Dodaj do ulubionych

Zupy bezwłoszczyznowe...

26.08.07, 12:24
Zainspirowala mnie na Galerii pomodorowa zupa z cukinią Nobulla.
Jakos tak zostalem nauczony ze zupy warzywne zawsze gotuje się z
mniejszyn lub większym udzialem włoszczyzny i nagle zdalem sobie
sprawe ze wiele osob gotuje po prostu jedno czy dwa warzywa doprawia
... i jest zupa... Czy moze ktos miłosierny nauczyc mnie chociaz
podstaw gotowania takich zup? Czy mozna ugotować kartoflankę z
samych tylko kartofli? Juz nic nie rozumiem! Pomocy... ;-)
Obserwuj wątek
    • bene_gesserit Re: Zupy bezwłoszczyznowe... 26.08.07, 12:39
      Otoz bezwloszczyznowo gotuje sie 'na swiecie'. Najczesciej. Zelazny
      wloszczyznowy zestaw budzi zdziwienie w cudzoziemcach. Ja wole
      glebie smaku polskich zup, z calym pawim ogonem aromatow marchewki,
      selera i pora, ale mozna inaczej (nawet w Polsce: patrz wodzionka).
      Smak podbijany jest podsmazona cebula, ostrym serem, pomidorami,
      papryka itd), czosnkiem, galka itd - to naprawde nie musi byc zle i
      nie wymaga nawet zlowieszczej obecnosci kostki.
      • poughkeepsie szczególnie we Francuzach, którzy 29.08.07, 12:14
        gotują zupy na buqet garni czy jakkolwiek się to pisze :) Może aż
        tak tego świata nie generalizujmy co? W Niemczech też się gotuje na
        włoszczyźnie.
    • bene_gesserit Re: Zupy bezwłoszczyznowe... 26.08.07, 12:42
      Jesli sobie zyczysz, dysponuje paroma inspirujacymi przepisami :)
      • qubraq Re: Zupy bezwłoszczyznowe... 26.08.07, 17:42
        bene_gesserit napisała:

        > Jesli sobie zyczysz, dysponuje paroma inspirujacymi przepisami :)

        Dziekuję i oczywiscie - bardzo proszę o nie :-))





        • qubraq Re: Zupy bezwłoszczyznowe... 26.08.07, 17:57
          Moja typowa zupa warzywna to "śmieciówa" - gotowana na wodzie z
          gotowania ziemniakow (ziemniaki gotuje z połówka cebuli i półówka
          łyżeczki ziarnistego kminku) i poza normalną czwórką włoszczyznową
          tzn. marchewka seler por pietrucha dochodzą jeszcze połówka surowej
          oczyszczonej papryki czerwonej jeden lub dwa pomidory cebulka
          podsmazona uprzednio na maśle, troche groszku zielonego fasolki
          ziarnistej i szparagowej w kawałkach jeden czy dwa suszone grzyby
          dwa lub trzy plastry suszonego tureckiego pomidora 2 liscie bobkowe
          troche utluczonego ziela angielskiego a na ostatnie 15 minut jeden
          lub dwa pokrojone w kostkę ziemniaki, pod koniec dodaje czosnek
          roztarty na soli i inne przyprawy - troche utartego kminku i
          rozmarynu plus tymianek i lyzke masła (zupy sa jarskie) a na talerz
          makaron i lyzka smietany plus zielsko z zamrazarki...
          • bene_gesserit Re: Zupy bezwłoszczyznowe... 26.08.07, 23:08
            O rany, cos podobnego gotuje zawsze moj tata - i zawsze genialnie.
            On dorzuca do tego jeszcze garscie makaronu albo ryzu albo wiecej
            ziemniakow, bo 'zupa ma byc taka, zeby kot po niej mogl przejsc'
            (kot za kazdym razem odmawia, twierdzac, ze to zadna zupa, a
            zwyczajny aintopf ;)

            Przypielam sie kiedys do paru fajnych zupowych stron i wyprobowalam
            ich receptury. To to, z moimi tworczymi zmianami:

            CHOWDER KUKURYDZIANY
            3 szkl ziaren kukurydzy (ja wole z mrozonki, bo ma duzo fajniejszy
            smak niz ta z puszki)
            duza cebula posiekana bardzo drobno (ja miksuje w malakserze)
            pol litra wywaru z kosci kurczaczych (tu oczywiscie nie stoi nic na
            przeszkodzie, zeby jednak uzyc wywaru wloszczyznowego ;)
            ok. 6 srednich ziemniakow, obranych i pokrojonych w kostke
            pol litra mleka
            lyzeczka swiezego tymianku albo dwie lyzeczki suszonego
            sol, swiezo mielony pieprz, smietana (w oryginale slodka, ja chyba
            wole tu kwasna, ale zdania sa podzielone)
            olej do smazenia
            natka albo inne zielone (jak kto lubi, to podobno genialnie idzie tu
            swieza kolendra)

            Podziel ziarna na pol. Pol odstaw, pol zmiksuj na jak najgladszy
            krem.
            Zeszklij cebule, dodaj ziemniaki, zalej wywarem, gotuj na malym
            ogniu. Po 5 minutach dodaj pulpe z kukurydzy i tymianek z sola.
            Jednoczesnie zagotuj reszte ziaren w mlaku. Po osmiu minutach dodaj
            dodaj reszte ziaren, wraz z mlekiem, w ktorym sie gotowaly. Na
            wydaniu dodaj smietane, posyp natka/czym innym i swiezo mielonym
            pieprzem.
            To bardzo fajna zupa, takze przez swoja 'innosc', szybka w robieniu
            (min. wlasnie przez brak wloszczyznowania) i bardzo sycaca.

            ZUPY DYNIOWE
            Zupy dyniowe sa cudowne. Mozna je robic i tak, i smak - 'na
            francusko' z serem z blekitna plesnia albo grujerem, albo
            'na orientalnie' z przyprawami albo jak sie w ogole chce.
            Najwazniejsze jest, zeby je robic z warzywa pieczonego, maja wtedy o
            wiele glebszy smak i powalajacy, owocowy aromat.

            Ok. kilograma dyni, pokrojonej w czastki
            maslo
            jedna puszka (taka wielkosci szklanki) mleka kokosowego
            lyzeczka lub wiecej czerwonego curry
            olej
            prazone pestki dyni

            Posmaruj dynie maslem i posol. Wyloz blaszke folia (zeby wyciekajacy
            sok z dyni sie nie przypalil - smrodu i mycia jest potem duzo, a tak
            to cie to ominie), postaw w niej czastki dyni i piecz dopoki nie
            stanie sie naprawde miekka.
            Kiedy dynia sie piecze, otworz mleko kokosowe i miej je na
            podoredziu. Rozgrzej w garnku pare lyzek oleju i wsyp na rozgrzany
            czerwone curry. Smaz, bez przerwy mieszajac na niezaduzym ogniu pare
            minut. (Ten caly etap mozesz ominac, jesli masz paste z czerwonego
            curry - wtedy po prostu dodajesz je do mleka i po klopocie). Zalej
            to mlekiem, zagotuj i zdejmij z ognia. Miazsz z upieczonej dyni
            oddziel od skory i zmiksuj razem z tym, co masz w garnku, ponownie
            postaw na ogniu - niech pyrka. Poczas pyrkania decyduj, czy i ile
            wody jeszcze powinienes dodac, to samo dotyczy soli i pieprzu oraz
            ew. wiekszej ilosci curry.
            Podawaj z prazonymi pestkami dyni. Albo/i z czarnymi rodzynkami
            albo/i pokrojonym na paski usmazonym na chrupko bekonem itd itd itd

            KLASYCZNA INDYJSKA DAL (soczewiczanka)
            szklanka czerwonej soczewicy
            4 cebule posiekane
            6 pomidorow
            5 zabkow czosnku
            dwa cm korzenia swiezego imbiru
            chili do smaku
            poltora litra wody
            ghee (albo olej)
            dwa liscie laurowe
            kawaleczek kory cynamonowej
            dwa gozdziki


            Podsmaz w garnku posiekana cebule, kiedy sie zeszkli, wrzuc do niego
            soczewice, obrane ze skory i rozwalone (ja zamiast siekac, po prostu
            je miazdze reka nad garnkiem) pomidory, czosnek, starty imbir i wode
            oraz chili. Gotuj dopoki soczewica nie stanie sie bardzo miekka.
            Zmiksuj, dopraw sola i odstaw.
            Podgrzej ghee albo olej, i wrzuc do niego przyprawy: liscie laurowe,
            kore cynamonu, gozdziki. Smaz, mieszajac uwaznie, zeby sie nie
            przypalilo. Kiedy poczujesz, ze aromaty staja sie upojne, dodaj
            calosc szybko do zupy. Przykryj pokrywka, zagotuj razem i od razu
            podawaj (chodzi o to, zeby aromaty nie uciekly). Podaje sie to z
            surowa siekana cebula (ja to ominelam) i osemkami limonki
            (rozkosz!) - kazdy dokwasza sobie swoim kawalkiem limonki wg smaku.
            Ew. mozna do tego wrzucic gotowany ryz i jesc jako danie obiadowe
            jednogarnkowe.
          • aniutek Re: Zupy bezwłoszczyznowe... 27.08.07, 01:46
            zapisalam sobie pare Waszych przepsiow i podrzucam moj;

            3 pory +2 cebule psiekane zesmazyc na masle ( duzo masla bedzie
            lepsza)
            3 ziemniaki dodac do smazonych porow, niech sie poddusi, dodac 2
            szklanki bulionu ( wody czy wywaru )i szklanke mleka, gotowac az
            warzywa beda miekkie, zmiksowac, zetrzec kilka garsci twardego sera,
            ze 2 lyzki smietany, sol pieprz i galka muszkatalowa. podac z
            grzankami natartymi czosnkiem, ja sypie zielem - masa natki :)
        • ba_nita Re:A. - zajrzyj na pocztę gazetową.))) nt 27.08.07, 15:38

          • aniutek Re:A. - zajrzyj na pocztę gazetową.))) nt 27.08.07, 22:28
            Banito- nic tam ni ma ciekawego :(
            • aniutek Re:A. - zajrzyj na pocztę gazetową.))) nt 27.08.07, 22:35
              upssss to chyba nie do mnie bylo.
          • qubraq Re:A. - zajrzyj na pocztę gazetową.))) nt 29.08.07, 12:18
            ba_nita napisał:

            A. - zajrzyj na pocztę gazetową.)))

            Dotarlo wreszcie wszytko!
            Kapitanie, jestes wspanialy - 30 megabajtów zup! Ja tego do konca
            zycia nie zdążę wyprobować!!! :-))

    • dorota20w Re: Zupy bezwłoszczyznowe... 26.08.07, 15:49
      ja też muszę przyznac, że zawsze jakąś marchewkę i selera dorzucam -
      bo lubię :)
    • saiss Zupy ekspresowe 26.08.07, 22:35
      Czyli jedno - dwa warzywa, woda, prztprawy i mikser. Pyszna jest groszkowa na
      przykład.
      Szał to zupa selerowa z jabłkiem, sokiem pomarańczowym i szczyptą curry.
      A jeśli chodzi o kartoflankę - w rodzinei mojego ojca, na wsi, jadało się:
      kartofle z wodą. Ni mniej, ni więcej, tylko pyry ugotowane z warzywem, które
      było - najczęściej z marchwią - przy czym ziemniaków była większość. Bardzo
      rzadko jedzono mięso, a na gotowanie wywaru nikt nie miał czasu.
    • qubraq Re: Zupy bezwłoszczyznowe... 27.08.07, 01:03
      dzieki za przepisy!
    • thiessa Re: Zupy bezwłoszczyznowe... 27.08.07, 18:43
      Tutaj pare bezwloszczyznowych, ktore wstawilam do GP. Normalnie
      zwykle "polskie" tez gotuje bez wywaru.
      Zupa bulgarska
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,51942299,51942299.html
      zupa tunczykowa
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,51669163,51669163.html
      zupa marchwiowa z migdalami
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,51481351,51481351.html
      zupa szpinakowo-kukurydziana
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,50956355,50956546.html
      zupa porowo-selerowa
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,49502910,49502910.html
      zupa selerowo-kukurydziana
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,37527813,37527813.html
      zupa z soczewicy z pieprzem ziolowym
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,33682299,33682299.html
      zupa z dynii
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,28699070,28699070.html
      zupa z fasolki mung i pomidorow
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,26117914,26117914.html
    • mysiulek08 Re: Zupy bezwłoszczyznowe... 27.08.07, 19:10
      Na obczyznie z powodu braku bulw selera , korzenia pietruszki, pora (teraz juz
      czasami dostepne, szczegolnie por, ale pietruszki ciagle brak)musialam sie
      naumiec gotowac zupy bezwloszczyznowe. Najczesciej robie tak, ze glowny skladnik
      i czesto jedyny (pomidor, groszek, cukinia, dynia, baklazan itp) jest podduszany
      na oliwie (oprocz avokado, tego nie traktuje oliwa), czasami z dodatkiem
      czosnku, potem krotko gotuje sie z bulionem (jesli mam)albo z woda, zostaje to
      zmiksowane i przyprawione. Najbardziej brakowalo mi wloszczyzny przy gotowaniu
      rosolu i barszczu, bo tu bez kompletu warzyw jakos niezrecznie :) Mama dosyla
      suszone warzywa (glownie suszony korzen pietruszki), no i uzywalam i czasami
      uzywam kostki rosolowej, coz poradzic.
    • sabrossa Re: Zupy bezwłoszczyznowe... 27.08.07, 19:18
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,36511808,36750655.html tutaj cały wątek o
      zupach - do poczytania:), bezwłoszczyznowe też znajdziesz - np. libańską z
      soczewicy lub czeską zupę ziemniaczaną - obydwie robię od czasu do czasu, więc
      szczerze polecam
    • sabrossa i jeszcze grecka z fasoli i marchwi - link: 27.08.07, 19:26
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,57963346,57963346.html?f=777&w=57963346&a=57963346
      też polecam
    • qubraq Re: Zupy bezwłoszczyznowe... 27.08.07, 21:42
      dzieki za dobre slowa i naukę! Sprobuje zupę selerowo-porową moze
      sam cos skomponuję... :-))
      • Gość: mniammniam Re: Zupy bezwłoszczyznowe... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.07, 12:58
        proponuję zupę serową, na wrzątek wrzucasz rosołki i startą na tarce marchewkę,
        po kilku minutach dorzucasz do tego serki topione, jak się rozpuszczą dodajesz
        łyżkę śmietany, do zupy podajesz grzanki
        • qubraq Re: Zupy bezwłoszczyznowe... 28.08.07, 14:21
          Gość portalu: mniammniam napisała:

          > proponuję zupę serową, na wrzątek wrzucasz rosołki ...

          ale ale "rosołki" to juz jest bulion kurzy lub wolowy na wloszczyźnie
          tyle ze "bezwodnikowy"; na kostkach bulionowych mozna wszystko
          ugotować ale to nie jest zupa "bezwłoszczyznowa", tak ja to rozumiem.
          A inna rzecz ze supa serowa jest bardzo fajna, Pinos mnie nauczyła
          takową robic :-))
        • sabrossa wynika z tego, że kostkowy "rosołek" to jednak 28.08.07, 15:05
          nie jest wywar :), z czym trudno się nie zgodzić
          • qubraq Re: wynika z tego, że kostkowy "rosołek" to jedna 28.08.07, 16:45
            sabrossa napisała:

            > nie jest wywar :), z czym trudno się nie zgodzić

            masz na mysli, ze to jednak nie jest wywar z samego miesa tylko juz
            bezwodnik zupy! chociaż...kostka "rosol wolowy" Winiarów ma z warzyw
            tylko marchew suszoną mielona i zmielone nasiona selera; ale przeciez
            są kostki bulionowe - warzywne czy grzybowe i one są bezmiesne!
            Wiesz, zasadniczo gotuje zupy bezmiesne; kiedys gotowalem na
            wedzonych kosciach ze schabu czy tez na szponderku i kurzym cycu
            albo połówce ale mi przeszlo; teraz czasem mojej jamniczce staruszce
            gotuję filet z kurczaka i na tym wywarze potem robię normalną
            wloszczyznową zupę warzywną - ale robie tak bo jestem kutwa i żal mi
            wywalic wywar miesny! no po prostu szkoda mi!
          • Gość: mniammniam Re: wynika z tego, że kostkowy "rosołek" to jedna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.07, 10:46
            proponuję zupkę bez kostki rosołowej i bez gotowania, najlepsza na upały,
            zawiera wiele witamin: ugotuj jajko i pokrój w kosteczkę, tak samo pokrój świeży
            ogórek, posyp natką pietruszki i zalej sokiem pomidorowym, przypraw pieprzem i
            solą, dodaj łyżkę śmietany i zamieszaj
      • Gość: mniammniam Re: Zupy bezwłoszczyznowe... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.07, 13:01
        polecam jeszcze zupę z zielonego groszku z mozarellą, na bulion wrzucasz groszek
        z puszki i gotujesz, miksujesz i wlewasz gorącą zupkę na talerz na plaster
        mozarelli.
    • jo.hanna jeszcze jedna pomidorowa 29.08.07, 09:13
      doskonala, pod warunkiem ze sie ma bardzo dobre pachnace pomidory. Inaczej
      wychodzi czerwona woda. Przepis, jakby nie bylo wloski, prosty bardzo:
      5-6 pomidorow, obranych ze skorki, pokrojonych na male kawalki
      1 cebula, cieniutko pokrojona
      oliwa
      natka od pietruszki (posiekana)-2 lyzki czubate
      woda
      sol, pieprz
      garsc makaronu (najlepiej cienkich i krotkich rurek)
      Na oliwie smazyc cebule, pomidory i 1 lyzke pietruszki (przez 5-10 min). Wlac
      wode (ok 1 l)i gotowac na wolnym ogniu przez 20 min po czym troche ogien
      podkrecic i doprowadzic zupe do wrzenia. Wrzucic makaron, gotowac w/g przepisu
      czyli do stanu al dente. I to wszystko, przed podaniem posypac pietruszka.
      Podawac z grana padano lub parmezanem (w/g mnie kompletnie niepotrzebne)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka