Dodaj do ulubionych

boczek na słońcu...

08.09.08, 17:50
kupilam w piątek boczek angielski w opakowaniu hermetycznie zamkniętym /folia z zyssanym powietrzem/ boczek ten normalnie nadaje się od razu do krojenia w plastry a ja go zostawiłam przez wekend w samochodzie /na słońcu/ powinnam go od razu wyrzucić czy może się nadać do czegoś?
Obserwuj wątek
    • mhr-cs Re: boczek na słońcu... 08.09.08, 18:16
      taki prawdziwy boczek nie ma problemu,
      uzywaj,
      • dispell Re:Słuchaj rad mhr-cs to daleko nie zajedziesz. 09.09.08, 16:40
        Bakterie równie dobrze rozwijają się w opakowaniach próżniowych a słońce i
        temperatura w samochodzie również im w tym pomogą. Wywal - w końcu to nie taki
        wielki wydatek.
    • Gość: ania_m Re: boczek na słońcu... IP: *.pools.arcor-ip.net 08.09.08, 21:24
      czy on jest bardziej suszony, czy wedzony? bo jesli angielski, to raczej
      "cured", czyli suszony niz "smoked". jesli w opakowaniu nie bylo wody, a mieso
      bylo suche nie powinno sie nic stac. wzielas taki z lady chlodniczej, czy taki,
      ktory lezal normalnie na polce zawakumowany? w ostatnim przypadku nic sie pewnie
      nie stalo. taki z lodowki pewnie jednak sie zepsul.
      powachaj najlepiej przed spozyciem :)
      • marta.r.8.5 Re: boczek na słońcu... 09.09.08, 12:38
        powachaj przed spozyciem ale tez zobacz czy nie jest taki jakby "sliski" i
        jednoczesnie klejacy, jak mieso sie przeterminowuje to taki wlasnie sluz ma to
        wtedy napewnpo nie jeedz juz tego...

        chociaz ja bym wogole nie ryzykowała, skoro lezal na sloncu, z miesem nie ma
        zabawty :-/ moze bardzo zaszkodzic, szkodca zdrowia...
    • pani.serwusowa Re: boczek na słońcu... 09.09.08, 14:27
      Ja bym sie bardziej obawiala tego, ze opakowanie plastikowe lezalo
      na sloncu, niz tego, ze mieso sie moglo zepsuc. W jakiejs gazecie
      ostatnio czytalam, ze pozostawione na sloncu np. butelki plastikowe
      moga generowac kancerogenne substancje do napojow.
      • febru77 Re: boczek na słońcu... 09.09.08, 15:36
        chyba dam psu...jak mam zjeść i zastanawiać się czy jakiegoś cholerstwa nie dostane wole odżałować te pare złotych ...
        • Gość: g Re: boczek na słońcu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.08, 15:43
          pies to nie śmietnik....wizyt u veta tania ni jest,leki też.
          Pomijam juz fakt,ze nawet świeże "ludzkie" wedliny psu szkodzą(sól
          itp.)
        • sylwia1607 Re: boczek na słońcu... 09.09.08, 15:44
          Psu?? Wyrzuc i po sprawie. Czy lepiej pozniej wydawac na weterynarza?
          • reniam_123 Re: boczek na słońcu... 09.09.08, 15:55
            No ja bym tego nie jadła.
        • absit Re: boczek na słońcu... 09.09.08, 23:38
          febru77 napisała:

          > chyba dam psu...jak mam zjeść i zastanawiać się czy jakiegoś cholerstwa nie dostane wole odżałować te pare złotych ...

          e tam... zaproś gości (np.teściową)i poczęstuj :)
          • Gość: genny Re: boczek na słońcu... IP: 217.11.129.* 10.09.08, 09:38
            Ale ty jesteś miła! Pocieszające, że pewnie też kiedyś będziesz
            teściową
            • absit Re: boczek na słońcu... 10.09.08, 14:22
              Gość portalu: genny napisał(a):

              > Ale ty jesteś miła! Pocieszające, że pewnie też kiedyś będziesz
              > teściową

              pewnie będę ale jedno jest pewne - czy będę teściową czy tym, kim jestem teraz - będę miała poczucie humoru czego i Wam życzę :)

              P.S. wolę się posmiać niż zgrzytać zębami na widok Waszych wykładów o szkodliwości lub nie podgrzanego słońcem boczku... boczek już pewnie dawno w śmieciach, a Wy się wymądrzacie ( co niektórzy oczywiście )
              • Gość: genny Re: boczek na słońcu... IP: 217.11.129.* 11.09.08, 07:43
                Ależ tak! Miej poczucie humoru i śmiej się! Ale może spróbujesz
                zacząć od siebie?
      • dispell Re:Bardziej bym się jednak obawiał 09.09.08, 16:41
        bakterii beztlenowych. Dla nich to wymarzone warunki do rozwoju.
    • Gość: analityczka Re: boczek na słońcu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.08, 19:45
      zakładam,że boczek nie był rozpakowany przed lezakowaniem na słońcu. W takiej
      sytuacji bakterie beztlenowe nie miały dobrych warunków rozwoju,ponieważ
      chroniła mięso przed dopływem powietrza(i tlenu) folia gazoszczelna. Z
      beztlenowcami jest prosciej niż z innymi bakteriami(one są wszędzie,u człowieka
      w przewodzie pokarmowym,w ustach,w pochwie),bowiem zanim wyprodukuja
      szkodliwe (chorobotwórcze )toksyny bardzo szybko powoduja zmiany
      organoleptyczne mięsa:mięso po prostu gnije,zielenieje,staje się cuchnące i
      oślizgłe. Stanowi to wspaniały wskaźnik dla człowieka,który nie wie jak
      postąpić:bać się czy nie bać się. A więc-jak śmierdzi-wyrzucic,chociaż tak po
      prawdzie w wędlinie nie ma jeszcze chorobotwórczych toksyn.
      Tu taka mała ściąga z odnośnikami:
      www.sciaga.pl/tekst/61698-62-mikrobiologia_miesa_i_produktow_miesnych_drobno_ustroje_i_ich_rola
      • dispell Re: boczek na słońcu... 09.09.08, 21:35
        Puszki też są gazoszczelne...I mają długą przydatność do spożycia. No ale to tak
        na marginesie...
        www.pfm.pl/u235/navi/199944
      • cipcipkurka Re: boczek na słońcu... 10.09.08, 10:19
        Droga Analityczko,
        ja się na tym zupełnie nie znam, ale na chłopski (a raczej babski)
        rozum pleciesz androny ;-)
        "W takiej sytuacji bakterie beztlenowe nie miały dobrych warunków
        rozwoju,ponieważ chroniła mięso przed dopływem powietrza(i tlenu)
        folia gazoszczelna."
        Ale właśnie bakterie beztlenowe tlenu nie potrzebują, wręcz
        przeciwnie:
        pl.wikipedia.org/wiki/Bakterie_beztlenowe
        Co nie zmienia faktu, że ja bym się z boczkiem bez żalu pożegnała.
    • febru77 nie nakarmie... 09.09.08, 21:53
      ale wiecie jak to jest z jedzeniem.... wywale ..zamkne oczy i wywale...
    • mhr-cs Re: boczek na słońcu... 10.09.08, 10:45
      bez przesady jak otwozysz to opakowanie
      to wiesz co jest,przeciez nos sie ma,
      jak kupisz wedline to ladnie pachnie
      a co w produkcie nie wiesz,
      a to kawalek boczku,wiadomo tez konserwowany
      ale jak cos zepsute to wyczujesz.
    • cipcipkurka Re: boczek na słońcu... 10.09.08, 11:47
      Przeczytałam ten wykład, nieźle się rozpisałaś ;-)
      A jak się to ma do jadu kiełbasianego? Skąd się on bierze,
      niewystarczająca pasteryzacja?
      • Gość: analityczka Re: boczek na słońcu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.08, 11:54
        Krótko- TAK,bo muszę do roboty.
        Tam w tym linku jest kilka załączników.Napisane dośc przystępnie.
        Pozdrawiam i gratuluję
        • cipcipkurka Re: boczek na słońcu... 10.09.08, 12:00
          Idziesz pasteryzować konserwy?
          ;-)))
          Załączników na razie nie przeczytam, też muszę do roboty.
    • febru77 boczek wyjechał do kubła... 11.09.08, 08:54
      dzięki za porady... boczek wywaliłam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka