Dodaj do ulubionych

<<<<<<<klejące ciasto drożdżowe???>

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.06, 14:46
robiłam juz kilka razy ciasto drożdżowe i podczas wyrabiania (ręką) zwykle w
pewnym momencie zaczęło odchodzić od miski i od ręki i wtedy juz się nadawało do
wyroścnięcia. Teraz mi wyszło klejące i za nic nie chciało się odczepić.
Dodawanie mąki nic nie dało. Dlaczego tak sie stało? Czy ktoś wie?????
Obserwuj wątek
    • v.i.k.k.a Re: <<<<<<<klejące ci 08.05.06, 15:08
      Moze za dużo drożdzy? Albo drozdze za bardzo podgrzane-zaczynaja pracowac za
      szybko i wtedy nie pomieszasz skladników, bo sie beda lepic. Dosc bezpiecznie
      jest wrzucac drozdze od razu, bhez ich wczseniejszego rozpuszczania
      • Gość: benia Re: <<<<<<<klejące ci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.06, 15:17
        oj, to juz wiem co źle zrobiłam. Mleko mocniej podgrzalam, bo myślałam, że
        lepiej się drożdże w cieplutkim rozpuszczą. To był mój błąd. Serdeczne dzięki za
        cenną radę!
        • Gość: ewa w kostce czy instant???????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.06, 15:18
          skoro mowa o cieście drożdżowym, to ja prosze o radę, których drożdży lepiej
          używać i jaka jest zasadnicza różńica między nimi???????
          • linn_linn Re: w kostce czy instant???????? 08.05.06, 15:51
            Najlepsze sa swieze: o roznicahc juz bylo / poszukaj w wyszukiwarce /. W kazdym
            razie granulowane maja chyba 7 czy 8 g na 500 g maki, swieze 25 g na 500 g
            maki. O suchych sie nie wypowiadam, gdyz nie znam. Takie sa dawki przecietne,
            ale doswiadczenie uczy, ze mozna je zmniejszac.
            Co do ciasta klejacego sie, nie dodawac maki / bedzie twarde /. Trzeba zmoczyc
            dlonie woda lub oliwa: czasem tak mam przy jednej focacci.
            • Gość: benia do linn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.06, 18:21
              a co to jest focacci?
              • linn_linn Re: do linn 08.05.06, 18:33
                Kto co: focaccia, kogo czego focacci... Choc nie lubie odmieniac wloskich slow.
                • Gość: benia Re: do linn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.06, 18:50
                  no ale cóż to takiego???
                  • linn_linn Re: do linn 08.05.06, 19:15
                    A myslalam, ze juz wszyscy ja znaja... Np. taka:
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=777&w=41308866&v=2&s=0
          • v.i.k.k.a Re: w kostce czy instant???????? 08.05.06, 22:30
            Ja uzywam drożdzy swiezych, maja rózne nazwy-"drożdze babuni" etc.
    • Gość: zadumana Re: <<<<<<<klejące ci IP: 83.238.166.* 09.05.06, 08:55
      Opowieści o tym, że ciasto drożdżowe ma się nie kleić i odchodzić od ręki
      wydają mi się potężenie przesadzone. Może zawodowy cukiernik by mnie powiesił,
      ale w warunkach i ilościach domowych to bez znaczenia:)) tzn. klejenie i moje
      wiszenie:)))
      Zwykle ciasto mi się kleiło strasznie i nie mogłam się od niego uwolnić, a
      potem normalnie rosło i się piekło. I smakowało.
      Teraz wrzucam składniki do malaksera i niech się sobie klei do siebie.
      Ilość ciasta na pizzę, 30 dkg, robię ręcznie i to się raczej nie klei, ale
      składniki są prostsze niż przy drożdżowym-słodkim. Wyrabiam bardzo krótko.
      • linn_linn Re: drozdzowe mity 09.05.06, 10:54
        Ja zaczelam piec udane ciasta drozdzowe od momentu, kiedy drozdzowe mity
        wlozylam miedzy bajki. Mroze drozdze, zmniejszam ilosc drozdzy w polskich
        przepisach, ciasto wyrabiam w maszynie do chleba, mieszam maki, jak mi brakuje
        jakiejs zastepuje inna / szczegolnie polecam przy chlebach i bulkach / itp.
        • Gość: tola Re: drozdzowe mity IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.06, 13:17
          ja mam przepis od babci, gdzie po wyrobieniu ciasto drożdżowe zawija się w
          płócienną ściereczkę i wkłada do zimnej wody. Po 15 minutach ciasto wypływa na
          wierzch i jest gotowe do dalszej przeróbki. Można z niego robic makowce lub
          rogaliki. Pycha.
          • linn_linn Re: proba neapolitanska 10.05.06, 13:49
            Przypomnialo mi to o tzw. probie neapolitanskiej: robiac ciasto na pizze
            nalezy, zanim przykryje sie je przed wyrastaniem, ujac z niego mala kulke.
            Wlozyc ja do szklanki z woda: kiedy wyplyne na wierzch, ciasto jest gotowe.


            • Gość: izzi Re: drożdżowe ze zsiadłym mlekiem IP: *.pikonet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 10.05.06, 20:29
              A ja dziś rano miałam zadac pytanie, czy do ciasta drożdżowego z braku świeżego
              mleka można dodać zsiadłe?I co z podgrzaniem?Ale postanowiłam zaryzykować,
              wszystkie składniki dałam do malaksera-bez żadnych przygotowan, prób drożdży, z
              lodówki itd.I zapewniam, że jest!Piękne i dobre.
    • Gość: geee Re: <<<<<<<klejące ci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.06, 16:58
      wicie co, ja zawsze długo wyrabiam ciasto drożdzowe, celebruję nawet te
      czynność. Gdzies słyszałam, że ciasto drożdżowe "lubi" być pieszczone, poważnie,
      wychodzi wtedy lepsze!!!;-))))
      • linn_linn Re: <<<<<<<klejące ci 11.05.06, 17:13
        Wiaderko z maszyny do chleba nie piesci na pewno, ale tlucze ciastem o scianki.
        Doskonale daje sobie rade. Trwa to 20 minut: Tobie ile to zajmuje?
        • Gość: geee Re: <<<<<<<klejące ci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.06, 14:05
          około 5-8 minut:-)
          Jestem lepsza niz maszyna;-)))???
          • linn_linn Re: <<<<<<<klejące ci 12.05.06, 14:08
            Nie: maszyna jest lepsza. Ty masz za malo cierpliowsci albo sily. :) Dla mnie i
            8 to duzo za duzo.
            • Gość: geee Re: <<<<<<<klejące ci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.06, 15:03
              linn_linn napisała:

              > Nie: maszyna jest lepsza. Ty masz za malo cierpliowsci albo sily. :) Dla mnie i
              >
              > 8 to duzo za duzo


              eee, coś mi się tu ni ezgadza. Jeśli 8 to za dużo, to dlaczego maszyna robi to
              przez 20 minut? I dlaczego posądzasz mnie o brak cierpliowości? U mnie po tym
              czasie ciasto juz jest ok. Ale i tak wyrabiam do oczekiwanego efektu, a nie na
              czas, rzadko spoglądam na zegarek w takich sytuacjach.
              • linn_linn Re: <<<<<<<klejące ci 12.05.06, 15:23
                Dla mnie za duzo, gdyz po 3 mam juz dosc. Po to mam wlasnie maszyne, aby
                wyrabiala dlugo. Tak w ogole to 8 minut to za krotko.
                • linn_linn Re: ciasto w maszynie 12.05.06, 15:36
                  W tym watku mozesz zobaczyc jak zachowuje sie ciasto w maszynie: nic sie nie
                  klei, a wiaderko mozna "umyc" suca sciereczka.
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=777&w=37925754&v=2&s=0
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka