zyrafa46
26.02.07, 15:55
zamiast zwyczajnej (jaglanej w TYM wypadku) kaszy zrobiłam eksperymentalną
"chrupiącą". Dosypałam orzechy laskowe, łuskaną dynię oraz takież słoneczniki.
I razem sie to wszystko powolutku gotowało a potem "dochodziło". Następnym
razem sypnę jeszcze rodzynki. Były w domu. Szkoda, że ich od razu nie dodałam.
Gdyby sie ktoś odważył wypróbować... Czekam na uwagi (i zacchwyty ;-))))).
Żyra