)))
              • michaelandro Re: Hihi... 16.01.05, 12:20
                Ja ostatnio zwracam uwagę żeby było nie tylko smacznie ale i zdrowo. Przecież
                to nie takie trudne. A do tego dużo ruchu!! I życie jest piękne :)
              • martvica Re: Hihi... 16.01.05, 13:17
                dispell napisał:

                > Uważasz, że rezygnacja nawet całkowita z tych trzech produktów uchroni Cię
                > przed "złym" cholesterolem?No to do tego dołóż jeszcze:

                (...)
                > Fasola, groch, kapusta

                Nieprawda!!!

                > Grzyby

                Też nieprawda!!!

                > Miód, dżem, marmolada

                Nie wydaje mi się...
                (...)
                > • Orzechy włoskie i laskowe,

                Nieie...

                > • Olej sojowy, słonecznikowy, masło roślinne,

                Też się mi nie wydaje...

                > • Cukier,
                > • Kompoty, kisiele, musy, galaretki, budynie,
                > • Makaron bezjajeczny,

                Eeeee...

                Dispell, czy nie chodziło Ci o produkty zawierające po prostu tłuszcz bądź
                cukier? To nie jest równoznaczne z cholesterolem. W roślinach go nie
                uświadczysz. A strączkowe dla wysokocholesterolowców są wręcz zalecane.
                No chyba, że mnie na uczelni okłamują - co też jest możliwe skądinąd:)
                pozdrawiam
                Martva
                • dispell Re: To są zalecenia... 16.01.05, 13:51
                  diety niskocholesterolowej, sprawdź:
                  na przykład tutaj:
                  zdrowie.medicentrum.pl/ed/0/do/lifestyle/foods/diets/?f=d5
                  lub tutaj:
                  www.twojadieta.info/dieta/niskocolesterolowa/
                  sęk w tym, ze mało ważne jest co się nam wydaje, myślisz,że w kuchni nie ma
                  mitów?
                  ...)))
                  • egaheer82 Re: To są zalecenia... 16.01.05, 14:22
                    Hmmm...
                    Sterole sterolom nierówne, cholesterol zawieraja wyłącznie produkty zwierzęce.
                    Nie wiem jak się zachowuje ergosterol z grzybów, ale fitosterole roslinne -
                    miedzy innymi ze strączkowych właśnie - maja podobna budowę do cholesterolu,
                    dzięki czemu blokują jego wchłanianie z pokarmu. A już taki dżem to cholesterolu
                    nie ma prawa zawirać, bo jest beztłuszczowy. Cos chyba przekombinowali w tych
                    dietach... Myślę że one są od razu niskocukrowe, a nie tylko niskocholesterolowe:)
                    Pozdrawiam ciepło
                    Martva
    • basia553 Re: Kto liczy kalorie? 16.01.05, 12:31
      wprawdzie walcze od lat z nadwaga, ale na pewno nie dodam do czegos margaryny
      zamiast masla, tylko po to, aby zmniejszyc ilosc kalorii. Lepiej zrezygnowac z
      kilku innych , mniej waznych a kalorycznych produktöw na codzien. Poza tym
      nie jadam na codzien takich bomb kalorycznych, wiec bez przesady. od czasu do
      czasu cos mi sie nalezy, nie?:))))))
      Nawiasem möwiac: czy poröwnywaliscie smak seröw tej samej nazwy ale raz typu
      light, raz normalnie? Wole zjesc troche mniej sera, ale "prawdziwego"
      • Gość: jo.w Re: Kto liczy kalorie? IP: 195.94.193.* 18.01.05, 11:17
        bardzo ładnie napisałaś: Lepiej mniej, a lepsze.
        ja jestem szczupła, ale swojego czasu bywało różnie :-)
        może zamiast liczenia kalorii następujący sposób: w tygodniu dieteycznie:
        jogurt z płatkami, poźniej jabłko, pożniej sałatka (ale pożywna ;-) nie tam
        zadne 3 listki sałaty i pol pomidora! + pieczywko (z masłem! a nie sztuczną
        ohydą), wieczorkiem juz oszczędnie bardzo.
        Za to w weekend, coś dobrego, moze być kaloryczne, czasem się od zycia należy,
        do tego dobre wino... No i jak się tak nastoję i nagotuje, to juz nawet głodna
        nie jestem.
        Dwie dobre rzeczy z tego wynikają: jak sobie człowie podje, to zadowolony z
        zycia, a w tygodniu oszczędzam dużo czasu na gotowaniu (sałatkę robię zazwyczaj
        raz na 2 dni, w pudełko i do pracy).
    • hania55 Oczywiście 16.01.05, 13:45
      Takie z nas dzikusy, że nic tylko słonina, śmietana i na to wisienka na czubek.
      Kandyzowana.
    • abracadabra1 Re: Kto liczy kalorie? 16.01.05, 16:07
      Nie musze ich liczyc bo znam je na pamiec :-)
      Co do wyzej podanych diet niskocholesterowych bardzo zdziwilo mnie podanie
      ryb w produktach zakazanych .
      Ogolnie wszystkie ryby tluste i chude sa zdrowe i maja cholesterol dobry
      bardzo potrzebny ale nieszkodliwy
      Kto robil badania ten wie , ze cholesterol bywa dobry i zly
      • thiessa Re: Kto liczy kalorie? 18.01.05, 12:29
        A po coz pozbawiac sie najwiekszej przyjemnosci jaka jest jedzenie? Jakies
        liczenie kalori powoduje, ze mozemy miec pozniej wyrzuty sumienia i cos moze
        zalegac na zeladku a to o wiele bardziej szkodliwe niz pofolgowanie sobie,
        wrzodow mozna sie nabawic. Jesli juz ma byc jakas dieta to rozsadna, bez
        liczenia, bo kazdy czlowoek zdroworozsadkowo chyba wie co tych kalorii zawiera
        duzo a co malo.
    • Gość: mala przy 4 lampce wina zaczynam liczyć... IP: 81.21.197.* 18.01.05, 12:27
      ty wiesz ile kalorii ma jeden kieliszek czerwonego wina... :(
      • Gość: Mycha NIE!!! IP: *.zefa.pl 18.01.05, 12:39
        ja nie licze i nie zamierzam liczyc dopoki cwicze i wygladam odpowiednio..
        kocham jedzenie i kocham jesc....
        jak sie nie bede miescila w rozmiar ktory nosze od 20 roku zycia to sie bede
        martwic
        ;o))
    • apolka Re: Kto liczy kalorie? 18.01.05, 12:50
      Rozbawiło mnie Twoje pytanie :o), bo tak skojarzyłam, że gdzie jak gdzie, ale w
      hameryce to potrafią liczyć kalorie, oj potrafią..., i co z tego? - coraz
      większe problemy z otyłością ...
      Z własnego podwórka: nie liczę i nieźle na tym wychodzę :o), staiwam na jakość
      i zdrowy rozsądek.
      Aha, w razie potrzeby dieta żp :o)
    • Gość: zadumana Re: Kto liczy kalorie? IP: 213.17.230.* 18.01.05, 13:15
      Nie liczę. Orientuję się z grubsza. Gotuję i jem to co mi smakuje.
      Od dziecka nie znosiłam słodkiego, więc może mam przez to łatwiej. Mieszczę się
      od czasów studiów do...no, do dzisiaj, w rozmiarze 38.
      Mam wagę w łazience, dzięki czemu moją własną wagę koryguję jak tylko mi
      podskoczy o 2-3 kilo, co łatwo zrobić. A sposób na korektę to nie liczenie
      kalorii tylko banalne zmniejszenie przez miesiąc lub dwa ilości na talerzu przy
      kolacji.
    • qubraq Re: Kto liczy kalorie? 18.01.05, 18:23
      Moja żona zapisuje każdy kęs i liczy, no i są skutki : od Nowego Roku już 1,6
      kilograma!!!
      Andrzej

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka