monia70 09.02.05, 14:32 dodam ze bym chciala cos zrobic u chlopaka w mieszkaniu a wiadomo jak kawaler to jest patelnia, garnek i mikorofalowka. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
dispell Re: co na walentynki 09.02.05, 14:39 Udka kurczacze w miodzie, knedle ziemniaczane faszerowane cebulką i serem (to możesz zrobić wcześniej i wpakować na 2 minuty do mikroweli) Do tego można podać sos cumberlamnd lub na ciepło sos serowy, szpinakowy lub smietanowy i ...płonące lody (mam wizję nie mogę się od nich uwolnić - qrczę to jedyne słodkie jakie wciągam...) ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
marghot Re: co na walentynki 09.02.05, 14:45 może przygotuj coś co umiesz, lubisz u siebie w domku, a u chłopaka jedynie podgrzej w mokrofali? Odpowiedz Link Zgłoś
monia_77 Re: co na walentynki 09.02.05, 14:48 hmm no no podobny nick wiżuuuuuu, jak nie masz instrumentow w kuchni to proponuje makaron z sosem smietanowym a na to piers kurczacza nadziewana pieczarkom. Rozbijasz piersi na plasko i marynujesz w oliwie, majeranku i czosnku. Pieczraki dusisz razem z cebulka na patelni az woda odparuje (na rozgrzany olej cebula, potm pieczarki, nie wolno dodawac wody). Rozmarowujesz mase na piersiach i zawijasz w roladki, zepnij wykalaczka. Usmaz rownomiernie. Makarona tagliatelle ugotuj al dente, odlej i zostaw na sitku. W tym czasie (masz 2 min) podgrzej na masle smietanke UHT 18% (w kartonikach) z dodatkiem natki pietruszki i galki muszkatalowej. Mozesz wcisnac sporo soku z cytryny. Wrzuc w cieply sos (smietana zgestnieje troche) makaron i podaj na talerzach makaron a na to roladki. Mozna ozdobic pomidorkami cherry. Odpowiedz Link Zgłoś
monia_77 Re: co na walentynki 09.02.05, 14:50 Qurka jak mysle o tych LODACH to sie na pisaniu nie moge skupic;-) Sorki za bledziory w przepisie. Odpowiedz Link Zgłoś
dispell Re: Płonące lody 09.02.05, 14:51 Kupujemy lody, chyba, że robimy w domu Kroimy na porcje Nakładamy do miseczek Polewamy rumem lub spirytusem Podpalamy i konsumujemy jak zgaśnie Używamy metalowych salaterek i spodków - szkła NIE POLECAM!!!!! lubi pęknąć. Alkohol użyty do flambiropwania nie moze mieć mniej niż 55%. Skądinąd wiadomo, że trudno znaleźć taki rym więc proponuje dodać mu mocy spirytem. Jeśli lody mają byc z bakaliami to radzę dodać je po wypaleniu alkoholu... Proponuję najpierw podpalić na chochli i wtedy oblać lody lub nasączyć ze dwie kostki cukru. Chochelka musi mieć sprawną "komorę zupną" - nie może rozlewać po bokach. No i najważniejsza uwaga: UWAŻAĆ NA TO CO SIĘ ROBI - ALKOHOLU NIE GASI SIĘ WODĄ JAK I URZĄDZEŃ ELEKTRYCZNYCH!!!!! Koc lub gasnica proszkowa. ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
monia_77 Re: Płonące lody 09.02.05, 14:56 eeee teges przepis fajny, ale w WALENTYNKI to ja ie chce nikomu krzywdy zrobic i podpalac nic ;-))) Oj tam trzeba sobie poswintuszyc w Walentynki ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monia70 Re: co na walentynki IP: *.elpos.net 09.02.05, 23:08 przeczytalam Wasze propozycje i chyba sie skurze na makaron z piersia to bede mogla zrobic u niego :) wiesc wszystko przez pol miasta i w dodatku autobusem mija sie z celem :( Odpowiedz Link Zgłoś