Gość: jklk
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
11.05.06, 15:24
Od lat doprawiam zupy, sosy, sałatki itp. "Przyprawą do zup" w płynie. Zawsze
byłam wierna firmie Winiary i wydawało mi się, że smak przyprawy jest
niezmienny, wciąz taki sam jak za czasów mojego dzieciństwa.
Ostatnio wpadła mi jednak w ręce stara butelka od "Przyprawy do zup" - z 1993
roku lub starsza (dostałam w niej wino owocowe domowej roboty, rocznik 93! -
wiem, wino we flaszce po magi to trochę zgroza, ale było pyszne). I na tej
butelce napisane było: składnik (nie składniki!): hydrolizat białkowy. A na
dzisiejszej przyprawie: "woda, sól, substancje wzmacniajace smak i zapach
(glutaminian sodu, E 635), ocet, glukoza, aromaty". Wygląda na to, że z
dawnej przyprawy nic nie zostało!!! Jak to jest możliwe??? I co to było w
sumie ten "hydrolizat białkowy"? Czy ktoś się z Was orientuje?
Zastanawiam się też, czy taka przyprawa do zup to jednak nie świństwo? Może
przestawić się na sos sojowy (tylko że też nie wiem z czego on tak na prawdę
się składa).
Będę wdzięczna za opinie!