Gość: edka
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
19.08.03, 10:52
Niedawno odkryłam, jaka owsianka może być dobra, ale dopiero wczoraj
spróbowałam zrobić ją sama. Pyyycha!!! Jeszcze lepsza niż „papierówka”!
Robię ją tak: zalewam wrzątkiem ok. pół szkl, płatków owsianych (ja mam
akurat górskie), kilka rodzynek, posiekaną suszoną morelkę. Doprawiam do
smaku solą, ew. cukrem (raczej nie dużo, rodzynki i morela są wystarczająco
słodkie!). W trakcie gotowania dodaję owoce: kilka śliwek pokrojonych w
paseczki i – przede wszystkim – 3-4 starte jabłka. Pod koniec dodałam jeszcze
cynamonu, otrąb i mielonego siemienia (od tego zrobiła się trochę taka jak
kisiel!)
Ja wsuwam całe miski, na ciepło i na zimno! ;o)
I skąd ten mit o owsiance – koszmarze dzieciństwa??????????