Dodaj do ulubionych

Jak nas widza, tak nas pisza...

30.04.06, 16:33
Czesto dystkutujemy o tym, jak jedza inni. A jak oni widza nasze talerze?
Pewnie ci, ktorzy mieszkaja za granica / choc nie tylko /, wiedza cos na ten
temat.
Otworzylam ten watek pod wplywem wloskiego blogu:
levisionidijuliette.blogspot.com/2006/04/scopri-dove-stata-juliette-indizio-1.html
Fakt, ze w malym supermarkecie znalezc mozna 20 rodzajow margaryny, jest dla
Wlochow niemalym wstrzasem. Szczegolnie, ze nawet maslo nie cieszy sie u nich
uznaniem. O margarynie nie wspomne.
Na szczescie Juliette, autorka blogu, dostrzegla m. in. nasze wspaniale
paczki:
levisionidijuliette.blogspot.com/2006/04/del-peregrinare-per-luoghi-sacri.html
A inni?


Obserwuj wątek
    • ampolion Re: Jak nas widza, tak nas pisza... 30.04.06, 16:50
      Jest dużo o polskiej kuchni w języku angielskim, ale mało dobrych informacji.
      Porównajcie to co tutaj piszą w przepisach - sporo wymyslunków, że nie wiadomo
      jak na nie zareagować.
      cookbook.rin.ru/cgi-bin/cookbook_e/national.pl?cuisine=33&nat=33
      • marghe_72 Re: Jak nas widza, tak nas pisza... 30.04.06, 22:44
        sporo w tym wszystkim racji

        i w margarynie
        i w Krakowie :)
    • rosowkam Re: Jak nas widza, tak nas pisza... 30.04.06, 22:43
      miło się to czyta:) "Polonia, brava" "Ulala":) Naprwde miło:)
    • allexamina Re: Jak nas widza, tak nas pisza... albo mowia 01.05.06, 20:02
      W Chicago polska kuchnia widziana jest jak typowa kuchnia polnocno-europejska,
      czyli tlusta i mdla kolorystycznie i smakowo; generalnie malo finezyjna i
      niewarta zachodu. Zreszta to ze nie ma dobrej i z klasa restauracji polskiej w
      Chicago potwierdza te opinie. Mamy za to dobra opinie jako cukiernicy. No i pono
      dobre wedliny mamy (sama nie wiem bo wedlin nie jadam).

      Generalnie dzisiejszymi czasy w USA popularna jest kuchnia pan-azjatycka i
      pan-amerykanska; europejskie kuchnie nie sa w modzie wogole.
      • irenka82 Re: Jak nas widza, tak nas pisza... albo mowia 01.05.06, 21:31
        moj Wloch uwaza,ze u nas jest rewelacyjne mieso,pyszny chleb,natomiast slabe sa
        sery(drogie i maly wybor).nie moze sie tez nadziwic,ze na sniadanie potrafimy
        jesc chleb z kielbasa(akurat nie w moim domu,ale wie,ze tak jest).
        identyczna opinie odnosnie produktow spozywczych maja tez niemcy,nic dziwnego,ze
        do nas na zakupy wpadaja(mieszkam blisko granicy,wiec wiem).
      • Gość: dorotka Re: Jak nas widza, tak nas pisza... albo mowia IP: *.hsd1.il.comcast.net 02.05.06, 07:28
        Z moich natomiast obserwacji wynika,ze ostatnim hitem tu w USA jest kuchnia
        europejska a scislej mowiac hiszpanska a jeszcze scislej jej czesc czyli
        TAPAS.Kuchnia polska raczej seniorzy sie racza:ciezka,szara i nieciekawa dla
        innych.W dodatku w kazdej polskiej restauracji bez maski gazowej ani rusz taki
        smog papierosowy wiec raczej odpada tam jedzenie albo jeszcze zapraszanie
        znajomych zeby poznali polska kuchnie.
    • Gość: Akki Re: Jak nas widza, tak nas pisza... IP: 86.67.66.* 02.05.06, 06:11
      santo cielo! l'unica volta che ho usato la margarina è stato per cortesia verso
      un'amica intollerante ai latticini...esperienza terribile...EVVIVA IL BURRO!

      ROTFL :)

      Irenka, Francuzi mają to samo, pojąć nie mogą jak ja rano mogę zjeśc np. rybę w
      oleju, jajecznicę na wędlinie czy inne takie... A ja z kolei wypróbowawszy ich
      "śniadanie" (tościk, dżemik, kubek mleka) byłam głodna już godzinę później.
      Zresztą, mnie do śmiechu doprowadzają francuskie reklamy produktów
      "śniadaniowych", usilnie twierdzące, że na śniadanie idealnie nadają się np.
      herbatnii pewnej znanej i w Polsce firmy, bo zawierają cukry złożone :):):)

      Inna rzecz: ichni rozstaw posiłków: śniadanie powiedzmy 7.30 - 8.00, obiad 4
      godziny później, ale od obiadu do kolacji mija już co najmniej 6 godzin, a
      przeważnie więcej... Nie do wytrzymania i mało zdrowe to jest.
      • linn_linn Re: Jak nas widza, tak nas pisza... 02.05.06, 11:10
        Dzisiaj policzylam w "moim" wloskim supermarkecie margaryny: 5 rodzajow / w tym
        4 z tych miekkich do ciast /.
        • akusia Re: Jak nas widza, tak nas pisza... 02.05.06, 22:14
          margaryna raczej nie ale maslo jestbardzo zdrowe i smaczne,ma wiele witamin:)
          oczywiscie wszystko w nadmiarze szkodzi o czym nie nalezy zapominac ale ja sie
          ciesze ,ze u nas jeszcze mozna dostac maselko:) bo jest pycha swiezusi chleb
          maselko z lodowki i pomidor albo ogorek malosolny:D

          szkoda tylko ,ze obecnie w masle jest coraz wiecej tych obrzydliwych tluszczy
          roslinnych;p bue
          • borsuk_dawid Re: Jak nas widza, tak nas pisza... 02.05.06, 22:43
            maslo, a co za tym idzie - margaryna do smarowania raczej nigdy nie beda
            popularne w krajach, w ktorych warunki klimatyczne sprzyjaja raczej uprawie
            oliwek niz zielonym pastwiskom dla krowek. to kwestia klimatu i tradycji
            rolniczej, a takze tego, ze majac od pokolen zdrowa oliwe nie trzeba siegac po
            substytuty. w europie jadalo sie glownie maslo, a od kiedy zaczeto nas straszyc
            cholesterolem, namnozylo sie margaryn nie tylko w polsce. tu w irlandii tez z
            10-15 rodzajow margaryn do smarowania na polkach w supermarketach, a na kazdej
            jaka to ona 'zdrowa' jest. ja jednak mam gdzies wszystkie margaryny light i
            wcinam pyszne irlandzkie maselko.
            • linn_linn Re: Jak nas widza, tak nas pisza... 03.05.06, 09:39
              Przypominam, ze Hiszpania, Wlochy i Grecja to takze Europa. Zabrzmialo jakbys
              je wykluczyl...
              • borsuk_dawid Re: Jak nas widza, tak nas pisza... 03.05.06, 18:13
                przepraszam, chodzilo mi o europe srodkowa i polnocna, w odroznieniu od krajow
                srodziemnomorskich
            • manzoni Re: Jak nas widza, tak nas pisza... 18.05.06, 14:46
              ja na francuskich sniadaniach wytrzymałam zaledwie trzy dni!!!po pierwszym juz
              mnie mdliło, ach te rogaliki, dzemik , miód, i wszystko co najsłodsze w ich
              kraju ile mozna tak ciągnąć.rozumię raz na jakis czas ale nie codziennie.moje
              sniadania juz w Polsce są dosyc zróznicowane, raz kanapeczki z wędlinką
              posmarowane margaryną, bo masło troche za tłuste dla mnie, raz płatki a innym
              razem jajecznica.a nie codziennie na słodko- troche zraziły mnie te cukierkowe
              śniadania .
            • Gość: Xena Re: Jak nas widza, tak nas pisza... IP: *.access.telenet.be 18.05.06, 15:40
              Na temat zdrowej margaryny bez cholesterolu jest mnostwo reklam
              tylko czy nie prosciej jest niesmarowac chleba ?
              • maialina1 Re: Jak nas widza, tak nas pisza... 18.05.06, 15:47
                Ja nieposmarowanego chleba w ogole nie moge przelknac, staje mi kolkiem w
                gardle.
                • maialina1 Re: Jak nas widza, tak nas pisza... 18.05.06, 15:47
                  I szynka na nim jezdzi, zamiast sie przykleic :))
                  • linn_linn Re: Jak nas widza, tak nas pisza... 18.05.06, 16:03
                    Kwiestia nawykow: ja jej w ogole nie klade na chleb. Ukladam na talerzu
                    pieczywo, wedline, ser, surowke. No jesli ser, to nie wedline: z uwagi na
                    kalorie, niestety.
                • Gość: manzoni Re: Jak nas widza, tak nas pisza... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.06, 15:03
                  no ja też jak chleba nie posmaruje to nie zjem, a czasami taki dobry , świerzy
                  jest że z sama margaryną zjadam kilka kromek albo z pomidorkiem tylko.
                  • linn_linn Re: Jak nas widza, tak nas pisza... 19.05.06, 15:44
                    W dodatki z margaryna...
                    • Gość: manzoni Re: Jak nas widza, tak nas pisza... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.06, 14:46
                      no z margaryna bo masło jest dla mnie za ciężkie.a margaryna mi smakuje.
    • Gość: Xena Re: Jak nas widza, tak nas pisza... IP: *.access.telenet.be 18.05.06, 15:33
      Przyznam , ze bedac w polskich supermarketach tez zwrocilam uwage na cale
      ciagi lodowek z margaryna , ja w ogole nie uzywam margaryny wiec zdziwila
      mnie ta roznorodnosc
      Za to bylam bardzo mile zaskoczona stoiskami z chlebem - tu dopiero jest
      wybor czarne chlebki z roznymi dodatkami , rowniez wyroby piekarnicze
      typu ciasta , makowce , drozdzowki , serniki .

      Z tego co wiem cudzoziemcow drazni kapusta , moja znajoma z Grecji narzekala
      ze mieszkjac obok Polakow ciagle czulo sie zapach gotowanej kapusty
      Przeszkadza im tez panierowanie
      chociaz musze powiedziec , ze belgijskie fast- foody to dopiero swinstwo
      i zapach we frytkarniach jest powalajacy , niestety wiekszosc Belgow tak
      sie stoluje , podobno 60 % nie uznaje warzyw i owocow , choruje na
      otylosc i nadmiar cholesterolu wiec nie moge mowic ogolnie bo duzo ludzi
      nie ma pojecia na ten temat ale sa tez smakosze i oni preferuja inna
      kuchnie ale mysle , ze tak jest we wszystkich krajach .



      • linn_linn Re: Xena 18.05.06, 15:41
        Znasz blog wlosko-belgijski, kulinarny oczywiscie?
        Po wlosku: www.cavolettodibruxelles.it/
        Po francusku: www.brocoli-illustre.com/
        Jeden z lepszych we Wloszech, z akcentami belgijskimi.
        • Gość: Xena Re: linn_linn IP: *.access.telenet.be 18.05.06, 16:12
          Nie znam ale przejrzlam , dzieki .
          Niektore potrawy bardzo ciekawe i cos tam moge sklecic z wloskiego i
          francuskiego razem niestety jestem w strefie flamandzkiej i tu czuje sie
          pewniej :-)

          Linn_linn moglabym podac linki na rozne " domowe potrawy " flamandzko -
          holenderskie takie stammpotten jak ziemniaki ubite z kapusta lub
          marchewka , brukselka czy szparagowka ale chyba to nie jest ladny widok :-)
          Coz kazda kuchnia narodowa ma swoje zle i dobre strony
          z lepszych to owoce morza , krewetki , muszle , mieso , ryby
          salatki
          Na szczescie nie trzymam sie kurczowo zadnych narodowosciowych trendow
          bo wybor jest ogromny ale przyznam , ze sa Polacy co po latach nadal jadaja
          tylko schabowe z kapusta i skwarki , zasmazka obowiazkowa :-)
          Dodac musze , ze ta nasza ciezka kuchnia jest i tak lzejsza od wszelkich
          miedzynarodowych "ch"- fastow wiec nie jest jeszcze az tak zle :-)
          • linn_linn Re: linn_linn 18.05.06, 16:19
            Najwazniejsze to znalezc to, co najlepsze w kazdej kuchni. Duze znaczenie ma
            jednak klimat i otoczenie: u mnie we Wloszech sa juz upaly, wiec o schabowych z
            kapusta nie ma mowy.
          • Gość: Mistery Re: linn_linn IP: *.dialup.tiscali.it 20.05.06, 23:44
            ?
            • linn_linn Re: linn_linn 21.05.06, 09:14
              ?
    • Gość: Xena Re: Jak nas widza, tak nas pisza... IP: *.access.telenet.be 18.05.06, 16:36
      Ja z kolei nigdy nie dziele jedzenia na pory roku ( nie mam na mysli roznych
      sezonowych produktow )
      Nietlusto ale goraco i pikantnie przez caly rok , moze mam jakas meksykanska
      krew ha ha :-)
      • linn_linn Re: Jak nas widza, tak nas pisza... 18.05.06, 16:51
        Wcale mnie to nie dziwi: mamy rodzine w Holandii, wiec o klimacie cos wiemy. :)
        • jollka2 Moje obserwacje 20.05.06, 16:43
          Znajomi z zagranicy chwala sobie polską kuchnie zwlaszcza pierogi, chleb,
          wędliny. Niechętnie podchodza do rzeczy kiszonych, ale ja sie im nie dziwię,
          nie znając czegos od dziecka, można powiedzieć, że ogorek kiszony śmierdzi. Ja
          np. nie lubie owocow morza, marynowanych oliwek, żółtych serow pleśniowych i nic
          na to nie poradzę.
          Będąc za granica lubie poznawać inną kuchnię. Lecz zawsze w końcu zatęsknie do
          żurku, ogóra kiszonego czy grochowki. Mysle sobie, że mamy bardzo dobre potrawy
          i każdy znajdzie cos dla siebie. Sama staram się przeplatac potrawy polskie z
          kuchnią innych krajów.
          Ostatnio bylam troszkę na Majorce. Tamtejszego chleba, nijakiego w smaku, nawet
          kaczki i ryby jeść nie chciały. Ale do smaku pomarańczy z Balearow wzdycham do
          dziś...
          • Gość: kasper68 Re: Moje obserwacje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.06, 11:43
            A tak na marginesie, na temat przenikania przepisów na narodowe dania.
            Wymienione parę postów wyżej danie Stammpotten jest dosyć popularne na Śląsku w
            wersji ziemniaki ubite z ugotowaną młodą kapustą. Może za dobrze nie wygląda na
            talerzu ale jakie dobre:-)
            • Gość: Xena Re: Moje obserwacje IP: *.access.telenet.be 23.05.06, 15:15
              Mlodej kapusty troche szkoda na stammpot , zwykle uzywa sie kiszonej
              ale jestem wrogiem pastwienia sie tluczkiem nad warzywami :-)
    • szpinakowa Re: Jak nas widza, tak nas pisza... 24.05.06, 13:33
      Kilka słów o moich doświadczeniach - większość Anglików jakich spotkałam, to
      jednak konserwatyści w kwestii jedzenia, żeby nie powiedzieć - kulinarni
      rasiści ;) Jeszcze nie serwowałam im czegoś typowo polskiego, mam wrażenie, że
      to będzie katastrofa. Myślałam o podaniu kilku angielskim znajomym żuru
      gotowanego na własnym zakwasie (wg przepisu Banity), ale bez mówienia im o
      całym procesie ;> Znajomi Anglicy próbowali naszych prince - polo, ptasiego
      mleczka, chałwy - miałam wrażenie, że większość z nich mówi, że dobre tylko z
      grzeczności ;) Natomiast wydaje mi się, że naprawdę smakowała im sucha
      krakowska. Jak pytam z czym im się kojarzy polska kuchnia, to mówią, że z
      tłuszczem, mięsem, ziemniakami dodawanymi do wszytskiego [sic!] i kapustą.
      Pracuję w restauracji w Północnej Anglii, moja szefowa zaproponowała, żebym
      przygotowała jakieś mięso typowe dla polskiej kuchni, bo najprawdopodobniej
      klienci nie będą w stanie zjeść nic innego. Zdziwiło mnie to, bo o ile jestem w
      stanie zrozumieć, że mogą czuć niechęć do produktów kiszonych ("bo zepsute"),
      to np. sami jadają bubble@squeek - gniecione ziemniaki wymieszane z gotowaną,
      lub duszoną kapustą i przesmażone. Moim zdaniem dość podobne do polskich
      smaków. Takie np. gołąbki odpadają, bo nie wyobrażają sobie połączenia ryżu lub
      kaszy z kapustą, a ja ryzykować nie mam zamiaru - narobię się jak dzika, a Ci
      kulinarni konserwatyści z północy nie tkną tego palcem ;) Postawiłam na rolady -
      za niedługo mamy zamiar wprowadzić je próbnie do menu z jakimiś typowymi dla
      angielskiej kuchni dodatkami. Jak tylko będę miała pierwsze komentarze, dam
      znać :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka