fettinia 03.03.07, 14:27 Udalo mi sie kupic dzis wafle suche:)A mojemu M.sie owe misie przypomnialy:)Czy ktos ma przepis na to potwornie slodkie nadzienie do nich?Sama sie dziwie,co go wzielo,bo slodyczy raczej nie jada:) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
basiasss Re: waflowe misie nadziewane z odpustu:) 03.03.07, 14:48 A może cos w rodzaju nadzienia, z jakim są ptysie? Odpowiedz Link Zgłoś
fettinia Re: waflowe misie nadziewane z odpustu:) 03.03.07, 14:55 nie ptysie bywaja ze smietana i czyms:)To "cos"bylo takie slodkie bardzo i klejace:)I rozowe:) Odpowiedz Link Zgłoś
basiasss Re: waflowe misie nadziewane z odpustu:) 03.03.07, 15:36 No właśnie o takim czymś różowym klejącym pomyślałam:)- jadłam jakiś czas temu ptysia z takim czymś. Ale nie mam pojęcia, co to jest. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Klara Re: waflowe misie nadziewane z odpustu:) IP: *.adsl.alicedsl.de 03.03.07, 15:16 A nie lepiej kupic takowe misie, bedzie bez roboty. Moj maz za nimi przepada. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Klara Re: Klaro:) IP: *.adsl.alicedsl.de 03.03.07, 19:21 No to faktycznie troche daleko, ja jezdze czesto do Polski i zawsze moj maz przywozi ze soba. Powinny tez byc w sklepach z polska zywnoscia ale nigdzie nie widzialam. Zycze Ci udanego kremu. Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
basiasss Re: waflowe misie nadziewane z odpustu:) 03.03.07, 15:48 Może to będzie to: www.mojeprzepisy.pl/Pl/MP/przepis/ptysie/ (autorka: dorotus76) Masa różowa piankowa: 4 białka pół szklanki cukru opakowanie galaretki wiśniowej szklanka wody Białka z cukrem ubić nad parą na sztywna pianę. Galaretkę rozpuścić w szklance wody i pozostawić do wystygnięcia. Gdy zacznie tężeć, dodać do ubitych białek i zmiksować. Jeśli uważamy, że masa nie jest wystarczająco stężała by nadziewać ptysie, wstawiamy na chwilę do lodówki (uwaga: tężeje bardzo szybko). Odpowiedz Link Zgłoś
fettinia ooo:)dzieki:) 03.03.07, 15:59 sprobuje-dziekuje ze poszukalas:)A autorka mi dobrze znana wiec pewnie wyjdzie:)Pozdrawiam i milego wieczoru:) Odpowiedz Link Zgłoś
basiasss Re: ooo:)dzieki:) 03.03.07, 16:34 A jak już zrobisz, to ja poproszę na GP:) Odpowiedz Link Zgłoś
syriana Re: ooo:)dzieki:) 03.03.07, 16:57 syfiaste misie, oo! :) ostatnio z zaskoczeniem odkryłam je w osiedlowym spożywczaku myślę czy by nie kupić :) Odpowiedz Link Zgłoś
fettinia Re: ooo:)dzieki:) 03.03.07, 17:01 e no syf nie syf wspomnienia dziecinstwa:) Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Fetti, 03.03.07, 17:34 zamiast galaretki daj proszek kisielowy (jesli oczywiscie masz kisiel) Raczej cienka wartwa posmaruj wafle, podsusz w piekarniku, przykryj znow waflami i znow masa itd. Potem obciaz na kilka godzin Wiem o co chodzi Twojemu M :) Te rozowa masa w waflach byla taka "oranzadowa" i scukrzona jak na ptysiach z mojego dziecinstwa :) fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,35393263,35393263.html Odpowiedz Link Zgłoś
fettinia Re: Fetti, 03.03.07, 17:41 No widzisz Mysiulek:)Jeszcze jedzowata cie nazwalam:)Kisielu nie mam ale moge zrobic:)Dziekuje-bedziem eksperymentowac:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stary Pijok Fetti! Słodkie misie??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.07, 18:01 Ciągnące? Zgadza się. Ale różowe????? Jesteś pewna? Może to było wtedy takie światło? Odpowiedz Link Zgłoś
fettinia Re: Fetti! Słodkie misie??? 03.03.07, 18:12 e Pijoku-to juz sie musisz mojego meza zapytac bo dla niego to:)A wogole to ciagle mi insynuujesz jakbym byla wiecznie na bani hehe:))))) bialych myszek nie widuje:):D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miminnka Re: Fetti! Słodkie misie??? IP: *.net.autocom.pl 03.03.07, 19:20 Ja też sobie nie przypominam różowych misiów.:-)Biała pianka Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: Fetti! Słodkie misie??? 03.03.07, 19:38 Tez pamiętam białą, ale na pewno była to masa z zaparzanych białek.Czego zamiast kisielu czerwonego do niej dodawano-nie wiem, ale przypuszczam,że mógł to być jakiś syrop z cukru i wody,ewentualnie z dodatkiem mąki ziemniaczanej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zołza Re: waflowe misie nadziewane z odpustu:) IP: *.skranetcan.pl 04.03.07, 01:28 Też nie różowe - u mnie w sklepach są misie z białą pianą (mniam!). I tak nie wiem, jak ją zrobić. Taką pyszną, ciągnącą się. A ptysie z różową pianką jadam co roku na wakacjach w jednej b. dobrej cukieni w Szczecinku. Ale to nie to samo. Odpowiedz Link Zgłoś