Gość: senin
IP: *.prem.tmns.net.au
12.12.02, 06:53
Czy zdarzylo sie Wam kiedys, ze gospodyni wychwalana pod niebiosa za jakas
pyszna potrawe, szczesliwa ze hej, sztywniala jak tylko zapytaliscie ja o
przepis...??
Mnie owszem, i to pare razy. Teraz nigdy nie pytam, bo tu w Australii to fau
pax jak sie okazuje- nie dziwie sie przy ich kuchni ;)))) Nawet dobrze
przyprawiona zupa to osiagniecie ( to taka moja naturalna zlosliwosc - ale
wyplywajaca z rzetelnej obserwacjii)
Ale wracajac do tematu, czy macie jakies swoje wystrzalowe przepisy, ktorymi
nigdy sie nie dzielicie ???
Jesli tak, to co to jest??? O "instrukcje" oczywiscie nie pytam, ja wynika z
zalozenia.
Ciekawam bardzo,
Senin