Dodaj do ulubionych

pytanie o ekstrakt waniliowy, bo watek na gp juz

IP: 84.61.50.* 26.08.08, 12:18
zarchiwizowany, niestety.
jakby ktos nie wiedzial, mowimy o tym tu:
fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,67323091,67323091,0,2.html?v=
w sumie robie od dawna i nigdy nie wiem, jak postapic z "badylami" wanilii,
ktore zaczynaja sterczec nad powierzchnia plyu w miare jego ubywania. czasami,
przy ciasnej szyjce butelki trudno je wepchnac pod powierzchnie. do tej pory
je w takich wypadkach po prstu ucinalam je, zeby nic nie wystawalo, aby
zapobiec zepsuciu.
ale w sumie, po pol roku przebywania w 40% laski powinny nasiaknac tak, ze
wlasciwie tego robic nie trzeba?
nie chcialabym wyrzucac, jesli nie daj boze by mi badyle zaczely plesniec, ale
na zdrowy rozum, chyba nie powinny?
Obserwuj wątek
    • linn_linn Re: pytanie o ekstrakt waniliowy, bo watek na gp 26.08.08, 15:32
      Nic zie zlego nie dzieje. U mnie stoi juz rok, wie wlasciwie moglabym wanilie
      wyjac.
      • Gość: ania_m Re: pytanie o ekstrakt waniliowy, bo watek na gp IP: *.pools.arcor-ip.net 26.08.08, 15:37
        nawet, jesli wanilia nie jest w 100% pokryta alkoholem?
        dobrze wiedziec, bo jeszcze troche musi sie naciagnac moj nowy ekstrakt :)
    • qubraq Re: pytanie o ekstrakt waniliowy, bo watek na gp 26.08.08, 18:44
      Aniu, małpa pod drzwiami na poczcie gazetowej...
      • ania_m66 Re: pytanie o ekstrakt waniliowy, bo watek na gp 26.08.08, 18:51
        dopiero teraz skonfigurowalam poczte gazetowa
        • qubraq Re: pytanie o ekstrakt waniliowy, bo watek na gp 26.08.08, 21:14
          ania_m66 napisała:

          > dopiero teraz skonfigurowalam poczte gazetowa

          Małpę poslałem na <ania_m@gazeta.pl> ...
          • Gość: ania_m Re: pytanie o ekstrakt waniliowy, bo watek na gp IP: *.pools.arcor-ip.net 26.08.08, 21:17
            nic nie doszlo :(
            a adres prawidlowy jest z 66
            czyli ania_m66@gazeta
            • qubraq Re: pytanie o ekstrakt waniliowy, bo watek na gp 26.08.08, 23:01
              Gość portalu: ania_m napisała:

              > nic nie doszlo :(
              > a adres prawidlowy jest z 66
              > czyli ania_m66@gazeta

              Poslalem jeszcze raz, tym razem na m66 :-)
    • Gość: g Re: pytanie o ekstrakt waniliowy, bo watek na gp IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.08, 08:57
      miałam Calvados z całym jabłkiem w butelce, bidne jabłko, po wypiciu,
      siedzi w więzieniu juz ze 2 lata(jakos szkoda mi wywalić, nie wiem
      dlaczego:).Wyglada jak nowe.
      • ania_m66 Re: pytanie o ekstrakt waniliowy, bo watek na gp 27.08.08, 11:15
        no wlasnie mam resztki ekskluzywnego bimbru ;), pardon obstlera w butelce z
        wielka grucha w srodku, taka jak ta
        www.artisane.de/Bilder/manbirne.jpg.
        tez jest odkryta i nie plesnieje, czyli ryzykuje to samo z wanilia.
        • qubraq Re: pytanie o ekstrakt waniliowy, bo watek na gp 27.08.08, 17:53
          Aniu, ja sam robiłem wiele lat temu esencje waniliowo-cynamonowo-
          -goździkową wg XIX-wiecznego przepisu pani Maryi Gruszeckiej i
          jeśli dobrze pamietam to skrobałem na deseczce laski wanilii nożem i
          te wiórki waniliowe wlasnie zalewałem okowitą a poniewaz cynamon i
          goździki tez mialem rozdrobnione na proszek więc esencja po trzech
          miesiacach sie calkowicie wyklarowała a cały osad zostal na dnie i
          tak jest do dzisiaj a używam jej do doprawiania moich nalewek.
          Oryginalną esencyję waniliową mozna kupic na zachodzie ale jest w
          cenie trufli... ;-) tych ciemniejszych raczej...
          • ania_m66 Re: pytanie o ekstrakt waniliowy, bo watek na gp 27.08.08, 18:02
            moja "esencyja" mi swietnie wystarcza. polane nia lody - poezja.
            moj jedyny klopot polegal na watpliwosci, czy wystajaca z wodki laska wanilii
            nia nasaczona nie splesnieje.
            forumowicze mowia, ze nie, wiec zaryzykuje :)
            • kocia_noga Re: pytanie o ekstrakt waniliowy, bo watek na gp 27.08.08, 18:54
              Jak wsadzić gruszkę/jabłko do butelki?
              • memphis90 Re: pytanie o ekstrakt waniliowy, bo watek na gp 27.08.08, 19:04
                Zapakować gałązkę z zawiązkiem owocu do butelki, przymocować do krzaczka na całe
                lato, zdjąć razem z owocem, jak już wypełni butelkę:)
              • ania_m66 Re: pytanie o ekstrakt waniliowy, bo watek na gp 27.08.08, 19:06
                metoda tradycyjna - wieszasz butelke na drzewie na galazce po opadnieciu platkow
                kwiatka i (?) zawiazaniu sie kwiatostanu. czekasz kilka
                miesiecy,jabluszko/gruszka rosnie w butelce. zaraz znajde obrazek z takim drzewem.
                metoda "oszukana" odcinamy denko butelki, wkladamy owoc, przytwierdzamy denko
                hutniczo-szklarsko. poniewaz "szew" zostaje oklejamy dol butelki papierowa
                banderola.
                • ania_m66 obrazek tu 27.08.08, 19:11
                  tylko troche nizej na stronie, nie dalo sie podlinkowac samego zdjecia
                  tinyurl.com/5gzm89
              • Gość: g pomme prisinniere/captive IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.08, 21:27
                www.calvados-dupont.com/Pages_francaises/captivefr.htm
    • tannat A czy wyjdzie z ziarnami kawy? 27.08.08, 21:30
      Jak w tytule. Czy dodając ziarna kawy wyjdzie z tego esencja kawowa? Ile kawy na 100 ml wódki?

      Pozdrawiam,
      Przemek
      • ania_m66 a piles kiedys kawe zrobiona poprzez zalanie zimny 27.08.08, 21:40
        m plynem calych ziaren? kawe trzeba ZAPARZYC aby wydobyc jej aromat.
        czy ty czasem nie tak specjalnie prowokujesz?
        • tannat Re: a piles kiedys kawe zrobiona poprzez zalanie 28.08.08, 11:22
          Kawę trzeba ZAPARZYĆ jak to Pani ujęła, kiedy chcemy się jej napić w 5 minut po przygotowaniu (mniejsza o to czy chodzi o ekspres, czy proste zalanie kawy wrzątkiem). Zgadzam się. Bo temperatura przyspiesza proces EKSTRAKCJI.
          Kiedy mamy cierpliwość i czas na oczekiwanie temperatura ma tu dużo mniejsze znaczenie. A że w ziarnach? Tu pytam o kwestie czau oczekiwania i ilości kawy

          Ale polecam coś takiego:

          Zalać mieloną kawę w filiżance zimną wodą ( do połowy objętości). Odstawić na 24 godziny. Zalać wrzątkiem (taką samą ilość wrzątku co uprzednio zimnej wody). I można pić (ewentualnie wcześniej przefiltrować). Temperatura umiarkowana a stawia na nogi.

          Jeżeli to jest odpowiedź na Pani pytanie to: Tak, piłem

          Pozdrawiam,
          Przemek
          • momas Re: a piles kiedys kawe zrobiona poprzez zalanie 28.08.08, 11:31
            można zrobić nalewkę kawową z ziaren:
            www.mojeprzepisy.pl/Przepis/nalewka_kawowa/
            • tannat Dziękuję 28.08.08, 12:09
              Dziękuję momas,

              Dodam więcej kawy (2-3x). Można później będzie rozcieńczyć ewentualnie wódką. A czy to może sobie stać bardzo długo, czy trzeba zlewać?

              Pozdrawiam,
              Przemek

              • momas Re: Dziękuję 28.08.08, 12:15
                wiesz- akurat tego nie robiłam....
                ale myślę że może sobie stać długo....

                ja wolę robić likier kawowy ze świeżo zaparzonej, dobrej zmielonej
                kawy. A wiadomo - aby likier był dobry - musi rok postać (kto to
                muwił??? Dulska????). ja sie do tego przychylam. Mam taki wykopany
                likier kawowy sprzed 10 lat. Rety - ale to pyszne! Razem z tym
                znalazłam likier morelowy - nalew z 1996 roku, likier 1999... mniam.
                (tym bardziej, ze 96 rok mial dobre morele.np 98 rok - morele byly
                zupełnie inne, co od razu odbiło sie na smaku...


                tyle tylko, ze przechowywac trzeba w odpowiednich warunkach (no
                raczej nie na słoncu :) )
                • momas Re: Dziękuję 28.08.08, 12:16
                  mam dzisiaj baaardzo zły dzień... MÓWIŁ!!!!!
                  :(
                  oj. juz nic pisac nie będę....
                  :(
                • qubraq Re: Dziękuję 28.08.08, 16:29
                  momas napisała:

                  > wiesz- akurat tego nie robiłam....
                  > ale myślę że może sobie stać długo....

                  > Mam taki wykopany likier kawowy sprzed 10 lat. Rety - ale to
                  > pyszne! Razem z tym znalazłam likier morelowy - nalew z 1996 roku,
                  > likier 1999... mniam. (tym bardziej, ze 96 rok mial dobre
                  > morele.np 98 rok - morele byly zupełnie inne, co od razu odbiło
                  > sie na smaku...

                  Kilka lat temu sprezentowałem naszemu Nobullowi na urodziny
                  flaszeczkę nalewki jarzębinowej z 1976 roku, ktorą akurat znalazłem
                  w czelusciach mojego sezamu a wiedzialem ze Nobull lubi jarzębinę :-)
                  Gdzies jeszcze powinny stac nalewki na arcydzięgielu czyli litworówki
                  po góralsku oraz na różnych papryczkach i żeń-szeniu z późnych lat
                  sześćdziesiatych ubieglego wieku ale nie moge ich znaleźć... :-(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka