lammeresse
01.11.05, 14:24
Nie popadając w paranoję pt "kupuję wszystko w najdroższych sklepach i sama
robię większość od chleba po wędliny oraz mam ujęcie wody mineralnej w domu"
chciałam zapytać o produkty, robione dla sieci supermarketów.
Odnośnie soku, jak widać w stosownym wątku, zdania mamy wyrobione. A teraz z
innej, ale podobnej beczki. W części supermarketów można kupić robione na
potrzeby tychże "własne" produkty - zwykle, wiadomo, gorszej jakości: napoje z
chemią, dżemy z małą ilością owoców, ciastka ze spulchniaczami itd. Nurtuje
mnie jednak kilka naiwnych pytań, mimo to je zadam:
1.
a. Jak można spieprzyć serek naturalny, skoro opis na supermarketowym niczym
nie różni się od serka "markowego"? Dokładnie wczytałam się w składniki serków
markowego i miejscowego, i wyszło mi na to, że się nie różnią. Ale jednak
znaczek jedynki, oznaczający tańszy (gorszy) produkt odstraszył mnie od
zakupu. Wybrałam "markowy".
b. W czym gorszy jest pieprz z "jedynką" od pieprzu "markowego"? Albo mięta w
torebkach?
2. Czy istnieją jakieś produkty SPOŻYWCZE (nie piszcie mi, że ręczniki
kuchenne i ściereczki) z "supermarketowych", które nie zrujnują mi żołądka a
smakowo dorównują produktom markowym?
Dziękuję za poważne odpowiedzi. Z góry proszę, pomna doświadczeń z wątkiem o
soku, o niewpisywanie głupot typu "nie wiedziałaś, że tam ładują konie z
kopytami, łehehehe", bo szkoda mojego czasu na ich czytanie.
Pozdrawiam