Dodaj do ulubionych

pierogi -robione ręcznie czy z formy?

27.07.05, 15:26
przyznam sie że pierogi bardzo lubię, ale po totalnej klapie z ruskimi kiedy
połowa się rozkleiła w gotowamiu zwątpiłam. Może to była wina ciasta a może
mojego lepienia. Jak robicie pierogi? Czy zalepiacie je ręcznie czy
korzystacie z jakiś cudownych urządzeń? Jeśli tak to jakich? :)
Obserwuj wątek
    • ba_nita Re: pierogi -robione ręcznie czy z formy? 27.07.05, 15:37
      Wina z pewnością ciasta. Jeśli do mąki dodasz bardzo gorącą wodę i sól, ciasto
      bedzie bardzo elastyczne, łatwe w obróbce i z pewnością się nie rozklei. A pro
      pos klejenia pierogów. Ja akurat jestem bardzo leniwy, więc ciasto wałkuję przy
      pomocy maszynki do makaronu a wycinam i kleję specjalnymi "szczękami" w dwóch
      wielkościach. Można je kupić w sklepach ze wszystkim i niczym (plastiki, tarki,
      drobny sprzęt kuchenny). Wymagają na początku odrobiny małpiej zręczności, ale
      jak się do tego przyzwyczaisz to żaden inny sposób nie będzie ekonomiczny.
      • brownie2 do banity 27.07.05, 16:16
        • brownie2 do banity 27.07.05, 16:22
          pospieszylam się :)) te szczęki to na pojedynczą sztuke czy kilka. Widziałam w
          sklepie takie plastikowe podstawki z dziurkami, kładzie się jeden placek potem
          w otwory farsz i na wierzch ciasto, ale nie wyobrażam sobie zastosowania tego
          ustrojstwa.
          • a000000 Re: do banity 27.07.05, 16:28
            Mam to. Robiłam tylko raz pierogi z jagód: 160 szt. Szybko się zrobiło, ale
            najlepiej robić ręcznie. Po pewnym czasie szybciej niż przyrządami.
            • ba_nita Re:Zwykle robię około 300 i więcej. 27.07.05, 16:38
              na jedno posiedzenie. Mam w domu dość dużą powierzchnię mrożącą więc resztę
              zamrażam na tackach wyłożonych folią aluminiową. po zamrożeniu można spokojnie
              przechowywać w woreczkach, nie sklejają się z sobą. Błyskawiczny obiad, kolacja
              czy też na wypadek niespodziewanych gości.
              • a000000 Re:Zwykle robię około 300 i więcej. 27.07.05, 16:45
                hehehe, ja te trzysta pierogów musiałabym objąć ścisłą tajemnicą. Inaczej nie
                zdążyłyby zamarznąć.
                • ba_nita Re:No tak - wszystko zależy od 27.07.05, 16:56
                  liczebności stada. Moje na codzień jest dwuosobowe plus kotka i pieska, a one
                  nie jadają pierogów.
                  • a000000 Re:No tak - wszystko zależy od 27.07.05, 17:04
                    moje stadko też niewielkie, ale na widok pierogów tracące rozsądek.
          • Gość: szadoka Re: do banity IP: 212.160.172.* 28.07.05, 14:44
            fantastyczna rzecz, mam takie kupione u naszych przyjaciol z zza wschodniej
            granicy. Wychodza 32 malutkie pierozki. Niezastapione na swieta Bozego
            Narodzenia.
          • aagata4 Re: do banity 01.08.05, 11:35
            ja zastosowalam takie ustrojstwo i .. mam mieszane odczucia...
            bo tak naprawde to z każdych 14 pierogow odkleilo mi sie za pierwszym razem
            okolo 3-4 pierogi i to w miejscu najdłuższego sklejenia ....

            nastepnym razem jak juz robilam to zecydowanie mniej i jakos farsz mi nie
            wyplynął z tych pierogow odklejonych... ale zanim wypuscilam pierogi z tego
            ustrojstwa to recznie je wygladalam na wszyskich bokach ...

            dodam ze dopiero ucze sie robic pierogi i za kazdym razem korzystam z innego
            przepisu .. wiec moze sprawa odklejania tych pierogow to kwestia ciasta?
            sprawdze ale dopiero za jakis czas bo przez dwa ostatnie tygodnie ciagle
            jedlismy pierogi i czas od nich odpoczac :) (tak to jest jak sie kupi taka
            fajna stolnica 80 cm z zabezpiczeniami od dołyu i gory (nie suwa sie po stole i
            jest dwustronna) a w dodatku nie ma podwyższonych bokow wiec nei uderzam sei w
            palce walkiem :)

            jezscze jednak pokorzystam z tgo ustrojstwa recznego ...
            ale jakos nie mialam cierpliwosci lepić tego recznie, jak lepilam przez pierwszy
            tydzien ...

            pozdrawiam i zycze smacznego

            Agata
            • a000000 Re: do banity 01.08.05, 12:08
              Ja mam różne ustrojstwa, ale nie używam. Jednak ręczne lepienie jest lepsze.
              Wczoraj ulepiliśmy z mężem 82 pierogi z jagód. Ja wałkowałam i wycinałam kółka,
              a on w tym czasie błyskiem lepił. WARUNEK absolutnie nie do pominięcia: ciasto
              MUSI z godzinę przed lepieniem odpoczywać. Chodzi o to, aby woda rozpuściła z
              mąki wszystkie substancje, wtedy sie robi ciasto gumiaste: do rąk się nie klei,
              ale między sobą się łączy.
      • a000000 Re: pierogi -robione ręcznie czy z formy? 27.07.05, 16:26
        Ciasto na pierogi musi być DOSKONALE wyrobione (znaczy się długo - ja mam
        maszynę) dotąd, aż przestanie sie kleić do rąk.
        No i rzecz wagi pierwszorzędnej: ciasto musi odpocząć! przed wałkowaniem
        wkładam do hermetycznego pojemnika na ponad godzinę. Mam wszelkie cudeńka do
        lepienia, ale lepię ręcznie. Wszelkie maszyny psują ilościową proporcję między
        ciastem a farszem. Za dużo ciasta.

        Po ulepieniu kładę na ścierkę i obsuszam z dwóch stron, jakieś do godziny. Duży
        gar wrzącej wody, wrzucam i PO WYPŁYNIĘCIU - 4 minuty. Ostrożnie i powolutku co
        jakiś czas pomieszam łygą aby się do dna nie przykleiło. Jeśli do gotującej sie
        wody dam troszkę oleju, to już nie muszę hartować zimną wodą.

        Na pół kilo mąki drobno mielonej, pół jajka, łyżka oleju, woda: tyle ile mąka
        zabierze: około pół szklanki - woda o temp pokojowej. Ciasto musi być ścisłe,
        gumowate, po przekrojeniu nie przyklejające sie do noża. Dobre wyrobienie
        i "odpoczynek" jest kluczem do sukcesu.

        Smacznego!
        • ba_nita Re: pierogi -robione ręcznie czy z formy? 27.07.05, 16:35
          Nie chciałoby mi się tak komplikować sobie życia. Też wyrabiam ciasto w
          maszynie do chleba. Przerabia cały cykl wyrabiania i jest gotowe do użytku.
          Acha - zapomniałem dodaję do ciasta odrobinę oliwy z oliwek. Te szczęki, o
          których mówiłem to naprawdę takie szczęki z rączkami wielkości wykrojonego
          pieroga przed złożeniem. Jedną stroną się wykrawa a drugą zlepia. Każdy ma taką
          samą "twarz" i ilość farszu - co jest chyba najważniejsze.
          • a000000 Re: pierogi -robione ręcznie czy z formy? 27.07.05, 16:44
            Moja maszyna z prędkością 6 tys obrotów na minutę wyrabia przez dwie minuty.
            Dlatego ciasto musi poleżakować. Tym konieczniejsze jest leżakowanie, gdy
            wyrabiasz ręcznie. Maszyna do chleba wyrabia długo, dlatego leżakowanie się
            nakłada na czas mieszania.
            mam takie szczęki: większe i mniejsze.
          • brownie2 Re: pierogi -robione ręcznie czy z formy? 27.07.05, 16:45
            dzięki za rady
            • tekisk Re: pierogi -robione ręcznie czy z formy? 28.07.05, 07:21
              Miałam takie szczęki do zlepiania pierogów , ale pozbyłam się ich .
              Za dużo ciasta w stosunku do farszu .
              Wolę lepić ręcznie bez urządzeń .
              • Gość: mały miś Re: pierogi -robione ręcznie czy z formy? IP: *.acn.waw.pl 28.07.05, 18:30
                Pierogi moga pękać, jeśli przykryłaś garnek pokrywką. W zasadzie masz wtedy
                pewność że popękają. Jeśli chodzi o ciasta, to wydaje mi się że nie ma tu
                żadnej tajemnicy - woda z mąką i już. Ewentualnie jajko. Ja też robię opisanymi
                tu "szczękami". Nie wyobrażam sobie inaczej. Nigdy mi zaden pierożek nie pękł w
                garnku, a sporo ich już zrobiłam :)
        • Gość: bfinger Re: obsuszanie? IP: 217.11.130.* 01.08.05, 11:17
          czy chodzi o to, aby pierogi leżały godzinę po zrobieniu bez przykrycia
          śceireczką? i co to daje?
          • a000000 Re: obsuszanie? 01.08.05, 12:03
            I jak sie podsuszą z jednej stronym to trzeba je przewrócić na drugą. Daje to,
            że się nie zlepiają ani między sobą ani nie przylepiają do dna garnka. Ja
            ścierką nie przykrywam.
            Pierogi, aby był efekt, to dość pracochłonny temat. Ale warto się przyłożyć, bo
            flaki wyjmowane farszowej brei bardzo zniechęcają.
    • e_katt Re: pierogi -robione ręcznie czy z formy? 01.08.05, 11:50
      rzadko sama lepię (nie ma to jak pierogi u mamy albo babci ;-)
      ale jeśli już, to tylko ręcznie (bez żadnych cudacznych kółek, składanych,
      urządzonek plastikowych, łeee)
      z falbanką (niektórzy nie lubią tego zgrubienia, ale jest gwarancją - przy
      nieuszkodzonej reszcie pieroga - że nic się nie rozklei podczas gotowania)
      • Gość: elle Re: pierogi -robione ręcznie czy z formy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.05, 10:47
        ja zawsze z formy
    • ampolion Re: pierogi -robione ręcznie czy z formy? 06.08.05, 18:32
      Czy baletnica szyje falbanki na maszynie, czy ręcznie niewiele z tym w końcu
      różnicy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka