co na obiadokolacje

IP: *.tsi.tychy.pl / *.tsi.tychy.pl 10.02.06, 12:48
w piątkowy wieczór proponujecie :)
    • poughkeepsie rybę po grecku, 10.02.06, 12:54
      precle z masłem czosnkowym zapiekane z serem, sałatkę z makaronem , naleśniki
      na słodko albo wytrawnie, mufiny z zupą do popijania, zupę serową albo
      cebulową. Mogę tak długo, w jaką stronę smakową zmierzasz? :)
      • Gość: kasia zupa serowa :) IP: *.tsi.tychy.pl / *.tsi.tychy.pl 10.02.06, 12:58
        • bedada Krokiety 10.02.06, 13:11
          Krokiety z farszem z pieczarek i czosnku.Pycha
    • poughkeepsie zupa serowa: 10.02.06, 14:02
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=777&w=31217834&a=31217834
    • hyacinth.bucket Re: co na obiadokolacje 10.02.06, 14:39
      Jak sama nazwa wskazuje - obiad z przelozona w czasie godzina .
      Czesto tak jadamy i tu nic nowego nie wymysle bo to jest
      zwykly obiad tyle , ze na kolacje tzw "obiadokolacja "
      Czyli robisz obiad a podajesz go w czasie kolacji . Wtedy juz nie je sie
      zwyklej kolacji poniewaz w tym samym czasie jest obiad .
      Ogolnie jest to bardzo praktyczne rozwiazanie poniewaz
      odpada problem kolacji i zaoszczedza sie w ten sposob jeden posilek
      ktory moze czesto nam zaszkodzic .
      w porze wczesnych obiadow warto conieco przekasic wtedy nazywa sie to "lunch"
      i pomaga przetrwac do obiadokolacji .
      • patyska Bukieciku... 10.02.06, 14:55
        to nie wiesz, ze:

        "- Ja, to proszę pana mam bardzo dobre połączenie: wstaję rano, za piętnaście trzecia, latem to już
        widno. Za piętnaście trzecia jestem ogolony, bo golę się wieczorem. Śniadanie jadam na kolację, tylko
        wstaję i wychodzę.

        - No, ubierasz się pan...

        - Płaszcz, jak pada. Opłaca mi się rozbierać po śniadaniu?... Do PKS mam 5 kilometrów. O czwartej jest
        PKS.

        - I zdążasz pan?

        - Nie. Ale i tak mam dobrze, bo jest przepełniony i nie zatrzymuje się. Przystanek idę do mleczarni, to
        jest godzinka. Potem szybko wiozą mnie do Szymanowa. Mleko, wiesz pan, ma najszybszy transport.
        Inaczej się zsiada. W Szymanowie znoszę bańki i łapię WKD. Na Ochocie w elektryczny do stadionu. A
        potem to już mam z górki. Bo tak: w 119, przesiadka w 13, przesiadka w 345 i jestem w domu. Znaczy
        w robocie. I jest za piętnaście siódma. To jeszcze mam kwadrans, to sobie obiad jem w bufecie. To po
        fajrancie już nie muszę zostawać żeby jeść, tylko prosto do domu. I góra 22.50 jestem z powrotem.
        Golę się, jem śniadanie i idę spać."
        • hyacinth.bucket Re: Bukieciku... 10.02.06, 15:12
          A dobre , dobre :-)
          Lubie takich praktycznych ludzi .
          • Gość: patyska Re: Bukieciku... IP: 62.29.248.* 10.02.06, 15:18
            do zobaczenia naocznie ;) w "Co mi zrobisz jak mnie zlapiesz?" Barei - cudowny, nieodzalowany
            Nalberczak...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja