Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    IP: *.pism.pl 14.04.05, 16:37
    a co drodzy formuowicze sadza o winach z rioja?
    ja bardzo lubie, ale zaczynam od reserva lub gran reserva, choc nie gardze
    crianza. ekstremalnie ciekawe sa biale wina, dla milosnikow bialych win z
    beczki. wiem, ze nie wszyscy lubia amerykanska beczke, ale ja tak. ciekawe sa
    tez riojy z nowych, francuskich beczek- nowy styl.
    najbardziej cenie wina z la rioja alta, marques de murietta, herederos de
    riscal i muga. takze ramireza de ganuze.
    Obserwuj wątek
        • Gość: docg Re: rioja IP: 212.160.147.* 15.04.05, 10:58
          Ygay to chyba jedna z marek Murriety?
          Literaturowo popularna jest też CVNE, niestety u nas niedostępna. Z tych, które
          piłem, najwiekszy "odjazd" to była Vina Ardanza 1996 od La Rioja Alta, bardzo
          dobre, choć inne, są dostępne u nas Vina Hermosa, bronię też, wbrew zastępom
          krytykantów, prostej ale dobrej LAN Crianza.
          pozdrawiam
        • holita Re: rioja 21.04.05, 19:28
          Moje trzy grosze (a nawet cztery):
          Kilka miesiecy temu czytalam najlepsze, moim zdaniem, krotkie podsumowanie
          dzialanosci firm w Rioja – oczywiście autorstwa guru Jose Penina. Pozwole sobie
          je przytoczyc (z wlasnym komentarzem), bo bardzo mi się spodobalo i uwazam je
          za niezwykle trafne. Otoz Penin b.zgrabnie podzielil tzw. „wielkich” w Rioja na
          4 grupy:
          KLASYCY
          W wiekszosci bodegi wywodzace sie ze slynnej Barrio de la Estacion w miasteczku
          Haro, ale niekoniecznie:
          Lopez Heredia, La Rioja Alta, Martinez Lacuesta, Bodegas Riojanas, Bodegas
          Franco Espanolas, Federico Paternina i Bodegas Alavesas
          Te firmy reprezentuja stary, klasyczny styl Rioja: dlugie dojrzewanie w beczce,
          beczki czesto kilkuletnie, owoc w winie malo wyrazny, przykryty nutami wanilii,
          przypraw, aromatami skorzanymi i zwierzecymi. Jesli owoc jest wyczuwalny, to
          czesciej kompot albo konfitury, a nie swieze owoce. Kolor raczej rubinowy niz
          wisniowy, w winach starszych wyrazne tony ceglaste. Warto podkreslic, ze dosc
          powszechne kiedys nuty wilgoci i plesni dawno już z wiekszosci
          takich „klasycznych” win zniknęły, bo fakt, iz bodega sytuuje się w
          nurcie „klasycznym” nie oznacza, ze nie dotarla do niej rewolucja
          technologiczna. Higiena jest obecnie w Rioja na duzo wyższym poziomie niz
          kiedys…
          Klasycy sa obecnie w odwrocie – i chyba szkoda, bo jak wszyscy w Rioja odejda
          od starego stylu, to jednak bedzie troche zal… Osobiscie wolalabym zawsze miec
          mozliwosc porownywania tradycji z nowoczesnoscia – tak jak teraz. Pije sobie
          np. Vina Arana i porownuje z Roda II, albo Vina Tondonia Gran Reserva kontra
          Artadi Pagos Viejos, albo Vina Albina Gran Reserva z Torre Muga, albo…

          NEOKLASYCY
          Niby klasycy, ale nie do konca. To bodegi, ktore z jednej strony dochowuja
          wiernosci starym tradycjom, a z drugiej patrza na swiatowe trendy i staraja sie
          w nie wpasowac (nie zapominając wszakze kim sa i skad pochodza). Kazda z tych
          firm ma co najmniej jedno tzw. „Vino de alta expresion” (o tłumaczenie poprosze
          fachowca – Cecyl, gdzie się podziewasz?...) – czyli wino autorskie, poteznie
          zbudowane, niesamowicie zlozone i bogate, mocno skoncentrowane, zazwyczaj z
          duzym ladunkiem pieknie dojrzalego owocu, dobrze zintegrowanymi garbnikami i
          subtelnym wplywem drewna. Mnie osobiście te wlasnie Riojas pasuja najbardziej i
          naleza do moich ulubionych win W OGOLE (niestety, nie sa tanie). Przyklady:
          Marques de Riscal – Baron de Chirel
          Marques de Murrieta – Dalmau
          Bodegas Muga – Torre Muga, Aro
          CVNE – Real de Asua
          Bodegas Bilbainas – La Vicalanda
          W pozostalych winach “neoklasykow” tez widac wplyw nowych tendencji (wiecej
          owocu, wiecej nowych beczek, krotsze dojrzewanie w drewnie, wyrazniejszy i
          ciemniejszy kolor) – w mniejszym lub wiekszym stopniu. Np. Prado Enea od Mugi
          jest wybitnie klasyczne i moim zdaniem moze smialo stanac w jednym szeregu z
          najbardziej (wg mnie) klasyczna Rioja – czyli z Rioja Alta, np. z Vina Ardanza.

          IKONOKLASCI (cokolwiek to znaczy ;-))
          To zazwyczaj bodegi powstale stosunkowo niedawno, a wiec nieskrepowane
          tradycja, historia i czym tam jeszcze. Za cel stawiaja sobie „zrobienie
          najlepszego wina w Rioja”, nie ogladaja sie na nic, nie zwazaja na utarte
          schematy i reguly – zazwyczaj nie stosuja np. standardowych w Rioja okreslen:
          crianza, reserva, gran reserva – uciekaja od „szufladek”.
          Techniki jak najbardziej nowoczesne, w winnicach nie musza przeprowadzac
          rewolucji, bo zastosowali ja od początku, zazwyczaj stosuja najnowsze metody
          enologiczne (np. chlodna maceracja przed fermentacja, etc.). Wina najczejsciej
          sa potężnie zbudowane, glebokie w kolorze, mocno owocowe, nuty dojrzewania w
          drewnie b.subtelne, garbniki slodkie, aksamitne. Ogolnie wina pelne, bogate,
          bardzo eleganckie, czesto wrecz spektakularne. Potega w nowoczesnym wydaniu.
          Wielka rzecz – polecam zawsze i wszedzie.
          Przykłady:
          Artadi Cosecheros Alaveses, Finca Allende, Telmo Rodriguez, Benjamin Romeo,
          Roda, Sierra Cantabria, Fernando Remirez de Ganuza.

          I wreszcie grupa czwarta: PRAGMATYCY, czyli po prostu wielkie firmy, nastawione
          glownie na ilosc (co nie oznacza, ze nie robia dobrych win). Penin zaliczyl do
          nich:
          Bodegas y Bebidas, Grupo Arco, Grupo Baron de Ley, Grupo Faustino, Luis
          Gurpegui Muga, Marques de Caceres, Bodegas Olarra, Marques del Puerto, Domecq,
          Martinez Bujanda, Beronia, Lan, Bodegas Palacio, Bodegas Breton. Ja bym tu
          smialo dodala jeszcze Paternine, Bod.Riojanas i Franco Espanolas, ale on ich
          umiescil w „klasykach”, wiec nie polemizuje.
          W tej grupie z jakoscia bywa roznie (np. Gaudium z Marques de Caceres to
          naprawde niezla rzecz), sami zreszta piszecie pozytywnie o Lan, a o takiej np.
          Paterninie (ujętej wśród klasykow) mnie nic pozytywnego nie chce przejsc przez
          gardlo. Wazne jest, ze te bodegi robia wina na duza skale – i to wlasnie one
          ksztaltuja wizerunek regionu Rioja w Hiszpanii i na swiecie (ok. 80% produkcji
          wina w Rioja pochodzi z tej grupy).

          Uffff… Rozpisalam sie, ale temat jest potężny. Podzial Penina ogromnie mi sie
          podoba, teraz jak pije jakas nowa Rioje, od razu ja sobie „szufladkuje” – moze
          to niekoniecznie dobre, ale pomaga uporzadkowac zdobyte doswiadczenia.
          Sama nie mam ulubionego wina z Rioja, oprocz Torre Muga, które jest winem
          mojego zycia, ale to z powodow osobistych i bardzo sentymentalnych. Nowoczesne
          wina Neoklasykow i wszystko od Ikonoklastow polecam Wam bardzo goraco,
          klasyczne wina od Neoklasykow bywaja bardzo rozne, z klasykow najbardziej lubie
          Rioja Alta, za Pragmatykami ogolnie nie przepadam (nawet w „duzym” wydaniu, jak
          np. Marques de Arienzo Reserva Especial od Domecqa czy Conde de Valdemar Gran
          Reserva od Bujandy) .
          • holita Re: rioja 21.04.05, 19:30
            Co do samego regionu Rioja, to budzi dosc sprzeczne uczucia: winiarze z innych
            apelacji skarza sie, ze w hiszpanskich instytujach ustawodawczych panuje zaraza
            zwana „riojitis” (czytaj: Rioja nade wszystko). Rioja zas stoi na rozdrozu: z
            jednej strony wielkie wina „de alta expresion”, pokazujace jak ogromny
            potencjal tkwi w tym regionie, z drugiej natomiast cala masa taniej chaly
            zalewajacej rynki, rowniez noszacej nazwe Rioja… Mowi sie, ze Rioja powinna
            skorzystac z wypracowanego juz wzorca i pojsc sladem Chianti (tam przeciez było
            podobnie): wyodrebnic najlepsza czesc regionu (Rioja Clasico?) i pokazac
            roznice. Pewna szansa jest zmiana prawa winiarskiego w Hiszpanii, ktora
            pozwolila na stworzenie nowej kategorii win, tzw. „vinos de pago” (pago =
            terroir), czyli win z pojedynczych winnic. Tu na pewno znajdzie sie miejsce dla
            wielu bodeg, zarowno „nowoczesnych” jak i „klasykow”. CVNE ma Vinedos del
            Contino, Rioja Alta to Torre de Ona, Martinez Bujanda ma Finca Valpiedra,
            Sierra Cantabria = Senorio de San Vicente… itd. Czas pokaze jakie beda efekty.
            • holita Re: rioja 21.04.05, 19:33
              Jesli natomiast interesuje Was PODIUM win z Rioja u Penina, to dominuja w nim
              wina nowoczesne (prozno szukac klasykow), niestety w wiekszosci POTWORNIE
              drogie:

              Artadi – Vina El Pison 2001 (95 pkt), ponad 115 Euro
              Roda – Cirsion 2001 (95 pkt), 120 Euro
              Finca Allende – Calvario 2001 (94 pkt), 52 Euro
              Marques de Murrieta – Dalmau 1999 (94 pkt), 45 Euro
              Telmo Rodriguez – Altos de Lanzaga 2001 (94 pkt), 46 Euro
              Sierra Cantabria – Finca El Bosque 2001 (94 pkt), 65 Euro
              Valsacro – Valsacro Dioro 2001(94 pkt), uwaga: jedyne 32 Euro!!!
              Roda – Cirsion 2000 (94 pkt), 152 Euro
              Lan – Lan Edicion Limitada 2001 (93 pkt), 40 Euro
              Marques de Riscal – Baron de Chirel 1996 (93 pkt), uwaga: tylko 36 Euro!
              Muga – Aro 2000 (93 pkt), 100 Euro
              Finca Allende – Aurus 1999 (93 pkt), 91 Euro
              Benjamin Romeo – Contador 2001 (92 pkt), uwaga: 199 Euro…
              Remirez de Ganuza – Trasnocho 2001 (92 pkt), 59 Euro
              Marques de Caceres – Gaudium (92 pkt), 47 Euro
              Remirez de Ganuza – Rem.de Ganuza Reserva 1999 (92 pkt), jedyne 36 Euro
              CVNE – Real de Asua Reserva 1999 (91 pkt), 46 Euro
              Sierra Cantabria Colleccion Privada 2001 (91 pkt), tylko 24 Euro!!! OLE!!!
              Vina Izadi – Expresion 1999 (91 pkt), 42 Euro

              Ceny oczywiscie hiszpanskie, u nas prosze to pomnozyc przez dwa. Kto mowil, ze
              bedzie lekko?... Mnie z tej listy najbardziej intryguje Valsacro, którego nie
              znam, nie kojarze – i skad się toto w ogole na podium wzielo i dlaczego jest
              tak fascynujaco tanie? Juz wiem czego szukac podczas najblizszej wycieczki do
              Hiszpanii. A moze ktos z Was to pil? Podzielcie się doswiadczeniem. Ja moge sie
              podzielic doswiadczeniami (czytaj: zachwytami) z listy powyzej, ale nie chce
              szpanowac „co to ja nie pilam”, wiec czekam na dyspense w tej sprawie.
              Pozdrawiam
              • Gość: kapusta Re: rioja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.05, 01:53
                z tej listy pilem niestety tylko dalmau 99 i chirel 96, ale wypije remireza 99
                bo mam w kolekcji, ale to za kilka lat. wino w butelce, patrzac pod swiatlo,
                jest bardzo ciemne, posiada gruboziarnisty osad (chyba butelkowane bez
                filtracji). sadzac po ciemnym kolorze moze dojrzewac jeszcze 5-10 lat, ale nie
                wiem czy wytrzymam. nota penina jest wysoka (jak na penina 93 to duzo).
                • holita Re: rioja 23.04.05, 14:41
                  Nie mam niestety pojecia gdzie za 36 (ceny podalam tym razem za artykulem
                  Penina, podobnie jak punktacje, ktora po roku mogla sie nieco zmienic).
                  Natomiast w Lavinia (Barcelona i Madryt) jest za 38 Euro:
                  www.lavinia.es/dsp/?disp=catalog.ProductCard&Code1=852160551&Code2=109&action=10&ProductCard_Id_Prod
                  uct=15768&ProductCard_Shell_Id=0

                  Ze swoich zakupowych doswiadczen w Barcelonie wiem, ze wiele produktow z
                  Lavinia mozna znalezc o kilka Euro taniej w Villa Viniteca - nie pamietam
                  dokladnie jaki jest adres, boczna uliczka od Via Laietana (idac od portu po
                  lewej stronie), jak bardzo Ci zalezy, to poszukam ich wizytowki (mozna sie
                  zalapac na ciekawe degustacje, np. 10-letnich Prioratow...)
                  • holita Re: rioja 23.04.05, 14:43
                    zle przeszedl link, sorry, probuje jeszcze raz:
                    www.lavinia.es/dsp/?disp=catalog.ProductCard&Code1=852160551&Code2=109&action=10&ProductCard_Id_Prod
                    uct=15768&ProductCard_Shell_Id=0
          • Gość: kapusta Re: rioja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.05, 01:30
            wg mnie ardanza jest bardziej konserwatywna niz prado enea, bardzo lubie obydwa
            wina. z rioja bordon pilem crianze, reserve i g.reserve i uwazam za wina warte
            uwagi ze wzgledu na jakosc/cena. bordon skupuje wina, miesza i sprzedaje pod
            wlasna marka. soy aficionado de rioja!
            • Gość: rural Re: rioja IP: 213.134.140.* 22.04.05, 12:26
              Wracając do porządku Penina teraz już wiem skąd wzięło się moje rozczarowanie
              winami z Bodegas Breton. Targałem je z Berlina, jak się okazało, zupełnie bez
              sensu. Ktoś użył na tym forum, w kontekście win z Rioja, pojęcia ?przemęczone?.
              Wina od Bretona były śmiertelnie znużone.

              Dzięki holita za oświecenie. Pozdrawiam.
              • cecyl Re: rioja 22.04.05, 15:04
                Holita, jak tak dalej pójdzie to niebawem bedzie mozna Penina po polsku wydac.
                Choc w duzej mierze bedzie to w Polsce (i nie tylko) literatura Wine Fiction. A
                najlepsze riojy sa w Haro, gdzie w jednej z bocznych uliczek jest piekarnia, a
                w tej piekarni na pietrze podaja najlepsza jagniecine swiata z najlepsza
                menestra wszcheswiatów (z kardami)- i kazda rioja smakuje do tej jagnieciny jak
                ambrozyja.
                • holita Re: rioja 23.04.05, 14:47
                  Ech, jagniecina w polnocnej Hiszpanii... Jak jade do Zakopanego i czuje w
                  knajpach "barani smrod", to az mnie zalosc sciska. A w Kastylii czekaja
                  chrupiace costillas i OBLEDNE lechazo... (wiem, ze to barbarzynstwo jesc takie
                  mlodziutkie jagniatko, ale nie umiem sie oprzec, niechaj wiec bede barbarzynca!)
                    • holita Re: rioja 04.05.05, 11:14
                      Och, Vina Tondonia to wielki klasyk z Rioja. Vinia Bosconia (w burgundzkich
                      butelkach) tez. A Lopez de Heredia to najstarsza bodega w Haro i jedna z 3
                      najstarszych w Rioja, jesli dobrze pamietam (koncowka XIX wieku). Wina robi w
                      najbardziej tradycyjny z tradycyjnych sposobow, dlatego prozno teraz szukac na
                      rynku Tondonii czy Bosconii z lat 2000-2005 (znaczy sie wyszla jakas Tondonia
                      joven 2000 - chyba dla uczczenia jakiejs-tam-ichniej-rocznicy, ale nie pilam).
                      Gran Reservy (zarowno Tondonia jak i Bosconia) starzeja sie 6 lat w debowych
                      beczkach i potem kolejne 6 lat w butelkach i sa podobno pieknie dlugowieczne -
                      nie wiem, bo nie pilam tych naprawde starych. Reserva Tondonia to 4 lata w
                      beczce i 4 w butelce (biale chyba tak samo!), a Reserva Bosconia to co najmniej
                      3+3. Nie pilam bialej Gran Reservy Tondonia, podobno to wielkie wina (tak
                      twierdza moi znajomi winofile z Hiszpanii).
                      Co do moich doswiadczen, to pilam na pewno Gran Reseerve Tondonia 1985 i jakas
                      GR Boscnia, ale nie pomne rocznika (na pewno lata 80-te). Reservy Tondonia
                      pijalam onegdaj w miare "na biezaco", bo to wino kojarzy sie Hiszpanom z czyms
                      WIELKIM, wiec jak ktos chce sie popisac podczas dobrej kolacji, a nie ma ochoty
                      padac na koszty, to zamawia Tondonie (i slusznie). Ostatni znany mi rocznik
                      Reserva Tondonia to 1997. Wiem, ze niedawno wyszla na rynek Reserva Bosconia
                      1998, ale jeszcze nie bylo mi dane...
                      Moja opinia? Coz, sa to Riojy bardzo tradycyjne, ktore mnie osobiscie nie
                      powalaja na kolana w swej wzglednej mlodosci, a nie mialam okazji ich pic gdy
                      sie naprawde zestarzeja. Sa dosc miekkie, o sredniej budowie, mocno lesne
                      (konfitury i sciolka), czesto wyraznie skorzane. Struktura aksamitna, bardzo
                      gladka, srednio intensywne, czesto maja nute lukrecji w koncowce. W ktorejs
                      Gran Reservie pamietam popiol, naprawde wyrazny - i calkiem przyjemny, o dziwo.
                      Nie sa to potezne, mocno zbudowane, pieknie owocowe, tluste Riojy w nowoczesnym
                      stylu (takie jakie teraz kocha Parker i caly swiat). Nie sa, ale...
                      Maja w sobie cos niesamowicie urzekajacego - nie wiem, moze to piekno ginacej
                      tradycji, ktora nieublaganie odchodzi w przeszlosc?... I tylko Lopez de Heredia
                      i La Rioja Alta zostana za 20 lat "na posterunku"...
                      Moja rekomendacja: brac w ciemno, kazdy rocznik Tondonii i Bosconii bedzie
                      ciekawy (nawet jesli nie bedzie Wam smakowac, to nie pozalujecie decyzji). A
                      jesli trafi sie Wam jakies stare wino (z tego co wiem Gran Reservy z lat 60-
                      tych mozna jeszcze kupic), to ... podzielcie sie!
                      • Gość: kapusta Re: rioja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.05, 11:49
                        dzieki za dluga i ciekawa odpowiedz. mam w kolekcji tondonie reserve 93 i nie
                        wiem czy mozna juz ja wypic, bo jak wiem tradycyjne riojy sa bardzo
                        dlugowieczne. rocznik 93 w rioja byl dosc dobry, ale jest w cieniu
                        fenomenalnego 94. bodega lopez de heredia zalozona zostala w 1877, czyli jest
                        jedna najstarszych bodeg riojanskich (np. riscal zalozony w 1860).

                        • holita Re: rioja 05.05.05, 10:33
                          Niestety, nie mam przewodnika Penina z 2002 ani 2003 roku, a tam zapewne
                          pojawia sie ten rocznik. Sprawdzilam w internecie, ale tam nie podaja dokladnej
                          ilosci punktow, tylko 85+, co oznacza, ze wino dostalo miedzy 86-89 pkt.
                          Roczniki 1995 i 1996 dostaly "tylko" 85 pkt, czyli wg Penina 1993 dla Tondonia
                          byl lepszy.
                          Penin w ogole nie jest chyba zwolennikiem klasycznego stylu Rioja, sadzac po
                          ocenach. Duza ilosc punktow (powyzej 90) daje prawie wylacznie "modernistom" i
                          winom robionym na nowoczesna nute. Dlatego 85 punktow (z nadwyzka!) uznalabym
                          tu za duzy sukces.
                          Pozdrawiam
        • giorgio_primo Re: La Rioja Alta, Vina Arana Reserva 1996 04.05.05, 13:41
          Gość portalu: docg napisał(a):

          > Klasyk. Wino piękne, ale trzeba lubić ten styl i pogodzić się z tym, że nie
          > będzie żadnych niespodzianek. Prawdę mówiąc, taki styl Rioja mi odpowiada,
          > nowoczesne jakoś mniej.
          > pozdrawiam

          Wino bardzo dobre jak na Rioja. Moim zdaniem poprzez zbytnie utlenienie
          (prawdopodobnie w beczce) utraciło masę uroku (i kwasowości!), bo
          niewątpliwie "materiał" na wino był przedni. Moim zdaniem , w tym wieku wino
          tej klasy nie powinno mieć nosa lekko zmaderyzowanego i koloru sugerującego coś
          bardzo starego. Wydaje mi się też, że relatywna "krótkość" tego wina jest
          spowodowana tym samym.

          W tym kontekście, Riserva Especiale Faustino de Autor 1995 (pita w tym samym
          czasie) choć aromatycznie bardzo podejrzana, wydawała się po chwili wietrzenia
          winem zrobionym lepiej - zwłaszcza w ustach.
            • giorgio_primo Re: La Rioja Alta, Vina Arana Reserva 1996 04.05.05, 18:51
              Gość portalu: barolo napisał(a):

              > jeśli mogę cos dodać o utlenieniu - Arana byla w beczce przez 3 lata, podczas
              > tego okresu co 6 miesiecy przelewana z beczki do beczki, celem napowietrzenia
              i
              >
              > stabilizacji - coz ?! taki styl :)

              Nie wiem co w tym wypadku znaczy pojęcie "stabilizacja"... Ja rozumiem
              stabilizowanie jako zatrzymanie w winie procesów wpływających źle na żywot wina
              w butelce, jescze przed jego zabutelkowaniem. Co w tym wypadku miało dać takie
              stosunkowo silne utlenienie?
                • giorgio_primo Re: La Rioja Alta, Vina Arana Reserva 1996 04.05.05, 19:24
                  Gość portalu: barolo napisał(a):

                  > moze stabilizacja w tym wypadku nie jest najlepszym okresleniem (takie
                  > okreslenie idzie za producentem). chodzi tutaj o "wyczyszczenie" wina z osadu
                  i
                  >
                  > z różnych "nieczystości" nazwijmy to (qrcze, teraz boję się używać niektórych
                  > słów, co by nie zostać złapana za nie :)

                  Nie chodzi o "łapanie za słówka", tylko o to co niby to ma na celu? Wino z
                  osadu i innych "nieczystości" można "oczyścić" na wiele sposobów, ale
                  niekoniecznie je utleniając! ;-)

                  > a napowietrzenie wina ma na celu
                  > przedłużenie jego żywotności.

                  Niewątpliwie utlenienie powoduje upodobnienie młodego wina do starego, ale nie
                  wydaje mi się aby w wypadku wina wytrawnego w jakikolwiek sposób wpływało na
                  jego żywotność. Wręcz przeciwnie.
                    • giorgio_primo Re: La Rioja Alta, Vina Arana Reserva 1996 05.05.05, 12:11
                      Gość portalu: docg napisał(a):

                      > tu mozna poczytac, "co autor mial na mysli" :-)
                      > www.riojalta.com/ingles/crianza_envejecimiento/proceso_dos3.htma

                      Jestem pod wrażeniem! Dzięki za link!

                      Pomijając kilka zaskakujących szczegółów, jak na przykład używanie 225
                      litrowych "barrique" do wina które zgodnie określacie jako "tradycyjny styl",
                      cała reszta potwierdza tylko to, co czułem pijąc wino.

                      Chciałbym żebyście mnie dobrze zrozumieli: nie twierdzę, że to złe wino - wręcz
                      przeciwnie, w swojej kategorii to jedno z najlepszych jakie ostatnio miałem
                      okazję spróbować. Natomiast zupełnie nie przekonuje mnie celowość zabiegów
                      opisanych w tym linku. Co kilka zdań widzę, że "odbierano" świadomie temu winu
                      to, co ja najbardziej cenię! A to jeden kwas, a to drugi... i
                      jeszcze "załatwili" winu aromaty "serowe" (całe szczęście nie wyczułem, bo przy
                      relatywnie nieskiej kwasowości chyba nie jest to fajne).

                      Mając pewne doświadczenie z różnymi stylami win, wydaje mi się że to wino
                      mogłoby być jednym z najlepszych win hiszpańskich jakie piłem, gdyby tylko
                      nie "torturowali" go tak bardzo... ;-)

                      Oczywiście jeśli ktoś woli taki styl, wtedy musi zapewne umieścić to wino na
                      jednym z pierwszych miejsc w swoim rankingu.
          • giorgio_primo OT, dla Stara - "co było": 06.05.05, 12:20
            Może w takim razie cały, tzw. „długi weekend” (kolejność przypadkowa):

            - Domaines Schlumberger "Kitterle" 2001 Alsace Gewurztraminer Grand Cru);
            znakomite, ultraaromatyczne, choć wyraźnie słodkie wino (cena mi nieznana,
            warte dużo!)
            - Marc Kreydenweiss Riesling Wiebelsberg Grand Cru „La Dame” 2001; po raz
            kolejny korkowy, zdradza mimo tego olbrzymią klasę (cena mi nie znana, myślę że
            ~20€)
            - Rivetto Barbera d'Alba Superiore 2003; lekka, bardzo owocowa Barbera w stylu
            bardzo lubianym przeze mnie (45 zł)
            - Rivetto Nebbiolo d'Alba Lirano 2003; przyzwoite Nebbiolo za rozsądne
            pieniądze, nos nieco za słaby jeśli ktoś przyzwyczaił się do Barolo ;-), w
            ustach już lepiej, mocno garbnikowe, potrzebuje czasu w butelce (40 zł)
            - Rivetto Barbera d'Alba „Zio Nando” 2003; 60-cio letnie krzewy Barbery dają
            wino czarne jak smoła i niezwykle aromatyczne, wino efektowne lecz jak to w
            Piemoncie bywa, nieco zbyt wysoka zawartość alkoholu, mimo tego mi bardzo
            smakuje no i "mocno kopie" ;-) (80 zł)
            - Rivetto Barolo „Giuilin” 2000, wyraźnie za młode, eleganckie Barolo o
            zrównoważonym profilu aromatycznym i wszystkich cechach Nebbiolo, świetna
            relacja cena jakość (110 zł)
            - Rivetto Moscato d’Asti 2004; cóż więcej trzeba na „koniec dnia”? - wiosna w
            butelce z relatywnie małą słodyczą, blisko 60-cio letnie krzewy (45 zł)
            - Roberto Voerzio Langhe Rosso „Vignaserra” 1998; miało bardzo dobry dzień,
            pokazało się niczym zbliżające się do dojrzałości Barolo, z aromatami herbaty i
            delikatnej lukrecji (~150 zł, ale już wykupione… wiadomo kto!)
            - Milziade Antano Sagrantino di Montefalco „ColleAllodole” 2000; „petarda”,
            monstrualny ekstrakt i garbnik, pewnie niemal „wieczne”, wciąż nie rozumiem
            dlaczego ten producent jest skrajnie nisko oceniany przez krytyków (~25-30€)
            - Haut-Corbin Grand Cru Classé St.-Emilion 1998; bardzo zrównoważone i dobre
            wino, dla mnie zbyt „grzeczne”, chyba gotowe do picia (cena mi nie znana,
            dostępne po ~20-30€)
            - CHÂTEAU SMITH HAUT LAFITTE 1999, Grand Cru Classé de Graves, Pessac-Léognan;
            początkowo podejrzanie słodko truskawkowe i niemal utlenione w zapachu, po
            chwili pokazało ciekawsze zapachy czekoladowe i bardziej kwasowe owoce, dobre
            wino, choć po entuzjastycznych opisach oczekiwałem więcej - choćby w długości
            (~250 zł w kraju)
            - CARRUADES DE LAFITE rouge 1999, Second Vin du Château Lafite-Rothschild,
            Pauillac; korkowe, zdradzało możliwość bycia najlepszym z tych 3 „bordosów”
            (~30-35€)
            - MAS DE DAUMAS GASSAC rouge 2002, Vin de pays de l'Hérault; tym razem nie był
            korkowy, bardzo solidne wino o dużym ekstrakcie, z przyjemnością wypiłem (ceny
            nie znam, ~150 zł ?)
            - wspomniane parę wpisów wcześniej dwie Rioja (cen nie znam)
            - bardzo (!!!) dobry “Portugalczyk” w relacji cena-jakość, nie znam nazwy
            - Peter Lehmann Stonewell Shiraz 1999; koncentrat i owszem, lecz dość
            jednostronny i zbyt prosty, nachalny nowy dąb (ceny dokładnie nie znam, ale
            duuużo za drogi ;-) )
            - Graham’s LBV Port 1998 (chyba taki rocznik?); poprawne, dość słodkie Porto
            (wolę mniej słodkie!), bez wielkich emocji jak dla mnie (ceny nie znam)
            - Bricco Rocche Barolo Brunate 1996; arcydzieło, fantastyczne wino zbliżające
            się do swojej szczytowej formy, herbata, guma arabska, suche owoce, kwiaty…,
            bardzo długie, mimo to chyba nieco bardziej odpowiada mi styl Prapo a nie
            Brunate (~220zł, ale już wykupione, jak zwykle wiadomo kto!)
            - wydaje mi się, że jeszcze coś było, ale ponieważ nie robiłem „zapisków” a
            butelki pozostały u goszczących nas gospodarzy (WIELKIE DZIĘKI - BYŁO
            SUUUUPER!), więc może ktoś uzupełni?
            • docg "co było" - uzupełnienie: cena rioja i portugal 06.05.05, 13:58
              La Rioja Alta Vina Arana 1996 kosztuje ok. 110 zł, jak na Polskę jest to niezła
              cena, bo rocznik dobry i jest go coraz mniej (w Europie jeszcze jest po ok. 20
              €).
              Portugal to był Porca de Murca od Real Companhia Velha (chyba 2003), cena w
              sklepie firmowym niecałe 6 euro. Co ciekawe, na stronie Porciaka (link w innym
              wątku) jest opisany rocznik 2000 jako słabe wino za 2 euro. Pewnie coś zmienili
              (etykieta też trochę inna).

              przypomnę, że piłeś jeszcze Giovanni Dri Refosco 1997, ciekawe (dla mnie),
              indywidualne wino o fascynującej, słono - gorzkiej końcówce (to było moje votum
              separatum, inni tak tego nie odbierali)
            • amsti Re: OT, dla Stara - "co było": 06.05.05, 14:46
              giorgio_primo napisał:

              > - Domaines Schlumberger "Kitterle" 2001 Alsace Gewurztraminer Grand Cru);
              > znakomite, ultraaromatyczne, choć wyraźnie słodkie wino (cena mi nieznana,
              > warte dużo!)

              Oba Gewurze GC od Schlumbergera są bardzo dobre, Kitterle jak dla mnie pół
              wątróbki (to specjalnie dla Stara) wyżej niż Kessler, choć słyszałem kiedyś
              marudzenie że za słodkie. Ja płaciłem cuś w granicach 17-18 euro o ile dobrze
              pamiętam, więc jest to niezła cena

              Pozdrawiam
              • giorgio_primo Re: OT, dla Stara - "co było": 06.05.05, 14:53
                amsti napisał:

                > Oba Gewurze GC od Schlumbergera są bardzo dobre, Kitterle jak dla mnie pół
                > wątróbki (to specjalnie dla Stara) wyżej niż Kessler, choć słyszałem kiedyś
                > marudzenie że za słodkie. Ja płaciłem cuś w granicach 17-18 euro o ile dobrze
                > pamiętam, więc jest to niezła cena

                To cena bardzo OK, jak na to wino. Choć nie marudzę, ja również uważam, że jest
                nieco zbyt słodkie. Raczej trudno mi znaleźć inne zastosowanie niż deser. Choć
                wyraźnie lżejsze i słodsze, mogłoby spróbować dorównać Campanerowi od Kellerei
                Kaltern...
            • sstar Re: OT, dla Stara - "co było": 06.05.05, 18:23
              dzieki za info!

              giorgio_primo napisał:
              > Może w takim razie cały, tzw. „długi weekend” (kolejność przypadkow
              > a):
              >
              > - Domaines Schlumberger "Kitterle" 2001 Alsace Gewurztraminer Grand Cru);
              > znakomite, ultraaromatyczne, choć wyraźnie słodkie wino (cena mi nieznana,
              > warte dużo!)

              tez ostatnio otworzylem: rzeczywiscie czysta slodycz przez co nieco monotonne
              choc z odrobinka goryczy, ale pelne, eleganckie i momentami przeslicznie
              pachnialo rozami, natomiast Riesling bez nerwu nieco

              > - Marc Kreydenweiss Riesling Wiebelsberg Grand Cru „La Dame” 2001;
              > po raz
              > kolejny korkowy, zdradza mimo tego olbrzymią klasę (cena mi nie znana, myślę że
              >
              > ~20€)

              szkoda bo z tegozze cru pochodza stylowe, mineralne wina
              (probowalem od innych producentow Maronnier, Gresser byly swietne)

              > - CHÂTEAU SMITH HAUT LAFITTE 1999, Grand Cru Classé de Graves, Pessac-Léognan;
              > początkowo podejrzanie słodko truskawkowe i niemal utlenione w zapachu, po
              > chwili pokazało ciekawsze zapachy czekoladowe i bardziej kwasowe owoce, dobre
              > wino, choć po entuzjastycznych opisach oczekiwałem więcej - choćby w długości
              > (~250 zł w kraju)

              taki rocznik nie nadzwyczajny choc akurat ten producent ciagle pewien poziom
              - 96 byl bardzo dobry

              > - CARRUADES DE LAFITE rouge 1999, Second Vin du Château Lafite-Rothschild,
              > Pauillac; korkowe, zdradzało możliwość bycia najlepszym z tych 3 „bordosó
              > w” (~30-35€)

              musicie sprobowac jeszcze raz:-)

              > - MAS DE DAUMAS GASSAC rouge 2002, Vin de pays de l'Hérault; tym razem nie był
              > korkowy, bardzo solidne wino o dużym ekstrakcie, z przyjemnością wypiłem (ceny
              > nie znam, ~150 zł ?)
              > - wspomniane parę wpisów wcześniej dwie Rioja (cen nie znam)
              > - bardzo (!!!) dobry “Portugalczyk” w relacji cena-jakość, nie znam
              > nazwy
              > - Peter Lehmann Stonewell Shiraz 1999; koncentrat i owszem, lecz dość
              > jednostronny i zbyt prosty, nachalny nowy dąb (ceny dokładnie nie znam, ale
              > duuużo za drogi ;-) )
              > - Graham’s LBV Port 1998 (chyba taki rocznik?); poprawne, dość słodkie Po
              > rto
              > (wolę mniej słodkie!), bez wielkich emocji jak dla mnie (ceny nie znam)
              > - Bricco Rocche Barolo Brunate 1996; arcydzieło, fantastyczne wino zbliżające
              > się do swojej szczytowej formy, herbata, guma arabska, suche owoce, kwiaty̷
              > 0;,
              > bardzo długie, mimo to chyba nieco bardziej odpowiada mi styl Prapo a nie
              > Brunate (~220zł, ale już wykupione, jak zwykle wiadomo kto!)
              > - wydaje mi się, że jeszcze coś było, ale ponieważ nie robiłem „zapisków&
              > #8221; a
              > butelki pozostały u goszczących nas gospodarzy (WIELKIE DZIĘKI - BYŁO
              > SUUUUPER!), więc może ktoś uzupełni?
              >

              wiedzialem, ze i tak w koncu wygra Barolo:-)
              star
      • joker_2000 Re: rioja 06.05.05, 13:26
        Pilem Rioja Bardon Crianza 1998 owocowe winko o dobrym smaku,
        Rioja to klasa co tu dużo mówic, kolesie z rioja postawili na jakość a za
        jakość warto płacić!!! Pozdrawiam serdecznie
      • Gość: riojaimport Re: rioja IP: *.pism.pl 20.05.05, 17:36
        wiem ze na forum sa osoby prowdzace sklepy z winami. ten post jest skierowany
        wlasnie do nich. otoz zadzwonil do mnie jeden z producentow win w rioja i
        poprosil mnie o zorganizowanie rynku zbytu jego win. jest zainteresowany
        wspolpraca z polskimi sklepami. jesli jestescie zainteresowani blizszymi
        informacjami zapraszam tel 0600991320
    Inne wątki na temat:

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka