Dodaj do ulubionych

żeberka po sigapursku

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.05, 19:27
robuimy marynate z miodu (2 łyżki), sosu sojowego (2 łyzki), wycisniętych ząbków czosnku (3-4), oleju sezamowego (2 yżeczki), imbir świeżo starty (łyżeczka), ocet ryżowy (2 łyżki), przyprawa pięć smaków (1/2 łyżeczki), sambal oelek (łyżeczka), sól - 1/2 łyżeczki.
Do marynaty wkłądamy pokrojone na pojedyncze kawałki wieprzowe żeberka i do lodówki na min. 4 godziny.
Pozniej pieczmy w natłuszczonej brytfance lub naczyniu do zapiekania ok. 50-60 min.
(gdyby sie przypalało dodać kilka łyżek ciepłej wody)
Podawac z kawalkami cytryny

zrodlo: Kuchnia Azjatycka. Wielka księga kucharska
Obserwuj wątek
    • makapema Re: żeberka po sigapursku 13.03.05, 14:50
      brzmi i wyglada bardzo smakowicie. mam tylko jedno pytanie: czy ocet ryżowy
      można czymś zastąpić? (tzn innym octem) szczerze powiem, że nie mam pojęcia jak
      smakuje; jedyny ocet, który stosowałam to winny, a teraz raczej staram się go
      zastępować sokiem z cytryny. a jeśli się nie da zastąpić, to do czego innego
      można stosować ocet ryżowy? do sałatek?
      • ampolion Re: żeberka po sigapursku 13.03.05, 16:41
        Raczej nie.
        O tym occie, ale po angielsku:
        www.eat-japan.com/health-beauty/remedy/volume12.html
      • hania55 Re: żeberka po sigapursku 13.03.05, 16:45
        Ocet ryżowy jest częstym składnikiem różnych potraw orientalnych. Można go
        kupić w supermarketach i jest w raczej niedużych buteleczkach, więc, jeśli
        lubisz azjatyckie gotowanie, na pewno się nie zmarnuje :-) Możesz zastąpić go
        ewentualnie sherry.
        • makapema Re: żeberka po sigapursku 13.03.05, 17:34
          w takim razie zakupie i będę testować :). dzięki za odp!
          • Gość: giezik Re: żeberka po sigapursku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.05, 18:01
            do sushi na ten przyklad sie przydaje bardzo
          • j-lee co do octu jeszcze to... 14.06.05, 13:15
            ja nie wiem, może przeciwnicy tej teori się znajdą... ale dla mnie chiński ocet
            ryżowy to prawie to samo w smaku co ocet winny... jak dla mnie
            jego "niezbędność" jest przeceniana... mówię o białym occie ryżowym chińskim -
            kosztu do 14zł na polskiej marketowej półce za o,5l

            co innego pewnie japoński ocet ryżowy ale takiego nie testowałem jeszcze
            • Gość: szopen Re: co do octu jeszcze to... IP: 206.73.209.* 14.06.05, 14:06
              Ciiiiiiiiiiiiiiiii....

              Normalny bialy ocet tez sie nadaje.
      • Gość: LL Re: żeberka po sigapursku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.05, 23:32
        W oryginalnym przepisie jest chińskie wino ryżowe, które można zastąpić
        wytrawnym sherry.
        • giezik ocet ryżowy 14.03.05, 06:35
          mam zawsze pod ręką. Wina nie, sherry również nie (choć mógłby być kirsch). W tym wypadku substytut jak najbradziej uzasadniony
          • hania55 ale 14.03.05, 10:56
            kirsch ma nieco większy "woltaż" i w ogóle jest ostrzejszy od wytrawnej sherry.
    • n0str0m0 Re: żeberka po sigapursku 14.03.05, 03:30
      ciekawy jestem czy grecy znaja "rybe po grecku"

      :)

      a tu popularne "bah ku teh"
      www.makantime.com/cookbook/index.htm
      nostromo
      • giezik nostromo 14.03.05, 06:29
        czekalem na Was (znaczy Ciebie i senin), aż skorygujecie całość. Faktem jest, że ja żeberek nie jadam zbyt czesto, i po próbie robienia w jakiś dziwny sposób
        - najpierw obgotoewać, pożniej zapiec, to ten przepis wyszedł na razie najkorzystniej.
        • n0str0m0 korekta? 14.03.05, 07:10
          ja nie mam zadnych zastrzezen
          moze co do ilosci
          bo
          3-4 zabki czosnku to sie dodaje do pasty do zebow lub porannej kawy
          ...
          podobnie z imbirem i czili
          ale kazdy ma swoj rozum, smak i preferencje
          :)

          tej czy podobnej marynaty uzwam nagminnie
          choc nie stawiam nacisku na ocet ryzowy
          kazdy kwas jest dobry
          ja wrzucam w mikser cytryny i lemonki
          nieobrane rowniez

          ALE nigdy do zeberek

          puszczam perskie oko
          bo po pierwsze
          w singapurze nikt prawie nie ma piekarnika

          po drugie nie jada sie zeberek czesto
          chyba ze z bbq

          po trzecie - bbq zeberka sa robiobione bardziej "po zachdniemu" z hickory itp

          po czwarte - jedyne zeberka zaslugujace na miano lokalnych
          to w zupsku - podalem linka - ba kut teh
          czyli gotowane "w herbacie" z anyzkiem i innymi przyprawami
          podawane w bulionie z ryzem i sosem sojowym z czili oraz you tiao czyli
          slonawa "bulka" smazona jak paczki w oleju

          inne zeberka znane w singapurze to dim samowe gotowane w koszyczku na parze...
          ale to juz potrawa kantonska

          uzyj tej marynaty do nastepnego grillowania KURCZAKA
          na pewno pomoze :)

          nostromo
          • giezik Re: korekta? 14.03.05, 07:22
            czosnek dodalem wiecej (o jeden ząbek)
            Gotowane żeberka wybitnie nie dla mnie. Jednak ten tłuszcz wytopic sie moze.
            a marynate rowneiz mam w pamieci do innych rzeczy. Okazala sie nader wazna (no i ten czas)
            • n0str0m0 importowane wino gronowe z polskich jablek 14.03.05, 11:46
              zeberka jeszcze raz

              wlasnie przeczytalem recenzje restauracji zebernych
              na singapur i okolice

              na dwadziescia kilka jedna tylko marynuje je w sposob orientalny
              reszta cala uzywa tradycyjnych ziolowo alkoholowych metod starzenia miecha
              jedna knajpa nie uzywa nic - uwazajac ze samonajlepsze jest swieze i naturalne

              ponad polowa tychze restauranow zebra na malym ogniu gotuje godzinami
              przed wrzutem na ruszt grilla

              coz - kazdemu wedle uznania...

              co do humoru subtelnego ukrytego w nazwie
              prawdopodobnie wiekszosc potraw zwanych od miejscowosci
              nie zostaloby rozpoznanych przez tubylcow
              probowalem juz kiedys kluski singapurskie w hongkongu
              zupelny UNIKAT
              jak te zebra tu wlasnie
              :)

              nostromo
    • Gość: EVE77 W jakiej temperaturze je pieczemy? IP: *.ph.ph.cox.net 14.06.05, 03:23
    • mooncake Re: żeberka po sigapursku 14.06.05, 11:20
      nostromo:
      "probowalem juz kiedys kluski singapurskie w hongkongu
      zupelny UNIKAT
      jak te zebra tu wlasnie
      :)"

      a ja w indiach kurczaka hongkong style, totalny odlot ... z tubylczymi
      ziolami:))))


      • Gość: n0str0m0 lezacego sie nie kopie... IP: 202.172.58.* 14.06.05, 12:07
        ale
        restauarcje chinskie w szczecinie
        rozbawiaja do lez

        "kaczka pekinska najsmaczniejsza z suroweczka z kapusty
        a herbatka musi najpierw naciagnac prosze pana"

        strasznie naciagaja ale wesolo jest

        nostromo
        • Gość: szopen Re: lezacego sie nie kopie... IP: 206.73.209.* 14.06.05, 13:00
          No co wy?

          Przeciez Singapore Fried Rice/Noodles to potrawa nawet u mnie dostepna.

          Ze ludzie w Singapurze by tego nie poznali to juz maly problem.

          Ze surowka z kapusty to typowo chinskie danie tez sie juz w zyciu dowiedzialem.

          Tak naprawde to dziala w obie strony.
          Jedna z "najciekawszych" z potraw w Chinach to Fruit Salad ze slodkim
          majonezem...

          Oj zycie i nasze wyobrazenia o swicie.
          • hania55 szopenie 14.06.05, 14:19
            jeśli surówka z kaputy pekińskiej, to jak najbardziej po chińsku przeca jest :-)
            • Gość: szopen Re: szopenie IP: 206.73.209.* 14.06.05, 14:27
              • Gość: szopen Re: szopenie IP: 206.73.209.* 14.06.05, 14:30
                Mialem zamiar napisac:

                No alez jak tu z powyzszym pogladem dyskutowac???

                Ale cos ten troll co w klawiaturze siedzi nie ten guzik nacisnal.
                • Gość: n0str0m0 salatka owocowa z majonezem? phi! IP: 202.172.58.* 15.06.05, 09:13
                  sprobuj krewety (tiger prawns) gotowane bez skorupko
                  podawane posmarowane na centymetr minimum majonezem
                  i obsypane kolorowymi cukrokruszynami jak lody w baskin robins

                  parafrazujac - strach jest ale idzie sie przyzwyczaic

                  a zamowic je mozesz w da dong na trzecim ringu
                  mojej ulubionej kaczkownicy
                  ...
                  tu sie troche rozmarzylem
                  w pamieci majac chrupka kacza skorke posypana krysztalkami cukru
                  wiec
                  uwaga - spam

                  www.arthurhungry.com/archives/2004/09/_beijing_da_dong_roast_duck_restaurant.html

                  The duck here is delicious, and half a duck can be ordered – preferably in
                  advance, when you reserve – and the assortment of garnishes make for an even
                  more adventurous meal. The encyclopedic menu includes pictures as well as
                  English translations, so even novices can have a good time here. The wait staff
                  will even prepare the first portion of duck for you, deftly dipping pieces of
                  duck and duck skin in the hoi sin sauce, layering the duck with garnishes such
                  as matchsticks of radish, scallion, cucumber, as well as white sugar (for
                  dipping pieces of irresistible roasted duck skin)...
                  • Gość: zadumana Re: salatka owocowa z majonezem? phi! IP: 213.17.230.* 15.06.05, 09:27
                    Link mi się nie otworzył, ale i bez tego tekst jest dobijający...:)
    • Gość: Roy Re: żeberka po sigapursku IP: 213.33.228.* 14.06.05, 12:30
      Kojarzy mi sie to z Restauracja Egipska (z ktorejs ksiazki Wiecha) gdzie
      podawano Kotlet schabowy po Kairsku.
    • Gość: zadumana Re: żeberka po sigapursku IP: 213.17.230.* 14.06.05, 15:14
      Bardzo smaczna ta dyskusja:)
      Ale,... po przetrzymaniu tego wszystkiego przez 4 godz. w lodówce (na moje
      powonienie) wszystko byłoby w tej marynacie. Masło i serek, itd...
      W zimie stosuję spiżarnię, a w lecie - siadać i płakać.
      No, chyba, że przyspawać miseczkę do pokrywki...:))))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka