Menu do oceny:)

05.06.08, 13:23
Na zaliczenie w szkole muszę ułożyć menu, zaistnieje tylko na papierze, więc dobrałam potrawy których nazwy pobudzają wyobraźnię, choć może brzmią trochę pretensjonalnie. Czy ktoś może zerknąć i podpowiedzieć pasujące wina? Komentarze do całości mile widziane:)

Na początek szampan jako aperitive

potem zimna przystawka: piramidka z sandacza na "spaghetti" warzywnym z delikatnym sosem koperkowym (białe wino)

gorąca przystawka: szparagi w sosie holenderskim (białe wino)

zupa: delikatny rosół z przepiórek

danie główne: rolada cielęca z pistacjami (wino rose?)

deser: tartoletka truskawkowa z sosem kiwi w aromacie mięty i zielonego pieprzu (wino?)

Acha, jeszcze dodam, że teoretycznie jest to przyjęcie wydane przez ambasadora powiedzmy Francji na cześć nowej minister spraw zagr.;))
    • eeela Re: Menu do oceny:) 05.06.08, 13:55

      > Na początek szampan jako aperitive

      Przepraw na 'aperitif' albo 'aperitivo'.

      Nie znam się dobrze na regułach podawania aperitifu, ale wydaje mi się, że picie
      bąbelków przed obfitą kolacją to nie jest najlepszy wybór.
      • momas Re: Menu do oceny:) 05.06.08, 14:01
        Szampan to dobry trunek. Pasuje jako aperitif i jako deser. Tylko
        bardziej wytrawny lub półwytrawny niż słodki.
      • bo4630 nie znasz się, to jest przyjęcie 05.06.08, 14:20
        w ambasadzie francuskiej, więc "aperitif". Twoja wersja to po
        włosku.
        • eeela Re: nie znasz się, to jest przyjęcie 05.06.08, 16:00
          Przecież podałam dwie wersje. Wiem, która z nich z jakiego pochodzi języka. I
          żadna z nich nie jest 'moja'.
      • alinka_li Re: Menu do oceny:) 05.06.08, 14:28
        Przeprawiam "aperitif":)przepraszam najmocniej, przyznaję się, nie chciało mi
        się sprawdzić pisowni:)
        Akurat szampan można podawać o każdej porze i przy każdej okazji, więc tu jako
        "na cześć" gościa honorowego ( ta nowa minister:)chyba jak najbardziej na
        miejscu. A na kolację same w miarę lekkie dania starałam się "podać" ze względu
        na porę roku.
    • halberek Re: Menu do oceny:) 05.06.08, 14:28
      Jak dla mnie całkiem smacznie, ale nie powinny być jakieś poboczne historie do
      tej rolady, tj. np . ziemniaki księżniczki (nie będę tu razić moją
      nieznajomością francuskiego) oraz powiedzmy roladki z cukinii z musem z
      pieczonej papryki.
      I raczej "tartaletka" a nie "tartoletka".
      Nie bywałam na przyjęciach w ambasadach, ale intuicja mi mówi, że do przystawek
      nie podaje się raczej wina a do tej rolady to dawaj czerwone dziewczyno !
      Powodzenia :)
      • alinka_li Re: Menu do oceny:) 05.06.08, 14:34
        No mnie też ta tartOletka gryzła w oczy, ale podaję pisownię za "Deserami
        wykwintnymi a nawet wyrafinowanymi". Roladki biorę w ciemno, ziemniaki księżnej
        też, tylko pisownię sprawdzę (oczywiście nie słowa "księżna";)) Dziękuję serdecznie!
      • felinecaline Re: Menu do oceny:) 05.06.08, 18:33
        Ha! Zasmiala sie ksiezniczka po francusku.
        Nie lepiej napisac: ziemniaki "duchesse" (albo "dauphine"? )
        • alinka_li Re: Menu do oceny:) 06.06.08, 11:48
          Dzięki! Miałam problem ze znalezieniem prawidłowej nazwy:)
      • alinka_li Re: Menu do oceny:) 06.06.08, 11:57
        A czy jest możliwe, byś podała przepis na te roladki z cukinii z sosem?
        A do przystawek podaje się wina, wyczytałam to na mądrej stronie o przyjęciach
        dyplomatycznych:) U mnie niestety też brak doświadczenia w tej materii...:)
      • felinecaline Re: Menu do oceny:) 06.06.08, 13:08
        ani nie "tartOletka" ani nie tartAletka" - przeciez to jasne dla
        kazdego, kto choc raz widzial prawidlowa pisownie
        francuska "tartElette".
        Co do win rozowych - dawno nie czytalam tak nietrafnej o nich opinii
        jak w postach Johanny.
        Nie sa one zadnym "ubogim krewnym" win bialych i czerwonych i -
        olaboga- nigdy, przenigdy nie powstaja z ich mieszania.
        Prawda jest natomiast, ze ich winifikacja jest szczegolnie trudna i
        delikatna i dlatego DAWNIEJ spotykalo sie na rynku wiele win
        nienajlepszej jakosci i bardzo "nierownych" z rocznika na rocznik.
        Obecnie komercjalizowane, zwlaszcza "u zrodla" tzn u wytworcy
        NICZYM nie ustepuja innym winom a juz napewno sa lepsze od tych
        wymeczonych transportem z innych rejonow swiata.
        Chyba, ze te ostatnie moga sobie spokojnie polezakowac w przytulnej
        piwniczce przez pare miesiecy.

    • pani.serwusowa Re: Menu do oceny:) 05.06.08, 14:41
      Brzmi smakowicie :) Bylam kiedys na 4 daniowym lunchu u posh (he,
      he!) znajomych i jako apetizer podany byl szampan (oczywiscie
      wytrawny), a do tego pierwsza przystawka. Do drugiej przystawki bylo
      biale wino, do obiadu czerwone (wtedy to byla jagniecina, ale do
      cieleciny jak najbardziej tez czerwone). Nie pamietam co mielismy do
      deseru, bo szczerze mowiac lunch przedluzyl sie i trwal 5 godzin, a
      wino sie lalo i lalo, czyli juz przed deserem zdazylam sie nieco
      wstawic. ;) Chyba to bylo jakies slodkie, deserowe wino. Po deserze
      byly jeszcze 3 rodzaje czekoladek i kawa.

      BTW spaghetti warzywnego - jadlam kiedys w restauracji halibuta
      pieczonego z czarnym pieprzem na lozeczku z cukiniowego spaghetti,
      do tego byl bialy sos z ogonami raczymi - poezja! Jesli masz
      konkretny przepis na te rybe na warzywach, to dawaj! ;)
      • alinka_li Re: Menu do oceny:) 05.06.08, 14:57
        Wszystkie przepisy jak najbardziej konkretne:) Wszystko oprócz deseru z książki
        "Kuchnia i piwniczki pałacowe" Stefana A. Gradowskiego, wklepać mogę dopiero
        jutro. Cieszę się, że Ci się podoba:)
      • eeela Re: Menu do oceny:) 05.06.08, 15:59
        Ja też się spotkałam z szampanem jako aperitifem. Stąd moja wątpliwość, czy się
        dobrze sprawdza. Aperitif powinien podsycać apetyt, a bąbelki stwarzają raczej
        uczucie sztucznego wypełnienia.
        • fettinia Re: Menu do oceny:) 05.06.08, 16:32
          Szampan jest trunkiem uniwersalnym:)Pasuje do wszystkiego:)Czesto dodaje sie do
          niego rowniez syropy owocowe:)Do aperitif mozna podac rowniez lekkie drinki.
          Wino rozowe podaje sie raczej latem,a Twoje menu nie wskazuje na pore roku
          przybycia Pani Minister:)Do cieleciny bedzie wiec pasowalo i biale i
          czerwone.Nie ma juz dzisiaj tak sztywnych regul jak kiedys-tzn biale tylko do
          ryby a czerwone do np dziczyzny.
          Duzo zalezy tez od dodatkow do owej cieleciny bo nie napisalas na co sie
          decydujesz:)
          Powodzenia i "polamania piora":)
    • alinka_li Re: Menu do oceny:) 05.06.08, 15:22
      Słuchajcie Szanowni Forumowicze, a do deseru może tokaj? Będzie pasować? Tak mi
      teraz przyszło do głowy....
    • Gość: Nobullshit Re: Menu do oceny:) IP: *.spray.net.pl 05.06.08, 15:29
      Skoro to Francja - elegancja, między danie główne i słodki deser "wrzuć" jeszcze
      sery. Wino to samo czerwone, (nie rose), co do dania głównego.
      A na koniec kawa, koniak i ewentualnie drobne ciasteczka.
      • alinka_li Re: Menu do oceny:) 05.06.08, 16:14
        Tak, sery były w planach, a jakże. Niestety musiałam z nich zrezygnować, a
        dlaczego to nie zdradzę, muszę najpierw zaliczyć:)
        • nobullshit Re: Menu do oceny:) 06.06.08, 00:17
          alinka_li napisała:
          > Tak, sery były w planach, a jakże. Niestety musiałam z nich zrezygnować, a
          dlaczego to nie zdradzę, muszę najpierw zaliczyć:)

          Ale gdy zaliczysz, napiszesz? Bo mnie zaintrygowałaś. :)
          • alinka_li Re: Menu do oceny:) 06.06.08, 11:28
            Napiszę:)
    • bene_gesserit Re: Menu do oceny:) 05.06.08, 16:29
      Brzmi fajnie, chociaz czepne sie deseru - imo odrobine za duzo
      smakow - albo sam zielony pieprz, albo mieta, albo kiwi. Razem
      wydaje mi sie, jest odrobine pretensjonalne, chociaz to kwestia
      kuchennych gustow raczej.

      Noi co raz wiecej osob jest na truskawki uczulonych. Jesli nie masz
      sposobu, aby sprawdzic, czy twoi goscie do alergikow nie naleza,
      miej na podoredziu tartoteki z jakimis innymi owocami.
      • fettinia Re: Menu do oceny:) 05.06.08, 16:35
        Obawiam sie ,ze nie tylko na truskawki ale i na kiwi..
        Moze lepiej bardziej "bezpieczne"owoce?Lub inny deser:)
      • alinka_li Re: Menu do oceny:) 05.06.08, 16:40
        Hmm, proponuje przeczytać wcześniejsze posty:) Menu będzie tylko istniało
        wirtualnie, raczej alergia nikomu nie grozi. Co do pretensjonalności- patrz mój
        pierwszy wpis:)
        • bene_gesserit Re: Menu do oceny:) 05.06.08, 17:00
          E, nie wczytalam sie, rzeczywiscie. Ale i tak truskawki, kiwi,
          mieta i zielony pieprz razem pobudzaja wyobraznie raczej w odwrotna
          strone, cos w rodzaju 'za deser to my dziekujemy' :)
    • jo.hanna menu fajne, ale 05.06.08, 17:56
      nie jestem przekonana do sosu z kiwi, miety i zielonego pieprzu. Raz, ze zielony
      pieprz prawdopodobnie 'zagluszy' smak truskawek bo ostry niemozebnie;, dwa, ze
      truskawki i mieta to w tej chwili taka klasyka, ze prawie ociera sie o standard.
      Wiec moze zamiast miety dasz werbene? I wtedy podalabym 'kwiatowe' wina
      deserowe--chociazby moje ukochane Mandolaio z Trentino. Zrezygnowalabym z wina
      rose, dla mnie to nie jest wino do bardzo eleganckiego menu, w zamian podalabym
      wytrawnego Gewurztraminera z Alzacji. A do zakasek (bo przystawka to cos co daje
      sie razem z daniem glownym?) zas lzejsze wina biale (dobre Chablis lub Sauvignon
      Blanc z Nowej Zelandii)--mogloby byc ciekawie: ciagnac nute kwiatowa od
      Sauvignon Blanc, poprzez Gewurztraminera do Mandolaii....
      • Gość: betty.b Re: menu fajne, ale IP: *.dip.t-dialin.net 05.06.08, 18:04

        polaczenie truskawki-zielony pieprz jest jednym z najbardziej
        klasycznych polaczen ever jo.hanno. porownywalne z mozarella z
        niesmiertelnym pomidorem i bazyla :)
        mieta do tego w sladowych ilosciach moze byc ok, ale rowniez
        przychylam sie do zdania, ze kiwi juz przedobrzy
        • jo.hanna co nie zmienia faktu, ze na super eleganckim 05.06.08, 18:24
          przyjeciu nie podaje sie caprese.
          • Gość: betty.b Re: co nie zmienia faktu, ze na super eleganckim IP: *.dip.t-dialin.net 05.06.08, 18:33


            ale akurat truskawki zamarynowane w cointreau, ew. z filetowana
            pomarancza i z zielonym pieprzem uznalabym za dostatecznie
            "eleganckie" :) i godne takiego przyjecia, jesli mialoby odbyc se o
            tej porze roku.
            no i creme brulee zawsze by mi pasowal na praktycznie kazde przyjecie

            • jo.hanna z tym, ze sezon na pomarancze raczej sie skonczyl 05.06.08, 18:38
              a dobre menu opiera sie na sezonowych skladnikach; to jedno. Drugie, ze nie
              komponuje mi sie z reszta menu.
              • Gość: betty.b Re: z tym, ze sezon na pomarancze raczej sie skon IP: *.dip.t-dialin.net 05.06.08, 19:35
                pomarancz w formie cieczy alkoholowej nie ma sezonu :)
                mnie w/w polaczenie bardzo dobrze smakuje i polecam wyprobowac
                zamiast krytykowac nie sprobowawszy.
                pieprz zielony moze byc swiezy, z zalewy, badz suchy dosc grubo
                utluczony. ten ostatni wariant nie jest jednak calkiem idealny.
                dojrzale, slodkie truskawki marynujemy w grand marinierze albo
                cointreau. dodatek filetow z pomaranczy wcale nie jest konieczny.
                pieprzu dajemy malo, w koncu truskawki to nie salami, wiec efekt
                koncowy nie jest ostry.
                jest to elegancki, bezpretensjonalny, bardzo harmonijny w smaku,
                lekki letni deser.
                na bardzo wytwornym przyjeciu podalabym go jednakze jako "komponent"
                a nie solo, np w akompaniamencie sorbetu pomaranczowego z esencja
                kwiatu pomaranczy. albo moze tartaletek smietankowych z karmelem?
                no i w taki sposob domniemany alergik truskawkowy zje sobie cos
                innego i nie bedzie musial calkowicie rezygnowac ze slodkosci.

                • spacey Re: z tym, ze sezon na pomarancze raczej sie skon 05.06.08, 19:51
                  szanowne panie, doprawdy, truskawki z zielonym pieprzem jadali już
                  moi przodkowie przed rewolucja neolityczna (oczywiście
                  arystokraci), ale trudno to nawet nazwac "klasykiem", to
                  trywializm, godny może chłopskiej chaty, a nie dyplomatycznego
                  przyjęcia. o truskawkach z miętą nie będę wspominał, tak samo jak
                  o "grand marnierze", fe, pospolitość.

                  o tej porze roku na deser polecałbym coś prostego i
                  niewyrafinowanego - np kwiaty chinskiego jasminu w szafranie podane
                  na ekwadorskiej czekoladzie z platkami zlota.
                  • Gość: betty.b Re: z tym, ze sezon na pomarancze raczej sie skon IP: *.dip.t-dialin.net 05.06.08, 21:16
                    uprzejmie donosze, ze krzaki jasminu juz przekwitly :)

                    • kocia_noga Re: z tym, ze sezon na pomarancze raczej sie skon 05.06.08, 22:11
                      W Chinach jakiś się jeszcze znajdzie.
                      • wanda-maria menu poprawne 05.06.08, 22:46
                        Do szampana jako apéritif'u jeszcze cos " na zab ", np.oliwki,
                        orzeszki, malutkie krakersy z pastami i in.

                        Przystawki z bialym winem bez zarzutow.

                        Danie glowne - pieczen / rolada cieleca /- wino czewone.

                        Jesli deska serow - to wina rozne, w zaleznosci od rodzaju sera.

                        Deser - tarta, salatka z truskawek i pomaranczami / mozna podac na
                        niej lody lub sorbety /- jak najbardziej.

                        Kawa lub herbata, no i digestif, czyli cos na trawienie.
                        A wiec: likiery, gatunkowe wodki, koniaki i in.

                        Co do wyboru win, podaje strone / w jez. francuskim /:

                        www.platsnetvins.com

                        Jesli nie znasz tego jezyka, to podaje na cielecine - pieczen.
                        Wpisujesz po lewej stronie " rôti de veau ".
                        Podobnie sery " fromages ", mozesz podac nazwe, np." bleu, de
                        chèvre, aux noix " / niebieski, kozi, z orzechami /.
                        Nawet nie znajac jezyka znajdziesz tam odpowiednie wina.
      • alinka_li Re: menu fajne, ale 06.06.08, 11:47
        Dziękuję za propozycję konkretnych win, na to liczyłam zakładając wątek:)
    • alinka_li Sandacz dla Pani.Serwusowej:) 07.06.08, 23:13
      PIRAMIDKA Z SANDACZA NA „SPAGHETTI” WARZYWNYM Z DELIKATNYM SOSEM KOPERKOWYM

      600g filetów z sandacza
      200g włoszczyzny
      0,5 cytryny
      100 ml śmietany 30%
      krewetka do dekoracji
      sól

      Sos koperkowy:
      200 ml jogurtu naturalnego
      pęczek koperku
      0,5 cytryny
      sól
      pieprz biały
      cukier

      „Spaghetti” warzywne:
      po 150g marchwi i pora
      sól
      100g zielonego ogórka
      0,5 cytryny
      30 ml oliwy z oliwek
      cukier
      pieprz biały

      Z sandacza ściągnąć skórę, rozpoczynając od strony ogona, dokładnie powybierać wszystkie ości za pomocą pęsety, przekroić wzdłuż. Natrzeć solą i pieprzem, zrolować i spiąć wykałaczką. Marchew, pietruszkę, seler, por, obrać i pokroić w grube talarki. Wycisnąć sok z połowy cytryny. Do „spaghetti” warzywnego pokroić warzywa w cienkie paseczki. Do sosu koperkowego posiekać pęczek koperku. Zamarynować warzywa: do pokrojonych warzyw dodać sól, cukier, pieprz biały, oliwę z oliwek, sok z cytryny, wymieszać i zostawić na ok.12h w chłodnym miejscu. Jogurt wymieszać z koperkiem, dodać sok z cytryny, doprawić pieprzem, solą i cukrem, pozostawić na ok.1h. Do garnka z zimną wodą wrzucić pokrojone warzywa, sól, cukier i doprowadzić do wrzenia, gotować na małym ogniu ok.30 min. Przecedzony wywar z dodatkiem śmietanki wlać do płaskiego naczynia, ponownie go zagotować i włożyć w ten wrzątek rybę. Filety tylko raz zagotować i odstawić do wystygnięcia. Zimnego sandacza wyciągnąć ostrożnie z wywaru i osączyć na lnianej ściereczce, usunąć pozostałe ości. Na środek talerza nałożyć „spaghetti” z warzyw, na nim zrolowaną rybę i polać dookoła sosem koperkowym. Udekorować sałatą, koperkiem, cząstką cytryny i krewetką.

      • pani.serwusowa Re: Sandacz dla Pani.Serwusowej:) 09.06.08, 16:21
        Dziekuje! Przeanalizuje w domu na spokojnie. Ciekawa jestem menu 'na
        piatke' i daj znac co bylo nie tak z nakryciem i w ogole co to za
        szkola, jesli nie masz nic przeciwko temu, naturalnie ;)
        • alinka_li Re: piątek podobno nie było 09.06.08, 16:46
          byłam pierwsza i zaraz sobie poszłam, nie widziałam innych prezentacji.
          A szkoła to niezbyt ściśle związana z tematem gastronomicznym, bo
          kulturoznawstwo:) Takie późne studiowanie dla przyjemności:)
    • Gość: scalla Re: Menu do oceny:) IP: *.pruszcz.mm.pl 08.06.08, 03:39
      a ja mam akurat "vademecum barmana" wydane kilka lat temu i tam jest
      napisane w kwesti win, co z czym bardzo szczegółowo
      do potraw które wymieniasz, pasuje:

      piramidka z sandacza na "spaghetti" warzywnym z delikat
      nym sosem koperkowym
      wino b. wyt. Dimiat, Misket, Riesling, Silvaner

      szparagi w sosie holenderskim
      w. b. wyt. Chardonnay, Chateauneuf-du-Pape albo Beaujolais (cz. wyt)

      zupa: delikatny rosół z przepiórek
      rosołu nie ma w spisie potraw

      rolada cielęca z pistacjami
      do cielęciny pieczonej takie same wina jak do szparagów, ew. po
      czerwonym Beaujolais można podać b. wyt. Cote d`Or, Graves

      tarteletka truskawkowa - napisali "tarteletka"
      wszelkie wina b. i cz. ps. i s., porto ps. i s., Samos, tokaj Aszu

      może pomoże :)
    • alinka_li Re: Menu do oceny:) 09.06.08, 15:50
      Zaliczone na 4, nawet bez plusa, buuuu:( Nie do końca zgadzam się z oceną, ale
      co zrobić...Dodam tylko, że do menu nie było zastrzeżeń, tylko do nakrycia:(
      • momas Re: Menu do oceny:) 09.06.08, 16:17
        A jakie zaproponowałaś i co sie komisji (?) niepodobało?
        tak z ciekawości pytam...
        :)
        • alinka_li Re: Menu do oceny:) 09.06.08, 16:38
          Za dużo sztućców, podobno max po 3 z każdej strony nakrycia, u mnie było 4 z
          prawej. Za dużo kieliszków- ta sama historia. Nazwałam to "kolacją", a powinnam
          "obiadem" (przyjęcie o godz.20). Generalnie trzeba było przygotować scenariusz
          dowolnego przyjęcia, prof. oceniła tak jak oceniła. A że to przedmiot dodatkowy
          (dyplomacja), to nie będę się przejmować. Ale nie ukrywam, że temat jedzenia a
          także zasad dobrego zachowania jest mi bliski, myślałam że się wykażę i jeszcze
          sprawi mi to frajdę. Tym bardziej, że innym jeszcze w ostatniej chwili
          wymyślałam potrawy, bo przyszli nieprzygotowani, i też mają 4. Chyba musiałam
          się czymś narazić....No to się pożaliłam:D
          • cymberaso Re: Menu do oceny:) 09.06.08, 16:50
            no temat też mi bliski :)
          • momas Re: Menu do oceny:) 09.06.08, 17:02
            O - widzę, że nie mnie jednej temat bliski:)
            Nie too, ze sie czepiam, to raczej ciekawośc:)

            jezeli 4 to rozumiem, ze dwa do przystawek1 danie główne i 1 deser...
            A tych do deseru to jakos na górze sie nie kładzie?

            Za duzo kieliszków? Tzan dwa plus szkalneczka na wode to za duzo? Hm
            to jak to jest??

            Bo rozumiem, ze nakrycie było do w/w menu?
            • momas Re: Menu do oceny:) 09.06.08, 17:14
              nie martw się, pewnie skala 4 stopniowa: ndst2, dost3, db4 bdb5
              więc jak dla mnie czwórka jest dooobra!

              bo chyba w szkolnictwie ponadlicealnym dwójka jest ZŁYM stopniem
              (jasny gwint, nie moge sie przyzwyczaić, ze dwója moze być stopniem
              pozytuwnym! :( )
            • alinka_li Re: Menu do oceny:) 09.06.08, 17:34
              4 sztućce- 2 do przekąsek, łyżka do zupy, nóż do głównego. Do deseru na górze:)
              a kieliszki 4- do białego, do czerwonego, do wody, no i do koniaku. A nakrycie
              było do tego menu, jak najbardziej.
          • Gość: Nobullshit Re: Menu do oceny:) IP: *.spray.net.pl 09.06.08, 17:04
            alinka_li napisała:
            > Za dużo sztućców, podobno max po 3 z każdej strony nakrycia, u mnie było 4 z
            prawej.

            Nie kapuję. Miałaś dwie przystawki, danie główne i zupę, więc wychodziło imho
            trzy z lewej, cztery z prawej. Skoro tak jest źle,
            to znaczy, ze obydwie przystawki je się tymi samymi sztućcami? Nawet jeśli są
            serwowane jedna po drugiej (a nie stoją na stole i każdy sobie nakłada)? Czy też
            sztućce donosi się w trakcie?
            Tak z ciekawości.

            Czwórka też dobry stopień, ale rozumiem Twój żal.

            Możesz już teraz powiedzieć, o co chodziło z serami?
            • alinka_li Re: Menu do oceny:) 09.06.08, 17:36
              Powinno się chyba donosić w trakcie, ale ja osobiście nie jestem do tego
              przekonana. Ale jeśli takie są zasady- trudno.
              • jo.hanna donoszenie sztucow to sprawa 'lokalowa' 09.06.08, 17:48
                i raczej przynosi sie sztucce tuz przed podaniem nastepnej potrawy, wiec nigdy
                nie ma kolekcji 2-3 sztuccow po ktorejkolwiek stronie talerza. A co do
                kieliszkow--to chyba tez sprawa dostawiania nowych kieliszkow przy wjezdzie
                nastepnego wina na stol. Puste kieliszki sa zabierane, ale jesli ktos ma jeszcze
                troche wina, to kieliszek zostaje i dostawia sie nowy do nastepnego wina.
                --
Inne wątki na temat:
Pełna wersja