Dodaj do ulubionych

Pic mleko czy nie pic oto jest pytanie ?

IP: 82.139.157.* 01.08.07, 16:42
Jako to jest z tym mlekiem szkodzi czy nie szkodzi???? Mam zalecone pić.
Obserwuj wątek
    • ba_nita Re:Skoro masz takie zalecenie to o co Ci chodzi? 01.08.07, 16:59
      Co jakiś czas "naukowcy" udowadniają w ten czy inny sposób, że na przykład jajka
      są szkodliwe, za chwilę wręcz odwrotnie itd. Przykłady można mnożyć.
      • Gość: joma24 Re:Skoro masz takie zalecenie to o co Ci chodzi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.07, 17:05
        pij kefir i inne pochodne !
        • mariola233 Re:Skoro masz takie zalecenie to o co Ci chodzi? 01.08.07, 17:07
          pic mleko
        • gastropoda Re:Skoro masz takie zalecenie to o co Ci chodzi? 02.08.07, 17:41
          Podobno mleko sfermentowane wcale nie jest zdrowe.
      • szymis Re:Skoro masz takie zalecenie to o co Ci chodzi? 04.08.07, 12:32
        ba_nita napisał:

        > Co jakiś czas "naukowcy" udowadniają w ten czy inny sposób, że na przykład
        jajk
        > a
        > są szkodliwe, za chwilę wręcz odwrotnie itd. Przykłady można mnożyć.

        dokładnie tak. gdzieś czytałem, że naukowcy zaczynają mieć wątpliwości,
        czy sól jest szkodliwa. pewnie wszystko w nadmiarze jest szkodliwe,
        łącznie z mlekiem, natomiast pite/jedzone z umiarem jest ok.
    • ilekobietamalat Re: Pic mleko czy nie pic oto jest pytanie ? 01.08.07, 17:26
      jak lubisz to pij:) jak cie odrzuca to nie pij:>
      mysle ze organizm najlepiej wie co potrzebuje:)
      • horpyna4 Re: Pic mleko czy nie pic oto jest pytanie ? 01.08.07, 18:38
        O, właśnie. Trzeba się kierować instynktem, jak zwierzaki. Zdarza się przecież,
        że człowieka odrzuca od jakiejś potrawy, którą zawsze lubił. Jeżeli wtedy ją
        zje, to mu zaszkodzi.
        • thiessa Re: Pic mleko czy nie pic oto jest pytanie ? 01.08.07, 18:45
          Tez jestem za piciem. Jezeli natomiast ma to sluzyc zdrowiu a nie zadowoleniu
          kubkow smakowych to lepiej pic przetwory mleczne niz slodkie mleko. Wbrew
          powszechnym opiniom wapn ze slodkiego mleka jest malo przyswajalny, nie mowiac
          juz o mleko odtluszczonym, ktorego picie mija sie z celem.
          • onthelake Re: Pic mleko czy nie pic oto jest pytanie ? 01.08.07, 19:01
            My kupujemy takie "prosto od krowy",nie przetworzone.Pijemy tez kefir z tego
            mleka. Zanim znalezlismy dostawce staralismy sie bardzo ograniczac picie mleka
            teraz wprost przeciwnie.
          • wj_2000 Re: Pic mleko czy nie pic oto jest pytanie ? 03.08.07, 00:40
            thiessa napisała:
            > nie mowiac
            > juz o mleko odtluszczonym, ktorego picie mija sie z celem.

            A dlaczegóż to? A czy nie jest to dobre źródło białka?
            • maxi102 Re: Pic mleko czy nie pic oto jest pytanie ? 03.08.07, 07:41
              W mleku oprócz białka (którego w odtłuszczonym mleku jest około3%) są bardzo
              cenne witaminy przyswajalne jedynie w obecności tłuszczu. Ze względu na jego
              brak, picie mleka odtłuszczonego w pewnym sensie mija się z celem.
              • Gość: dorotka Re: Pic mleko czy nie pic oto jest pytanie ? IP: *.hsd1.il.comcast.net 03.08.07, 09:17
                Tu jest roznica pomiedzy odtluszczonym mlekiem i normalnym
                www.raw-milk-facts.com/what_is_in_raw_milk.html
    • roseanne Re: Pic mleko czy nie pic oto jest pytanie ? 01.08.07, 20:29
      niech zgadne - klopoty z zoladkiem lub niedobory wapnia?

      jak zoladek to mleko i twarozek
      jak z wapniem klopoty to jogurty i wszelkie inne [przetworzone sa tez ok
      • takajednaania Re: Pic mleko czy nie pic oto jest pytanie ? 03.08.07, 09:27
        Że co proszę? Jak kłopoty z żołądkiem to należy pić mleko i jeść twarożek?
        Jak ma się nadkwasotę lub wrzody picie mleka, kefiru, jogurtu jedzenie serów
        białych jest zakazane!!!!!! Powodują one wzmożenie wydzielania kwasu solnego i
        nasilenie problemów żołądkowych. Z przetworów mlecznych, przy wymienionych
        dolegliwościach, można jeść tylko sery żółte (mają one wielokrotnie więcej
        wapnia niż mleko).
    • korniz Re: Pic mleko czy nie pic oto jest pytanie ? 01.08.07, 20:53
      ja mam wzdęcia po mleku.Wiem że z wiekiem powinno się ograniczyć picie mleka-bo
      zawiera laktozę która powoduje wzdęcia ,biegunki ,ciężkostrawność.Lepiej mleko
      zastąpić jogurtami,kefirem czy maślanką.
      • Gość: marbor1 Re: Pic mleko czy nie pic oto jest pytanie ? IP: *.npgo.pl 01.08.07, 22:55
        Jeśli masz wzdęcia od mleka, to go nie pij. Po prostu nie tolerujesz laktozy i
        nie ma to nic wspólnego z wiekiem. Ja mleko piję od najmłodszych lat i nie
        zamierzam z niego zrezygnować pomimo, że jestem już "wiekowa". Wypijam dzień w
        dzień 1 szklankę słodkiego mleka.
        • Gość: pinkink2 mleko dla oseskow IP: *.oc.oc.cox.net 01.08.07, 23:30
          Brak tolerancji laktozy /lac.hypolactasia, and. Lactose intolerance/ u
          doroslych jest raczej normalnym zjawiskiem. Organizm, tuz po wyjsciu z okresu
          wczesnodzieciecego w naturalny sposob traci zdolnosc przyswajania mleka.
          To cecha wszystkich ssakow , w tym czlowieka. Jednak sa wyjatki.Sa grupy
          etniczne, ktore zachowaly zdolnosc do przyswajania mleka nawet w wieku doroslym.

          Podobno najwyzszy na swiecie poziom tolerancji maja Szwedzi, za nimi mieszkancy
          Plw. Arabskiego i wschodnioafrykanskie plemie Tutsi.
          Najnizszy
          • turzyca Re: mleko dla oseskow 02.08.07, 02:41
            Ten artykul (swoja droga ten link akurat nie dziala) jest calkiem przyzwoicie
            spolszczony pl.wikipedia.org/wiki/Nietolerancja_laktozy i mysle, ze ten
            cytat warto wziac pod uwage:
            "Normalnie ssaki tracą zdolność efektywnego trawienia cukru mlecznego (laktozy)
            mleka pod koniec okresu karmienia (okres ten stanowi ok. 3% długości życia). U
            człowieka produkcja laktazy zwykle spada o 90% przez pierwsze 4 lata życia,
            chociaż dokładne zmiany mogą się znacznie różnić. W pewnych populacjach ludzkich
            mutację w sekwencji regulatorowej genu kodującego laktazę położonego na
            chromosomie 2 chroni przed zanikiem produkcji laktazy przez dorosłych, co
            pozwala
            a_bezpieczną__konsumpcję__słodkiego__mleka__i__produktów__mlecznych__przez__okres__całego__życia.
            Mutacja ta występuje częściej w populacjach, które wcześnie udomowiły bydło."
            (podkreslenie moje.)

            Akurat w przypadku nietolerancji laktozy najlepsza decyzja jest obserwowanie
            wlasnego organizmu. Jesli po spozyciu mleka pojawiaja sie bole brzucha czy
            biegunka to nalezy zrezygnowac. Ale sa tez ludzie, ktorym mleko wybitnie sluzy.
            Ja bez szklanki mleka rano (zazwyczaj w platkach) czuje sie przez caly dzien
            nieszczegolnie.

            PS tutsi pod wzgledem tolerancji laktozy znajduja sie w zasadzie za cala Europa
            (Wlosi niektorych regionow stanowia wyjatek.)
            • Gość: pinkink2 Re: mleko tylko dla oseskow? IP: *.oc.oc.cox.net 02.08.07, 05:39
              Poprawka linku:
              en.wikipedia.org/wiki/Lactose_intolerance
              Porownujac nawet pobieznie oba teksty w zaden sposob nie mozna traktowac
              polskiej info jako przekladu z angielskiego. Co do 'przyzwoitosci spolszczenia'
              tez mam inne zdanie. To sa po prostu dwa rozne teksty.
              Inne dane, inne liczby.
              Nie podejmuje sie ich wartosciowac, bo sie na tym niewiele znam. Moge tylko
              stwierdzic, ze angielskojezyczny tekst jest znacznie dluzszy i jesli o mnie
              chodzi, bardziej interesujacy.

              Informacja w polskim tekscie, jakoby " Mutacja ta [ chodzi o tolerowanie laktozy
              przez organizm, przyp. moj]występuje częściej w populacjach, które wcześnie
              udomowiły bydło" jest zupelnie bezpodstawna i nie wiadomo skad wzieta.
              Nie ma sladu tej kontrowersyjnej info w ang. tekscie.
              Jest za to mowa roznicach w tolerowaniu laktozy w zaleznosci od trybu zycia, czy
              byl on osiadly czy koczowniczy. Historycy zakladaja, ze wiekszosc populacji w
              neolicie byla 'lactose intolerant' poniewaz mleko bylo glownie przerabiane na
              sery. Tylko nomadzi z braku czasu na robienie sera pili mleko bezposrednio.
              To tyle co do jednej z hipotez nt. wyksztalcenia sie genu tolerancji dla mleka.
              " consuming milk products became an important part of the agricultural way of
              life in the Neolithic. Given that at this time the majority of the population of
              all areas was lactose intolerant, it is believed that most of the milk was used
              to make mature cheeses, in which most of the lactose can be safe to eat.".

              Istnieje rowniez hipoteza, ze w okresach glodu mleko bylo spozywane bezposrednio
              stad w poln. .
              ."However, cheese takes a long time to produce and one of the theories for the
              prevalence of lactose tolerance in northern Europe and certain parts of the near
              east is that, at a time of famine, it became advantageous to consume the milk
              directly, without having to wait for it to mature."
              • Gość: pinkink Re: mleko tylko dla oseskow? IP: *.oc.oc.cox.net 02.08.07, 05:53
                Tekst mi uciekl w trakcie pisania i moze dobrze zrobil, bo ani miejsce ani czas
                na takie dywagacje.
                Troche sie chyba rozpedzilam, za co najuprzejmiej przepraszam.)))

                Post uciekl, kiedy pisalam, ze wg kolejnej hipotezy tolerancja dla mleka u
                mieszkancow pln. Europy jest wiazana z zamierzchlymi czasami(neolit) kiedy to
                zdarzaly sie z okresy glodu i zamiast przerabiac mleko na ser, pito je 'na
                zywca')).
                I stad ma sie brac nasze przywiazanie do mleka, bez ktorego wielu nie wyobraza
                sobie sniadania, np.
            • i.nes Re: mleko dla oseskow 02.08.07, 09:56
              turzyca napisała:

              > W pewnych populacjach ludzkich mutację w sekwencji regulatorowej genu
              > kodującego laktazę położonego na chromosomie 2 chroni przed zanikiem produkcji
              > laktazy przez dorosłych, co pozwala
              >na_bezpieczną__konsumpcję__słodkiego__mleka__i__produktów__mlecznych__przez__okr
              > es__całego__życia.

              o, to ja mam zdecydowanie zmutowaną sekwencję - dzień bez mleka to dzień
              stracony :) Przez większą część mojego życia jadłam płatki owsiane na mleku. Gdy
              wyniosłam się na swoje, przestałam jeść, ale całkowicie z mleka nie mogłam
              zrezygnować - codziennie piję je z przyjemnością :)
              • turzyca Re: mleko dla oseskow 02.08.07, 23:33
                ines - w ramach desperacji poprzeprowadzkowej odkrylam, ze owsianke swietnie sie
                robi w mikrofalowce. Tylko trzeba kupowac wlasciwe platki owsiane. :)
                tez mam te mutacje...
          • Gość: titta Re: mleko dla oseskow IP: *.botany.gu.se 03.08.07, 11:26
            Normalnym ale nie koniecznie powszechnym. W europejskich populacjach to kilka-
            kilkanascie procent osob. Co do Szwedow, ci ktozy nie tolerowali laktozy po
            prostu wymarli w czasch wikingow, bo mleko i sery byly podstawa pozywienia. A
            dzis sa tabletki ;)
            Ps. moj kot mleka nie ruszyl, chetnie natomiast pil kakao (tak jak jego pani
            zreszta)
          • Gość: Mick Koty IP: *.aster.pl 03.08.07, 11:33
            Mleko dla dorosłych kotów? Ależ oczywiscie, ze jest niewskazane, a wrecz
            niezdrowe na przewod pokarmowy. Zwlaszcza, ze podajesz im mleko krowie...
            Zaden porzadny kot pic go nie powinien.
            • mis22 Niedouczone koty 03.08.07, 21:02
              Moje koty piły krowie mleko przez całe swoje długie życie. Nie zauważyłem aby
              ono im szkodziło. Ale one nie umiały czytać i były niedouczone.

              Ja umiem czytać ale nie we wszystko wierzę co czytam. Mam 62 lata i codziennie
              konsumuję około pół litra mleka - płatki z mlekiem na śniadanie plus kawa z
              mlekiem. Oprócz tego jem jogurt i sery. Być może fakt, że tak robię przez całe
              swoje życie ma znaczenie.

              Czytałem, że kawa z mlekiem jest zdrowsza dla żołądka niż kawa bez mleka. Kawa
              zwiększa wydzielanie soków żołądkowych i zwiększa szanse powstania nadżerek i
              ewentualnie wrzodów żołądka. Moja hipoteza jest, że stress jest główną
              przyczyną nadżerek - przynajmniej w moim przypadku. Odkąd przeszedłem na
              emeryturę i szef przestał mnie irytowac to nie miewam heartburn (zgaga).
          • Gość: ja Re: mleko dla oseskow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.07, 20:40
            a znasz powiedzenie: nie dla psa kiełbasa (bo zepsuta moze zabić lub
            mocno zaszkodzić), nie dla kota mleko (bo z skisłe też może zabić,
            swieze i kwasne jest ok)???..pozatym koty są lepsze od sanepidu przy
            badaniu jakości i świezości mleka..jak nie podchodzi..pogrzebią łapa
            wokół miski jakby zakopywały a w skrajnych przypadkach..wstrząsna
            łapa z obrzydzeniem:)
      • Gość: gość Re: Pic mleko czy nie pic oto jest pytanie ? IP: *.selsoft.pl 02.08.07, 18:26
        pić mleko a jak szkodzi laktoza to można kwaśne /laktoza rozkłada się w czasie
        kiszenia/ a opowiadanie że mleko jest dla osesków bo np.zwierzęta dorosłe mleka
        nie piją jest bujdą krowy hoduje się do pozyskania mleka więc cielakom czy innym
        dorosłym nie daje się mleka ale spróbuj dać świni ,kotu,czy innemu dorosłemu
        zwierzakowi to zobaczysz z jaką chęcią wypije
    • Gość: Gość123 Re: Pic mleko czy nie pic oto jest pytanie ? IP: *.gprspla.plusgsm.pl 02.08.07, 13:56
      Pić mleko! Ja bym mogła hektolitrami:) Jestem zdrowa jak ryba. Moja
      11-miesięczna córeczka już od kilku miesięcy z apetytem wcina jogurty. Jestem
      bardzo szczupła pomimo, że pijam mleko z największą zawartością łuszczu.

      W moim bezpośrednim otoczeniu mogę obserwować do czego prowadzi unikanie mleka,
      jogurtów i kefirów.

      W rodzinie męża jest kilka osób które wcale nie piją mleka.
      Najmłodszy z nich ma już problemy z demineralizacją zębów i nadwagę (mleko jest
      sycące i chroni przed zapychaniem się pustymi kaloriami)a
      najstarszy, który przez połowę swego życia nie jadł także mięsa ma kłopoty z
      nerkami. Inni mają problemy z cerą i włosami a przy dużym spożyciu kawy ,
      domyślam się, że wkrótce dołączy do tego osteoporoza.
      • linn_linn Re: Pic mleko czy nie pic oto jest pytanie ? 02.08.07, 14:06
        Przed osteoporoza chroni wapn, a nie mleko / ja pije mleko da scislosci /.
        Najwiecej jest go w serach dojrzewajacych.
        www.zdrowie.med.pl/osteo/osteo_7.html
        A czynnikow ryzyka jest wiele i samo mleko niewiele moze:
        www.zdrowie.med.pl/osteo/osteo_2.html
        • ratel Re: Pic mleko czy nie pic oto jest pytanie ? 02.08.07, 16:13
          Jak we wszystkim tutaj też należy zachować umiar. Dieta powinna być przede
          wszystkim różnorodna, z jak najmniejszą ilością wszelkich chemicznych dodatków
          typu konserwanty, barwniki itp, bez nadmiaru cukru, tłuszczu, jak najmniej
          przetworzona. Dobrze jest też się wsłuchać w swój organizm, który na pewno nam
          powie co dla nas dobre, a co nam szkodzi. A udawadnianie że jak ktoś pije mleko
          to będzie zdrowy jak rydz nijak się ma do rzeczywistości. Jesteśmy bardzo
          różnorodni, z odmienną pulą genową, różnymi przyzwyczajeniami, więc i dieta
          powinna się różnić. Moja mama mimo, że unika nabiału w każdej postaci, nie jada
          serów, jogurtów, nie zabiela zup śmietaną nie ma śladu osteoporozy, ale ja
          daleka jestem od stwierdzenia, że mleka wcale w związku z tym nie trzeba pić.
          Ludzie przez tysiące lat pili mleko, jedli sery, więc dlaczego my mamy z tego
          rezygnować? Myślę, że to co w diecie człowieka było przez setki lat spokojnie
          może gościć w naszej diecie.
          • Gość: Zdrowy_bez_mleka Re: Pic mleko czy nie pic oto jest pytanie ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.07, 16:38
            <Ludzie przez tysiące lat pili mleko, jedli sery, więc dlaczego my mamy z tego
            rezygnować? Myślę, że to co w diecie człowieka było przez setki lat spokojnie
            może gościć w naszej diecie.> Mój lekarz twierdzi, że chociaż nazwy się nie
            zmieniają, to same produkty - tak. Teraz mamy mleko pasteryzowane, twarożki
            homogenizowane. Oba procesy (pasteryzacja, homogenizacja) radykalnie amieniają
            wartość produktów (na gorsze pod względem przydatności dla organizmu). Jogurt
            naturalny a jogurt z owocami, żelatyną i nakteriami no name to też dwa różne
            produkty.
            • ratel Re: Pic mleko czy nie pic oto jest pytanie ? 03.08.07, 11:22

              > zmieniają, to same produkty - tak. Teraz mamy mleko pasteryzowane, twarożki
              > homogenizowane. Oba procesy (pasteryzacja, homogenizacja) radykalnie
              amieniają
              > wartość produktów (na gorsze pod względem przydatności dla organizmu). Jogurt
              > naturalny a jogurt z owocami, żelatyną i nakteriami no name to też dwa różne
              > produkty.

              Zgadzam się z Tobą w pełnej rozciągłości. Poruszyłeś istotny problem. JAKOŚĆ
              JEDZENIA!!! My nie mamy totalnie świadomości co tak naprawdę jemy. Kupujemy
              jogurty, które w nazwie są tylko jogurtami, sery, które serami nie są,
              czekolady tak naprawdę wyrobami czekoladopodobnymi, jabłka muszą być doskonale
              kuliste o wielkości dyni, a dynia wielkości karety. Kapusta kiszona w sklepach
              kiszona jest enzymatycznie, szynki i ryby wędzone są chemicznie. A jak jakiś
              producent wychodzi nam na przeciw i na rynek wchodzi z wyrobami o tej właściwej
              jakości, z tradycjami to ma kłopoty z utrzymaniem się, bo wszyscy narzekają, że
              drogo. Ale to się powoli zmienia. Ja jeszcze kilka lat temu marchewkę dla
              mojego małego dziecka musiałam zamawiać z tygodniowym wyprzedzeniem w jedynym
              sklepie ekologicznym z warzywami, a teraz już dostępność jest o wiele większa.
              Ja też do niedawna nie odróżniałam sera od "sera", jogurtu od "jogurtu", ale
              choroba dziecka zmusiła mnie do weryfikacji mojej wiedzy żywieniowej. I to jest
              ta jedyna dobra strona choroby. Więc wydaje mi się, że nie powinniśmy
              rozpisywać się czy mleko jest zdrowe, czy nie, ale to jakie wyroby mleczne sa
              zdrowe a jakie nie.
              • ratel Re: Pic mleko czy nie pic oto jest pytanie ? 03.08.07, 11:28
                A jeszcze przy okazji pytanie? Co myślicie o tym mleku?
                www.zimnemleko.pl/index.php?act=static&var=mlekozfiltra
                Ja kupuje, ale szczerze mówiąc nie wiem na czym polega ta mikrofiltracja.
                Ale pasteryzacja jest przeprowadzana w temp 72 stopni, więc praktycznie niższej
                niż my w domu przegotowywaliśmy za dawnych czasów surowe mleko.
      • Gość: m. Re: Pic mleko czy nie pic oto jest pytanie ? IP: *.devs.futuro.pl 02.08.07, 16:43
        bzdury piszesz gość123,
        mleko jest żadnym żródłem wapnia, a to wapń odpowiada za rzeczoną
        demineralizację czy osteoporozę,
        pij sobie mleko jeśli lubisz ale nie strasz ludzi przynajmniej
        Co do twojej szczupłości to nie wynika ona raczej z picia mleka, juz raczej
        odpowiada za to karmienie piersią, ew. uwarunkowania genetyczne. Tak w ogóle o
        tym jak bardzo jesteś szczupła to napisz nam jak będziesz w okolicach 37 lat
      • zdzisiek66 Mleko "lekarstwem" na osteoporozę??? 03.08.07, 10:15
        Ciekawy pomysł. Warto o nim powiedzieć mieszkańcom wschodniej Azji, którzy
        praktycznie nie piją mleka i praktycznie nie chorują na osteoporozę.
    • Gość: pinkink2 stare poglady vs. nowe IP: *.oc.oc.cox.net 02.08.07, 18:43
      Dziekuje, migg, za zaproszenie na Twoj blog.
      Rzeczywiscie, interesuje sie tym i owym, ale zeby szczegolnie tolerancja na
      laktoze, to nie powiedzialabym.
      Ale jeszcze pare lat temu tak bylo.
      Pamietam moje zdumienie i niedowierzanie na wiesc, ze moi zaprzyjaznieni Azjaci
      praktycznie nie znaja smaku mleka ani zadnych jego pochodnych. Tak mnie to
      dreczylo, ze szukalam dopoki nie znalazlam odpowiedzi.

      Powiem, ze wtedy bylo to dla mnie sensacyjne odkrycie. Myslalam, jak wielu
      Polakow, ze mleko to uniwersalny napitek, znany wszystkim. ;)
      To sie nazywa "europocentryczny punkt widzenia",co?))))

      To my, mlekopije, nalezymy do mniejszosci i jestesmy w ogolnej populacji swiata
      dziwadlami, nie ci, ktorzy go nie pija!
      Na blog wpadne w wolnej chwili.))))

      Zawsze bawia mnie takie sytuacje, kiedy stare zasiedziale poglady podlegaja
      gwaltownemu zweryfikowaniu, co zdarza sie szczegolnie wtedy, kiedy sie opusci
      swoje strony i ruszy w swiat.
      Czasami w metaforycznym sensie. Wystarczy dobrze poznac obce jezyki.
      Pozdrawiam.
      • turzyca Re: stare poglady vs. nowe 02.08.07, 23:41
        pinkink nie bedziemy kontynuowac dyskusji, ale z teoria o udomowieniu bydla tez
        sie spotkalam. Na studiach. :) A ze studia byly historyczne to dosc dobrze wiem
        co mowia historycy na ten temat. ;) Moze nalezaloby ten pomysl skonsultowac z
        biologami, bo prosta zaleznosc na pewno istnieje. Czy interpretacja jest
        wlasciwa to inna sprawa.

        Co do przerobki mleka - osoby nietolerujace laktozy sa nie moga jesc rowniez
        twarogu i innych przetworow mleczne, wiec argument nie ma sensu. A nie
        rozwazajac sklonnosci do przetwarzania mleka przez rozne ludy przypomne tylko,
        ze ser byl towarem dosc luksusowym.
        • dzioucha_z_lasu Re: stare poglady vs. nowe 03.08.07, 00:55
          Właśnie ludzie nie tolerujący laktozy mogą spożywać fermentowane mleko i
          przetwory, ponieważ w tych produktach jest mniej laktozy niż w
          nieprzefermentowanym mleku, a poza tym bakterie odpowiedzialne za fermentację
          mleka wytwarzają laktazę. Ilość spożywanych przetworów i ich rodzaj należy
          dostosować zależnosci od stopnia nietolerancji. Najmniej laktozy zawierają
          twarde sery dojrzewające. Ja mam bardzo silną nietolerancję, dwa łyki mleka
          potrafią mnie wykończyć, ale bez problemu mogę pić jogurty i jeść sery
          • Gość: turzyca Re: stare poglady vs. nowe IP: *.acn.waw.pl 03.08.07, 13:58
            Przy ostrej nietolerancji laktozy nie mozna spozywac zadnych rzeczy jej
            zawierajacych. Ten zespol dotyka czesci Finow i na towarach spozywczych istnieje
            oznakowanie informujace o zawartosci laktozy. Niektore zolte sery mialy jej dosc
            duzo, to zalezy od gatunku.
      • migg.migg Re: stare poglady vs. nowe 03.08.07, 13:33
        > Pamietam moje zdumienie i niedowierzanie na wiesc, ze moi zaprzyjaznieni Azjaci
        > praktycznie nie znaja smaku mleka ani zadnych jego pochodnych. Tak mnie to
        > dreczylo, ze szukalam dopoki nie znalazlam odpowiedzi.

        przypomnialas mi, jak dziewczyna z Kenii pracujaca w USA dostala oczu jak spodki
        na wiesc, ze przetwory typu zsiadle mleko sa znane i lubiane nie tylko w jej
        ojczyznie
        pozdrawiam rowniez
        migg
    • onthelake Re: Pij mleko będziesz kaleką 02.08.07, 20:11
      Na temat mleka dla tych co czytaja po angielsku,sprawdzcie te strony:
      westonaprice.org
      realmilk.com
    • anciax Re: Pic mleko czy nie pic oto jest pytanie ? 02.08.07, 20:49
      Kurcze, nooo. A ja lubię mleko, a nie mogę pić, bo mam po nim problemy
      żołądkowe. Jedynie po kefirze, maślance i jogurtach oraz serach nic mi nie jest.
      Nawet odrobina mleka (2%, 3,2%) powoduje u mnie rewolucję, a czarnej kawy jakoś
      do końca nie polubiłam ;(
      Najśmieszniejsze jest to, ze kłopoty po spożyciu mleka zaczęłam mieć do momentu,
      kiedy poczytałam, ze mleko szkodzi

      ;)
      • jagna1606 Re: Pic mleko czy nie pic oto jest pytanie ? 02.08.07, 23:32
        A moj Tato, ktory ma 78 lat, bez mleka nie wyobraza sobie zycia.
        Jego od zawsze kolacja to- bulka, i szklanka lub dwie mleka.
        A pare lat temu w porywach potrafil wypic po KILKA ! litrow mleka dziennie(np
        jak byl na dzialce, i bylo goraco, to zamiast wody).
        I czesto powtarza, jakby tlumaczac sie ze, tak robi:
        NIC MI TAK NIE SMAKUJE JAK MLEKO!
        • pinkink2 dreczenie dzieci 02.08.07, 23:47
          I bardzo dobrze. Widac mu to sluzy.
          Moj tato tez lubil mleko i mu sluzylo, ale mnie juz nie...
          Lubic, lubie ale bywa, ze mnie od niego brzuch boli. Widocznie wzielam gen braku
          tolerancji dla laktozy po mamie.))

          PS.
          Kiedy pomysle, ile biednych dzieciakow bylo i ciagle jest dreczonych przymusem
          picia mleka, to az mi zal. One czuja, ze im to nie sluzy i protestuja ale
          'madre' mamy wiedza lepiej.
          Mam nadzieje, ze chociazby ten watek ustawi sprawe picia i niepicia mleka we
          wlasciwym swietle i przynajmniej pare dreczonych malcow odetchnie.
          Oby...

        • Gość: dzik Re: Pic mleko czy nie pic oto jest pytanie ? IP: 195.150.224.* 12.08.07, 15:42
          Skończyłem już 30-chę. Mleko pijam w dowolnych ilościach, o dowolnej porze dnia
          i nocy, w dowolnych kombinacjach żywieniowo-smakowych (po ogórkach kiszonych na
          przykład :))) ). Pijam wyłącznie mleka tłuste, lub prosto od krowy (choć z racji
          pobytu w mieście nie jest to tak częste jak bym chciał) - godzinę temu wypiłem
          litr zsiadłego mleka i zaręczam, że co najmniej 1 litr jakiegoś mleka jeszcze
          dzisiaj wypiję :)) (mniam) - zatem wypowiem się w temacie mleka tak: jak komuś
          smakuje i je lubi - niech pije, jak nie, to niech nie pije. W moim przypadku
          wygląda to tak, że jak się nie napiję z 1l dziennie, to czegoś mi brakuje i nie
          mogę się najeść i napić. A zdrowie faktycznie mi dopisuje. Pozdrawiam
          mlekopijców i tych "upośledzonych" przez naturę.
      • dolegapit Re: Pic mleko czy nie pic oto jest pytanie ? 03.08.07, 08:43
        ja mleka w ogóle nie piję, bo mleko jest cieżkostrawne, do strawienia mleka
        potrzebne są bakterie, które to wszystko strawią, takie bakterie są w
        przetworzonych produktach jak kefir, jogurt, maslanka, twarozek,
        a hasło pij mleko będziesz wielki to jedna wielka kpina i wmawianie że samo
        mleko jest zdrowe, ponoć koty które pija mleko żyją krócej niż te które mleka
        nie piją,
    • takajednaania Re: Pic mleko czy nie pic oto jest pytanie ? 03.08.07, 09:33
      Mnie szkodzi.
    • poughkeepsie na to żeby nie mieć osteoporozy 03.08.07, 09:59
      najlepszy jest ruch. Gimanstyka przede wszystkim, dobre są też wszelkiego
      rodzaju kasze. Mleko na pewno zaostrza objawy alergii. Ja nie piję mleka,
      rzadko jadam przetwory jak już to zakwaszone, mięsa tez nie jadam, wyniki badań
      krwi mam świetne o niebo lepsze niż jak jadłam produkty z obydwu tych grup.
      Jestem jak najbardziej za intuicyjnym podejściem, a z drugiej strony wypijanie
      hektolitrów mleka dziennie jest imho chore. Z niczym nie należy przesadzać i
      trzeba pamiętać, że mleko bardzo zakwasza organizm i powoduje odkładanie się
      śluzu, co może skutkować mniejszą odpornością na infekcje górnych dróg
      oddechowych.
      A tak btw co myślicie o mleku UHT?Zupa z milionami trupów bakterii zabitych
      wysoką temperaturą, bleee ;-)
      • onthelake Re: na to żeby nie mieć osteoporozy 03.08.07, 10:23
        Dlatego wlasnie pijemy niepasteryzowane mleko od sprawdzonego
        dostawcy.Wiecie,ze na przyklad takie mleko leczy astme u dzieci?
        • Gość: ana Re: na to żeby nie mieć osteoporozy IP: *.lot.pl 03.08.07, 11:06
          ja nie moge pic mleka (colitis ulceroza) ale kiedys, jak jeszcze bylam zdrowa
          to pilam w duzych ilosciach, na wakacjach nawet prosto od krowy (jeszcze
          cieple:) pycha bylo:)
      • Gość: Lo_li do Poughkeepsie IP: *.aster.pl 03.08.07, 11:38
        Przylaczam sie i podpisuje wszystkimi łapkami: ani miesa ani mleka nie ma w
        mojej diecie od ponad 15 lat. Jestem wrecz okazem zdrowia i bardzo mi z tym
        dobrze :)
    • Gość: Lo_li Nie, nie ma potrzeby IP: *.aster.pl 03.08.07, 11:30
      Mleko krowie jest dla małych cielaków :)))
      A powaznie: ja nie pije, bo mleko jest ohydne w smaku, bleee.
      A zalecenie w stylu pij mleko jest bez sensu, gdyz w mleku nie ma takich
      substancji, których nie byłoby w innym jedzeniu: wapń, białko - to przecież nie
      unikaty w mleku.

      Moje rodzina, a zwlaszcza małe dzieci w ogole mleka nie piją: jedzą serki,
      jogurty, lody i inne produkty, mleko nie jest wcale takim cudem, żeby była
      konieczność wmuszać je w dzieci.
      • poughkeepsie :D popieram! :) nt. 03.08.07, 12:01

      • dolegapit Re: Nie, nie ma potrzeby 03.08.07, 12:04
        w końcu jakiś głos rozsądku, samo mleko jest cięzkostrawne, mnie strasznie
        wzdyma i czuję na żołądku kilogramowy odważnik po wypiciu mleka, to wszystko
        dlatego że mleko jest ciężkostrawnne, i nie zawiera niezbędnych bakterii
        potrzebnych do jego przetrawienia, a takowe sa w jogurtach, maślance, serkach,
        luidzie kiedyś byli zdrowsi nie dlateo że pili mleko, ale dlatego że przy braku
        opieki lekarskiej, licznych wojnach etc, przeżywały tylko najsilniejsze
        osobniki, skoro nie zabiły ich jakieś zarazki na które nie byli szczepieni to
        nie mogło im zaszkodzić nawet masowe picie mleka, ja na przykład mam problemy
        skórne i pije ziółka, stosuje odpowiednią dietę czy kremy etc, i nic nie pomaga
        ponieważ ja genetycznie urodziłem się problemmi skórnymi i żaden cudowny napój
        czy lek tego nie zmieni, tak samo picie mleka nie zmieni ciebie w silnego i
        zdorowego człowieka jeśli nim nie jesteś,
        w ogóle masowa promocja picia mleka to wymysł Amerykanów, którzy stosując
        uprzemysłowiony chów krów, w pewnym momencie nie widzieli co zrobić z coraz
        większą ilością mleka, którego nie dało sie już w całości przetworzyć na
        produkty mleczne jak jogurty, serki, twarożki, zaczęli więc wydawać kasę na
        promocję picia czystego mleka, i nawet u nas jest ta beznadziejna i fałszywa
        reklama, w której znane gwiazdy z uśmiechem na usatch przekonują, że należy pić
        mleko żeby być wielkim, jedno wielkie kłamstwo, ja tylko mleka używam do kawy,
        a samego nie piję bo robi mi się bęben w żołądku i chyba wówczas rzeczywiscie
        robię się wielki ... jak balon ;-)
        • Gość: lama Re: Nie, nie ma potrzeby IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.07, 12:34
          U nas pije się mleko cała rodzina od czasu jak dzieci były małe, bo po prostu
          lubimy.Jest to krowie mleko od dobrze żywionych i zdrowych krów.Czasem się
          śmiejemy, że chyba się uzależniliśmy, bo nie wyobrażamy sobie kolacji bez kubka
          kakao.Córki (18 i 12 lat) rano je jedzą z płatkami i nie wiem jak to jest, ale
          nie chorują, nawet czasem całą zimę kataru nie mają.Antybiotyki ostatnio nie
          pamiętam kiedy dla nich kupowałam.Nigdy jednak nie piję mleka na pusty
          żołądek,bo wtedy nie czuję sie dobrze.Mąż za to nigdy nie je kolacji, a pije
          tylko mleko.Nie zastanawiam się czy mleko jest zdrowe czy nie, ciężkostrawne czy
          nie, z bakteriami czy bez.Wychodzę z założenia, że to produkt prosty i naturalny
          i napewno dobry.Oczywiście nie stronimy też od innych produktów mlecznych
          kupowanych w sklepach, ale ogólnie niezbyt dużo.
    • Gość: dasaltearschloch Re: Pic mleko czy nie pic oto jest pytanie ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.07, 15:46
      W czasach UHT wartości odżywcze mleka kartonowego są równe lub bliskie 0.
      Conajwyzej mleko bio = prosto od krowy i ze wszystkimi niefiltrowanymi
      bakteriami = na dobre i na zle...
    • Gość: inge Re: Pic mleko czy nie pic oto jest pytanie ? IP: 80.54.27.* 03.08.07, 21:30
      Kontrowersyjne opinie wynikają z tego, iż z wiekiem uczestniczące w trawieniu
      mleka enzymy unieczynniają się.
      Niestrawione mleko prowadzi do wzdęć, dyskomfortu itd
      W polskiej populacji jednakże jest znamienny procent ludzi, którzy trawią mleko
      do ostatnich swoich dni. Dla nich jest to bardzo wartościowy i zdrowy produkt.

      Tak jak już wiele osób intuicyjnie wspomniało - warto więc słuchać siebie :)
      Jeżeli służy można pić z korzyścią.
    • Gość: toskab Re: Pic mleko czy nie pic oto jest pytanie ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.07, 21:44
      Oczywiście,że pić.Ale zdecydowanie nie mleko UHT.To mleko tylko z nazwy a tak właściwie biała woda i do tego niezbyt zdrowa.Dużo lepsze mleko pasteryzowane. Osobiście polecam prosto od mućki.Życzę smacznego!!!
    • margala nie jestem cielakiem... 03.08.07, 22:16
      nie jestem cielakiem więc dlaczego miałbym pić krowie mleko?
    • tetlian Piję mleko codziennie 03.08.07, 23:22
      Ja tam codziennie piję szklankę mleka (lub kakao). Mimo 25 lat, wyglądam na 18.
      Nie wiem czy to dzięki mleku, ale jak widać nie szkodzi mi :)
      • Gość: ewka Re: Piję mleko codziennie IP: 150.254.115.* 04.08.07, 13:54
        Ja podobnie - piję codziennie szklankę mleka O,5% (a nawet dwie) samego lub z
        Ricore, a do tego dziennie zjadam około 0,5 litra jogurtu naturalnego bez cukru
        i czuję się bardzo dobrze. Mam 30, a wyglądam i czuję się jakbym ciągle miała
        18 lat.
        • tetlian Re: Piję mleko codziennie 04.08.07, 19:11
          Co więcej, najstarszy człowiek świata ostatnio w wywiadzie powiedział, że
          codziennie pije szklankę mleka. Tak więc i jemu nie zaszkodziło.
          • Gość: autor Re: Piję mleko codziennie IP: *.pro.lama.net.pl 05.08.07, 04:18
            Oglądnijcie Leona zawodowca
    • Gość: Żabers Re: Pic mleko czy nie pic oto jest pytanie ? IP: *.eranet.pl 04.08.07, 08:06
      Jeśli lubisz - pij, nie lubisz - nie pij. Naukowcy i tak za chwilę zmienią
      poglądy. Moim zdaniem organizm sam się upomina o to, czego aktualnie mu
      brakuje. Masz czasami nieodpartą ochotę na coś konkretnego? No właśnie. :)
      • Gość: croyance Re: Pic mleko czy nie pic oto jest pytanie ? IP: *.brunel.ac.uk 06.08.07, 17:11
        A co, jesli ktos ma nieoparta chec na kokaine?
        Te wszystkie historie o organizmach, ktore sie "upominaja" - zyjemy niezgodnie
        z rytmem dobowym, jemy produkty wyhodowane poza naszym regionem zamieszkania,
        jestesmy rozregulowani jak jasna cholera, wiec nie bralabym zachcianek
        organizmu na powaznie.
        Na dobra sprawe, nie powinnismy jesc np. kiwi w zimie, nasi przodkowie ich nie
        jedli, organizmy mamy do tego nieprzystosowane, moze stad tyle alergii na
        cytrusy w Europie Wschodniej.
        Co do Azjatow, Hindusi maja jako jedyna chyba grupa etniczna zdolnosc
        syntezowania wit. D w organizmie, wiec to, co dobre dla nich, niekoniecznie
        dobre dla nas, od pokolen wychowanych na zupelnym innym jedzeniu.
    • zryznar Re: Pic mleko czy nie pic oto jest pytanie ? 04.08.07, 08:36
      Przekazuję do dyskusji tekst:
      Mleko: biały morderca
      Autor tekstu: Grzegorz Demerzel
      Od wielu lat światowe społeczeństwo jest bombardowane nieustanną propagandą na
      temat zbawiennego wpływu krowiego mleka na ludzki organizm. Zrobiono z niego
      niemal eliksir życia, bez którego nie jest możliwa normalna egzystencja.
      Tymczasem okazuje się, że rzeczywistość jest zupełnie inna niż ta, którą
      jesteśmy bez przerwy karmieni.

      Badania Wydziału Pediatrii Uniwersytetu Stanowego w Nowym Jorku dowodzą, że dla
      niemowląt szkodliwe jest każde mleko z wyjątkiem mleka matki, a dla człowieka,
      który jest w stanie przyjmować pożywienie stałe, szkodliwe jest każde mleko.
      Udowodniono naukowo, że koty, które karmione są krowim mlekiem żyją o połowę
      krócej niż te, które nie były nim karmione w ogóle. [_1_] Koty karmione krowim
      mlekiem zapadały na "ludzkie" choroby: artretyzm, łysienie, utrata zębów,
      marskość wątroby, choroby degeneracyjne mózgu i rdzenia kręgowego.

      Jeżeli jesteś lekarzem lub dietetykiem specjalizującym się w mleku, tekst ten
      wyda ci się niemal herezją. Niestety, z biegiem lat kolejne pokolenia lekarzy
      same stały się ofiarą kampanii mlecznej zapoczątkowanej wiele lat temu przez ich
      poprzedników, a prawda zginęła w mrokach historii medycyny.

    • Gość: poker pić regularnie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.07, 11:23
    • Gość: Medyk Chcesz być chory to pij ! IP: *.eranet.pl 04.08.07, 12:07
      Tylko ok. 20% rasy białej trawi krowie mleko bez szkody dla organizmu. Dla
      hindusów jest wręcz trujące. Większość dzieci ok. drugiego roku życia traci
      kosmyki (w jelicie cienkim) wydzielające enzym trawienia mleka. Mleko uszkadza
      trzustkę, wywołuje osteoporozę, zawały i wylewy, cukrzycę typu młodzieńczego.
      Najgorsze jest UHT w kartonikach.
      Odwrotne działanie ma mleko przetworzone przez bakterie tj; sery, zsiadłe,
      kefir, jogurt ale robiony samemu bez antybiotyków. Przetwory mleczne są wręcz
      zalecane.
      • Gość: anita Re: Chcesz być chory to pij ! IP: 212.122.223.* 04.08.07, 14:49
        kosmki jelitowe, a nie kosmyki

        a teza że picie mleka wywołuje zawały i wylewy jakimi badaniami jest poparta? z
        ciekawością poczytam, możesz podać namiary?

        ja mleko piję, bo lubię i nie szkodzi mi, najbardziej lubię UHT prosto z
        lodówki:-)
        • Gość: mlekopij Re: Chcesz być chory to pij ! IP: *.net136.okay.pl 04.08.07, 17:21
          takiej kobity szukam! bedziesz ty moja? ;)
          • Gość: anita Re: Chcesz być chory to pij ! IP: 212.122.223.* 04.08.07, 17:55
            bede twoja
            bedziemy jak Mlekopij i Kaszojad:-)
            • Gość: mlekopij Re: Chcesz być chory to pij ! IP: *.net136.okay.pl 05.08.07, 15:52
              w to mi graj! :)
      • Gość: anita i jeszcze: IP: 212.122.223.* 04.08.07, 14:58
        Oczywiście żadne kosmki nikomu nie zanikają, a ich rola jest zwiekszenie
        powierzchni wchłaniania w jelitach, a nie wydzielanie enzymów trawiennych (choć
        w jelicie cienkim istotnie odbywa się część procesu trwaienia).



    • Gość: Janusz Dąbrowski Re: Pic mleko czy nie pic oto jest pytanie ? IP: *.devs.futuro.pl 04.08.07, 15:50
      Jako odpowiedź zamieszczam jeden z rozdziałów mojej książki - "Tajemnice
      suplementacji odżywiania", przygotowywanej do wydania. Najpierw zapoznaj się
      więc z przedstawionymi informacjami, a później zrobisz, co zechcesz. Tylko Ty
      możesz podejmować wszelkie decyzje we własnej sprawie.Pozdrawiam serdecznie.

      Janusz Dąbrowski


      TEMAT KONTROWERSYJNY - MLEKO


      „Pić, albo nie pić? Oto jest pytanie.” Ta trawestacja słynnego hamletowskiego
      „To be or not to be” nabiera specyficznego znaczenia – naprawdę „Być, albo nie
      być” .

      Mleko dzisiaj – to źródło zdrowia, czy źródło chorób?

      Dla ogromnej większości P.T. Czytelników z pewnością problem nie istniał –
      przynajmniej do tej pory, ponieważ prawda wydawała się zupełnie oczywista.

      Jak to? Czy mleko może być źródłem chorób? Cóż za pytanie?Przecież na mleku
      wychowały się całe pokolenia w wielu krajach. Mleko zawiera dużo białka, wapń i
      inne składniki. Mleko jest tak reklamowane. „Pij mleko, będziesz wielki” –
      mówili w reklamówkach telewizyjnych znana piosenkarka i znany aktor. Półki
      sklepowe uginają się od produktów mlecznych: twarogi, sery twarde, kefiry,
      jogurty, biojogurty z bakteriami kwasu mlekowego. Jest tego mnóstwo.

      Jaka jest więc prawda o mleku?

      Czy zauważyłeś ciekawą prawidłowość w naturze polegającą na tym, że żaden ssak
      (oprócz człowieka, oczywiście) będąc dorosłym osobnikiem nie ma w swoim
      jadłospisie mleka?
      Każdy ssak odżywia się cudownym wszakże pokarmem, jakim jest mleko matki, ale
      pochodzącej z tego samego gatunku. Dla człowieka takim cudownym pokarmem jest
      również mleko kobiece – mleko matki.

      Spróbujmy odpowiedzieć sobie na pytanie, czy nasz ludzki organizm jest
      przystosowany do spożywania innego rodzaju mleka – poza ludzkim.
      Tym innym rodzajem mleka jest mleko krowie i jego przetwory spożywane w
      ogromnych ilościach przez ludzi wywodzących się z zachodnioeuropejskiego kręgu
      kulturowego.

      Mleko krowie zawiera przede wszystkim ponad 2,5 razy więcej białka niż mleko
      kobiece. Jest to typowe mleko kazeinowe, ponieważ w ogromnym procencie białko to
      stanowi kazeina, niezbędna cielęciu do budowy rogów i kopyt. Mleko kobiece zaś
      jest tzw. mlekiem albuminowym, ponieważ zawiera przede wszystkim białka
      albuminowe, a kazeiny zaledwie 0,2% (w całej ilości białka).
      Czy człowiekowi nie jest potrzebne białko? Ależ jest! Tyle tylko, że dzisiaj
      żywieniowe normy są zawyżone. Dorobiona została więc do tego „ideologia”, że
      źródłem wartościowego białka są produkty mleczne (to zrozumiałe – chodzi
      przecież o interes rolnictwa i całego przemysłu mleczarskiego).

      Prawdę mówiąc, człowiek potrzebuje znacznie mniej białka, niż zwykle nam się
      wydaje. Jego najlepszym źródłem jest pokarm roślinny, ponieważ niektóre z
      bakterii naszej „dobrej” mikroflory jelitowej posiadają zdolność syntetyzowania
      białka z węglowodanów.

      Spożywanie mleka krowiego sprzyja nieprawidłowej pracy śledziony, w wyniku
      czego następuje widoczny nadmiar produkcji śluzu. Mleko krowie częściowo tylko
      strawione (wskutek zaniku w organizmie enzymów trawiących po ok. 4-ym roku
      życia), wędruje wraz z krwią zostawiając w naczyniach wieńcowych wspomniany już
      śluz oblepiający wnętrze serca, oskrzela i płuca blokując prawidłową ich pracę.
      Może to skutkować w efekcie mukowiscydozą.
      Białko mleka krowiego jest dla żołądka dziecka (i osób dorosłych również)
      bardzo ciężko strawne ze względu na znaczną zawartość kazeiny i nieorganicznego
      wapnia.
      Po dostaniu się do żołądka mleko ścina się pod wpływem kwasów żołądkowych,
      tworząc substancję przypominającą twaróg – gąbczastą kazeinę. Proces trawienia
      jakiegokolwiek innego składnika pokarmowego nie rozpocznie się dopóty, dopóki
      najpierw ten „twaróg” nie zostanie strawiony. A oblepia on dokładnie inne
      cząstki pokarmu znajdujące się w żołądku. Tracony jest czas i olbrzymie ilości
      energii na strawienie tej całej mieszanki. . Spożywanie mleka blokuje więc pracę
      żołądka, a w efekcie również jelit.
      Kazeina znajdująca się w mleku jest rozkładana w organizmie przy pomocy enzymu
      zwanego podpuszczką. Jednak ludzki układ trawienny przestaje wydzielać ten enzym
      po osiągnięciu przez dziecko wieku zaledwie kilku lat.
      Podobnie jest z enzymem laktazą, którą organizm dziecka produkuje w celu
      trawienia cukru laktozy. Dlatego mleko jest potrzebne dziecku do 3-go roku życia
      i najlepiej, aby było to mleko matki. Po tym okresie dziecko powinniśmy odżywiać
      zwykłym, urozmaiconym pokarmem.

      Pewnie słyszałeś, że kazeina jest surowcem do wyrobu kleju kazeinowego. „W
      naszym organizmie niestrawiona kazeina „klei” kamienie w nerkach, powoduje
      powstawanie guzów w nogach, deformację palców rąk, a inne niestrawione składniki
      mleka osiadają w naszych tkankach i ścięgnach pod postacią śluzu (M.Tombak,
      „Droga do Zdrowia”)”.
      Powiesz jednak: „Ale np. Masajowie piją duże ilości mleka!”. Zgadza się, piją,
      ale jest to mleko surowe, a nie pasteryzowane lub gotowane, a w dodatku często
      wymieszane ze świeżą krwią krów (pozyskaną poprzez lekkie nacięcie na ciele
      zwierzęcia) zawierającą mnóstwo witamin, enzymów i innych składników
      ułatwiających trawienie mleka.

      Warto, abyś wiedział, że proces pasteryzacji mleka prowadzi do wytrącenia się
      soli wapniowo-fosforowych, skutkiem czego przyswajalne sole organiczne zawarte w
      surowym mleku zamieniają się na praktycznie nieprzyswajalne sole nieorganiczne w
      mleku pasteryzowanym lub gotowanym.
      I tu kryje się źródło nieporozumień, ponieważ skład mleka nie ulega zmianie.
      Zmienia się postać składników. Spożywanie zaś w nadmiarze produktów z dużą
      ilością nieorganicznego wapnia – żółtych serów, jogurtów, twarogów, lodów jest
      niekorzystne dla przyswajania witaminy D, magnezu, żelaza i sprzyja powstawaniu
      alergii, astmy i przeziębień.
      Dodatkowo przedłużone ogrzewanie ogranicza potencjalne właściwości zdrowotne
      mleka i niszczy pewne jego zalety.
      Mleko zawiera również tłuszcze. W przypadku mleka kobiecego są to tłuszcze z
      przewagą nienasyconych kwasów tłuszczowych (linolowy, oleinowy). W przypadku zaś
      krowiego w przewadze są nasycone kwasy tłuszczowe.
      Tłuszcz zwierzęcy – jak już wiesz – powoduje zwiększenie ilości cholesterolu i
      wypłukuje wapń z organizmu. Dlatego mleko odtłuszcza się. Zresztą przyswajalność
      takiego tłuszczu sięga zaledwie 20% w porównaniu z bardzo wysokim stopniem
      przyswajalności w wysokości 80% tłuszczów roślinnych (orzechy, ziarno). Przez
      zabieg odtłuszczania traci się jednak nie tylko tłuszcz, ale i witaminy w nim
      rozpuszczalne – np. A, D, E oraz mnóstwo biopierwiastków (mangan, selen,
      molibden, połowę zawartości chromu).
      Mleko kobiece obfituje w witaminy rozpuszczalne w tłuszczach: A, D, E, K
      (szczególnie ważne dla systemu odpornościowego małego dziecka), zaś krowie –
      przede wszystkim w witaminy rozpuszczalne w wodzie.
      To mleko kobiety zawiera wszelkie składniki przystosowane dla delikatnego,
      niedojrzałego jeszcze i niewykształconego przewodu pokarmowego dziecka.
      Pamiętasz pewnie z lektury rozdziału poświęconego układowi odpornościowemu, że w
      takim mleku znajduje się cała masa ciał odpornościowych.
      Dodaj do tego lekkostrawne białko, odpowiednią ilość węglowodanów i tłuszczów,
      selen w ilości 2-krotnie większej niż w mleku krowim i witaminę E w ilości
      6-krotnie większej niż w krowim. Oprócz tego mleko kobiety zawiera 2 razy więcej
      cholesterolu w porównaniu do mleka krowiego, ponieważ jest to niezbędne m.in. do
      zdrowego rozwoju mózgu dziecka.

      Mówiliśmy już w części poświęconej układowi odpornościowemu, że mleko matki jest
      najzdrowszym i niezastąpionym pokarmem dla noworodka i niemowlęcia. Podsumujmy
      więc (mam nadzieję, że wybaczysz mi te „poetyckie wzloty”):

      MLECZKO DLA DZIDZIUSIA JEDYNIE Z MAMUSI SŁODKIEGO CYCUSIA!

      I jesz
    • Gość: Janusz Dąbrowski Re: Pic mleko czy nie pic oto jest pytanie ? IP: *.devs.futuro.pl 04.08.07, 16:00
      C.d. rozdziału "Temat kontrowersyjny - mleko" z mojej książki "Tajemnice
      suplementacji odżywiania" (zauważyłem, że w poprzednim liście nie zmieściła się
      cała treść).

      c.d.

      I jeszcze jeden mit związany z mlekiem.
      Mleko nie jest w żadnym wypadku lekiem na osteoporozę! Przyczynami osteoporozy
      są zaburzenia hormonalne, zakwaszenie i złe przyswajanie wapnia (m.in. wskutek
      zaburzeń równowagi wapniowo-magnezowej, niedostatecznego poziomu witaminy A i D).

      To, że zwiększymy ilość wapnia wprowadzanego do organizmu wraz z pożywieniem nie
      oznacza, że więcej wchłonie się go do organizmu (przypomnij sobie odpowiednie
      wiadomości na temat wapnia i jego bioprzyswajalności).

      Badania wpływu warunków życia i pracy na zdrowie wskazują, że mieszkańcy
      Europy, Ameryki Północnej i Oceanii (wpływ Ameryki!) zużywają ponad 900 g wapnia
      dziennie, z czego 70-90% pochodzi z mleka i jego przetworów.

      Mieszkańcy Japonii, Indii, Chile, Turcji zużywają zaledwie 300-350 g wapnia na
      dobę, przy czym mleko stanowi 10-30% składu ich menu. Pozostałą część stanowią,
      ziarna, orzechy, ryby, owoce, warzywa. Okazuje się mimo to, że stopień
      przyswajania wapnia u tych narodowości jest znacznie wyższy.

      Nadmiar serów, twarogów, mleka – to nadmiar białka, które przy niedoborach
      witaminy C gnije, zatruwa i zakwasza organizm. Ten broni się przy pomocy układów
      buforowych, a po wyczerpaniu ich pojemności „ściąga” wapń z kości i zębów. Czyż
      to nie jest paradoks? W ten sposób mleko i jego przetwory przyczyniają się do
      powstawania osteoporozy.

      Prawda, że wydaje się to aż nieprawdopodobne? Przecież tyle lat uczono nas, że
      mleko, to źródło wapnia.
      Oczywiście, jest to prawda, ale ... I to „ALE” już poznałeś. Jak wspominaliśmy,
      mleko piją przede wszystkim mieszkańcy globu wywodzący się z
      zachodnioeuropejskiego kręgu kulturowego. Pozostałe 2/3 ludzkości mleka nie pije
      i ... nie choruje na osteoporozę.

      Nadmiar produktów mlecznych w jadłospisie, to nadmiar białka i nadmiar
      nieorganicznego wapnia. Te nadmiary wywołują zaburzenia w pracy wielu narządów i
      trudności z przyswajaniem wielu substancji niezbędnych do prawidłowej pracy
      organizmu. Do tego dochodzi, że nadmiar wapnia w pożywieniu – to niedobór wapnia
      w organizmie.

      Czy to oznacza, że powinieneś zrezygnować zupełnie z produktów mlecznych? Ależ
      nie. Nie bądźmy fanatykami.
      Może powiesz, że autor wymądrza się, ale autor ma własne doświadczenia z mlekiem.
      Od małego dziecka byłem żywiony mlekiem (ale było to mleko „prosto od krowy” –
      jeszcze ciepłe, wprost z udoju). Do tej pory uwielbiam mleczne zupy i to mocno
      słodzone.
      W pewnym okresie życia, tuż przed „40-tką”, zacząłem mieć problemy z układem
      pokarmowym. Do tego dołączały częste bóle głowy (zwłaszcza wcześnie rano),
      nudności i ogólnie złe samopoczucie.

      Dużo czasu kosztowało mnie skojarzenie prostych dzisiaj faktów: 1,5-2 litrów
      zupy na „słodko” wieczorem (przecież „lekkostrawna”!) i ból głowy rano.
      Dopiero obserwacje zachowań własnego organizmu i bolesne „próby” spowodowały, że
      zacząłem poszukiwać przyczyn złego samopoczucia. Dzisiaj już wiem: MLEKO!
      Zresztą byłbym niesprawiedliwy – nie tylko mleko.

      Ciężko strawna, słodka mleczna zupa zatruwa organizm i dokładnie go zakwasza.
      Wątroba nie jest w stanie oczyścić krwi z toksyn, zwłaszcza w nocy, kiedy
      krążenie słabnie i maleje zaopatrzenie organizmu w tlen. Zanieczyszczona krew
      trafia do mózgu i zatruwa go produktami procesów fermentacyjnych, co objawia się
      bólami głowy.
      Czy to oznacza, że nie piję mleka, nie jem serów i twarogów? Nic z tych rzeczy.
      Nie mogę przecież dopuścić do tego, aby puścić z torbami rolnictwo i cały
      przemysł mleczarski ...

      A na poważnie: zasadą stało się dla mnie ograniczenie spożycia tych produktów. I
      moją ulubioną zupę mleczną gotuję sobie raz na 2-3 tygodnie albo jeszcze
      rzadziej, aby tylko spełnić „zachciewajki”. Do tego dochodzi odkwaszanie
      suplementacyjne i dieta alkalizująca. Zapomniałem już, co to ból głowy.
      • Gość: anita Re: Pic mleko czy nie pic oto jest pytanie ? IP: 212.122.223.* 04.08.07, 17:54
        Przeczytalam, ale nie znalazłam odpowiedzi na pytanie: w jaki sposob picie
        mleka powoduje zawały i udary?? Jestem rownież ciekawa badań i faktów
        naukowych na poparcie tez, zawartych w książce, ponieważ w takiej formie, jak
        to tutaj zamieściłeś, brzmi nieco oszołomsko. No i zawiera liczne
        niedopowiedzenia, wybiorczo traktuje niektóre zagadnienia dla poparcia
        przekonań autora oraz upraszcza do bólu - mam nadzieje, że to zabieg
        zastosowany w celu ułatwienia odbioru czytelnikowi, a nie brak wiedzy i
        rzetelności autora..?:-) Choc przez te uproszczenia i "nieprawdy" wartośc
        merytoryczna tej pozycji znacznie sie obniża.
        Wolałabym bardziej naukowe opracowanie, z prawdziwą wiedzą i tezami wysnutymi z
        badań na reprezentatywnych grupach, w dlugich okresach czasu. Szczególnie jesli
        stawia się tezę o wywoływaniu zawałów przez mleko.
        Niektóre "fakty" z powyższego tekstu są nieprawdziwe, choćby to: "Mleko krowie
        częściowo tylko strawione (wskutek zaniku w organizmie enzymów trawiących po
        ok. 4-ym roku życia), wędruje wraz z krwią zostawiając w naczyniach wieńcowych
        wspomniany już śluz oblepiający wnętrze serca, oskrzela i płuca blokując
        prawidłową ich pracę."
        Mleko nigdzie nie wędruje razem z krwią!!! Zgadzam się, że jest ciężkostrawne i
        wielu osobom może szkodzić i powodować klopoty żoładkowe, ale nie ma zdolności
        przenikania do krwiobiegu!!!!
        Przyklad z autopsji równiez niczego nie udowadnia: jeżeli Tobie szkodzi mleko,
        to slusznie czynisz, że go unikasz. Jeśli w ten sposób pozbyłeś sie bólów
        glowy, bardzo dobrze. Ale to żaden argument ogólnej natury, znowu prosiłabym o
        podparcie się badaniami.
        I jeśli mogę: tego rodzaju teksty "MLECZKO DLA DZIDZIUSIA JEDYNIE Z MAMUSI
        SŁODKIEGO CYCUSIA!" usunęłabym. Aż zęby zgrzytają, i nie chodzi mi jedynie o
        to, że rym jest kiepski. (Btw moim zdaniem karmienie dziecka piersią do 3 roku
        zycia powinno być karalne)

        Chętnie przeczytam coś bardziej rzetelnego, no i udowadniającego postawione
        tezy o zawalach i udarach.
        • Gość: Matkadzieciom Re: Pic mleko czy nie pic oto jest pytanie ? IP: *.um.warszawa.pl 05.08.07, 09:47
          Czy lobbujesz na rzecz przemysłu mleczarskiego? Prawda o mleku krowim jest
          jedyna - jest białą trucizną. Tylko trudno jest nam przestawić wdrukowany przez
          czas i media światopogląd. Po doświadczeniach na sobie i moich dzieciach
          przekonałam się o jednym - przestały chorować jak tylko przestały pić mleko.
          Związek jest oczywisty.Mamy tzw dzieci chorowitych powinny przemyśleć ich
          dietę. I na litość boską - żadnego mleczka z miodem i masłem podczas choroby.
          Oprócz tego że jest obżydliwe to jeszcze nasila objawy kaszlu (nadprodukcja
          śluzu) i przesiębienia. Życzę wszystkim zdrówka. Pa pa
          • Gość: croyance Re: Pic mleko czy nie pic oto jest pytanie ? IP: *.brunel.ac.uk 06.08.07, 17:20
            Doswiadczenia Twoje i Twoich dzieci (ktore odziedziczyc mogly po
            Tobie nietolerancje laktozy) plus przezycia dzieci znajomych to nie
            jest probka badawcza, na ktorej warto opierac jakiekolwiek wnioski.
            Zgadzam sie z osoba, ktorej odpisalas - wszystko jest mozliwe, ale
            potrzeba rzetelnych badan, a nie opowiesci dziwnej tresci ("mamusi
            slodkiego cycusia nawet nie komentuje").
            Znam szkole gloszaca, ze mleko przyczynia sie do nadprodukcji sluzu -
            pomijajac fakt, ze nie zostalo to wcale udowodnione - nawet jesli
            by tak bylo, w niektorych chorobach akurat byloby to dzialaniem
            pozadanym.
            Opowiesci o mleczarskim lobby sa zabawne, takie spiskowe teorie.
            Ja osobiscie mleka nie pije, bo nie lubie i mi szkodzi, ale to ze mi
            szkodzi, nie oznacza, ze jest trucizna dla calej rasy ludzkiej.
        • eboniet Re: Pic mleko czy nie pic oto jest pytanie ? 07.08.07, 16:42
          Gość portalu: anita napisał(a):

          > Przeczytalam, ale nie znalazłam odpowiedzi na pytanie: w jaki
          sposob picie
          > mleka powoduje zawały i udary??

          W skrocie:
          Zawiera tluszcze zwierzece nasycone, a ich spozycie powoduje
          zwiekszenie ilosci "zlego cholersterolu" LDL w organizmie, co w
          konsekwencji moze doprowadzic do miazdzycy tetnic. Jest to niestety
          bezobjawowe, a rezultatami miazdzycy tetnic jest wlasnie choroba
          wiencowa, zawaly serca, udar mozgu, uszkodzenie nerek czy wysokie
          cisnienie krwi.
          To nie sa jakies tajne informacje.

          Osobiscie przerzucilam sie prawie rok temu na "mleko" sojowe lub
          ryzowe i jak sen jaki zloty minely problemy ze skora, moje alergie
          stopniowo zanikaja, coraz rzadziej miewam migreny, coraz lepiej
          pracuje mi uklad trawienny i co najwazniejsze - jeszcze nigdy nie
          mialam tak wysokiej odpornosci organizmu!
          W moim przypadku zdecydowanie - mleko krowie to trucizna!

          E.
    • Gość: ruryk Re: Pic mleko czy nie pic oto jest pytanie ? IP: 213.25.69.* 04.08.07, 20:04
      Najlepszym wskaźnikiem- pić,czy nie pić mleka-jest grupa krwi.W internecie
      można znaleźć informacje na ten temat.W księgarniach można kupić książki
      amerykańskiego lekarza dr Adamo.Polecam.
    • Gość: ruryk Re: Pic mleko czy nie pic oto jest pytanie ? IP: 213.25.69.* 04.08.07, 20:04
      Najlepszym wskaźnikiem- pić,czy nie pić mleka-jest grupa krwi.W internecie
      można znaleźć informacje na ten temat.W księgarniach można kupić książki
      amerykańskiego lekarza dr Adamo.Polecam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka