Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Wina w Krakowie

    IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 02.06.05, 01:35
    Mam pytanie. Gdzie w Krakowie można kupić dobre wina w rozsądnych cenach ?
    Obserwuj wątek
      • tytus5 Re: Wina w Krakowie 02.06.05, 08:56
        Gość portalu: Paweł napisał(a):

        > Mam pytanie. Gdzie w Krakowie można kupić dobre wina w rozsądnych cenach ?
        Ku mojemu zdziwieniu dość rozsądne ceny mają w Winotece 13 (Rynek)
        Świetne Chianti Castello di Farnetella /34 pln za sztukę przy zakupie 6 butelek/
        Dobre miejsce dla "italopijców"
        pzdrw
        Tytus
      • tytus5 Re: Wina w Krakowie 02.06.05, 14:07
        Jeśli nie przejmujesz się uwagami Benka na temat hipermarketów to warto
        odwiedzić któryś z nich.Czasami można znaleźć coś ciekawego.Osobiście najlepsze
        doświadczenia mam z Geantem, chociaż z mojego punktu widzenia ma najgorszą
        lokalizację.
        pzdrw
        Tytus
        • amsti Re: Wina w Krakowie 02.06.05, 15:54
          tytus5 napisał:

          > Jeśli nie przejmujesz się uwagami Benka na temat hipermarketów to warto
          > odwiedzić któryś z nich

          Największy wybór jest Galerii Kazimierz. W każdym przedziale cenowym.
          Supermarket nazywa zdaje się Alma

          Poza tym niektórych hipermarketach są sklepy GW (w Tesco, Carrefurze i jeszcze
          gdzieś, w tej chwili nie pamiętam - Plaza?) no i jest Nicolas w drugim Carrefurze.

          Oczywiście 13 i Krowoderska 46 mają moją rekomendację wśród sklepów
          specjalistycznych


          • mknw Re: Wina w Krakowie 07.07.05, 11:00
            Ja również polecam Alme (w Galerii Kazimierz lub na ul. Pilotów). Winka mają
            dosyć dobrze dobrane, tzn. ciężko trafić na jakiś przypadkowe, niedobre wino.
            Jeżeli jeszcze jest tam do dostania, to szczególnie polecam Feudi di Sicilia
            Nero d'Avola Pasqua & Fazio 2001 (taka pomarańczowa etykietka, cena ok 30 pln).
      • jura9 Re: Wina w Krakowie 03.06.05, 11:15
        Gość portalu: Paweł napisał(a):

        > Mam pytanie. Gdzie w Krakowie można kupić dobre wina w rozsądnych cenach ?

        Polecam Nikolas w centrum Zakopianka tak naprawdę jedyne żródło win francuskich
        przyzwoitych i za normalne pieniądze.
        dobrze jest w Almie ,winach.pl, nienajgorzej pod 13 a dobry wybór w centrum
        wina na krakowskiej natomiast sympatyczny Urugwaj w domu wina na Starowiślnej
        Miłych zakupów
          • Gość: docg chwila, IP: 212.160.147.* 06.06.05, 09:21
            pytanie było o wina "w rozsądnych cenach"! Oferta Bodega Marquez Vinothek
            (swoją drogą, ciekawa nazwa firmy - jednocześnie "bodega" i vinothek" a do tego
            nieszczęsny Marquez - mam nadzieję, że nie Gabriel Garcia:-) ) jest ciekawa,
            mają dużo dobrych win, ale posądzanie ich o "rozsądne ceny" to byłaby obraza,
            to nie sa jakieś stoiska na bazarze tylko eleganckie salony winiarskie. Tak
            przy okazji, bo przeszło bez echa - BM sprzedaje teraz wina od Firriato, piłem
            ich Santagostino Rosso (Star, pamiętasz? ;-) ) i było całkiem fajne (kupaż Nd'A
            i Syrah), co prawda nie znalazły one uznania Małego Bieńczyka ale to chyba ze
            względu na nowoczesny styl.
            pozdrawiam
            • holita Re: chwila, 08.06.05, 16:55
              Docg, chyba troche przesadzasz. Bede oczywiscie bronic Bodegi, bo mamy calkiem
              sporo win "w rozsadnych cenach", chocby Firriato, o ktorym piszesz. Mozna kupic
              rzecz jasna Gallo za kilkanascie zlotych w supermarkecie, cena jak najbardziej
              rozsadna, tylko czy za tym idzie jakosc?

              Ja bym nie tworzyla stereotypow w stylu "eleganckie salony winiarskie = drogie
              wina" . Bodega ma taki sam poziom cenowy jak Centrum Wina, PWW czy Sommelier.
              Podobnie jak wiele innych, nie-importerskich sklepow winiarskich. We wszystkich
              znajdziesz zarowno wina w przedziale 20-30 zlotych, jak i te naprawde drogie, a
              roznica polega na tym, ze masz wiekszy wybor win srednio drogich i drogich niz
              w supermarketach. Nie zamierzam podejmowac wciaz wywolywanej na tym forum
              dyskusji o cenach i marzach importerow, powiem tylko, ze tworzac takie
              porownania, trzeba zawsze brac pod uwage wielkosc firmy i zasieg jej dzialania
              (a wiec i koszty wlasne ktore sa z tym zwiazane), a w wypadku sklepow takze ich
              charakter i usytuowanie (czynsz na Slawkowskiej jest niestety nieco wyzszy niz
              na Pedzichowie). Nie ma idealu - zawsze masz "cos za cos". Bodega ma niektore
              sklepy polaczone z barem - koszty sa nieporownywalnie wieksze, ale zalety dla
              klienta rowniez: mozesz skosztowac wielu win, a sklep jest czynny 7 dni w
              tygodniu i to do pozna w nocy (dopoki w barze sa ludzie). Koszt utrzymania
              takiego lokalu na pewno jest nieporownywalnie wiekszy niz koszt malego sklepu,
              polozonego poza scislym centrum miasta, z 1 pracownikiem, czynnego od
              poniedzialku do piatku przez 8-9 godzin.

              Co do nazwy, to pozwole sobie byc upierdliwa i poprawie: nie Marquez (Gabriel
              Garcia), tylko Marques (czyli markiz - taki jak na etykietach wielu win
              hiszpanskich: Marques de Murrieta, Marques de Caceres, Marques de Grinon,
              etc.). Co do Vinothek natomiast, to... trudno mi sie z Toba nie zgodzic, ale
              ludzie wymmyslaja glupsze rzeczy (najciekawsza nazwa firmy, z jaka sie
              zetknelam, to "Uciekaj Sony, uciekaj". Sp. z o.o., rzecz jasna - Vinothek to
              przy tym pestka, nie?;-)

              Pozdrawiam serdecznie
              • Gość: docg Re: chwila, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.05, 19:33
                to nie miala byc w zadnym razie krytyka BM.
                uwazam ze ceny "Bodegi" (MarqueS ;-) ) jak na nasza rzeczywistosc sa rozsadne,
                tym bardziej ze faktycznie lokalizacje sklepow sa spektakularne, a (o czym nie
                wiedzialem) prowadzone przy sklepach wine-bary nie sa przedsiewzieciem majacym
                przynosic zyski, tylko sluza promocji sklepu.
                Chodzilo o to, ze w sklepach BM raczej nie ma wyboru tanich win. Nie chodzi o
                taniosc w sensie stosunku ceny do jakosci, tylko o cene w zlotowkach nie
                przekraczajaca - powiedzmy - 25 zl. Mi sie to od zawsze wydawalo dziwne, bo "na
                swiecie" podstawa dzialania sklepow winnych, takze tych najbardziej
                wyspecjalizowanych, jest szeroka oferta win podstawowych, czyli tanich. Od
                wielu osob srednio zainteresowanych winem slysze, ze w Vinotece we Wroclawiu
                ceny zaczynaja sie od 50 zl i w zwiazku z tym nie ma tam w ogole po co
                wchodzic. Czyli ten sklep dziala raczej jako salon dla wyselekcjonowanych
                klientow niz sklep z winem dla kazdego. Oczywiscie nie krytykuje polityki firmy
                tym bardziej ze na handlu nie znam sie nic a nic, tylko chcialem wyjasnic o co
                chodzilo w moim poscie dotyczacym tanich win.
                pozdrawiam
              • Gość: Paweł Re: chwila, IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 08.06.05, 22:31
                Do Holity

                Być może duże firmy mają większe koszty, ale z drugiej strony mają dużo większe rabaty i terminy płatności od producentów, nieprawdaż? Moim zdaniem nastawiacie się na bogatych klientów, a szaraczki niech idą do supermarketów.Dzięki takiej polityce dobre wino jest dostępne dla nielicznych.
                • holita Re: chwila, 08.06.05, 23:21
                  Nie, nieprawdaz. Rabaty i terminy platnosci zaleza od wielu czynnikow,
                  niekoniecznie od rozmiaru firmy. Duza Bodega Marques sprzedaje na pewno mniej
                  portugalskich win wytrawnych z Douro niz np. specjalizujaca sie w Portugalii
                  mala firma Atlantika. Jak myslisz, kto dostanie wiekszy rabat od portugalskiego
                  prducenta?...

                  Powtarzam: nie chce wchodzic w dyskusje na temat cen win w Polsce. TYm, ktorzy
                  uwazaja, ze mozna sprowadzac i sprzedawac wina tanio polecam otwarcie wlasnego
                  winiarskiego biznesu i niech udowodnia, ze mozna miec niskie marze przy
                  dzialalnosci na duza skale. I juz.

                  Nie nastawiam sie na bogatych klientow (Bodega tez nie, chocby dlatego, ze jest
                  ich w Polsce zbyt malo, zeby wylacznie na nich opierac taki biznes) - mysle, ze
                  wiele osob moze to potwierdzic. Czesto otwieram swoje wlasne, drogie (albo i
                  nie) wina. Nie przy tych bogatych, tylko przy tych, ktorzy potrafia wino
                  docenic. Oczywiscie, kazda firma handlowa marzy, zeby miec klientow z listy 100
                  najbogatszych w POlsce, bo wiekszosc ludzi pracuje i tworzy biznesy po to, zeby
                  zarabiac pieniadze, a nie "dla wyzszych idei". Tylko, ze dla mnie wino jest
                  pasja zycia. I nastawiam sie na to, zeby zarazic ta pasja jak najwiecej ludzi w
                  naszym kraju. Szaraczkow, nie-szaraczkow, biedniejszych, bogatszych i
                  baaaaaaaardzo bogatych snobow tez. O konkurencji mowie dobrze, czesto polecam
                  klientom wina, ktorych nie mam w ofercie, nie deprecjonuje supermarketow, a tym
                  bardziej ludzi, ktorzy tam kupuja. Piotr i Pawel to tez supermarket - a wybor
                  win maja lepszy niz niejeden profesjonalny sklep winiarski. Zreszta, wbrew
                  pozorom, nie jest latwo kupowac w supermarkecie. Ci, ktorzy to potrafia, to
                  najczesciej duzo lepsi znawcy tematu niz ja - nie mam w sobie na tyle pychy,
                  zeby stawiac sie ponad nimi, tylko dlatego, ze czasem stac mnie na lepsze wino.

                  Co do polityki firm winiarskich, to na szczescie coraz wiecej dobrych win jest
                  dostepnych w dobrej cenie dla naprawde "licznych". Stereotyp dobre=drogie byl
                  juz wielokrotnie obalany na tym forum, poczytaj watki typu "wino do 30 zl".
                  Kazda firma ma wlasna polityke, nie kazdy chce sprzedawac do hipermarketow, ale
                  zapewniam Cie, ze zadna ze znanych mi dobrych firm winiarskich w POlsce (malych
                  i duzych) nie dzieli klientow na "szaraczkow", ktorych sie olewa i "VIPow",
                  ktorych sie holubi. Brak szacunku jest zgubny, o czym byc moze Ty tez
                  powinienes pamietac, zanim zaczniesz oceniac tak autorytarnie kogos, kogo nie
                  znasz.
                  Pozdrawiam
            • sstar Re: chwila, 13.06.05, 20:22
              > to nie sa jakieś stoiska na bazarze tylko eleganckie salony winiarskie. Tak
              > przy okazji, bo przeszło bez echa - BM sprzedaje teraz wina od Firriato, piłem
              > ich Santagostino Rosso (Star, pamiętasz? ;-) ) i było całkiem fajne
              > (kupaż Nd'A i Syrah), co prawda nie znalazły one uznania Małego Bieńczyka
              > ale to chyba ze
              > względu na nowoczesny styl.

              pamietam i nawet mam etykietke - jakby jeszcze tam mniej Nero bylo :-)

              a z innej beczki oraz innej imprezy i innego watku
              - Ty powinienes pamietac Lafon Rochet '99;

              mi tam sie podoba oferta z polnocy Wloch zarowno BM (Livon) oraz Centrum (?) -
              wreszcie jakies Refosco sie pojawily - choc czekam z zakupami do zimy na razie

              nt CW: wykupilem ostatnie Sancerre Ch. du Nozay '02 - bo to dobre wino jest:-)
              no i maja jeszcze Tormaresce - czyli Antinori w poludniowym wydaniu (szybuje!)

              Pozdrawiam
              star


              nie nt: Przez tydzien pilem Prosecco (lunch i dinner) i musze przyznac,
              ze ciezko z jakims posilkiem nie trafic w b. dobre polaczenie (no moze
              ze szparagami by nie pasowalo ;-) - tego akurat nie sprawdzilem;

              ps. zaluje ze nigdy nie bede wiedzial co stracilem nie stajac sie czlonkiem
              elitarnego wine-clubu - no ale moze bedzie kiedys jeszcze reloaded - no i 18
              lat ukoncze:-)
      • Gość: m&w Re: Wina w Krakowie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.06.05, 16:34
        Polecam wyśmienite wina z Austrii! Coś rozkosznego dla podniebienia! Mało
        znane, a szkoda bo w Europie uchodzą za jedne z najlepszych. A my już przecież
        też jesteśmy w Europie. Warto smakować! Jest czym! Ja już mam swoje ulubione od
        wytrawnych po słodkie (słyszeliście o Eiswein?). Wysoka jakość i
        klasaaaaaaaaaaa!
        Mam namiary na importera - www.paul-vetter.webpark.pl -Na pewno taniej niż
        sklepach winiarskich. Można kupić 6 misz-masz.
        • Gość: 2444grzesio Re: Wina w Krakowie IP: *.tele2.pl 22.06.05, 16:21
          Masz Madziu rację. W Dionizosie fajne wina czeskie i węgierskie. I w
          rewelacyjnych cenach. Byle więcej takich sklepów. Zasługa własnego importu i
          podejścia właścicieli - tak mniemam. Widać pasję do wina. Krowoderska ma inne
          super wina - Włochy, Hiszpania, Francja. I sprzedaż przez net. I szkło Schota.
          Miejmy nadzieję, że bliskie sąsiedztwo wymusi obniżenie cen, albo własny import
          i równie rewelacyjne ceny jak w Dinizosie.
        • Gość: barolo Re: Wina w Krakowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.05, 16:24
          Precyzując, jedynie wina od Bocka są porównywalne, bo innych marek, które są w
          tym sklepie nie ma na Krowoderskiej. Z przykrością stwierdziliśmy, że niestety
          kupujemy te wina drożej od oficjalnego importera niż ma je na półce Dionizos,
          więc ewidentnie coś jest nie tak albo z importerem oficjalnym (z którym
          prowadzimy już rozmowy na ten temat) albo z tym bagażnikowym. Przykro nam, że
          takie sytuacje maja miejsce na tak młodym rynku wina jakim jest polski rynek :-
          ( proszę o nie osądzanie ogolnie, lecz o konkrety, win węgierskich u nas jest
          dosyć sporo i znacznej większości nie da się kupić w Dionizosie, zatem nie da
          się też porównać cen.
          Mam nadzieję, że Pani jest spostrzegawczą klientką a nie
          właścicielką/żoną/koleżanką/siostrą/matką właściciela, który w bardzo podobny
          sposób próbuje zdobywać klientów
      • sstar Re: Wina w Krakowie 07.07.05, 11:17
        Gość portalu: Paweł napisał(a):

        > Mam pytanie. Gdzie w Krakowie można kupić dobre wina w rozsądnych cenach ?

        Dionizos (ul. Purkyniego) (ma rzeczywiscie bardzo przystepna cenowo oferte win
        wegierskich, a nawet czeskich - najtansze czeskie ledove jesli nie jedyne w
        Polsce - Znojmo za 69zl (0.2l) - obsluga kompetentna i bez zadecia - Wegry
        swietne przynajmniej tak to wyglada na polce:-)

        Likus (Rynek) to rzeczywiscie swietne polnocne Wlochy - Eppan, Cesconi, Hass,
        Jermann, no i klasyka Felsina i d'Allessandro

        pozdrawiam
        star

        ps no i Chimera z chimerycznym nieco Gato Bianco;-) ale swietnymi salatkami
                • Gość: Winiarze z Pędzich Re: Dionizos IP: *.net.autocom.pl 16.08.05, 11:54
                  Droga Pani Jolu ze sklepu "wina.pl" z ulicy Krowoderskiej. Pragniemy Panią poinformować, że mamy się dobrze, nigdzie się nie wybieramy, a nawet w najbliższy piatek i sobotę organizujemy degustację naszych win w klubie "Pozory" na Placu Żydowskim na Kazimierzu (od 20.00 do ostatniego winiarza). Proponujemy, aby Pani wraz ze swoim kumplem, Panem Walczakiem ze "Skarbnicy Winnic" przestali nas szpiegować i podkładać nam świnię i zajęli się własnymi sprawami
                    • sstar Re: do winiarzy z Pedzich 16.08.05, 16:59
                      Gość portalu: barolo napisał(a):

                      > dziekujemy za darmową reklamę na forum, jednak prosimy o nie wikłanie nas w
                      > jakiekolwiek sprawy związane w Państwa sklepem.
                      >
                      > Małgorzata z wina.pl
                      > P.S. Miło by było gdyby pamiętał Pan imiona osób, z którym Pan się poznaje. i
                      > proszę pozdrowić Pana Walczaka, który naszym "kumplem" nie jest.


                      pytanie tylko czy winiarze z Pedzich maja jakikolwiek zwiazek ze sklepem
                      Dionizos - w koncu to winiarze wiec pewno na winnicy siedza...

                      pzdr
                      star
                        • sstar Re: do winiarzy z Pedzich 16.08.05, 17:21
                          Gość portalu: barolo napisał(a):

                          > jakiś związek muszą mieć, skoro wymyślili taki "sprytny" sposób na reklamę
                          > degustacji - chyba, że degustacja też nie ma nic wspólnego ze sklepem. może ta
                          > degustacja to część festiwalu w Nałęczowie ?? :-)

                          niemozliwe raczej - wtedy by napisali ze bedzie tez Golota i Parker,
                          a chyba oni prosto z Naleczowa do Stanow odlecieli i Krakowa tym razem
                          nie odwiedza...

                          pzdr
                          star
                          • Gość: Łukasz Re: do winiarzy z Pedzich IP: *.net.autocom.pl 17.08.05, 00:07
                            heh ;) Nie wiedziałem że wśród winiarzy krakowskich panuje aż taka konkurencja. Mam nadzieję, że dla nas - szarych konsumentów - wyjdzie to tylko na dobre (czyt. obniżenie cen) Ale w sumie się dziwię, bo sklepy oferują zupełnie inny towar, więc teoretycznie mogłyby współpracować, a nie walczyć na noże. Byłem w obydwóch sklepach, i muszę przyznać, że atrakcyjniej prezentują się ceny w Dionizosie (tam gdzie można je porównać, czyli BOCK) ale myślę, że Krowoderska nie pozostanie długo w tyle!!! powodzenia!!!
                    • Gość: winiarze-Pędzichów Winiarze z Pędzichowa IP: *.net.autocom.pl 16.08.05, 23:46
                      Droga Pani Jolu vel Małgorzato vel Barolo

                      Wcale nie jest nam przykro, że nie pamiętamy Pani imienia, gdyż po prostu staramy się szybko zapomnieć imiona osób, które co innego mówią, a co innego robią.
                      Rozumiemy, że zamiast konkurencji cenowej woli Pani konkurencję na drwiny - no cóż, powodzenia.

                      Drogi Panie Sstar

                      Mamy nadzieję, że na degustacji będą ciekawsze postacie niż Gołota czy Parker - np. Pan (pokażemy Panu wtedy naszą winnicę)

                      Pozdrawiamy
                      • sstar Re: Winiarze z Pędzichowa 17.08.05, 10:36
                        Gość portalu: winiarze-Pędzichów napisał(a):

                        > Drogi Panie Sstar
                        >
                        > Mamy nadzieję, że na degustacji będą ciekawsze postacie niż Gołota czy Parker
                        > np. Pan (pokażemy Panu wtedy naszą winnicę)

                        a gdziez ta winnica? maja Panstwo tez moze jakies piwnice do zwiedzania?

                        sadzilem do tej pory, ze Dionizos jest importerem ale widac sie mylilem?

                        pzdr
                        star

                        ps.
                        dodam tylko, ze w samym Dionizosie bylem i oferte bardzo sobie chwalilem;
                        dla niezorientowanych dodam, ze nadal nie wierze aby Winiarze z Pedzichowa
                        mieli cos wspolnego z tym sklepem - no ale to moze moja podejrzliwosc ino
                        • Gość: barolo Re: Winiarze z Pędzichowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.05, 14:28
                          Drogi Starze,
                          Z przykrością stwierdzam, że Twoje niedowierzanie co do tożsamości Winiarz z
                          Pedzich jest bezpodstawne. Przekonałam się o tym czekając na kapuśniak (obok
                          sklepu maja wyśmienity bar z domowym kapuśniakiem), kiedy to Winiarz z Pędzich
                          (nie wiem tak naprawde czy jest ich więcej, tam zawsze ten sam) widząc mnie na
                          horyzoncie zmył się natychmiastowo (oczywiście uprzedzając odpowiedź biorę pod
                          uwagę, że nie miał ochoty rozmawiać ze mną). Jak widać, na forum internetowym
                          bardzo prosto i łatwo obraża się kogoś (dziwię się tylko, że ktoś wierzy w
                          skuteczność takiego narzędzia w walce z konkurencją), gorzej później stanąć z
                          tym kimś twarzą w twarz i przyznać się do własnego chamstwa i pomyłki. Szkoda,
                          bo Pan z Pedzichowa jak przychodził do nas na przeszpiegi przed otwarciem
                          wlasnego sklepu wyglądał na sensownego gościa, po jego pierwszej "wpadce',
                          kiedy na własne uszy przekonałam się w jaki sposób przekonuje klientów do
                          zakupów u siebie, miałam pierwsze wątpliwości, teraz wątpliwości nie mam,
                          jestem pewna, ze nie ma z kim gadać.

                          Coż star - niestety pozory mylą !!
                  • Gość: Jola Re: Dionizos IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.08.05, 10:42
                    Właśnie wróciłam z urlopu. Przykro mi, że na tym forum zapanowała jawna
                    bezsensowna walka i oskarżanie o robienie świństw, złośliwości itp. Niektórzy
                    chyba pomylili forum! Nic nie wspomnę o kulturze. Klienci to też czytają!
                    Jestem jedną z nich a nie jakąś ponoć właścicielką konkurencyjnego dla
                    Dionizosa sklepu. Chyba nie zależy wam za bardzo na klientach. Dwa razy
                    wybrałam się do was niestety sklep był zamknięty w godzinach otrarcia. Teraz po
                    przeczytaniu waszych wypowiedzi nawet nie mam już ochoty na zakupy u was.
                    • Gość: grzesio2444 Re: Dionizos IP: *.tele2.pl 24.08.05, 15:41
                      A ja właśnie wróciłem z Sycyli. Wypiłem dużo sympatycznego, czeronego i białego
                      wina. Ludzie otwarci, mili, sympatycznie, uśmiechnięci. Przywiozłem sobie ponad
                      30 litrów różnych win włoskich. Widziałem (na zdjęciach) w jakim tródzie
                      powstają te wina. I widziałem z jakim uśmiechem Ci sami ludzie co go robią
                      potem go sprzedają. Zaczynam odnosić wrażenie, że każdy zanim sprzeda jedną
                      butelkę wina powinien zasadziś jedn krzew winorośli, dbać o niego, zebrać grona
                      i zrobić wino. (Tylko się łatwo pisze o tym...). Wino ma łączyć ludzi a nie ich
                      dzielić. Te sklepy tak się różnią więc po co się "bić".
                      A Pani Jolu - wino w Dinizosie mimo wszystko warto kupować, chyba że ma Pani
                      namiar na jakieś równie wyśmienite a tańsze. Ten Fordidas .....(pewnie źle
                      napisałem, ale co mi tam).
                      A w wina.pl napewno jak skończy mi się moje przywiezione Nero d'Avola to kupię
                      Planety.
                      Pozdrawiam piekiełko krakowskie (jak mówi moja żona "całuski")
                      Grzesio2444
      • sstar Nicolas chyba jeszcze jest .... 16.08.05, 16:56
        wiec biegnijcie i kupcie Menetou-Salon Dom. du Chatenoy z Loary w wersji czerwonej
        po dniu dekantacji beczka umyka i piekny owocowy aromat roztacza sie wokol, od
        czarnej porzeczki i agrestu do soku truskawkowego - kolejny przyklad, ze warto
        czasem dekantowac wina - poprzedniego dnia przez beczke nic ciekawego sie
        aromatycznie przebic nijak nie moglo, smakowo mniej hedonistycznie - nieco
        kwasowe z lekkimi pylastymi taninami w koncowce, materia raczej lekka...

        pzdr
        star
          • 2444grzesio Re: Nicolas chyba jeszcze jest .... 27.09.05, 10:52
            Jeszcze nie ma dostępnej listy wystawców na tegoroczne targi. Ale trzeba
            pilnować na www.targi.krakow.pl/kal_vino.html.
            Narazie pozostają nam pojedyncze degustacje i spotkania winne (np. Festiwal Win
            Świata z Chile w roli głównej w Bohemi 04.10.2005).
            A tak a pro pos, to Paul Vetter z Makuszyńskiiego ma w swojej ofercie nowe
            wina, warte spróbowania. Zresztą w Dionizosie też (:.
            Tak ogólnie super, powstają nowe sklepy specjalistyczne ("odkryłem" jeden na
            ul. Studenckiej), pojawiają się nowe wina, trochę więcej degustacji, targów i
            spotkań z winem. Coś się dzieje. Jakby jeszcze zmieniły się przepisy dla
            rodzimych producentów i można by kupić dobre polskie wino.... Ale już nie
            marzę, a jak będę coś wiedział o wystawcach to napiszę. Pozdrawiam Grzesi.O.
      • boski.facet Re: Wina w Krakowie 27.09.05, 10:07
        Gość portalu: Paweł napisał(a):

        > Mam pytanie. Gdzie w Krakowie można kupić dobre wina w rozsądnych cenach ?

        W Makro jest bardzo ładne stoisko z winami i ceny niższe niż gdzie indziej za
        te same gatunki.
        • docg nie-praw-da! 27.09.05, 10:25
          po pierwsze nie wszystkie wina w Makro są tańsze niż gdzie indziej, po drugie
          biorąc pod uwagę hurtowniany charakter tego miejsca mam wrażenie, że wina tam
          są zadziwiająco drogie, i tego wrażenia nie zmienia tandetny niby- efektowny
          wystrój stoisk
          • boski.facet Re: nie-praw-da! 03.10.05, 23:34
            docg napisał:

            > po pierwsze nie wszystkie wina w Makro są tańsze niż gdzie indziej,

            - moze i nie wszystkie, taki skrupulant to ja nie jestem, kupuje ulubione wina
            na kartony (dlatego w makro) i te które kupuje są tańsze :)

            po drugie
            > biorąc pod uwagę hurtowniany charakter tego miejsca mam wrażenie, że wina tam
            > są zadziwiająco drogie

            - "biorąc pod uwagę masz wrażenie, że sa zadziwiająco drogie" -
            hihihi, a kto Cie nauczył takiej pieknej sztywnej mowy ?:))

            i tego wrażenia nie zmienia tandetny niby- efektowny
            > wystrój stoisk

            - Oczywiście, że Makro to hurtownia, nie aspiruje do salonu i wystrój stoiska
            jest drugorzędny. Jest za to bardzo pratycznie i przejrzyscie zorganizowane,
            wybór win duży, również w tym krakowskim.






    Inne wątki na temat:

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka