pestycyda
25.03.07, 19:03
Czyli nie da się opanować emocji myśleniem?
- Nie jest to możliwe. Dlatego rada "Weź się w garść" jest bezsensowna. To tak
jakby poszła pani do ortopedy ze złamaną nogą, a on by pani powiedział, żeby
się pani wzięła w garść. Może nawet gorzej, bo mózg jest bardziej
skomplikowany niż kości. Przewlekłego stresu nie da się opanować pracą
myślową, choć próbujemy to robić. Kiedy żona mówi do męża: "Zobacz jaki ten
Kowalski ma świetny samochód", mąż po chwili namysłu odpowiada: "Ale i tak mu
go zaraz ukradną. Poza tym ubezpieczenie kosztuje kokosy. My mamy swoją starą
skodę i też wszędzie nią dojedziemy". Mąż stara się zracjonalizować swoją
zazdrość, ale pomimo takich tłumaczeń jego układ hormonalny wytwarza kortyzol.
Zazdrość zostaje zepchnięta do sfery podświadomości. Takie wypieranie
negatywnych emocji, to jedyne, co potrafimy. Nikt nas nigdy nie nauczył jak
sobie inaczej radzić ze stresem. Nasz układ emocjonalny nie ewoluował - jest
na poziomie epoki kamienia łupanego. Jest przygotowany jedynie do tego, aby
bronić nas przed zagrożeniem. Kieruje się zasadą "zabij, albo uciekaj".
miasta.gazeta.pl/bydgoszcz/1,35608,3995803.html?as=1&ias=2&startsz=x
dr psychologii mowi ze myślami sie nie da i że ignorancja to marne rozwiąznie.
co ty na to?