olida
05.04.06, 16:20
no więc mój szanowny wspólspacz zamówił pół świniaka. Na szczęście
przerobionego. Żywego mięcha było 58 kg. Chciałam tylko ostrzec co to znaczy,
jesli ktoś miałby podobne pomysły..
A więc posiadam zapełenione 2 szuflady w zamrażarce, moja przyjaciołka
przechowuje mi 3 szuflady, sąsiad pół szuflady, mama dostała pół szuflady a
rozdałam na pewno prawie jedną..
Salcesonów, kaszanek, pasztetowych i innych kiełbas mam na pol roku
najmarniej. Wędzonych szynek na jeszcze dłużej. A kości na zupę to chyba na
rok. Sloniny siata..
Tak więc dla chętnych takich przygóg polecam raczej ćwiartkę. A! Moja rodzina
jest dwuosobowa jeśli chodzi o prawdziwą wyżerkę bo plus synek 13 miechów..