Dodaj do ulubionych

co jecie codziennie "dla zdrowia" ?

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.09.03, 09:02
ja pije codziennie 3 szklanki jogurtu , jem 1 łyżke siemienia lnianego - bo
poprawia perystaltyke jelit , wypijam 2 litry wody .
chyba troszke z mało jak na codzienną dawke zdrowia , dodam że jogurtu nie
lubie - więc robie to tylko dla zdrowia
a co Wy robicie dla zdrowia
podzielcie sie
anma
Obserwuj wątek
    • Gość: babeczka Re: co jecie codziennie "dla zdrowia" ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.09.03, 09:06
      ja jem otręby bo równiez poprawiają pracę jelit. Nie są zbyt smaczne no ale
      trudno, to robie dla zdrowia. Jogurty lubie i też jem, aha jeszcze jem
      buraczki bo tez porawiaja prace jelit.
    • Gość: Monika Re: co jecie codziennie 'dla zdrowia' ? IP: 80.51.255.* 17.09.03, 09:26
      Rano na czczo - wodę z sokiem z cytryny, działa w pustych jelitach jak środek
      odkażający:-), siemię lniane, ziółka wszelkiej maści, wieczorem tylko warzywa
      zamiast kolacji. Nabiału nie lubię więc nie jem. Wapń uzupełniam poprzez
      spożywanie jednej łyżeczki zmielonych skorupek jajek. W tej postaci wapno jest
      najlepiej przyswajalne. Jeśli macie problemy z siniakami, naczynkami itp,
      polecam takie skorupki:-) Oprócz tego: kasze, szpinak, brokuły (uwielbiam),
      zero cukru i kawy. Dużo wody mineralnej, zielona i czerwona herbata.
      • Gość: Brookie Re: co jecie codziennie 'dla zdrowia' ? IP: *.tnt2.per1.da.uu.net 17.09.03, 10:42
        Staram sie pic jogurt, choc niezbyt lubie. Duzo warzyw, sokow naturalnych,
        wody mineralnej. Kawe pije sporadycznie wiec na to konto biale wytrawne wino.
    • ariana1 Re: co jecie codziennie "dla zdrowia" ? 17.09.03, 11:32
      Ja piję czerwoną herbatę i zjadam jabłka. Od czasu do czasu zmuszę się do
      zjedzenia brokułów , których nie lubię. Wolę kalafiora.
    • Gość: giezik Re: co jecie codziennie "dla zdrowia" ? IP: 213.25.170.* 17.09.03, 12:53
      ja generalnie jem dla zdrowia (i przyjmenosci)
    • jadwiga_r do MONIKI 17.09.03, 13:21
      Moniko,czy możesz mi podać w jaki sposób przygotowujesz skorypki i jaką ilość
      dziennie ich przyjmujesz.Czy żołądek trawi je tak bez żadnych
      sensacji /biegunki/. Czy dodajesz do nich sok cytrynowy.Ja codziennie muszę
      przyjmować 3 gramy wapnia,które niwłaściwie mi się przyswaja,bo wchodzi w
      konflikt z innymi lekami i dlatego zaczynają mnie w nocy chwytać bolesne
      skurcze mięśni.
      • Gość: Molkiuyt Re: do MONIKI IP: *.minsk-mazowiecki.sdi.tpnet.pl 17.09.03, 13:29
        A ja mam znajomą, która "musi" wypić zodziennie przynajmniej szklanke koziego
        mleka! Może nie byłoby to aż tak dziwne, gdyby owa znajoma nie robiła tego z
        zatkanym nosem. Co więcej, pijąc walczy z tzw. "odruchami wymiotnymi"? Czasami
        ponoć się jej nie udaje... Na szczęście nie widziałem... Czego to się nie
        robi!!!
      • Gość: Monika Re: do MONIKI IP: 80.51.255.* 17.09.03, 14:05
        Skorupki myję przed wykorzystaniem jajka, potem wyciągam ze środka ten biały
        kożuszek, zalewam wrzątkiem, suszę i przechowuję w lodówce. Kiedy się uzbiera
        większa ilość, mielę takim ostrym nożem w malakserze. Potem do pudełka i dalej
        do lodówki. Można takie zmielone skorupki przechowywać przez kilka tygodni.
        Jedna uwaga, skorupki z jajek gotowanych nie nadają się do mielenia:-)
        Jedna łyżeczka dziennie zaspokaja zapotrzebowanie na wapno dorosłego człowieka.
        Niestety źle się to połyka, dlatego ja zawsze mieszam łyżeczkę skorupek z 2
        łyżeczkami jogurtu. W ten sam sposób podaję je moim dzieciom.
        Wapń z skorupek jajek jest przyswajalny w 99%, w przeciwieństwie do źle
        przyswajalnego wapnia z mleka krowiego, czy wapna syntetycznego. Niestety nie
        wiem czy twoje leki wpływają na przyswajalność wapna w każdej postaci.
        Nie ma żadnych sensacji żołądkowych, zadbaj tylko o czystość podczas każdego
        etapu przygotowywania skorupek.
      • janiolka Re: do MONIKI 18.09.03, 16:43
        jadwiga_r napisała:

        > Ja codziennie muszę przyjmować 3 gramy wapnia,które niwłaściwie mi się
        przyswaja,bo wchodzi w konflikt z innymi lekami i dlatego zaczynają mnie w
        nocy chwytać bolesne skurcze mięśni.

        sa w aptekach kapsulki ze zmielonymi muszlami malzy. latwiej sie lyka niz
        skorupki, natomiast zapach jest powalajacy.
      • Gość: chochlik Re: do Jadwigi IP: *.szel-sat.com.pl 18.09.03, 17:15
        Moja miła. Sposób przygotawnia skorupek z ja znam jeszcze sprzed wojny, gdy
        byłam nieletnim dziecięciem i oswiadczam, bez bicia ze sama te nieszczęsne
        skorupki ucierałam na proszek w porcelanowym, aptekarskim moździeżu. Uwaga
        Jajko przed rozbiciem musiało być dokładnie umyte nawet mydłem i sparzone
        wrzątkiem. Po rozbiciu z wielką precyzją usuwałam wewnętrzną błonkę
        wyścielajacą jajko. Skorupka po tym zabiegu musiała być dokladnie wysuszona. O
        ile sobie przypominam zjadłam dwie, trzy plaskie łyżeczki dziennie po
        jedzeniu, a w zadnym wypadku naczczo. A wiesz dla czego? Do rozpuszczenia i
        przyswojenia wapna koneczna jest obecność kwasu solnego w żołądku, a takowy
        wydziela się w trakcie jedzenia, zwłaszcza pokarmów białkowych. Spróbujod
        jednej łyżeczki. Bolesne skurcze mięśni są skutkiem niedoboru magnezu. Magnez
        z dodatkiem Vit B6 kupisz bez recepty w preparacie Asmag. Jeżeli jesteś
        wybredna, to możesz zafundować sobie magnez w tabletkach musujących. Smaczny
        napój ratował mnie przy atakach bolesnych skórczów w ciągu 1/2 do 2 godzin
        Terz mam spokój. Zyczę skutecznej kuracji, ale nie zapominajcie, że do
        prawidłowego funkcjonowania organizm potrzebuje protein. Pozdrowienia
    • Gość: kohol Re: co jecie codziennie 'dla zdrowia' ? IP: *.crowley.pl 17.09.03, 13:28
      Gość portalu: anma napisał(a):

      > a co Wy robicie dla zdrowia

      Tak tylko dla zdrowia - to nic.
      Jogurty lubię, płatki żytnie też (w musli, z rodzynkami, papayą, sezamem,
      słonecznikiem i siemieniem), i szpinak, i herbatę czerwoną i zieloną.
    • Gość: Annette Re: co jecie codziennie "dla zdrowia" ? IP: *.pl.ibm.com / *.de.ibm.com 17.09.03, 13:35
      Dla zdrowia jem to na co mam ochotę, wychodząc z założenia, że organizm sam
      wie, co mu potrzebne. A ile przyjemności przy tym!
      • silverstone łaaaaaaaaaaał.... 17.09.03, 13:47
        jem duzo czekolady - bez tego jestem totalnie nieszczesliwa... granica depresji
        wrecz i obledu... skurcze miesni... zawroty glowy... No ale czego sie nie robi
        dla zdrowia! Uwazam jednak, ze Wedel moglby mnie jakos zasponsorowac :)
        Tak nawiasem mowiac nie znam nikogo, komu by sie lepiej zrobilo po otrebach czy
        surowym sianie! No chyba ze ustawiczny rozstroj zolodka mozna potraktowac jako
        regularna przemiane materii itd. Doceniam jednak samozaparacie w tej kwestii (a
        raczej jego brak hehe...)
        Kozie mleko jest jednak OK!!!! (nie wiem tylko czy w takiej sytuacji mozna to
        potraktowac jako zdrowy produkt - tendencja jest taka, ze zdrowa zywnosc to
        swoistego rodzaju kara i wyrzeczenie... grymas na twarzy... odruchy wymiotne..)
        • Gość: Annette Re: łaaaaaaaaaaał.... IP: *.pl.ibm.com / *.de.ibm.com 17.09.03, 14:19
          No własnie - mam to nieszczęście, że właściwie wszystko lubię, włącznie z natką
          pietruszki, szpinakiem, kozim mlekiem i oczywiście z czekoladą. Okrutna natura
          pozbawiła mnie możliwości zdrowego odżywiania... buuu... to niesprawiedliwe!
          ;-)
          • silverstone Re: łaaaaaaaaaaał.... 17.09.03, 14:35
            :)))
            Musisz w takim razie pokombinowac! Dla zdrowia wszystko! Moze schabowy z
            kapusta? Albo pomidorowa? No pomysl :))

            Gość portalu: Annette napisał(a):

            > No własnie - mam to nieszczęście, że właściwie wszystko lubię, włącznie z
            natką
            >
            > pietruszki, szpinakiem, kozim mlekiem i oczywiście z czekoladą. Okrutna
            natura
            > pozbawiła mnie możliwości zdrowego odżywiania... buuu... to niesprawiedliwe!
            > ;-)
        • Gość: chochlik Re: łaaaaaaaaaaał.... IP: *.szel-sat.com.pl 18.09.03, 17:23
          Ta niemal obłedna miłość do czekolady wynika z niedoboru magnezu, zwłaszcza te
          skórcze mięśni. Spróbuj uzupełnić niedobór czekolady musujacym magnezem. Nie
          tuczy i nie powoduje obstrukcji.
    • Gość: elka Re: co jecie codziennie 'dla zdrowia' ? IP: *.toya.net.pl / 10.0.210.* 17.09.03, 15:11
      codziennie na kolację warzywa w różnej postaci+oliwa z oliwek+1/2 butelki
      czerwonego wina
      • b.jaga Re: co jecie codziennie 'dla zdrowia' ? 17.09.03, 15:56
        Tak! Tak! Tak! Ja tez to czerwone wino i oliwe z oliwek i czekolade dla
        zdrowia! Lekarz mi przepisal... (jak mawiala moja babcia w takich okazjach)

        _____________________________
        Najlepsza ze wszystkich strategii to wygrac bez walki
      • Gość: Linn Re: co jecie codziennie 'dla zdrowia' ? IP: *.dialup.tiscali.it 17.09.03, 17:03
        Dla zdrowia szklaneczka, reszta to juz z innych powodow.
      • Gość: magda Do elki IP: 217.153.22.* 17.09.03, 18:15
        Jeśli codziennie ta 1/2 butelki wina to już chyba alkoholizm....
        • Gość: elka Re: Do elki IP: *.toya.net.pl / 10.0.210.* 17.09.03, 18:35
          Gość portalu: magda napisał(a):

          > Jeśli codziennie ta 1/2 butelki wina to już chyba alkoholizm....
          chyba nie
          w takim razie w krajach śródziemnomorskich 90% społeczeństwa należałoby nazwać
          alkoholikami
          alkoholizm oznacza m.in. przymus picia, a taki u mnie nie występuje , jesli
          chodzi o ścisłość to wypijam to PRAWIE codziennie, bo 1-2 razy wtygodniu
          pracuję po 24 godz- i wtedy nie piję(oczywiście, możesz powiedzieć, że inna
          cechą alkoholizmu jest wypieranie i zaprzeczanie)
          pozdr,
          elka
          • Gość: Linn Re: Do elki IP: *.dialup.tiscali.it 18.09.03, 12:12
            We Wloszech, kraju srodziemnomorskim niewatpliwie, lekarze wciaz powtarzaja:
            dla zdrowia nalezy pic do obiadu i kolacji max po pol szklaneczki / kobiety /
            albo po szklaneczce / mezczyzni /. To sa ilosci dla zdrowia. Szklaneczka wloska
            okolo 200 ml.
            • Gość: elka Re: Do elki IP: *.toya.net.pl 18.09.03, 16:00
              to samo powtarzają lekarze w Polsce ( wiem, co mówię, bo sama jestem lekarzem)
              ale, lekarz swoje a życie swoje
              poza tym nie podchodźmy do tego tak bardzo poważnie
              cóż to jest 1/2 butelki...
              w latach 50-tych we Francji prowadzono wielką kampanię mającą na celu
              ograniczenie umieralności z powodu marskości wątroby, na ulicach pojawiły się
              plakaty nawołujące do ograniczenia ilości wypijanego wina do... 1 litra dziennie
              pozdrawiam
              • Gość: chochlik Re: Do elki IP: *.szel-sat.com.pl 18.09.03, 17:33
                witaj kolezanko. Zbliżam się do osiemdziesiątki, mam w planie setkę.Mam wlosy
                w naturalnym ciemnym kolorze.Jestem sprawna fizycznie i psychicznie i prawie
                zdrowa. Służę radami, i przede wszystki przestrzegam przed niekontrolowanym
                odchudzaniem, prowdzącym do tragicznej w skutkach anoreksji
                • Gość: elka Re: Do elki IP: *.toya.net.pl 18.09.03, 18:34
                  Gość portalu: chochlik napisał(a):

                  > witaj kolezanko. Zbliżam się do osiemdziesiątki, mam w planie setkę.Mam wlosy
                  > w naturalnym ciemnym kolorze.Jestem sprawna fizycznie i psychicznie i prawie
                  > zdrowa. Służę radami, i przede wszystki przestrzegam przed niekontrolowanym
                  > odchudzaniem, prowdzącym do tragicznej w skutkach anoreksji
                  ale ja się w życiu nie ochudzałam, ani nie mam zamiaru, brrr!!!-odchudzanie
    • maggie-c Re: co jecie codziennie 'dla zdrowia' ? 18.09.03, 18:00
      ja wszystko jem dla zdrowia
      pomaga w tym dieta srodziemnomorska
      na sniadanie - podwojne cappucino ze zbozowymi ciastkami lub (gdy jest bardzo
      cieplo) zimne mleko z platkami zbozowymi (uwielbiam fitness nestle')
      na obiad - 70 gram pasty (makaronu) - prawie codziennie z innym sosem (zalezy
      co gotuje i na co mam ochote) i duzo owocow. kawa.z cukrem...
      na kolacje - ryba lub mieso (na przemian ryba-biale mieso-czerwone mieso, przy
      czym to ostatnie rzadziej) , duza micha salaty (mieszanej i zawsze z duza
      iloscia rucoli!! :-)) ) i (nie zawsze ale prawie) inne warzywa (wszelkiego typu)
      w ciagu dnia podjadam - owoce albo jogurt.

      raz, dwa (zalezy) na tydzien jem slodycze, desery lub lody, bo lubie, choc
      odzywiajac sie regularnie nie czuje potrzeby slodkiego.

      Wszystko to popijam 3 litrami wody mineralnej ktora pije przez caly dzien, mam
      ja zawsze przy sobie.

      czuje sie swietnie, moj organizm mi przytakuje.
    • jadwiga_r Do chochlika 19.09.03, 08:43
      Chochliku podzielam Twój pogląd na temat przyjmowania magnezu przy skurczach.U
      mnie występuje pooperacyjna niewydolność przytarczyc,które odpowoiedzialne są
      za przyswajanie wapnia.A niewłaściwy poziom wapnia ma istotne znaczenie przy
      występowaniu skurczów mięśni.Kiedyś przy właściwym poziomie magnezu we krwi i
      wapnia dostałam tężyczki i bolesnych nocnych skurczów mięśni w łydce,a to
      dlatego,że jednocześnie przyjmowałam wapń z cynkiem,ktore o czym nie wiedziałam
      są w stosunku do siebie antagonistami.Wielkie było zdziwienie lekarzy ,dlaczego
      wystąpiła tężyczka. Zaczęłam wertowałać literaturę medyczną i doczytałam
      się,aby nie łączyć wapnia z cynkiem. W ten sposób pozbyłam się skurczów mięśni.
      • Gość: chochlik Re: Do Jadwigi IP: *.szel-sat.com.pl 19.09.03, 13:40
        A jak Ci się podoba mój przepis na skorupki?
      • Gość: chochlik Re: Do Jadwigi IP: *.szel-sat.com.pl 19.09.03, 13:47
        Dawno temu, jeszcze w czasie studiów zastepowałam pielęgniarke w gabinecie
        zabiegowy. W pewnym momencie, przepychajac się między oczekujacymi w kolejce
        wtargnął pan domagający się natychmiast zabiegu. Musiałam podać mu dożylnie
        dwadzieścia ml. calcium, już nie pamiętam, czy bromatum, czy gluconatum.
        Wyjaśnił mi ze ma tężyczkę i spodziewał się ataku. To był rok chyba 1947 albo
        1948. Stare dzieje. pozdrowienia
    • anma Re: co jecie codziennie "dla zdrowia" ? 19.09.03, 16:56
      Hmmm, ja nie o jedzeniu wprawdzie, ale winam imienniczkę...Mam nadzieję ze się
      nie będziemy mylić, ale na wszelki wypadek będę się logować:-)
      • Gość: nie anma Re: ? nie wiedziałam IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.09.03, 22:01
        sorry
        nie wiedziałam ze jest na forum jakaś anma ,więc zmienie nicka .

        a na temat : to ja czasem jem marchewke , maczaną w oliwie z oliwek

        pozdrawiam

        już nie : anma

    • jadwiga_r do Chochlika i Moniki 19.09.03, 22:52
      Serdecznie dziekuję Wam za przepis na skorupki.Tylko nie wiem,ile gram wapnia
      jest w jednej łyżeczce ze skorupek,aby było rownoważne 1 g wapnia calcium
      carbonicum.
      Chochliku, jak ja świetnie się czułam po tym wapnie dożylnym,które otrzymałam w
      czasie ataku tężyczki.Spałam jak nowo narodzone dziecię.Teraz mam kłopoty ze
      snem.Prosiłam nade wszystko lekarzy,abym chociaż parę mililitra otrzymała tego
      wapnia.Ale lekarze nie chcą o tym słyszeć. Najgorzej się czuję,jak wędruje mi
      po ciele takie szarpanie mięśni,tak jakby w tych mięniach była wrząca woda,nie
      chodzi o temp.wody,ale o takie wrażenie bulgoczącej wody.Jest to niemiłe
      odczucie.
      Chochliku,cieszę się,że dzielisz się ze mną swoją wiedzą.Pozdrawiam serdecznie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka