Dodaj do ulubionych

menu weselne

IP: *.chello.pl 30.11.05, 11:17
Wiem na pewno, że nie chcę tzw. tradycyjnego wesela z ciepłą potrawą
wjeżdżającą co 2 godziny lub częściej. I nie "zupka, kotlecik, suróweczka"
jak mi zaproponowano w całkiem renomowanym hotelu. W związku z tym, z pomoca
kierownika gastronomii w mniej renomowanym, acz zacniejszym lokalu ustaliłam
następujący rytm:
1)szampan na aperitif i miniaturowe przekąski roznoszone na tacach przez
kelenerów
2) serwowany do stołów (okrągłe, nie podkowa) w porcjach obiad: przystawka,
zupa, danie główne z dodatkiem
3)pod koniec obiadu wjeżdża bufet z zimnymi przekąskami oraz deserami
4) około północy tort
5)po północy serwowane ciepłe danie

No i teraz mam wątpliwość: czy na tym bufecie nie powinno się jednak znaleźć
również cos ciepłego? Mam awersję do przeładowanych wesel, a jeszcze większą
do półmisków zalegających na stołach, przy których się je, ale postawienie
ciepłego dania na bufecie moich koncepcji nie burzy. Natomiast po raz kolejny
podraża, więc jeśli nie ma powodu to chętnie zrezygnuję. Mogę wkleić pełną
propozycję menu, ale to długie i nie chcę zanudzać. Liczę na konstruktywne
rady miłośników kuchni...
Obserwuj wątek
    • ba_nita Re: menu weselne 30.11.05, 11:22
      Dla mnie brzmi nieźle. Trochę wesel zaliczyłem i ciepłe danie zwykle okazuje
      się zimnym. Trzymaj się swojej koncepcji (bardzo mi się podoba) I życzę Ci
      wszystkiego najlepszego na tej nowej drodze...No wiesz.;-D
    • jpar Re: menu weselne 30.11.05, 11:42
      3)pod koniec obiadu wjeżdża bufet z zimnymi przekąskami oraz deserami

      od razu Ci opowiem, co wiem. Jest to bardzo na styl francuski, tak wygladaja
      wszystkie uroczystosci we Francji. Punkt 3) sie nie za bardzo zagadza, po co po
      obiedzie (punkt) 2 chcesz podawac zimne przeksaki? przeciez wszyscy sa juz
      najedzeni, zamiast tego podaje sie deske serow z bagietka lub zielona salate z
      sosem vinegrette i bagietka, a potem wjezdza deser. I cala ta impreza uda sie
      jedynie jesli bedzie duzo kelnerow, bo przy duzej ilosci stolow i gosci 2 lub 3
      kelnerow nie jest w stanie podac wszystkiego w jednym czasie, a jak goscie
      czekaja na innych to jest strasznie nudne i potem beda sobie opowiadac jak to
      bylo zle zorganizowane.

      Ps. pomysl dobry, cos innego, sama tez nie cierpie tradycyjnych polskich wesel,
      ktore rozpoczynaja sie rosolem i stoly uginaja sie od zarcia do rana. Moj slub i
      wesele byly we Francji i mimo, ze nie lubie tradycji na polskich weselach, to na
      moim chcialam miec wlasnie cos polskiego, aby zaznaczyc ze jestem Polka. Wiec
      wysmyslilysmy z mama i rodzina meza taki kompromis, ze bedzie jedzenie typowo
      polskie (bigos,barszcz czerwony, pierogi, zrazy, schab ze sliwka itp), ale
      jedzenie zostalo ustawione ne ogromnym stole i goscie serewowali sobie sami.
      I bardzo im smakowalo!
      • Gość: dalloway Re: menu weselne IP: *.chello.pl 30.11.05, 11:49
        bagietka sałatka ser to już chyba zbyt nowocześnie jak na polskie warunki. Poza
        tym, choć niechętnie, to biore pod uwagę, że jak ludzie sporo piją, to muszą
        też sporo jeść. Najchętniej zrobiłabym całkiem po swojemu od A do Z, ale staram
        się choc troche brać pod uwagę przyzwyczajenia niektórych gości, szczególnie
        części rodziny. Nie ma co ukrywać, że tacy goście i nasi znajomi to dwa różne
        światy. Na całe szczęście i tak nie mam takiej rodziny, żeby trzbea było, jak
        przeczytałam na forum weselnym "podac rosół pod pierwsze pół litra na głowę" :)

        Kelner 1 na stolik + 1 przy bufecie + barman.

        Dziekuję za życzenia!
        • ba_nita Re: menu weselne 30.11.05, 12:04
          Ten cutat z forum weselnego wprowadził mnie w "euforię"...A teraz poważnie. To
          Twoje wesele i gościom nic do tego, rób tak abyś czuła się komfortowo. Niech
          się przystosują. Trzymam za Ciebie kciuki!!!!!!!
          • mantha Re: menu weselne 30.11.05, 12:55
            Hmmm.. prawie zawsze jest tak, ze kto jak kto, ale panna mloda i tak prawie nic
            nie je, wiec chyba lepiej, zeby menu bylo dostosowane do gości????
            generalnie jest tak, ze po slubie na wesele przychodza ludzie glodni, ale nie
            mozna ich na dzien dobry karmić rosołem, schabowym z kartoflami, a potem kazać
            tańczyc gdyz moze sie to skonczyc marnie. lepiej na dzien dobry mniejsze
            przekąski, obiad troche później, a na stole niech sobie stoja zimne przekąski
            do podjadania. Ale jest druga strona medalu, jezeli jest pita wóda w
            przemysłowych ilosciach to lepiej dac cos do zjedzenia wiecej i tłuściej.
            Bylam ostatnio na 3 weselach, i wszystkie byly porażką jezeli chodzi o menu,
            jednak tradycyjne polskie wesele to nie jest dobry pomysl, ani to ladne, ani
            fajne, ani smaczne - a co najgorsze, wszystkie na jedno kopyto. mysle, ze warto
            to zmienic.
          • Gość: jmpg Re: menu weselne IP: *.dip0.t-ipconnect.de 30.11.05, 13:15
            gosciom nic do tego??to moze ich w ogole nie zapraszac??Nie ma sie co
            oszukiwac-slub jest dla mlodych a wesele dla rodziny i znajomych i to o nich
            trzeba zadbac.A nie glupio tak "gosciom nic do tego",skoro przychodza na twoje
            zaproszenie?
    • Gość: PolskiCukier Re: menu weselne IP: 80.68.236.* 30.11.05, 11:55
      Mam nadzieję, że zdajesz sobie sprawę, że 90% Twoich gości będzie
      niezadowolonych (oczywiście nikt Ci tego nie powie - chyba, że Teściowa ;).
      Ja osobiście uwilebiam nasze wesela z uginającymi się stołami, choć Twoja
      propozycja też jest ok. Nienawidzę natomiast szwedzkich stołów - barbarzyński
      zachodni zwyczaj, zwłaszcza jeśli również jeść każą na stojąco.
      A tak w ogóle to najlepszego...
      • Gość: dalloway Re: menu weselne IP: *.chello.pl 30.11.05, 12:01
        stoły są. teściowa zachwycona. obiad kilkudaniowy na początku serwowany do
        stolów, dopiero potem bufet.
        • Gość: PolskiCukier Re: menu weselne IP: 80.68.236.* 30.11.05, 12:04
          Tak jak wspomniałem - ja bym się dobrze bawił. Oczywiście jeśli zamówiłaś
          duecik klawisze-wokal + gitara-wokal i że znają Budkę Suflera i Kombi.
          • ba_nita Re: menu weselne 30.11.05, 12:05
            I disco polo... To żart oczywiście.
    • marmar1906 Re: menu weselne 30.11.05, 12:15
      Jesli moge sie wtracic, to przede wszystkim zmienilabym czas podania tortu. Po
      obiedzie ma sie zazwyczaj ochote na cos slodkiego i kawe. Proponuje po obiedzie
      desery (nie wiem co planujesz, ciasta i inne) i kawe, w miedzyczasie pewnie
      pierwszy taniec czy jakas atrakcja nie-jedzeniowa, i wtedy wjazd tortu. Po
      slodkosciach niech wjedzie bufet.
      Osobiscie nie lubie, jak po obiedzie wjezdzaja zimne przekaski, a wiekszosc ma
      ochote na kawe i ciasta.
      Co do ilosci ewentualnych cieplych dan, uzaleznilabym je od czasu trwania
      wesela. jesli ma trwac dluzej niz do 3 nad ranem, dodatkowe cieple danie nad
      ranem by sie przydalo.
      • Gość: dalloway Re: menu weselne IP: *.chello.pl 30.11.05, 12:18
        Z tortem to chyba słuszna idea. Ale na bufecie jest też 5 deserów, bo ja lubię
        słodycze po obiedzie.
        • b_a_l_b_i_n_k_a Re: menu weselne 30.11.05, 12:41
          Stoły okrągłe OK, ja tak miałam :-)
          Po obiedzie możecie podać lody, ja tak miałam :-) co prawda wesele było w
          sierpniu.
          Jak nie będzie rosołu, schabowych i bigosu to was obgadają, ja tak miałam :-)

          A tu to wszystko miałam :www.osrteresin.oit.pl/start.html, było bosko :-
          ))) Wszystkiego najlepszego :-)))
          • ba_nita Re: menu weselne 30.11.05, 12:48
            Zwykle gamonie tak mają. Ja bym Ciebie nie obgadał!!!!
            • Gość: Doma Re: menu weselne IP: 217.17.33.* 30.11.05, 13:00
              Mogę się podzielić własnym doświadczeniem. Gdy robiłam wesele, również zaczęliśmy od szampana, potem był obiad - zupa cebulowa i coś tam jeszcze nie pamiętam już co. GOście sie najedli. Cały czas stały na stole przystawki (były okrągłe stoły, ale na każdym stole to samo - choć gości i tak zszokowały okrągłe stoły - ale zamierzaliśmy walczyć ze stylem wiejsko-remizowym, hotel był bardzo dobry i do niczego nie można było się przyczepić) ale nikt tych przystawek praktycznie nie jadł. BO zaraz po obiedzie - nikomu się nie chciało. Cista, owoce, kawa, herbata stały oddzielnie - i każdy mógł sobie brać kiedy chciał - i to akurat był bardzo dobry pomysł. BYły jeszcze w międzyczasie chyba 2 dania gorące - i powiem, że cieszyły się naprawdę dużym zainteresowaniem, w porównaniu z przystawkami.
              Teraz opis wesela koleżanki. Również pełen przepych itd.Stoły okrągłe. Na stole jak goście przyszli - nic poza alkoholem. Wszyscysię czegoś napili na puste żołądki i od razu były problemy.Koleżanka postanowiła po ślubie pojechac na zdjęcia - KOSZMARNY BŁĄD - goście siedzieli przy stołach, wszyscy głodni i czekali na parę młodą 45 minut. (Ja zdjęcia w plenerze robiłam 3 miesiące po ślubie. Trzeba się było od nowa czesać itd, ale nikt nie był zawiedzony).Potem wszyscy się rzucili na jedzenie - obiad: przystawka, zupa, drugie danie, lody. No i dalej nic. Powiem, że trochę popłoch zapanował, bo mówiło się tylko, ze będzie jeszcze tort i dzik gdzieś tam po północy. Oczywiście wszyscy sie tym obiadem najedl, ale jakieś dziwne uczucie było. POtem były tańce itd, a dopiero gdzieś po 2 godzinach wjechały przystawki - i ... nikt ich nie jadł.Jak masz pytania inne, to chetnie odpowiem. Czyli - nie ma żadnej recepty na wszystko. Ale przy okrągłych stołach (8-10 osób) musi być minimum 1 kelner na stół.
              Dlatego ja jestem za tym, żeby na stole stało jakieś jedzenie cały czas. Może nie wszystko na raz, ale tak, żeby głupio nie było.
              • Gość: dalloway Re: menu weselne IP: *.chello.pl 30.11.05, 20:13
                czy ktos jeszcze mi cos podpowie?
    • Gość: dalloway nowe okoliczności IP: *.chello.pl 04.12.05, 14:09
      wesele w poniedzialek wielkanocny. jakies sugestie dotyczące wkręcania tradycji
      w menu?
      z góry dziękuję
      • gerka Re: nowe okoliczności 04.12.05, 20:05
        Witaj dalloway,
        Myślę, że Twoje pomysły dotyczące menu są nie złe, u Nas było tak:
        -szampan i truskawki w czekoladzie,
        - do obiadu wino /stało juz na stole/,wódeczkę kelnerzy zaczeli roznosić pod
        koniec obiadu, żeby nikt nie wlewał w pusty żołądek ;-)
        - obiad raczej tradycyjny ale dość urozmaicony, kilka rodzajów mięs od
        gotowanych do grilowanych, to jest chyba ważne, o jak ktoś idzie na wesele to
        raczej nie je przed wyjściem ja myślałam, że sporo zostanie ale wcale tak nie
        było,
        - po obiedzie deser u nas to była sałatka owocowa z sosem miętowym czy coś w
        tym stylu, zrezygnowaliśmy z lodów, bo nie każdy lubi słodycze po obiedzie,
        potem te lody się topią i połowę się wyrzuca, a owoce lekkie i moga postac na
        stole,
        - potem wjechały zimne zakąski też staraliśmy się aby były mocno urozmaicone
        ale w sumie najwięcej zostało nam właśnie tych zimnych zakąsek...
        - o 23 był tort, potem o 24 coś na ciepło beuf strogonof i między 2 a 3 barszcz
        z pasztecikami.
        Dodatkowo były przygotowane stoły: sałatkowy, alkoholowy, kawowy + ciasto,
        herbaciany + owoce i staropolski, a tam ogórki kiszone wiejski chleb i garnce
        ze smalcem i tak na prawdę właśnie to miejsce było najbardziej oblegane:-))
        My na początku też chcieliśmy pokombinować z jedzeniem zrobić nowocześnie ale
        ulegliśmy namowom mam do tradycyjnych dań przmyciliśmy nasze innowacje i wyszło
        super.
        Pozdrawiam i
        życzę miłych przygotowań
    • ampolion Re: menu weselne 05.12.05, 03:59
      Oferty:
      www.google.com/search?hl=en&ie=UTF-8&q=menu+weselne&spell=1
    • ampolion Re: menu weselne 05.12.05, 04:02
      Zapytać tutaj, poszperać?
      users.nethit.pl/forum/forum/wesele/
      • dalloway Re: menu weselne 05.12.05, 08:27
        Ampolionie dziękuję za dobre chęci, ale te strony znam na wylot a ich zawartość
        oceniam kiepsko. Po to pytam na forum kuchnia, żeby dostać opinie od zywych
        fachowców, a nie przeczytać opisy stworzone przez marektingowców. Na forach
        dziewczyny troche doradzają, ale generalnie lepiej z nimi gadać o sukienkach
        niz o kuchni, bo w Polsce model tradycyjnego wesela z rosłkiem pod wódke jest
        bardzo zakorzeniony i mało kto ma w ogóle inne pomysły.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka