Dodaj do ulubionych

Pieczeń siedmiogodzinna

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.07, 10:46
Mam przepis na udziec jagnięcy pieczony w piekarniku przez 7 godzin.
Taka pieczeń to dla mnie super pomysł na Święta, ale oczywiście jeden z gości
jagnięciny nie tknie-już zapowiedział. Czy macie doświadczenie np. z
wieprzowiną przygotowaną tym sposobem? Jeśli tak, będę wdzięczna za szczegóły.
Obserwuj wątek
    • winoczerwone Re: Pieczeń siedmiogodzinna 10.12.07, 11:21
      w taki sam sposób (kilka godzin w niskiej temperaturze) mozesz upiec
      wieprzowinę
    • winoczerwone Re: Pieczeń siedmiogodzinna 10.12.07, 11:33
      zagapiłam sie i za szybko wysłałam:-)
      piekłam w taki sposób szynke wieprzową, ale mogłaby tez byc np
      łopatka- mięso trzeba oczywiscie zamarynowac (ja lubię rozmaryn plus
      czosnek, sól, pieprz, oliwa, trochę octu winnego); rozgrzewasz
      piekarnik do 180 stopni i pieczesz mieso bez przykrycia jakies 30
      minut, a nastepnie obniżasz temp do 150 stopni, przykrywasz naczynie
      i pieczesz jeszcze 6-7 godzin
      pamietam, ze Nigella piekła wieprzowine przez 24 godziny:-)
    • Gość: ania_m Re: Pieczeń siedmiogodzinna IP: *.pools.arcor-ip.net 10.12.07, 11:35
      ta siedmiogodzinna pieczen jagnieca jest naprawde super, bo robilam takowa w
      sianie z ziolami. jesli bedzie duzo gosci, a tylko jeden ma takie fanaberie,
      zrob pieczen, a osobie, ktora jeszcze przed sprobowniem krzyczy, ze nie tknie
      usmaz kawalek poledwicy wolowej, albo schabowego i po krzyku.
      wydaje mi sie, ze wieprzowina juz po 3 h zamieni sie w packe, bo ma inna
      strukture miesa. robic nie robilam, wiec na 100% nie wiem. sadze, ze bardziej
      wyjdzie wolowina pieczona wiele godzin w niskiej temperaturze. takie przepisy
      widzialam
      • winoczerwone Re: Pieczeń siedmiogodzinna 10.12.07, 11:57
        ja z kolei nie próbowalam wołowiny, ale wszystko przede mna
        ale wieprzowina wypróbowana, nie rozpada się (dlaczego miałaby? czym
        sie rózni struktura mięśni jagnięcych od wieprzowych??) i jest
        bardzo smaczna; zreszta slow-cooked pork to nie mój autorski wymysł,
        tylko powszechnie funkcjonujaca receptura
        • Gość: GMK Re: Pieczeń siedmiogodzinna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.07, 12:06
          Dzięki za dotychczasowe informacje, szczególnie te dotyczące wieprzowiny. Jedno
          pytanie dodatkowe do "wino czerwone". Ile ważyła szynka? Wydaje mi się to
          istotne, udziec w przepisie waży ok.2,5 kg, a Nigella piekła 24 h wieprzowinę o
          wadze 9 kg? Waga ma chyba decydujące wpływ na czas pieczenia?
          • winoczerwone Re: Pieczeń siedmiogodzinna 10.12.07, 12:12
            ja pieklam kawalki miesa 1,8-2 kilo, mniej wiecej - masz rację, że
            czas pieczenia zalezy od wielkości kawałka; przy mniejszym kawalku
            (1,5 kg np.) piec 6 godzin itd.; ta metoda jest dosyc bezpieczna,
            wydaje mi sie, zawsze mozna przerwac proces, gdy mięso jest juz
            gotowe (chyba, że planujesz piec nocą, dla zaoszczędzenia czasu:-))
        • Gość: ania_m Re: Pieczeń siedmiogodzinna IP: *.pools.arcor-ip.net 10.12.07, 12:16
          mi na logike to nie pasowalo, bo np taki kotlecik wieprzowy jest po krotkim
          usmazeniu miekki, kruchi i soczysty. wolowine trzeba przewaznie dusic (oprocz
          poledwicy i stekow, ale i one po przesmazeniu o minutke za dlugo staja sie
          twarde jak podeszwa). tak samo ma sie z jagniecina. przepisow na wolowine
          wolniutko duszona jest masa, mi nie wpadl zaden naprawde wielogodzinny na
          wieprzowine :)
          chociaz moze rowniez dlatego, ze praktycznie malo jej jem, bo ciezko jest dostac
          u mnie napraede dobra.
          w zeszlym tyg robilam lakierowany boczek w calosci. moczyl sie 48h w zalewie z
          sosu sojowego, czosnku, imbiru, brazowego cukru, octu ryzowego, bulionu i chili,
          a potem byl pieczony 2 i 1/2 h w 130°. wydaje mi sie, ze wiecej jak 3 by w piecu
          nie wytrzymal
          • winoczerwone Re: Pieczeń siedmiogodzinna 10.12.07, 12:19
            kotlecik wieprzowy po krótkim smażeniu jest mięciutki i kruchy, ale
            np.łopatka wieprzowa wymaga dlugiej obróbki; nie musisz ufać mnie,
            ale zaufaj netowi (odważna teza:-)) i wrzuc w wyszukiwarke slow-
            cooked pork, jak bedziesz miała czas:-)
            • Gość: ania_m Re: Pieczeń siedmiogodzinna IP: *.pools.arcor-ip.net 10.12.07, 15:20
              alez ufam ci jak najbardziej. dlatego w pierwszym poscie napisalam, ze nie wiem
              na 100%, bo nigdy tak dlugo wieprzowiny nie pieklam.
              jagniecine tak. no i prawidlowa wolowine po burgundzku, taka ktora sie 2 dni w
              bialym winie z warzywami i przyprawami marynuje, a potem godzinami w czerwonym,
              poprzetykana grubymi plastrami boczku piecze takze.
              btw, taka polecam rowniez jako alternatywe pieczeni jagniecej na swieta.
    • tequilkuk Re: Pieczeń siedmiogodzinna 10.12.07, 15:05
      Strasznie niewychoway ten gosc :)
      Moja tesciowa generalnie zawsze mowi ze to sie sprawdza (poza filetem wolowym):
      nizsza temperatura i dluzszy czas. Dodatkowy trick: podlac piwem.
      Wczoraj wlasie byla jagniecina: 3,5 godz w 175 st :)
    • westina Re: Pieczeń siedmiogodzinna 11.12.07, 21:27
      ta metoda mozna piec takze wolowine i wieprzowine. Szczegolnie polecam filet.
      Cala zabawa polega na pieczeniu w niskiej temperaturze i mieso upieczone taka
      metoda jest rosa a nie uduszone na smierc ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka