Dodaj do ulubionych

Co polacy jedza na kolacje?

17.09.06, 16:10
za moich czasow jak mieszkalam w Polsce jadalo sie na kolacje glownie kanapki,
zapiekanki na bazie pieczywa i sera zoltego, kielbaski i parowki w wody
co raz czesciej sie w Polsce mowi o nowych trendach
dlatego jestem ciekawa co polacy jedza na kolacje ?
o ktorej godzinie jada sie w Polsce kolacje?
Obserwuj wątek
    • Gość: garfield w Polsce panuje teraz ustrój demokratyczny IP: *.129.1511G-CUD12K-02.ish.de 17.09.06, 16:42
      i nie ma wyznaczonej godziny na spożywanie wieczornego posiłku regeneracyjnego.
      Co teraz się jada zobaczysz na swoim stole za rok, trend dojdzie i na wasze
      stoły! Cierpliwości!
      • nimeska Re: w Polsce panuje teraz ustrój demokratyczny 17.09.06, 17:00
        chyba odwrotnie ;) ode mnie trend idzie do Polski
        gps ci nie dziala ;P
    • iwonesik Re: Co polacy jedza na kolacje? 17.09.06, 16:58
      A gdzie Ty mieszkasz nimeska, że nie masz kontaktu z rodziną? Zapytaj się czy
      są trendy i co jadają. A co Ty jadasz na kolacje, co teraz w innym świecie jest
      trendy???
      • nimeska Re: Co polacy jedza na kolacje? 17.09.06, 17:30
        iwonesik napisała:

        > A gdzie Ty mieszkasz nimeska, że nie masz kontaktu z rodziną? Zapytaj się czy
        > są trendy i co jadają. A co Ty jadasz na kolacje, co teraz w innym świecie jest
        >
        > trendy???

        a co nie wolno tu sie o nic zapytac ? dlaczego az tak cie rozdraznilo moje pytanie?
        nie rozumiem skad w tobie tyle zlosliwosci, zadalam tylko pytanie
        ale bede na tyle mila ze ci odpowiem na twoje w przeciwienswtie do ciebie
        owszem mam bardzo dobry kontakt z rodzina w Polsce, pomimo ze mieszkam ponad
        2000 km od nich.
        zawsze kolacje jem na przewaznie na cieplo, codziennie cos innego, glownie
        kuchnie francuska, wloska, hiszpanska i polska i to jest dla mnie jednyny
        posilek w ciagu dnia gdzie moge usiac do stolu z moja rodzina, cieszyc sie ze
        jestem szczesliwa, ze mam wokolo siebie ludzi ktorych kocham. Kolacja jest czyms
        w rodzaju wielkiego przedstawienia, celebrujemy ja, potrafimy usiasc do stolu o
        19 i wstac od niego 24 - cieszymy sie wspolnym posilkiem, rozkoszujemy
        odkrywaniem ciagle nocych smakow w przeciwienstwie do dawnych czasow jakie byly
        w Polsce gdzie jadalo sie szybko, niesamacznie i niezdrowo i monotonnie
        • czosnek-power Re: Co polacy jedza na kolacje? 18.09.06, 13:15
          heh ja Ci powiem, dlaczegonie wolno zapytać. Bo paniusie z tego forum sa
          zazdrosne o wszystko, nawet o to że Ci się lepiej wiedzie niż statystycznej
          forumowiczce (czy tak jest? nie wiem, ale one zakładają, ze skoro jestś za
          granicą to pewnie masz full kasy za nic).Ich zdaniem nie masz tu wstępu bo
          wyjechałaś...
          Ja odpowem grzecznie. Na kolacje jadam albo sałatki (np z tuńczykiem),albo 2
          jajka na miękko z 1 kromka chleba, czasem jeszcze jogurt z mussli (ale to jest
          co dzień na śniadanie więc na kolację rzadko mi się chce. Rzadko kanapki, bardzo
          rzadko parówki-ale się zdarza, czasem zjem obiad po 16 i kolacji już bnie
          wcisnę. Jem kolację tak ok 18, zalezy do jak późna siedzę w nocy...
          • nimeska Re: Co polacy jedza na kolacje? 18.09.06, 19:34
            a wiesz ze sie z toba zgodze w pewnych kwestiach o ktorych piszesz w pierwszej
            czesci swojej wypowiedzi - jest to zalosne ale niestety prawdziwe - Polska to
            narod zazdrosny - tez kiedys byla we mnie mala zazdrosc ale wyleczylam sie z
            niej po tym jak przeszlam slodko-kwasna emigracje
            pytam sie o kolacje w PL bo zdazylo mi sie bedac w PL byc obsypana pytaniami
            dlaczego je kolacje inaczej niz tysiace polakow, dlaczzgo tak kombinuje i
            utrodniam sobie zycie "gotujac" kolacje zamiast jak szybko i prosto zrobic -
            stad moje pytanie czy trafilam na takich jakichs dziwolagow co jedza tylko
            kanapki czy na grupe ludzi odchudzajacych sie ;)
        • Gość: maja Re: Co polacy jedza na kolacje? IP: *.aster.pl 18.09.06, 18:39
          Zadałaś pytanie, a sama nie umiesz na nie odpowiedzieć. Przeczytaj swój post i
          odpowiedz mi czy padła w nim nazwa jakiejś potrawy którą jadasz na kolację.
          Ogólnik pod tytułem "kuchnia francuska" może również oznaczać kanapki. Poprosimy
          o szczegóły.
          • felinecaline Re: Co polacy jedza na kolacje? 18.09.06, 19:36
            Zazwyczaj pytania zadaje sie innym wtedy, kiedy samemu nie zna sie na nie
            odpowiedzi ;-D
    • Gość: karmin Re: Co polacy jedza na kolacje? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 17.09.06, 17:31
      Rzadko jadam kolacje a w Polsce jadalam to samo co ty. Moja rodzina zasuwa dalej
      to samo. Ale oni sa juz starsi. Nie zmienia sie.
    • nimeska Re: Co polacy jedza na kolacje? 17.09.06, 17:31
      ale przeciez polki nie uchodza za osoby otyle na swiecie
      • Gość: Matylda Re: nimeska IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.09.06, 17:41
        No właśnie dlatego, że się wiecznie odchudzają.
      • Gość: jackk3 Re: Co polacy jedza na kolacje? IP: *.abhsia.telus.net 18.09.06, 05:14
        To jest mit.
    • Gość: anna Re: Co polacy jedza na kolacje? IP: *.rzeszow.mm.pl 17.09.06, 17:33
      Pamiętam z dzieciństwa głównie kanapki na kolacje. Teraz Polacy jadają coś na
      ciepło, a wiąże się to z tym, że i pracują inaczej. Dawniej większość pracowała
      do 15, teraz wiekszość wraca do domu pozniej. Sporo osób je właśnie obfity
      gorący posiłek ok. 19(ja). Inni którzy zjedli obiad wcześniej jedzą na kolacje
      sałatki(bardzo popularne, właściwie nie jedzone w PRL:), kanapki lub coś na ciepło.
      • amikeo Re: Co polacy jedza na kolacje? 17.09.06, 19:18
        Bardzo, bardzo niezdrowo jest jadac do 24 w nocy. Żołądek racuje potem cała noc
        zamiast odpoczywać. Ostani kęs powinno sie przełknąć o 18. A w okóle odczytuję
        w wątku autorki jakiś stan wywyższania się. Odkąd wyjechałaś z Poslki nie
        zdzidzieliśmy jakoś szczególnie.
        • nimeska Re: Co polacy jedza na kolacje? 17.09.06, 19:37
          wcale sie nie wywyzszam tylko odpowiedzialam w tym samym stylu w jakim mi zadano
          pytanie

          moze i nie zdrowe jest jadanie do 12 w nocy ale napewno bardzije nie zdrwoie
          jest jedzenie w sposob jakie ma w Polsce w pospiechu, na stojaco i biegu ;)
          Kolacje w krajach europy zachodniej a szczegolnie we Fr w jej roznych regionach
          jada sie o roznych godzinach i nie trawaja one 30 min lecz spedza sie przy stole
          wiecej czasu niz w Polsce - a szkoda
          To nie ja powiedzialam ze Polska zdziczala nawet tego niezasugerowala - czego
          nie mozna powiedziec o tobie
          Wiem od moich przjaciol iz mlodzi ludzie zaczynaja jesc kolacje wlasnie tak jak
          np w Hiszpani czy we Wloszech - gdzie nie jest to bulka z maslem ale rowniez
          przyjemnosc siedzenia przy stole wraz z przyjaciolmi do poznych godzin nocnych

          Dziwie sie ci ze tak problem dla ciebie odpowiedziec na moje bardzo proste
          pytanie - co sie jada w Polsce na kolacje.


          ps zajrzyj do slownika jez polskiego
          • kattkak Re: Co polacy jedza na kolacje? 17.09.06, 19:45
            jak to co:
            - śledzie i wódeczkę- po 40-tce
            - piwo i chipsy przed 40-tką,
            - jagodziankę na kościach w wersji dla biedniejszych
            :-)

            • nimeska Re: Co polacy jedza na kolacje? 17.09.06, 19:52
              :D
          • amikeo Re: Co polacy jedza na kolacje? 17.09.06, 20:28
            Słownik poszedł w ruch:) U mnie literówki, uczę się szybko pisac na
            klawiaturze. "Polacy" zawsze wielką literą. Nazwa narodu. Odpowiadając: My
            Polacy jemy małą kolacyjkę (pomidory lub chlebek z masełkiem lub kubek ciepłego
            mleka). Zajmuje nam to pół godziny więc kęsy zdąża się przegryźć. Potem sobie
            spacerujemy lub gadamy. O innych Polakach się nie wypowiadam.
            • nimeska Re: Co polacy jedza na kolacje? 18.09.06, 19:38
              i nie mozna bylo tak od razy ? hien ? ;)
              dzieki za info
              bardzo mi sie podoba wyjescie z domu po kolacji - fajnie jest spedzic wieczor na
              spacerze niz przed telewizorem
        • Gość: mada Re: Co polacy jedza na kolacje? IP: *.widzew.net 17.09.06, 20:21
          Chciałabym jadać ostatni kęs o 18-tej, ale właśnie wtedy wracam do domu, a mój
          mąż jeszcze później, więc kolację, która jest najczęściej naszym głównym i
          jedynym wspólnym posiłkiem w ciągu dnia, jadamy ok. 19-20, a czasem nawet 21-szej.
          Ot, teoria sobie,a życie sobie....
          • lustroo Re: Co polacy jedza na kolacje? 18.09.06, 07:57
            Mój połówek też przychodzi późno ok 21 i wtedy jemy kolację, ale spać dopiero
            koło 23 więc żołądek zanim zaśnie trochę popracuje ;)

            Robię przeważnie jakąś sałatkę albo grecką, albo tylko pomidory i ogórki w
            wersji z oliwą lub śmietaną. Do sałatki wędlina lub ser albo twarożek ze
            smietaną albo sałatkę makaronową. Na ciepło albo leczo, albo parówki. Czasem
            nie wiadomo co zjeść...nie mam pomysłu. Posiłki powinny być urozmaicone. Do
            wyboru to lub to. Hmmm, co ja dzisiaj zrobię, kiełbaskę smażoną z cebulką w
            plasterki czy wędlinę do chleba i sałatkę. A może jajecznicę z sałatką, hmmm.
            Pozdrówka :)
            • Gość: iga Re: Co polacy jedza na kolacje? IP: *.radom.pl 18.09.06, 08:31
              Myślę ,że wieczorny posiłek to kwestia tego czy mamy czas na zjedzenie
              wcześniej obiadu czy nie.Jeśli nie , to wieczorem na ciepło (obiadokolacja).
              Dużo osób je kanapkowe kolacje bo wcześniej zjedli dwudaniowy obiad.
        • kasiulek_mysiulek Re: Co polacy jedza na kolacje? 18.09.06, 08:39
          To jakiś mit, że kolację się powinno zjeść do 18.00. Zależy, o której chodzi
          się spać-wystarczy na 2-3 godziny przed snem zjeść ten ostatni posiłek.
          • amikeo Re: Co Polacy jedzą na kolację? 18.09.06, 08:54
            No ja chodze spać wcześnie, bo wstaję na 7 lub 8 rano do pracy więc wieczerze
            do 24 zabiły by mój żołądek. Ale nawet jak nie wstaję o tej porze do pracy to
            oprócz herbatki tudzież jabłka czy pomidora nic juz nie jem.
            • velika Re: Co Polacy jedzą na kolację? 18.09.06, 09:49
              Pół grahamki z serkiem twarogowym , sałatą, wędliną, pomidorem i szczypiorkiem
              lub oregano. Nigdy nie jem kolacji na ciepło, chyba że raz na miesiąc skuszę na
              się na pizzę. I zawsze ok. 18. Jem tak od wielu lat i jescze mi się nie
              znudziło. Nie znoszę opychać się na noc, wcześnie chodzę spać i zasypiam jedynie
              jak lekko mnie ssie z głodu w żołądku. Nie umiem zasnąć jak jestem najedzona.
        • Gość: lu Re: Co polacy jedza na kolacje? IP: *.acn.waw.pl 19.09.06, 21:15
          Ameiko, w Polsce panuje glebokie przkonanie, ze nie wolno jadac nie tylko do 24
          w nocy, ale wrecz po 18-tej. Co ciekawe szczuple narody jak Francuzi, Wlosi,
          Hiszpanie jadaja wlasnie w nocy. I maja sie dobrze. Codzienna kolacja zaczyna
          sie o 20-tej.
          • amikeo Re: Co polacy jedza na kolacje? 19.09.06, 22:32
            Myslę, że nie o szczupłość tu tylko chodzi, chociaż z tym akurat nie miałam i
            nie mam problemów. I jak ktoś nizej napisał : sniadanie zjedz królewskie,
            obiadem podziel się z przyajcielem a kolację oddaj wrogowi. Prawda.
            • Gość: lu Re: Co polacy jedza na kolacje? IP: *.acn.waw.pl 20.09.06, 11:30
              W wymienionych przeze mnie krajach jada sie wrecz odwrotnie! Sniadanie jest
              mikroskopijne, obiad spory, kolacja duza.
    • marghot Re: Co polacy jedza na kolacje? 18.09.06, 13:46
      U mnie w domu kanapek się nei zjada na kolację, gdyż jadamy obiadokolację lub
      kolację na ciepło. Zdecydowanie dominuje kuchnia śródziemnomorska, z włoskim
      odchyłem ;) Czasowo różnie to wygląda. W tygodniu zasiadamy do stołu ok. 17,
      posilek kończymy ok. 18 i jest to nasz ostani posiłek. Bywa po nim kawa i coś
      słodkiego ;)
      W weekendy godziny mniej więcej się pokrywają, choć bywa że (najczęściej w
      sobotę) zasiadamy w gronie znajomych ok. 19-20 i jemy, pijemy do ok. 22-23.
      Później sery, owoce, kawa inne alkohole...
      • default Re: Co polacy jedza na kolacje? 18.09.06, 15:21
        U mnie - jak sądzę podobnie jak w wielu domach - kolacja jest jednocześnie
        obiadem, z racji pory powrotu z pracy. Czyli ok. 19 jemy albo zupę albo jakieś
        drugie danie i potem właściwie już się nie je - no, mąż czasem sobie jeszcze
        zrobi kanapkę przed samym spaniem. W dni wolne od pracy przeważnie mamy gości,
        więc kolacja jest długą biesiadą, ale te posiłki mają raczej charakter
        towarzyski niż żywieniowy :))
        • jollka2 jogurt, owoce, zimą - kakao lub swojską czekoladę 18.09.06, 15:36

          • Gość: viprk Re: jogurt, owoce, zimą - kakao lub swojską czeko IP: *.w86-214.abo.wanadoo.fr 18.09.06, 16:35
            Przykre jest to, ze chec dowiedzenia sie rzeczy tak banalnej jak repertuar
            wieczornego powilku moze nasuwac podejrzenie, ze ktos nad kogos moze chciec sie
            wywyzszac.Sporo z nas, piszacych "zzagranic" wyjechala z kraju w okresie,
            kiedy i styl zycia i mozliwosci zaopatrzeniowe byly inne niz zapewne sa teraz,
            po prostu czasami chcielibysmy sie dowiedziec jak wasze przyzwycajenia
            ewoluowalu w zwiazku z zaszlymi zmianami, jakie zwyczaje - dania, receptury
            kultywujecie, co zarzuciliscie i dlaczego (chocby ze wzgledu na linie).Rowniez
            jakie produkty, dania, receptury innych kuchni wprowadziliscie u siebie majac
            do nich dostep na sklepowych polkach i poznawszy je, odkad macie moznosc
            swobodnego podrozowania.
      • nimeska Re: Co polacy jedza na kolacje? 18.09.06, 19:45
        Marghot a nie uwazasz ze ludzie ktorzy podrozuja lub podrozowani, ktorzy poznali
        inne kultury, inna kuchnie od kuchni ;) jedza w Pl inaczej ?
        moim zdaniem tak - i mowie to z autopsji gdyz jak nie wysuwalam nosa spoza
        Polski jadlam kanapki i salatki - teraz gdzie serce mnie nosi pomiedzy dwoma
        krajami, jestem ciagle na wazlikach, gdzie w kazdym z nich czuje sie dobrze i za
        kazdym tesknie bedac w drugim odkrylam w sobie wielka przyjemnosc gotowania i
        odkrywania nowych smakow ktore szczegolnie na kolacje mi smakuja najbardziej ;D
        • marghot Re: Co polacy jedza na kolacje? 19.09.06, 08:12
          Nimesko, zgadzam się z Tobą. Częśc mojej rodziny i znajomych podróżujacych,
          otwartych na inne kultury ludzi ma inne nawyki zywieniowe, niż osoby
          niepodóżujące lub mało w innych częściach europy/swiata przebywające.
          To oczywiście ogromny skrót myślowy i ogólnienie, ale sądzę, że tak wlaśnei
          rzecz można ująć.
          To rozmowa na dłuższa pogawędke przy winie :)
          • nimeska Re: Co polacy jedza na kolacje? 19.09.06, 19:59
            obawiam sie ze na jednej butelce by sie nie skonczylo ;)
            ja przyniose jakies ;) St Emilion - baa nawet pojde po nie na piechotke przy
            okazji niedzielnego spaceru ;)
    • Gość: anna Re: Co polacy jedza na kolacje? IP: *.rzeszow.mm.pl 18.09.06, 19:53
      Ta godzina 18 jest doprawdy mityczna. Jem solidny posiłek właśnie po 18
      (obiadokolacja), a potem jeszcze kolację. I jestem bardzo szczupła (aż za) .
      Poza tym nie idę spac od razu po jedzeniu. Może ta 18 dla tych, którzy chodza
      spac o 22. Francuzi, Włosi jedza obfite główne posiłki wieczorem i jakos zdrowsi
      są od nas (że o figurach Francuzów nie wspomnę).
      • Gość: anna Re: Co polacy jedza na kolacje? IP: *.rzeszow.mm.pl 18.09.06, 19:55
        Właśnie zjadłam mussakę:)
        To był mój dzisiejszy obiad, ale na pewno jeszcze coś zjem. Pewnie sałatkę z
        mozzarelli i pomidorów z bazylią. Albo z brokułów, pomidorów, jajka z jogurtem i
        musztarda .
      • Gość: Velika Re: Co polacy jedza na kolacje? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.09.06, 09:48
        A mnie zastanawia ten mit szczupłych Francuzek. Byłam we Francji kilka razy, raz
        na szkolnej wymianie- mieszkałam u francuskiej rodziny. I raczej trudno było ich
        nazwać szczupłymi. Byłam też na lekcjach we francuskiej szkole i młode
        dziewczyny były zdecydowanie grubsze od Polek.
        • Gość: Szurszun Re: Co polacy jedza na kolacje? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.06, 17:42
          Gość portalu: Velika napisała:

          > A mnie zastanawia ten mit szczupłych Francuzek. Byłam we Francji kilka razy,
          >ra z na szkolnej wymianie- mieszkałam u francuskiej rodziny. I raczej trudno
          >było ich nazwać szczupłymi. Byłam też na lekcjach we francuskiej szkole i młode
          > dziewczyny były zdecydowanie grubsze od Polek.

          Nie bylas Ty przypadkiem w Normandii bo tam kobiety naprawde sie swietnie
          prezentuja - są pelne kobiecosci (!) - nie tak jak te chude paryskie patyki!



          • Gość: anna Re: Co polacy jedza na kolacje? IP: *.rzeszow.mm.pl 19.09.06, 19:39
            Byłam w Bretanii, Normandii, Prowansji i Langwedocji i nigdzie nie widziałam
            otyłych Francuzów lub Francuzek. Jak tak poprzebywasz sobie chwile i porównasz z
            brzuchatymi(faceci:) 25 latkami, których u nas coraz wiecej to jest uderzające.
        • Gość: gosc no wreszcie ! IP: *.dsl.club-internet.fr 22.09.06, 14:45
          oczywiscie, ze jest to mit. Francuzi jedza coraz gorzej, coraz szybciej i byle
          co. Nadwaga (i wkrotce otylosc) zostal uznany za problem z resortu zdrowia
          publicznego. Dotyczy to glownie mlodego pokolenia i oczywiscie jest to
          bezposrednio zwiazane ze srodowiskiem spolecznym. W rodzinach o wysokich
          dochodach je sie dobre gatunkowo mieso (vhude), je sie rowniez wiecej jarzyn i
          owocow. Rodziny o skromnych dochodach zapychaja sie czyms tresciwszym, tlustym,
          zeby dluzej potrzymalo... jak na polskiej wsi za komuny, a wyjscie do
          restauracji to skok do fast fooda, rozrywka jest zarcie popcornow przed ekranem
          tv. RZecz w tym, ze we Francji jest wiecej rodzin o niskich dochodach niz tych
          z sytuacja pozwalajaca na utrzymanie prawidlowej higieny zycia.
          A rezultat widac na ulicy.
    • bagatella w niedziele zawsze po polsku 18.09.06, 19:58
      i mam w tym wielka frajde i wielka przyjemnosc, wsuwamy wiec rozne roznosci
      rodem z PRL-u, a to bialy serek z dodatkami, salatka jarzynowa i jajka w
      majonezie z wedlinami przywleczonymi z kraju, biala kielbasa, rozne rozniste
      pasty do chleba, a nasza ulubiona to jajeczna. no kurcze, lista jest zbyt
      dluga, aby wymieniac, ale zawsze jako popitka kakao lub anatol z mlekiem.
      a od poniedzialku, tradycyjnie, kolacja na goraco, co dla niektorych nazywa sie
      obiadem
    • qubraq Re: Co polacy jedza na kolacje? 18.09.06, 23:31
      Cholera! dzisiaj nic nie jedzą bo zapomnieli kupic chleba i zabrakloby na rano
      jutro!
      • ba_nita Re: Andrew - nie przeklinaj!!!! )))) 20.09.06, 11:37
        jakim cudem może mi zabraknąć pieczywa kiedy sam je piekę??????Hahahahahah!!!!
    • Gość: zadumana Re: Co polacy jedza na kolacje? IP: 83.238.166.* 20.09.06, 10:03
      Podróże kształcą. To powiedzenie funkcjonuje w kulturze europejskiej od setek
      lat. Ci co mieli odpowiednie wykształcenie i fundusze zawsze podróżowali. I sto
      lat temu i trzysta lat temu. Np. w dziewiętnastym wieku w Polsce wypadało w
      podróż poślubną jechać do Włoch. Oczywiście nie dotyczyło to całego
      społeczeństwa tylko ówczesnych wykształconych i majętnych.
      Dziś podróże to już nie taka sztuka i sensacja.
      Ale ciągle kształcą. Ci co podróżują zwykle przesiąkają obcymi zwyczajami.
      Wstrętni kosmopolici. A jak jeszcze znają jakiś język obcy, to już w ogóle
      dno:) i brak patriotyzmu, a zwłaszcza kulinarnego:))) Tak to działało i działa.

      Można oczywiście trzymać się tylko polskiej kuchni i to siedząc latami za
      granicą. Ale można korzystać z obcych kuchni w Polsce. Teraz łatwiej.

      Ja jem w porze obiadowej - obiad, a potem po godz.19 jem kolację. Czasem jest
      ciepła, czasem zimna. Kolacja jest częściej czymś 'niepolskim'. Obiady w
      weekend to zwykle coś niby zagranicznego. Ostatnio była musaka. Wyszła
      świetnie, bo mięso z dużą szczyptą cynamonu wywołało entuzjazm mojego byłego
      niejadka (14 lat), który stwierdził ze znawstwem starego turysty, z
      zadowoleniem a krótko: smakuje jak keftedes. Czyli Grecja w domu:))))

    • Gość: lu Re: Co polacy jedza na kolacje? IP: *.acn.waw.pl 20.09.06, 11:41
      Wiesz, Nimesko, z moich obserwacji wynika, ze Polacy zamozni, ktorzy mieszkaja
      w duzych miastach czy sporo podrozuja, chetnie jedza kolacje na cieplo. Ale tak
      czy inaczej jest to jedno danie, a nie znane Ci z Francji "przystawka, danie,
      deser, kawa" :))

      Natomiast ogromna, przytlaczajaca, czesc polskiego spoleczenstwa nadal jada na
      kolacje kanapki czy parowki. Polacy sa ogromnie przywiazani do tradycji,
      zwlaszcza kulinarnej. Jak kurczak, to z mizeria, a jak schab czy ryba to w
      panierce a nie w estragonie. A wiec i niesmiertelne kanapki na kolacje.

      To forum jest miejscem spotkan luddzi poszukujacych i otwartych, ale tak
      naprawde to jakies 5% polskiego spoleczenstwa.
      • Gość: Janka Re: Co polacy jedza na kolacje? IP: *.enterpol.pl 21.09.06, 10:36
        Kanapki,kanapki i jeszcze raz kanapki.Tanio i szybko.Nie znaczy że Polacy są
        przywiązani do tradycji tylko niestety teraz coraz bardziej zapracowani i
        zmęczeni i nikomu już nie chce się pitrasić.U mnie i na obiad często są
        kanapki.Czasem i jajko na miękko.A co to komu przeszkadza?Niczego się nie
        celebruje tylko każdy zabiera swój talerz i je w swoim pokoju.Mam zbyt małą
        kuchnię aby wstawiać do niej stół.A w pokoju niestety też ławostół.
        • Gość: zadumana Ogromny problem kulinarny czy kulturalny? IP: 83.238.166.* 21.09.06, 12:27
          Post Janki plus to co piszecie wyżej - tak mnie jakoś oświeciło...
          Jak statystyczni Polacy mają się delektować sprawami stołu, jak tegoż stołu nie
          mają gdzie postawić?
          Skromne metraże nie pozwalają codziennie spędzać godzin przy kolacji.
          Wylansowano do pokoju stoły-ławy, których zaletą miało być chyba tylko to, że
          nie zasłaniają telewizora. Marna kulinarna perspektywa.
          Do tego negatywna propaganda wyśmiewająca długie świąteczne biesiady. Polak
          tylko parę razy w roku przemeblowuje pokój, przesuwa szafę i wersalkę dla
          uzyskania większej ilości miejsca i próbuje jakoś wtłoczyć w to liczniejszych
          gości. Krytykuje się, że jedzą, a nie widzi tego, że spędzają ze sobą czas nie
          ogłupiając się telewizją.
          A te kulinarne i towarzyskie spotkania paraliżuje ciasnota.

          Z reguły wszyscy siedzą tak stłoczeni, że poklask znajdują teorie negujące sens
          świątecznych spotkań. Pojawiają się sugestie, że siedzenie przy stole to wręcz
          brak kultury. Skąd to się wzięło? Siedzą miło na co dzień przy smacznych
          stołach inne nacje i są wszyscy kulturalni. U nas jakby nie za bardzo.
        • marghot Re: Co polacy jedza na kolacje? 21.09.06, 12:41
          wg mnie nie można jedzenia kanapek na kolację nazwać tradycją! Zwyczaj ten ma
          swoje źródło w PRL-u, w wiecznym braku produktów spożywczych umilających i
          urozmaicających jadłospis. Obecnie zapewne wynika nie z braku czasu (francuzi,
          włosi itp też pracuja długo), a raczej z niewielkiej ilości gotówki... :(
          Zapewne małe mieszkania nie ułatwiają celebrowania posiłków. Lecz sądzę, iż
          dopuszczanie do spożywania posiłków "każdy w swoim pokoju" dochodzi niechybnie
          do rozluźneinia więzi rodzinnych...
          to tak z grubsza rzecz ujmując
          • Gość: zadumana Re: Co polacy jedza na kolacje? IP: 83.238.166.* 21.09.06, 14:42
            Polska epidemia kanapek, to zapychanie się pieczywem. Być może - bo tańsze. Ale
            też słyszę często, że to najszybsze danie.
            Dania ciepłe kojarzą się u nas z wielką inwestycją czasu przy kuchni. Tymczasem
            wśród tych ciepłych dań (jeśli ktoś ma chęć na ciepłą kolację) świetnie
            mieszczą się proste niepolskie potrawy. Chińszczyzna jest szybka. Leczo w
            różnych wariantach. Zapas naleśników w zamrażarce może dać smaczne ciepłe
            efekty. Nie w ogromnych porcjach tylko w takich "kolacyjnych". Ryba usmażona
            bez panierek, a z ziółkami itp. Po przejrzeniu galerii widać masę prostych dań
            włoskich i innych. Wystarczy skorzystać:)
          • Gość: lu Re: Co polacy jedza na kolacje? IP: *.acn.waw.pl 21.09.06, 17:45
            Marghot, pol wieku socjalizmu, to juz wystarczajacy czas na tradycje. Niestety.
    • marghe_72 Re: Co polacy jedza na kolacje? 21.09.06, 15:00
      u nas jada sie obiado kolację .. (maz późno wraca)
      czyli de facto obiad, tyle, ze koło godziny 19.00 - 19.30
    • Gość: mmarusia Re: Co polacy jedza na kolacje? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.06, 15:26
      U nas dzis na kolacje bedzie sushi.To bedzie dla mnie i meza,bo dzieci nie
      jadaja.Dzieci zjedza to,na co beda mialy ochote,czyli kanapki :) lub platki z
      mlekiem.
    • nimeska o rany sie sie watke rozrasta :) 22.09.06, 17:38
      i bardzo mnie to cieszy :)
      pozdrawiam wszsytkich :D
      • fettinia Re: o rany sie sie watke rozrasta :) 22.09.06, 18:08
        hihi:))))Polacy zagramanica jedza na kolacje roznosci:)Jesli uda sie dzieciarnie
        cala przy stole zgromadzic to przewaznie cos na cieplo-lekko coby zoladkow na
        noc nie obciazac:)Jesli dzieciarnia gdzies wybywa-to stoi sobie "zimna
        plyta"(brrr okropne okreslenie:))i kazdy komponuje sobie sam na co ma
        ochote:)Pozdrawiam:)
        • Gość: Majeczka Re: o rany sie sie watke rozrasta :) IP: *.enterpol.pl 22.09.06, 20:46
          U mnie też kanapki i też każdy osobno bo nie mam stołu.Przy "jamniku" żle się je
          w ogóle.Obiad i śniadanie zresztą tak samo.Niestety,z braku miejsca.Przecież nie
          będę na środku i tak małego pokoju rozkładała koca tylko po to żeby na nim
          wspólnie jeść.
          • Gość: karmin Ale ja wciaz lubie kanapki! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 22.09.06, 21:21
            Czestotliwosc kolacji jest zalezna od pory obiadu.
            Ale jakie pietrowce zasuwam! Tak w skrocie i na szybko mozarella przekladana
            pomidorem, dobrze jak sie rucola pomiedzy pojawi. Miekki ser francuski i gesto
            usiane polowki winogron. Dokladam do tego co znajde i musze gebe
            rooozdziaaaawiacc. Albo rozne majonezowe zapychacze. Tunczyk, jajko, ogorek
            konserwowy, majonez. Czasem szynka, mandarynki z puszki, majonez i cos tam do
            tego a na przyklad: plastry burakow, szynka, majonez, troche cebulki, troche
            kukurydzy z puszki.
            Ostre sery dobre sa ze sliwka. Pikantne kielbasy z pomidorem, salata, serem
            zoltym, ogorek tez by sie zmiescil.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka