Dodaj do ulubionych

a ja sobie zadaje pytanie?

01.03.06, 04:38
witam.
Nie pisze na Waszym Forum. Pisze "waszym" bo zauwazylam, ze nicki sie czesto
powtarzaja, z czego nasuwa mi sie wniosek, ze jestescie "stalymi bywalcami"
tego forum.
Bywam na "Waszym" forum czesto, wyszukuje kulinarnych "perelek", takich co to
na codzien sie nie gotuje i nie piecze, tylko od wielkiego swieta:)
Nie o tym chcialam jednak powiedziec.
Przepisy kulinarne, wypieki i cala gama w tym temacie jest SUPER!!!
Czytajac mam slinotok:))
Jedna sprawa ktora mnie "frapuje" to:
Czy ktos z Was pomyslal o cholesterolu?
Czy przestrzegacie diety niskocalorycznej?
czy przestrzegacie diety jako takiej?
Wiekszosc Waszych "potraw" to bomba caloryczno- cholesterelowa!
Czy naprawde te przepisy stosy-ujecie w swoich kuchniach, czy moze
tak "ogolnie"?
Pozdrawiam
mgielka2
Obserwuj wątek
    • Gość: senin Re: a ja sobie zadaje pytanie? IP: *.156.240.220.dsl.comindico.com.au 01.03.06, 05:25
      > Jedna sprawa ktora mnie "frapuje" to:
      > Czy ktos z Was pomyslal o cholesterolu?

      nie :)

      > Czy przestrzegacie diety niskocalorycznej?

      nie:)

      > czy przestrzegacie diety jako takiej?

      nie:)

      > Wiekszosc Waszych "potraw" to bomba caloryczno- cholesterelowa!

      Ktore dokladnie?

      > Czy naprawde te przepisy stosy-ujecie w swoich kuchniach, czy moze
      > tak "ogolnie"?

      ja wszystkie swoje stosuje

      ale faktem jest ze od jakiegos czasu rzadko sie udzielam "przepisowo" to pewnie
      nie do mnie uwagi

      a tak na serio - jedzenie to przede wszystkim przyjemnosc, musi byc wiec
      spontanicznie radosne, no jak mozna szkielkiem i okem je traktowac ???

      ja bym nie mogla ;)))
    • allexamina Re: a ja sobie zadaje pytanie? 01.03.06, 06:35
      > Jedna sprawa ktora mnie "frapuje" to:
      > Czy ktos z Was pomyslal o cholesterolu?

      Przez 2 miesiace zeszlego roku gotowalam wiele rzeczy z tutejszego forum
      (uczylam sie polskiej kuchni, mowilam sobie). Mezowi cholesterol skoczyl do 270.
      Od tego czasu tylko czytam. Jemy niezle, niechwalacy sie powiem, ale zupelnie
      nie po polsku.

      Czyzby zdrowe jedzenie w polskiej kulturze bylo tylko i wylacznie synonimem
      braku smaku? (Z zaciekawieniem oczekuje okresu postu - moze pojawia sie
      ciekawsze, a chudsze, dania?)
      • ag.gu Re: a ja sobie zadaje pytanie? 02.03.06, 10:31
        No,chyba przy gotowaniu też należy się zastanowić.Jak bez opamiętania dawałaś
        mu smalec i boczek to Twoja wina,a nie FK.A poza tym może przed Twoją dietą
        miał cholesterol 250?A polska kuchnia na pewno nie jest synonimem braku
        smaku.Ciekawe dlaczego wszystkim tak smakuje?
    • Gość: myszz dopóki IP: 213.17.144.* 01.03.06, 07:57
      dopóki się dobrze czuję nic nie będę ograniczała. zycie mam jedno i jedna z wiekszych przyjemności w nim to łaskotanie kubków smakowych. Jak ma mnie szlag trafić to i tak trafi.
    • yavorius Re: a ja sobie zadaje pytanie? 01.03.06, 08:53
      mgielka2 napisała:
      > Jedna sprawa ktora mnie "frapuje" to:

      > Czy ktos z Was pomyslal o cholesterolu?
      Nie:)

      ##
      > Czy przestrzegacie diety niskocalorycznej?
      W życiu!

      ##
      > czy przestrzegacie diety jako takiej?
      Nie!

      Jeeeeeeeeeeeeeść!!
      • Gość: Gośka Re: a ja sobie zadaje pytanie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.06, 22:30
        a jak wygląda cholesterol?kto widział?
    • marghe_72 Re: a ja sobie zadaje pytanie? 01.03.06, 22:30
      bomby cholesterolowe?
      eeee
      bez przesady
    • Gość: gsm Re: a ja sobie zadaje pytanie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.06, 01:41
      Nikt Ciebie nie zmusza do stosowania się do przepisów forum. A poza tym, to jak
      wyżej, kto idział ten cholesterol. Niech się o niego martwią lekarze.
    • illiterate Re: a ja sobie zadaje pytanie? 02.03.06, 08:04
      mgielka2 napisała:

      > Nie pisze na Waszym Forum. Pisze "waszym" bo zauwazylam, ze nicki sie czesto
      > powtarzaja, z czego nasuwa mi sie wniosek, ze jestescie "stalymi bywalcami"
      > tego forum.

      No i?
      Ja tu pisze od paru miesiecy, wiec jestem jeszcze raczej 'nowa' niz 'stala
      bywalczynia' i co?

      ...
      > Jedna sprawa ktora mnie "frapuje" to:
      > Czy ktos z Was pomyslal o cholesterolu?
      > Czy przestrzegacie diety niskocalorycznej?
      > czy przestrzegacie diety jako takiej?
      > Wiekszosc Waszych "potraw" to bomba caloryczno- cholesterelowa!

      A to nie zauwazylam.
      Po pierwsze, znakomita czesc 'niebezpiecznych' przepisow mozna odchudzic - jest
      na to pare sposobow i w zasadzie to jest dobry temat na wątek :-)
      Po drugie - sa przepisy na zapiekany boczek, sa na salatki. Wybierasz to, co
      Cie interesuje. W czym problem?

      > Czy naprawde te przepisy stosy-ujecie w swoich kuchniach, czy moze
      > tak "ogolnie"?

      Ja traktuje to jako swobodna inspiracje. A gotuje i tak po swojemu :)
    • marghe_72 Re: a ja sobie zadaje pytanie? 02.03.06, 10:33
      mgielka2 napisała:

      > witam.
      > Nie pisze na Waszym Forum. Pisze "waszym" bo zauwazylam, ze nicki sie czesto
      > powtarzaja, z czego nasuwa mi sie wniosek, ze jestescie "stalymi bywalcami"
      > tego forum.
      > Bywam na "Waszym" forum czesto,

      jakie tam ono Wasze..
      wspólne jest :)
      • horpyna4 Re: a ja sobie zadaje pytanie? 02.03.06, 10:52
        Tyle człowiek użyje, co zje i wypije.
    • Gość: zadumana Re: a ja sobie zadaje pytanie? IP: 83.238.166.* 02.03.06, 12:11
      Istnieje kuchnia polska i kuchnia polska.
      Nie wiem jakie przepisy wybierałaś i jak dalece dosłownie do nich podchodziłaś.
      Mam wrażenie, że przepisy tutaj i w Galerii są generalnie dość "chude". Na
      forum szalała kiedyś dość intesywnie tendencja śródziemnomorska. Potrawy tłuste
      są tu często krytykowane, chociaż typowo polskie receptury typu schabowe czy
      golonka też można znaleźć. Zachodzi pytanie: ile razy w miesiącu
      przygotowywałaś golonkę, karkówkę i schabowe na smalcu, a ile razy sięgałaś do
      wzorów lżejszych potraw. Kotlet schabowy może przed wylądowniem na talerzu
      podzielić się tłuszczem z papierowym ręcznikiem kuchennym...
      Kuchnia polska może być bez smalcu. Można ograniczyć masło. Wprowadzić olej i
      oliwę. Nie robić zasmażek do zup i używać chudszej śmietany. Zapomnieć o
      ciężkich wywarach. O śmietanie do sałatek.
      Ale można coś super ciężkiego zrobić sobie raz na dwa tygodnie. A potrawy
      lekkie są bardzo smaczne i też łatwe do uzyskania z polskich przepisów.
      Czasy się zmieniają. Przepisy ulegają korektom.
      Sztandarowe przepisy kuchni francuskiej są również bardzo tłuste i "lubią" dużo
      np. masła. Więc w czym problem? Tylko w wyborze tego co wkładamy do garnka. A
      ten wybór to nasza decyzja.

      Bardzo lubię potrawy innych kuchni, ale nie widzę najmniejszego powodu do
      dyskredytowania polskiej kuchni traktując jej przepisy jak byśmy pod koniec XIX
      wieku żyli a nie w roku 2006.
      Najnowsza piramida żywieniowa ma w podstawie po prostu dużo ruchu. Jeśli ktoś
      odżywia się obficie jakby był z zawodu drwalem, a tymczasem zamiast drew w
      lesie rąbie codziennie ciasteczka i chipsy siedząc godzinami przed telewizorem,
      to tylko katastrofa z tego być może:))))))
      • Gość: Xena Re: a ja sobie zadaje pytanie? IP: *.access.telenet.be 04.03.06, 12:53
        Nie wszystko co zobaczysz na forum musisz od razu gotowac .
        Przyznam , ze wiele watkow nawet nie otwieram bo temat mnie nie interesuje
        niektore przepisy rzeczywiscie wolaja o pomste do nieba
        ale mysle , ze kazdy ma swoj rozum i potrafi sobie wybalansowac
        ukladanie menu i na pewno nie jada codziennie takich ciezkich potraw .
        Zreszta z przepisu mozna wykorzystac sam pomysl
        i zmodyfikowac go na wlasne potrzeby .
        Tutaj ostatnio bylo poruszone kilka watkow na ten temat i nie tylko
        na forum bo na ten temat glosno ostatnio w mediach
        wiec kazdy powinien przemyslec co wklada na talerz :-)
        • Gość: haha Re: I kto to mówi? IP: 202.41.167.* 04.03.06, 22:42
          Gość portalu: Xena napisał(a):
          > wiec kazdy powinien przemyslec co wklada na talerz :-)

          Kostki rosołowe i maggi.
          • Gość: Xena z maggi Re: I kto to mówi? IP: *.access.telenet.be 05.03.06, 02:08
            Twierdzisz , ze maggi to bomba kaloryczna ?
            Watek jest na ten temat o kostkach byl oddzielny .
            Udowodnij szkodliwosc maggi i bedziemy rozmawiac bo ja wlasnie uzywam z
            rozmyslem :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka