nobullshit
17.04.08, 22:57
Ktoś miał przyjemność?
Nie chciałam się wykosztowywać na parmezan czy grana padano, zresztą potrawa
tego nie wymagała, więc spytałam w sklepie o litewskiego dziugasa. Nie mieli.
I sprzedawca zaproponował mi właśnie ten ser,
a widząc moje nieufne spojrzenie, dał go sprobować.
I faktycznie, jakby koło parmezanu leżał. Choć niezbyt blisko - jest zbyt
miękki i kruchy, i ma upiornie pomarańczowy kolor, kojarzący mi się z
niejadalnym amerykańskim processed cheese, przychodzącym w paczkach podczas
stanu wojennego.
Całkiem smaczny ser.
Trochę poguglałam na jego temat i wychodzi na to, że jest już dość znany.
Procedury produkcji nie znalazłam.