Dodaj do ulubionych

byłam, polecam! :)

01.10.07, 13:52
www.darkrestaurant.pl/
Obserwuj wątek
    • winoczerwone Re: byłam, polecam! :) 01.10.07, 13:59
      o cholera...:-)
      a co jadłas? zakladam, że dało sie to ustalic:-)
      • niedzwiedzica_sousie Re: byłam, polecam! :) 01.10.07, 14:26
        jedzenie przepyszne, byłam z mężem i jedliśmy:
        ja przystawka - tatar z wędzonego pstrąga z grzankami
        mąż - wędzona kaczka z warzywami
        ja główne: kurczak balsamiczny z gorgonzolą, ziemniaczki pieczone i
        sałata z winegretem balsamicznym
        mąż: zrazy wołowe, pierożki smażone z mięsem, buraczki z cynamonem
        na deser lody z owocami
        jedlismy rękami (zgodnie z radą szefa kuchni) :)
        • winoczerwone Re: byłam, polecam! :) 01.10.07, 14:34
          same dobre rzeczy..
          lody też rękami?:-)
          • niedzwiedzica_sousie Re: byłam, polecam! :) 01.10.07, 14:57
            nie :))) lody były w pucharku więc nie było problemu z trafieniem
            łyżką w deser. w przypadku pozostałych dań wachlowanie widelcem było
            mało efektywne :)) a rękami wygoda, dania są pozbawione ewenutalnych
            ości,kości i wstępnie pokrojone
            • ba_nita Re:Mimo wszystko jadam wszystkimi zmysłami. 01.10.07, 15:07
              Jeśli (odpukać) oslepnę każda restauracja będzie dla mnie "dark". Bez obrazy ale
              to przerost formy nad treścią przełożonej na ceny i szukanie zblazowanych klientów.
              • bez_sentymentow Re:Mimo wszystko jadam wszystkimi zmysłami. 01.10.07, 21:09
                > Jeśli (odpukać) oslepnę każda restauracja będzie dla mnie "dark".
                Bez obrazy ale to przerost formy nad treścią przełożonej na ceny i
                szukanie zblazowanych klientów.

                Podpisuję się pod tym obiema rękami.
                Niedługo, w poszukiwaniu nowych wrażeń dla 'zblazownych klientów',
                pewnie powstaną restauracje, w których będą z nożem biegać za żywymi
                wieprzami czy kurczakami - czy coś w tym stylu. Zawsze będzie można
                dorobić do tego filozofię - na przykład powrót do źródeł, zdobywanie
                pożywienia bez udziału przemysłowej machiny itp. Eeech...
                • niedzwiedzica_sousie Re:Mimo wszystko jadam wszystkimi zmysłami. 02.10.07, 09:12
                  a ja jestem otwarta na nowe doznania i dzięki temu miałam fajne
                  przezycie!
              • niedzwiedzica_sousie Re:Mimo wszystko jadam wszystkimi zmysłami. 02.10.07, 09:11
                jest to stara, uznana restauracja, tylko jedna jej sala jest dark,
                ceny takie same jak w zwykłej sali
    • e._ Re: byłam, polecam! :) 01.10.07, 15:14
      Chyba wolę patrzeć. Zwłaszcza, jak piękna porcelana i podane z
      pomysłem...
      • jacek1f tez jakos ostroznie podchodzę - jestem wzrokowcem 01.10.07, 15:32
        totalnym...
        a to ponad 30% podobno przy jedzeniu.

        :-)
        • niedzwiedzica_sousie Re: tez jakos ostroznie podchodzę - jestem wzroko 02.10.07, 09:13
          jak większość ludzi - stąd pomysł, jak będzie smakowało jeśli nie
          widzisz...
      • pani.serwusowa Re: byłam, polecam! :) 01.10.07, 15:32
        Ja jednak tez wole patrzec, jestem typem wzrokowca, uwielbiam ladnie
        podane dania, co potem tylko wzmaga delektowanie sie nimi :) Poza
        tym jednak miala bym schize, ze szef kuchni nie postaral sie ladnie
        zaprezentowac dania :)
        • ba_nita Re: W dodatku do restauracji nie idzie się tylko 01.10.07, 15:36
          jeść. A gdzie flirt, rozmowa? W ciemnościach wrąbałbym wszystko byle szybciej
          wyjść.Brrrrr...Lubię horrory ale nie takie./-:
          • pani.serwusowa Re: W dodatku do restauracji nie idzie się tylko 01.10.07, 16:00
            Dobrze prawisz :) Dla mnie to cala celebracja, w ktorej brak widoku
            ludzi, potraw bylaby conajniej polowiczna.

            Wlasciciel/zarzadca (?) nie ma chociaz problemu z doborem
            atrakcyjnych kelnerek, bo i po co kiedy ich nie widac? ;)
            • niedzwiedzica_sousie Re: W dodatku do restauracji nie idzie się tylko 02.10.07, 09:15
              ja chętnie rezygnuję z widoku ludzi dookoła, sory, ale często mało
              apetycznych
              a kelnerki obsługują także "normalną" salę
              • pani.serwusowa Re: W dodatku do restauracji nie idzie się tylko 02.10.07, 20:10
                Z widoku ludzi dookoła też bym zrezygnowała, ale jednak wolałabym
                widzieć współbiesiadników.

                Z kelnerkami, to był oczywiście żart :)

                Niedzwiedzico_sousie, wierzę, że dla Ciebie to było świetne doznanie
                i cieszę się, że jesteś zadowolona. Natomiast, może jestem
                niereformowalna konserwa, ale chyba nie poszłabym w takie miejsce.
          • niedzwiedzica_sousie Re: W dodatku do restauracji nie idzie się tylko 02.10.07, 09:15
            oj widzę że słabo z wyobraźnią... to jest dopiero klimat do flirtu,
            rozmowy, złapania za rękę i jeszcze może coś więcej....,
            siedzieliśmy ponad dwie godziny i byliśmy zszokowani że to tyle
            czasu, bo minęło jak z bicza strzelił.
          • Gość: pinkink Re: W dodatku do restauracji nie idzie się tylko IP: *.oc.oc.cox.net 02.10.07, 19:55
            ba_nita napisał:

            > A gdzie flirt, rozmowa?

            No, akurat poflirtowac mozna jak zloto;))))
    • ilekobietamalat Re: byłam, polecam! :) 01.10.07, 20:02
      hmm, a gdzie cala przyjemnosc przebywania w restauracji?
      po ciemku to ja sobie moge w domu,zeby na balagan w kuchni nie
      patrzec;P

      swoja droga, skoro tam tak ciemno,to jak sie zamawia,placi?
      lomatko,jak tam sie idzie do lazienki, albo nawet do stolika..
      nieeeeeee, ja sie na takie rzeczy nie pisze:>
      • niedzwiedzica_sousie Re: byłam, polecam! :) 02.10.07, 09:17
        wszystko jest pomyślane! najpierw siedzi się przy stoliku przed
        kotarą i rozmawia, omawia się preferencje kulinarne itd. Nie wiesz,
        co będziesz jadła, mówisz na wstępie tylko czego nie lubisz, na co
        jesteś uczulona, na co miałabyś ochotę.
        po zakończeniu jedzenia płacisz w tym samym miejscu (poczytaj na
        stronie). Do stolika prowadzi kelnerka z noktowizorem, jak chcesz ją
        przywołać dzwonisz dzwonkiem
    • dzioucha_z_lasu I nigdy nie wiadomo... 01.10.07, 20:52
      ... co masz tak na prawdę na talerzu.. :D Własciwie nawet nie muszą
      się męczyć z przybieraniem pietruszką niedojedzonych przez innych
      porcji, klient i tak się nie zorientuje..
      • ilekobietamalat Re: I nigdy nie wiadomo... 01.10.07, 21:00
        lomatko, az sie we wlasnej osobistej herbacie prawie utopilam;>, ze
        smiechu oczywiscie:>
      • niedzwiedzica_sousie Re: I nigdy nie wiadomo... 02.10.07, 09:18
        boże, skąd ten pomysł? w domu tak robisz??
        wszystko jest przepięknie ułożone i udekorowane, możesz to idealnie
        wyczuć palcami
    • fettinia Re: byłam, polecam! :) 02.10.07, 09:35
      Coz moze i ciekawe doswiadczenie,ale skoro natura na szczescie nie pozbawila
      mnie zadnego ze zmyslow,to nie widze powodu by sie pozbawiac przyjemnosci
      patrzenia:)Skads sie wzielo powiedzenie "jesc oczami":)No i niestety az tak
      duzego zaufania do obcych ludzi nie mam by sie zdac na to,ze dostane na talerzu
      po ciemku cos co lubie i nikt mnie nie oszuka:)
    • Gość: pinkink Niedzwiedziczko, IP: *.oc.oc.cox.net 02.10.07, 20:06
      Na poczatko bylam na 'nie', ale widze, ze to wyglada intrygujaco i
      tajemniczo. Poszlabym.))
      Sousie, czy mozesz prosic o zmiane potrawy, kiedy Ci cos nie
      podejdzie?
      A co, kiedy zachce Ci sie siusiu? Dzwonisz po kelnera?
      Zastanawia mnie, czy po chwili, kiedy wzrok przywyknie, zaczynasz
      cos widziec, chocby w zarysach, czy tez panuje ciemnosc egipska?
      No, bardzo to ekscytujace.))
      Szkoda, ze u mnie czegos takiego nie ma.(

      • niedzwiedzica_sousie Re: Niedzwiedziczko, 08.10.07, 11:03
        nie mam pojęcia jak byłoby ze zmianą potrawy
        jak czegoś potrzebujesz to tak - dzwonisz dzwoneczkiem i przychodzi
        kelner, jeśli chcesz do toalety, to cię wyprowadza
        nie widać absolutnie nic, wzrok nie przywyka, tam nie ma żadnego
        źródła światła
    • sabrossa menu mogłoby być "niezestawowe", bo np. 09.10.07, 11:07
      dlaczego mam płacić za deser, skoro go nie zjem ?
    • amused.to.death A ja się wybiorę. 09.10.07, 11:21
      > w stolicy tak - wielkopolski

      :)))


      właśnie z powodów, dla których inni nie chcieli by się wybrać.

      Bo jestem wzrokowcem i jest dla mnie ważne to co widzę i w jakiś sposób wpływa to (podobnie jak i otoczenie) na to co mi smakuje a co nie.

      Więc sytuacja, w której jest się pozbawionym zmysłu wzroku, a wszystko skupia się na smaku, dotyku i zapachu wydaje się być wyjątkowo ciekawym doświadczeniem.

      Co prawda za bardzo nie lubię jeść rękami, ale skoro w restauracji etiopskiej się ostatnio przemogłam to w sumie czemu nie?
    • pinos Re: byłam, polecam! :) 09.10.07, 11:24
      Dwa lata temu zafundowałam sobie "dark" może nie restaurant, ale eating...
      Szczerze mówiąc nie pamiętam jakichś specjalnych różnic w jedzeniu przyjmowanym
      "dark" i "nie dark". Więc może to kwestia nastawienia...
      • pinos Re: byłam, polecam! :) 10.10.07, 10:24
        Dla wyjaśnienia dodam, że dark eating trochę trwało (jakiś tydzień) i
        zdecydowanie moje nastawienie do niego było baaaaaardzo negatywne...
    • niedzwiedzica_sousie Re: byłam, polecam! :) 09.10.07, 13:17
      nawet? a co w tym dziwnego??
    • niedzwiedzica_sousie Re: byłam, polecam! :) 09.10.07, 13:41
      hmmmm a z jakiego jesteś pokolenia??
      • Gość: evro44 Re: byłam, polecam! :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.10.07, 14:19
        40 + VAT (bez ulgi na budownictwo mieszkaniowe):))
        • niedzwiedzica_sousie :) nt 10.10.07, 10:08
    • Gość: senin nie przejmuj sie...;))) IP: *.for.connect.net.au 10.10.07, 12:13
      ja pewnie sie nie wybiore bo...

      no wlasciwie nie wiem dlaczego nie...???

      mialam do czynienia z tyloma vizualnie oszalamiajacymi potrawami,
      ktore popierwszym kezie okazywaly sie totalna klapa, ze mysle iz
      takie doswiadczanie smaku, bez wizualnego bulszytu moze byc
      fascynujacym doswiadczeniem :))

      zapach i smak sa wg mnie podstawa dobrego jedzenia - prezentacja
      jset sprawa drugorzedna - czego dowodzi wiele przepisow z galerii
      potraw. Swietnie sfotografoane -ale po przeczytaniu przepisu, przy
      odrobinie wyobrazni kulinarnej wiadomo, ze "to nie moze byc dobre"

      jednak ludzie lapia sie na bulszyt 'eleganckiego wygladu' -

      kazdy, kto probowal sfotografowac znakomite smakowo indyjskie curry,
      wie o co chodzi;)) - z pewnoscia wyglad malo konkrencyjny z jakas
      tam 'tarta tantiemem/atndemem/tamtymiowm...;)'

      tak wiec wierze, zejesli zarelko wciemnosciach smakowalo - znaczy ze
      znakomite
      • niedzwiedzica_sousie Re: nie przejmuj sie...;))) 10.10.07, 13:11
        fajnie napisane! :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka