Dodaj do ulubionych

obiad dla studenta

IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.09.08, 11:43
witam :)
szukam pomysłów na studencki obiad - zupek chińskich jeść nie chcę -
mieszkam dość daleko od domu, więc gotowych obiadów nie przywożę.
Najczęśćiej jem warzywa na patelnię, czasami jajka smażone - ale
ileż można :(

Szukam pomysłów na syzbki obiad - tak do 20 minut, pół godziny maks.
NIe musi to być jakieś popisowe i widowiskowe danie, takie przepisy
znam, ale robię dla Specjalnych Gości :D
Obserwuj wątek
    • tannat Re: obiad dla studenta 15.09.08, 11:51
      Po pierwsze - czy wpisałaś w wyszukiwarkę "szybki obiad"? Zrób to

      Jesz sama czy z kimś? Zależy Ci na czymś bardzo tanim, czy to nie jest priorytet? Jako szybkie obiady sprawdzają się oczywiście makarony wszelkiego rodzaju z ogromną ilością sosów.
      Szybkim ale bardzo smacznym posiłkiem jest także risotto (i tu też masz ogromny wybór).
      Teraz jest tania świeża dynia - rewelacja pod różnymi postaciami

      Przemek


    • dispell [...] 15.09.08, 11:55
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • marta.r.8.5 Re: obiad dla studenta 15.09.08, 12:07
        Tak też jestem za tym spaghetti jest najszybszym i smacznym daniem, do tego w
        zależności o Twojej inwencji tworczej możesz tam dodawać do niego różne
        składniki według uznania i w zależności jakie produkty wybierzesz (z górnej czy
        z dolej półki) danie może wyjść tanie lub drogie :-)

        Polecam też leczo biorąc pod uwagę że teraz warzywa są stosunkowo tanie i
        smaczne, ale jeżeli nie masz np. malaksera lub innych przyrządów do krojenia to
        niestety przygotowanie może zająć Ci troche czasu.

        Cukinia duszona z czosnkiem cebulka, marchewką...

        jajecznica ;-)

        tak apropo wozenia jedzenia z domu, ja tez daleko studiuje od domku, ale czesto
        rodzice wysylaja m i paczki z jedzeniem np. autobusem i tego samego dnia
        przyjezdza swierze jedzonko, chyba ze nie masz bezposredniego polaczenia...
        • Gość: A. Re: obiad dla studenta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.08, 08:21
          mogę polecić zapiekankę z serem - energetyczne i szybkie :)

          makaron (świderki, rurki itp) gotujemy. jakąś kiełbaskę szynkową kroimy w
          szerokie paski i podsmażamy na patelni. makaron wrzucamy na patelnię i
          podsmażamy z tą kiełbaską. kładziemy na to kilka plasterków sera żółtego. jak
          ser się roztopi, mieszamy dokładnie z resztą składników.

          jest naprawdę niezawodne i bardzo sycące.
          smacznego i pozdrawiam :)
          • Gość: no name Re: obiad dla studenta IP: *.4web.pl 18.09.08, 11:31
            Moze to i dobre, ale to na pewno nie jest zapiekanka, bo zapiekankę
            się zapieka, a nie - smazy.
    • eeela Re: obiad dla studenta 15.09.08, 13:24
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=74469298&v=2&s=0
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=54845769&v=2&s=0
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=32699070&v=2&s=0
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=67075700&v=2&s=0
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=26758721&v=2&s=0
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=16683573&a=17616696
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=70634429&v=2&s=0
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=77742672&v=2&s=0

      Ojejku, już mi się dalej nie chce. A to jest jakaś jedna trzecia z ostatniego
      roku zaledwie.
    • aga-aa polecam ten blog : 15.09.08, 13:46
      student-gotuje.blogspot.com/
    • ensoleillement Re: obiad dla studenta 17.09.08, 13:51
      a mnie to zawsze zastanawia, student to jakaś inna rasa jest? Albo jakiś
      bardziej niedorozwinięty, że specjalnych przepisów dla niego potrzeba? Wystarczy
      wejść na GP, zaręczam, że ci niestudiujący mają jeszcze mniej czasu niż Ty (bo
      pracują) i gotują szybkie i łatwe obiady. Podpisano studentka.
      • aga-aa a studenci nie pracują? 17.09.08, 17:39
        ja znam więcej studentów (studia dzienne), którzy pracują niż takich co tylko
        "studiują".
        Ale masz rację. Ja studiuję dziennie, normalnie pracuję i korzystam z przepisów
        zamieszczonych na forum kuchnia i GP, fakt, że je upraszczam i modyfikuje wg.
        własnych upodobań i możliwości, ale jednak nie biadolę, że jestem biedna studentka.

        Zresztą, z doświadczenia wiem, że na studiach kładą nacisk na opanowanie
        umiejętności samodzielnego wyszukiwania informacji, przynajmniej u mnie.
    • prawdziwy.optymista Re: obiad dla studenta 17.09.08, 14:28
      Polecam ryż w torebkach, polany sosikiem z torebki a do tego jajko:) Studenckie
      danie:)

      ------------------------

      Czytam i popieram: kierowcatira.blox.pl
    • Gość: Lilith Re: obiad dla studenta IP: *.lublin.mm.pl 17.09.08, 14:29
      Ale czepialstwo na tym forum panuje. Skoro studentka to pewnie chce szybko i
      tanio. Sama nie lubię gotować więc preferuje proste obiadki. Ja mogę polecić
      danie meksykańskie: pokrój w kostkę cebulę i podsmaż na oleju, następie dodaj
      pokrojone w kostkę parówki (3 szt.) Jak mięsko się podsmaży dodaj puszkę
      czerwonej fasoli razem z zalewą oraz puszkę kukurydzy. Niech wszystko razem się
      trochę poddusi, a pod koniec dodaj przyprawy do smaku: sól, pieprz, chili (ja
      zamiast chili dodaje pieprz kajeński). W między czasie ugotuj woreczek ryżu. Ryż
      możesz wymieszać razem z resztą składników na patelni, albo wyłożyć na talerz i
      polać sosem. Proste i smaczne ;)
      • Gość: najszybciejszy Re: obiad dla studenta IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.09.08, 14:43
        a dlaczego najpierw przysmażasz cebule a dopiero później dodajesz parówki? zanim
        parówki się podsmażą to cebula się przypali!

        nie stosuj tego przepisu bo jest do kitu.

        dla mnie szybkim obiadem jest zrobienie schabowego z ziemniakami i mizerią. a
        wszystko inne nie wymagające pieczenia i duszenia mięsa robię jeszcze szybciej.
      • Gość: vika Re: obiad dla studenta IP: *.spray.pl 17.09.08, 15:29
        nie chce sie czepiac, ale az sie sturlalam ze smiechu jak to przeczytalam;

        rozbawilo mnie nazwanie tego mexykanskim, propponuje sie wybrac do mexyku lub
        chocby mexykanskiej knajpy:)
        a jeszcze smieszniejsze bylo nazwanie parowki mieskiem; lol;

        rzeczywiscie jest proste, a co do smacznosci, to no coz, kazdy wg gustu swego;
        • Gość: Lilith Re: obiad dla studenta IP: *.lublin.mm.pl 27.09.08, 18:06
          Zawsze najpierw podsmażam cebulę a dopiero potem mięso i jakoś nigdy nic się nie
          przypaliło. A co do parówek, to jedni je lubią a inni nie, jak ktoś chce, może
          użyć kiełbasy ale to bardzo zmienia smak. A nazwa, no cóż, nigdy się specjalnie
          nad tym nie zastanawiałam bo dla mnie to mało istotne. Może być Danie prawie
          meksykańskie ;) Mi to ryba jak się nazywa, ważne żeby smakowało.
        • eeela Re: obiad dla studenta 28.09.08, 19:10

          > rozbawilo mnie nazwanie tego mexykanskim, propponuje sie wybrac do mexyku lub
          > chocby mexykanskiej knajpy:)

          Wszystko, co ma w sobie kukurydzę i czerwoną fasolę, w Polsce zostanie nazwane
          meksykańskim :-)
    • mhr-cs Re: obiad dla studenta 17.09.08, 14:58
      studentka

      moim zdaniem najpierw bym napisala
      jaka mam mozliwosc gotowania.
      Gdzie mieszkam i czy mam dostepna kuchnie.
      Jak masz swoj pokoik to bym kupila sobie
      np.indukcyjna plate nie sa takie drogie
      do tego 1 garnek i jedna patelnie,
      a przepisow masz tysiace.


    • Gość: MlaskaczOblizywacz Re: obiad dla studenta IP: *.era.pl 17.09.08, 15:05
      Cześć.
      Prosto, szybko, smacznie...
      - kiełbasa smażona z cebulą (warto kiełbachę ponacinać ukośnie)
      [Mlask!]
      - paroowy z wody / mikrofali
      - makaron oprószony świeżo zmielonym pieprzem, pokropiony oliwą z
      oliwek, obsypany bazylią i tartym parmezanem
      - kaszanka na ciepło (z wody, patelni, mikrofali) - zwana też żużlem
      - tosty z żółtym serem (zamiast tostów zwykły chleb, nie musi być
      świeży) - wystarczy wrzucić do mikrofali i "psiuknąć" ketchup.
      Jadłem kiedyś codziennie na śniadanie przez 3 miechy. [Mlask!]
      - jednak namawiam na chińską zupkę - ja dodaję wszystkie dołączone
      przyprawy, odrobinę sosu sojowego i posypuję natką pietruszki.
      Dobreeeeee! :-)
      - obsmażana z obu stron mortadela (gruby plaster) - jeżeli w
      panierce, to wersja de luxe!
      - gotowane ziemniaki ze zsiadłym mlekiem (mleko w kubku dostępne w
      supermarkecie). Zamiast zsiadłego moze być maślanka / kefir (polecam
      Robiko)
      - gotowany ryż z marmoladą jabłkową obsypany cynamonem i polany
      śmietaną (opcja) - jako 'wsad jabłkowy' dobrze sprawdza się wsad do
      szarlotki dostęny w dużych słoikach choćby w Biedronce czy innym
      Tesco
      - makaron wymieszany z tuńczykiem z puszki (i jeszcze jakieś
      przyprawy, ale to danie mojej żony, więc nie wiem)
      - kukurydza gotowana w kolbach oblana masłem (najlepiej czosnkowym).
      Jak zostanie, to wydłubać ziarenka i następnego dnia odgrzać też z
      masłem. [Mlask!!! Lyhhhhhhhhmmm! <- to luźna transkrypcja odgłosu
      oblizywnia] Qqrydza może też być z puszki
      - fasollka z puszki w sosie pomidorowym - wystarczy podgrzać.
      Uczulam tylko na hmm... rozumiesz... możliwe wiatry... Jeżeli nie
      mieszkasz sama to... sama rozumiesz...

      Oczywiście jest jeszcze całe mrowie dań gotowych i garmażerii - ale
      to pewnie wiesz i świadomie nie używasz. ;-)
      Pozdro!
      Życzę udanych qlinarnych doznań.
      • mhr-cs Re: obiad dla studenta 17.09.08, 15:09
        no widzisz jest wspaniale twoje przepisy
        i moja kuchnia indukcyjna
        taniej nie mozna rzyc.
      • kretynofil Rany boskie! 17.09.08, 16:47
        Studia skonczylem kilka lat temu, pamietam ze wtedy hitem byl pasztet z indyka i
        ogorki kiszone. Taniej sie nie dalo :)

        Niemniej jednak jak spojrzalem na Twoje przepisy to mi sie cofnelo.

        Kielbacha? Na dobra studenta nie stac, tania to koszmar.

        Parowki? Nie lepiej suche kocie zarcie?

        Makaron ok, ale bez przesady.

        Kaszanka? Patrz kielbasa.

        Tosty z mikrofali? Ratuj sie kto moze!

        Zupka chinska? Jadalo sie. Z pozdrowieniami dla Wymionka :)

        Smazona mortadela? Patrz parowki.

        Kartofle? Oki, niech beda z tym kefirem.

        Ryz z marmolada? Nie probowalem, moze i dobre, ale kupowanie puszek z Tesco to
        przesada.

        Makaron z tunczykiem? Moze byc dobre jako tanie danie.

        Kukurydza - ok, ale bez przesady z maslem.

        Fasolka z puszki? Ratunku...

        Tak ogolnie, zeby mi ktos krytykanctwa nie zarzucil - generalnie nie mowie, zeby
        na sniadanie plastry z lososia wpierniczac, tylko zeby jesc chociaz odrobine
        bardziej zdrowo. Warzywa! Slyszales o czyms takim, panie "za pol roku bede wazyl
        kolejne 20kg wiecej"?

        Z fajnych, tanich rzeczy na sniadanie to zupa "nic". Przepis w Internecie :)

        A oprocz tego wiecej warzyw, makarony, ryby i z daleka od parowek, mortadeli,
        grillowej z promocji i innego takiego swinstwa!

        W najgorszym razie - jak ktos napisal: obiad z siedmiu dan :)

        ----------------------------------------------

        Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
        internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
        perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
        lektury :)
    • hollowcat naleśniki 17.09.08, 15:51
      3jajka + mąka + woda gazowana + proszek do pieczenia + olej, szybko wymieszać czymkolwiek. Konsystencje ciasta regulujesz wodą gazowaną :P Dlaczego woda gazowana? Żeby były puszyste.
      • moniowiec Re: naleśniki 18.09.08, 09:02
        bardzo łąto zrobić coś smacznego z niczego. proszę nie czepiać się mojej pisowni bo często robię literówki - pisze 1 ręką bo na drugiel najczęściej lezy mi moje małe dziecko :P

        proste przepisy:
        - klski z jablkami - robisz ciasto z mąki, mleka (ew wody) i jajka, ma byc bardzo gęste, jak wożysz łyżkę to stoi :D, do tego wkroisz jabłka (plasterki). mieszasz. kladziesz po łyżce na gotującą się wodę (osoloną lekko). jak wypłyną odcerzasz. polewasz masełkiem (albo i nie - ale nie margaryną!), posypujesz cukrem i cynamonem. podobnie można zrobić ryż z jabłkami
        -ryż z czymkolwiek - z warzywami (kupujesz mrozonkę), z kurczakiem, z parówką i pieczarkami... sos mozna zrobic samemu np. ugotowac kurczaka, zaklepać (woda z mąką), dodać śmietany, ryz można leko masłem polać...
        -makaron na 1000 sposobów - nepolitana, bolognese, sos serowy (serek topiony mieszasz z śmietaną lub kupujesz gotowca z paczki), zapiekanki makaronowe (z warzywami, pomidorami, parówką, pieczarkami, innymi grzybami, szynką, inną kiełbaską, tuńczykiem...), słyszałam nawet o wersji makaron z jajkiem (a la jajecznica)
        -tosty - co komu się podoba (czyli wrzucamy wszystko co mamy w lodówce). nie polecam tostów z pasztetem...
        -ziemniaczki polane masełkiem, śmietaną... sosem z paczki, do tego kurczak, nawet skrzydełka (np. na ostro - pycha! - dodaj tylko dużo papryki), kotlety mielone, kupujesz ogórki kiszone lub ogórka zwyklego (mizeria), pomidora (z cebulką i smietaną), kapustę kiszoną, albo nawet inną gotową sałatkę (to tylko 2-3 zł...)
        -nalesniki - z dzemem, marmoladą jabłkową, twarogiem na słodko czy słono, z serem żółtym i warzywami/mięsem mielonym/parówką/pieczarkami
        -ZUPY - z serii "zawartosć lodówki". wrzucasz co masz. jak masz marchewkę to masz rosół, jak jakieś inne warzywo to inną zupę (np. kalafior - kalafiorowa). gotujesz na skrzydełkach z kurczaka (tanio), dodajesz makaron.jak dodasz małe kotleciki mielone (nieobsmażone kulki) to masz zupę klopsową :D (do tego marchewka, ziemniaczki, zielsko, ziele angielskie i listek laurowy - pycha). zupę można przygryzać chlebem. zupy krem - np. dyniowa, brokułowa, kalafiorowa, bez mięsa, a to trzeba przetrzeć lub zmiksować, dodać śmietany i gotowe.

        - i najważniejsze - WYOBRAŹNIA - jakoś na studiach jadłam naprawdę ciekawe dania z tego co aktualnie znalazłam w lodówce/zamrażarce

        teraz, jak mam rodzinę, nadal robię tanie obiady, ale za to urozmaicone.
        • mhr-cs Re: naleśniki 19.09.08, 12:07
          moniowiec napisała:

          > bardzo łąto zrobić coś smacznego z niczego. proszę nie czepiać się
          mojej pisown
          > i bo często robię literówki - pisze 1 ręką bo na drugiel
          najczęściej lezy mi mo
          > je małe dziecko :P
          >
          wiesz moje tzw.literowki sa powodem nie pisania
          40 lat po polsku i nie mowienia po polsku,
          ale tlumaczenie
          pisze 1 ręką bo na drugiel najczęściej lezy mi mo
          > je małe dziecko,tego nie rozumiem?


          • mhr-cs Re: naleśniki 19.09.08, 14:13
            moniowiec

            moze zle napisalam
            poczytalam jeszcze raz
            > bardzo łąto zrobić coś smacznego z niczego.

            I dopiero teraz zobaczylam lzy w twoich oczach.
            A te literowki to sa tak samo do ciebie jak do mnie,
            ale w tym momencie pisania mialam na mysli,
            jak ty mozesz siedziec z dzieckiem przy compiuterze,
            jezeli obrazilam przepraszam.





    • Gość: Ala Re: obiad dla studenta IP: *.ssp.dialog.net.pl 17.09.08, 16:59
      Proponuje Ambrozje.
      Tak nazywałam to danie z moimi kumpelkami.
      Gotujesz makaron, odcedzasz wodę, stawiasz jeszcze na mały ogień, dodajesz
      masła, cukru i biały ser- taki najzwyklejszy. mieszasz i szamiesz.
      Jest pyszne :)

      Danie jednogarnkowe:
      Kilka ziemniaków, marchewka i kawałek piersi z kurczaka, gotujesz do uzyskania
      miękkości i szamiesz. Dla smaku można dodać kawałek kostki rosołowej.

      Szybko i na lekko.
      Nie wiem czy naje się tym facet, ale jest dobre.
      Gotujesz makaron chiński, dosłownie 5 minut, dodajesz np mus jabłkowy(duży słoik
      do kupienia w Lidlu, tanio).

      Bardzo lekko, ale nie raz i taki obiad sobie robiłam.
      Gotujesz woreczek ryżu, do tego jogurt, trochę dżemu i gotowe.

      Życzę smacznego
      • ensoleillement Re: obiad dla studenta 17.09.08, 17:07
        i własnie to mnie dziwi, dlaczego ktoś ma jeść takie wynalazki tylko dlatego, że
        jest studentem? Wiem, że nie wszyscy gotują, ale jeśli już to dlaczego ma to być
        ryż z dżemem a nie makaron z pesto i pomidorami?? Cena podobna, czas ten sam, a
        smak i wartości odżywcze nieporównywalnie lepsze.
        • kretynofil Gratuluje sygnaturki :) 17.09.08, 17:11
          To moj ulubiony film :)

          ----------------------------------------------

          Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
          internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
          perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
          lektury :)
          • ensoleillement Re: Gratuluje sygnaturki :) 17.09.08, 17:57
            mój też, książka podobnie:)
        • Gość: malpp Re: obiad dla studenta IP: 195.205.254.* 17.09.08, 17:26
          Człowieniu, jaka "cena podobna"? To gdzie Ty takie tanie pesto
          wyczaiłeś?!

          Ja przez całe studia wpierdzielałem 3 dania:
          - jeżeli miałem z domu przywiezione i zamrożone schabowe, to je
          odgrzewałem i jadłem z ryżem - bo przecież nie będę na studiach
          obierał ziemniaków, nie? A jak mi zara jakiś wyskoczy, że obierał,
          to odpowiadam, że ja studiowałem, a nie esgiehowałem.
          - jak się kotlety skończyły, to albo spaghetti (10-15 dkg mięsa
          mielonego, słoik sosu - chyba bolmio najczęściej, bo w promocji
          bywał, no i w ch.j makaronu), albo ryż ze smażonym schabem albo
          kurczakiem i też sosem ze słoika.

          Studia skończyłem i żyję, pracę też mam nienajgorszą - więc chyba mi
          nie zaszkodziło.
          • ensoleillement Re: obiad dla studenta 17.09.08, 17:40
            Jeśli przez pięć lat satysfakcjonował Cię sos ze słoika, to niestety nie mamy o
            czym dyskutować. Ja wolę otworzyć puszkę pomidorów, dodać bazylii i mieć swój
            lepszy sos bez żadnych ulepszaczy. Rozumiem, ze nie każdy musi się facynowac
            kuchnią, ale bardzo denerwuje mnie powszechnie powielany wizerunek studenta
            zajadającego się makaronem z jogurtem, gdy tymczasem wystarczy tylko trochę
            chęci i inwencji żeby wyczarować coś o niebo lepszego. Nie uważam, że każdy musi
            tak jeść, ale zaznaczam, że można (jeśli tylko ma się chociaż 1m kuchni, ale
            wnioskuję, że autor wątku takowy posiada).

            Co do pesto- jest akurat w rzeczonym Lidlu za 4 zł, oczywiście dla wykwintnych
            podniebień będzie równie złe co dżem (bo wiadomo robione w domu najlepsze), ale
            przynajmniej nie ma żadnego barwnika ani glutaminianu. Przykład może
            nieszczęśliwy podałam (akurat mam to na talerzu:), pesto możesz zastąpić oliwą z
            oliwek, ziołami, świeżymi warzywami, owocami, rybami, chudym mięsem,
            ciecierzycą, soczewicą itp itd.
            • Gość: malpp Re: obiad dla studenta IP: 195.205.254.* 17.09.08, 19:07
              Dzizyz, pewnie możesz i czymś tam zastąpić. Jak się ożeniłem i
              zobaczyłem, co moja żona robi czasem z kilku rzeczy, które mi się
              kojarzyły z jedną/dwoma potrawami, to uwierzę we wszystko. Ale do
              tego trzeba mieć zacięcie, talent albo czas. Mi drugiego brakuje,
              pierwsze na studiach wykorzystywałem do czegoś innego, a czasu - jak
              $ - brakuje zawsze. Stąd spaghetti - 15 minut i micha żarcia po
              uszy ;)

              Zastanawiam się tylko, kiedy dostałbym wrzodów, gdybym się nie
              ożenił... ;)
            • Gość: tiaaa Re: obiad dla studenta IP: *.chello.pl 17.09.08, 22:53
              pesto za 4 zeta - zaiste pyszne i gatunek pierwszy....
              • Gość: makaroniarz Re: obiad dla studenta IP: *.devs.futuro.pl 18.09.08, 10:35
                Ile pesto do makaronu, a ile dżemu?
          • lolek_do_kfadratu Re: obiad dla studenta 18.09.08, 10:06
            A ile ważysz?
        • salsadura Re: obiad dla studenta 17.09.08, 17:30
          Może dlatego,bo nie umie inaczej,nie wie,że można,nie zna innych połączeń?Jak
          makaron i ryż to tylko na słodko?Wiem,że trudno to zrozumieć i sobie
          wyobrazić,ale sama przez to przeszłam,więc wiem,o czym mówię...Dopiero na
          studiach poznałam ludzi,którzy jedli ryż z curry do mięsa i byłam bardzo,bardzo
          zdziwiona,że tak można i nie umrę,albo się ciężko nie pochoruję od takiej
          ekstrawagancji:-D...W domu rodzinnym makaron był tylko do zupy,albo na
          słodko,ryż tak samo,jedynie ziemniaki "pasowały" do mięsnego drugiego
          dania...Taaa,traumy z dzieciństwa;-)
          • salsadura Re: obiad dla studenta 17.09.08, 17:31
            Ok,dawno temu to było;-)
          • ensoleillement Re: obiad dla studenta 17.09.08, 17:50
            no jasne, to się nazywa po prostu nieumiejętność gotowania, która nie jest
            niczym karygodnym przecież:) Chociaż zadbać o siebie samego każdy powinien imo,
            ale to juz inny temat. Mnie bardziej boli to, że pod hasłem "studenckie
            jedzenie" zarówno pytający jak i odpowiadający rozumieją jakieś niesmaczne
            (eufemizm) węglowodanowe mazie, uwieczniając w ten sposób wizerunek studenta
            jako osoby niepełnosprawnej kilinarnie, potrafiącej odkręcić słoik i ugotować
            ryz. Tymczasem z moich obserwacji wynika, że jednak większość studentów (jedni
            na pierwszym, inni na czwartym roku) i to obu płci świetnie sobie radzi w
            kuchni, potrafi zrobić sobie i współlokatorom szybki i pełnowartosciowy posiłek.
            I raczej to powinniśmy propagować, a nie podawać kolejną instrukcję pt. jak
            wyjąć karton zupy z szafki.
        • Gość: tiaaaa Re: obiad dla studenta IP: *.chello.pl 17.09.08, 22:52
          a od kiedy dzem kosztuje 15 zeta?
          bo tyle kosztyje pesto. DOBRE pesto, a nie smiec z pierdonki.
          • Gość: kika Re: obiad dla studenta IP: *.acn.waw.pl 18.09.08, 07:24
            a dobry dżem to ile kosztuje? 4 zł?
    • Gość: sonatka Re: obiad dla studenta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.08, 18:06
      Co do makaronu z białym serem , to jest też wersja na słono.
      Ugotować makaron, na patelni podsmażyc boczek pokrojony w kostkę,
      wymieszać go z makaronem i pokruszonym serem.
      Zupy. Jeśli masz lodówkę możesz ugotować wieczorem i jeść potem
      przez dwa, trzy dni . Wychodzi tanio i zdrowo. Najprostsza wersja
      jarzynowej : mrożona mieszanka warzywna, jakaś mięsna wkładka ( np
      udko lub pierś z kurczaka ) Gotujesz to wszystko w jednym garze i
      doprawiasz jak lubisz. Mięso można później wszamać z dowolnym
      dodatkiem lub pokroić w kawałki i dorzucić do zupy.
      Sos koperkowy z tuńczykiem jako dodatek do ryżu lub makaronu : na
      patelnie wlewasz odrobine rosołu uczynionego z kotski, łyżkę mąki
      (może być mniej)mieszasz z zimna wodą i dodajesz do rosołu
      energicznie mieszając, krótko zagotowujesz. Mniej wiecej mały kubek
      śmietany mieszasz z 3 łyżkami gorącego rosołu i dolewasz do tego co
      już masz na patelni - mieszasz, zagotowujesz. Na koniec odsączony
      tuńczyk z puszki i pokrojony koperek. ( 10 minut roboty )

    • veevaa ragu 17.09.08, 18:15
      czyli cebulka plus pieczarki podsmazane na patelni, do tego sos pomidorowy z
      kartonika, jesc z makaronem, mozna posypac serem...
    • cheer_up Re: obiad dla studenta 17.09.08, 18:15
      proponuje domową wersję tortilli ;) tzn obierasz ziemniaki, kroisz
      na plasterki i podsmażasz razem z cebulą na patelni ( na oleju,
      oliwie, co kto woli), dodajesz np ugotowaną fasolkę, pokrojoną
      paprykę, czy też jakie warzywa chcesz-kombinacji bez liku. bierzesz
      kilka jajek-załóżmy 6, białka ubijasz na pianę, żółtka roztrzepujesz
      i dodajesz do piany. do białek z żółtkami wrzucasz paprykę, fasolkę
      i ziemniaki z cebulką i delikatnie mieszasz, żeby ziemniaki się nie
      połamały ;) dodajesz soli, pieprzu, mogą być zioła prowansalskie.
      podgrzewasz patelnie i wylewasz tą masę, smażysz kilka minut z
      jednej strony po czym przerzucasz na drugą. doprawiasz tymiankiem
      czy jakimiś innymi ziołami. zrobienie zajmuje max 20 minut a taka
      omleto-tortilla z 6 jajek spokojnie starcza na dwie, trzy osoby
    • helikopter2 Re: obiad dla studenta 17.09.08, 18:43
      Makaron, śmietana 18%, serek topiony o smaku serowym, szynka konserwowa
      na patelni smażysz drobno pokrojoną szynkę jak się usmaży wylewasz śmietanę,
      serek kroisz na drobne kawalki i dorzucasz do śmietany. Danie gotowe, kiedy
      serek i śmietana wygląda jednolicie. Warto dodać pod koniec zioła prowansalskie.
      Danie bardzo smaczne. Wykonanie góra 15min
      • helikopter2 Re: obiad dla studenta 17.09.08, 18:52
        włoszczyzna (mrożonka) mięso mielone makaron(ryż) przecier pomidorowy.
        mięso smażymy wloszczyzne gotujemy potem mieszamy wszystko razem dodajemy
        przecier przyprawy i danie gotowe. Mozna nawet na 3 dni to zrobic każdego dnia
        coraz lepsze.

        Jak bedziesz mial piekarnik to polecam kurczaka pieczonego wstawiasz i nic przy
        nim nie robisz:)

        Zupa pomidorowa

        jajecznica z pomidorem

        kasza manna -kolacja


      • Gość: ... Re: obiad dla studenta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.08, 00:56
        helikopter2 napisała:

        > serek topiony o smaku serowym,


        ROTFL ;)))))
    • Gość: yula_tula Re: obiad dla studenta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.08, 18:55
      A w naszym mieście co to cztery uniwersytety są (sic!) studenci jadają w
      stołówkach akademickich (2 dania bez mięska do 8 zł, z mięskiem do 12), a do
      tego mamy parę tanich barów - nawet mleczny mamy. Gotowanie w domu chyba nie
      jest tak dużo tańsze a zajmuje czas i zmywać trzeba... :)
    • Gość: d. Re: obiad dla studenta IP: *.mcon.pl 17.09.08, 19:27
      ja najczęściej posiłkowałam się w zeszłym roku zestawem typu

      - obsmażona pierś kurczaka + ryż/makaron + ewentualnie jakiś fix (przepyszny
      jest słodko-kwaśny knorr! :))
      - makaron gotowany + smażony szpinak na patelni + feta również chwilę na patelni
      obsmażona, zamiast szpinaku można dodać cukinię smażoną w kawałkach :)
      - naleśniki z dowolnym dodatkiem
      - można też zrobić jakąś zupę z papierka, rok temu robiłam żurek i był super ;)

      powodzenia :)
      • Gość: lks Re: obiad dla studenta IP: *.chello.pl 17.09.08, 21:40
        kurczak na sto roznych sposobow ;)
        - smazona piers w panierce
        - piers po chinsku (z fixem czy czymstam)
        - kebab/gyros z piersi
        - piers pieczona w piekarniku
        - kurczak pieczony w piekarniku
        do tego mozna wcinac ziemniaki gotowoane, pieczone, odsmazane itp. w przypadku
        pieczonych obieranie nie jest wymagane ;)
    • Gość: lubię się czepiać Re: o Boze, "swierze" IP: 82.146.246.* 17.09.08, 19:39
      W poprzednim poście użyto przecinków w nieodpowiednich miejscach.
      • Gość: h Re: o Boze, "swierze" IP: *.euro-net.pl 17.09.08, 21:53
        zgadza się:)
    • Gość: lady antiamerica Re: obiad dla studenta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.08, 21:53
      na 1roku studiow tez zywilam sie czesto warzywami na patelnie wiec mysle ze cie rozumiem :) oto moje propozycje:
      1)spaghetti, czas przygotowania tyle ile gotuje sie makaron, kilka zabkow czosnku przysmazam na patelni, mieso mielone gotuje w wodzie az woda wyparuje potem wrzucam tam czosnek, dodaje sos np łowicz bolonski ze sloika albo pomidory z puszki, przyprawiam bazylia, ostra papryka i gotowe - przy podawaniu makaron najpierw posypuje serem, gotowy sos mozna porcjowac i mrozic
      2)watrobka drobiowa - smaze na oleju z duza iloscia cebuli pokrojonej w plastry na koncu odrobinka soli i duzo pieprzu mysle ze najlepsze z chlebem, z ziemniakami ok a z sama surowka ja osobiscie bym nie jadla - to naprawde tanie jest
      3)piers z kurczaka - ja kroje na kawalki i obficie przyprawiam curry, dobrze jest gdy polezy w lodowce przyprawiona, z reguly najpierw podsmazam potem podduszam mozna jesc z ryzem, ja czesto jem po prostu z salata z oliwa i sokiem z cytryny
      4)jajecznice jem w kilku wariantach - np na boczku i z cebula, inna opcja to wkroic kilka plasterkow jakiejs wedliny i dodac pokrojonego w plasterki pora, jesczze inna to z pieczarkami ja wtedy mocno przyprawiam pieprzem no i tez mozna wedline dodac
      5)w garnku szpinak z mrozonki + rozdrobniony czosnek + w najtanszej ale naprawde dobrej wersji "bryndza sądecka", 1 kubek na 500g szpinaku - to jem z makaronem, mozna to jesc w nalesnikach, jak ktos sie uprze to i z pieczywem
      6)z gotowych produktow polecam pierogi lewil ruskie lub z kapusta i grzybami 1 miejsce w kategorii cena+jakosc:)
      7) zurek - mozna kupic z butelki i w takim przypadku ja gotuje na wywarze z kielbasy, do tego gotowane jajka i juz jest ok, mozna poszerzac wersje ale nigdy sama dla siebie garu zurku nie robilam - zdarzylo mi sie natomiast przyrzadzic zurek z torebki i jesc z jajkiem i kawalkami szynki
      8)zupy wszelakie - tanio jest na korpusie z kurczaka, ja np czasem robie rosol i jem z makaronem, jak zostanie dodaje do niego ziemniaki, biala fasolke w puszce majeranek i miesko z rosolu podrobione - sam rosol wprawdzie gotuje sie dlugo ale przerobienie na inna zupe to juz chwilka, a tanie i dobre zwlaszcza gdy zimno, mozna tez przerobic na inne zupy, np na grzybowa(ja zbieram grzyby)
      9) kiedys byla mrozonka hortex leczo - nie wiem skad ta nazwa ale ja ja gotowalam i dodawalam do tego ryz, nie wiem czy jesczze ta mrozonka jest w sprzedazy
      10) kolega ze studiow czesto dusil na patelni jakies miesko (przewaznie bral z domu i dusil co mial) dodawal do tego mnostwo warzyw w roznych kombinacjach i dusil razem przyprawial glownie papryka i ziolami ale czasem puszczal wodze fantazji
      11) mrozone paluszki rybne mozna kupic niedrogo
      12) placki ziemniaczane (osobiscie robilam raz w zyciu i to po wegiersku, na slodko nie uznaje, ale wiem ze niekotrzy lubia)
      13) zupa mojego pomyslu czyli na skrzydelku i kostkach rosolowych, z zielonym groszkiem z mrozonki i curry, przed podaniem sypiemy szczypiorkiem, podawac z ryzem
      14) gdy cieplo - chlodniki
      15) oczywiscie w pelni swiadomie jadam parowki a nawet kiedys zdarzylo mi sie mortadele przysmazac na patelni
      16) kielbase kroje w plasterki i przysmazam - kroje bo lubie porzadnie przysmazony plasterek z kazdej strony mozna jesc z pieczuywem a mozna i z warzywami z mrozonki, kolezanka przysmazala rowniez boczek
      17) kaszanka
      18) mozna np ryz ze startymi jablkami i cynamonem
      19) smazone frankfurterki
      20) makaron z tunczykiem - w roznych kombinacjach probowac mozna niestety moj ulubiony przepis jako studentka stosowalam jedynie w domu poniewaz zawieral oliwki, kapary, sos tabasco - w studenckiej lodowce nie bylo na to miejsca

      smacznego
      • Gość: edyta Re: obiad dla studenta IP: *.acn.waw.pl 17.09.08, 23:36
        ja robie duuużo różnych rzeczy, ale to co bardzo upodobalismy sobie z moim
        chłopakiem to kurczak w przyprawie gyros, do tego ryz gotowany w curry i
        tzatziki. robi się ok. 30 min. piers z kurczaka tnie się na paseczki, posypuje
        przyprawą do gyrosa i smazy. ryż gotuje sie z curry, a tzatziki robi się bardzo
        łatwo- gesty jogurt (grecki lub bałkanski) miesza się ze startym ogórkiem i
        dosypuje się przprawę tzatziki. łatwe, szybkie i przepyszne!!! palce lizac:D
    • Gość: ksiw Re: obiad dla studenta IP: *.lanet.net.pl 17.09.08, 22:03
      Nasze dania akademikowe:

      1. Kupujesz cebulę, pierś z kurczaka i kaszę gryczaną. Cebulę w kostkę i na patelnię. Cycek z kurczaka w kostkę, doprawić i na patelnię. Worek kaszy gryczanej do gara i ugotować. Po ugotowania/usmażeniu wszystko - razem wymieszać i już. Wiem, że o gustach się nie dyskutuje, ale MNIAM - do tej pory to wcinam, a to już 3 lata jak się z akademca wyprowadziłam.

      2. Sałatka wersja nr 1 (skomplikowana): kupić ryż, tuńczyk duże kawałki w sosie własnym, majonez i puszka kukurydzy. Ryż ugotować. Tuńczyka odcedzić. Ryż, tuńczyk i pół puszki kukurydzy wrzucić do miski, dodać 2-3 łyżki majonezu, sól, pieprz. Wymieszać i już.
      Wersja nr 2 (nieskomplikowana): zastąpić ryż czerwoną fasolą z puszki. Wtedy NIC nie trzeba gotować :)

      3. Pasta do kanapek. Kupić: 3-4 jajka, puszkę tuńczyka duże kawałki w sosie własnym, majonez, kawałek żółtego sera (najlepiej łagodny ser typu salami). Jajka ugotować na twardo. Jajka, ser zetrzeć na tarce. Dodać odcedzonego tuńczyka. Doprawić solą i pieprzem. Wymieszać i dodać majonezu aż do uzyskania kleistej konstytencji.

      4. Ukochane "Warzywa na patelnię", dla uzyskania obiadu na dwa dni, robiłam dodając podsmażane kawałki piersi z kurczaka i worek ryżu. Porcja jak dla fińskiego drwala :)

      5. Potrzebne: makaron świderki, biały ser, cebula + ewentualnie boczek. Świderki ugotować i odcedzić. Cebule i boczek w kostkę i na patelnie. Po usmażeniu dodać do makaronu i posypać białym serem.

      6. Danie lekkie i bezmięsne. Kupić cukinię, 2 jajka i bułkę tartą. Cukinię umyć dokładnie, pokroić w grube plastry. Doprawić pieprzem i solą. Obtoczyć w jajku i bułce i na patelnie aż się zarumienią i zmiekną. Dla wraźliwych: po zdjęciu z patelni odsączyć z tłuszczu na papierowych ręcznikach.

      Tyle pamiętam - jak sobie coś przypomne to dopiszę. Jeśli jakiś przepis się powtórzył to przepraszam, ale nie chciało mi się czytać wszystkich wpisów. Tym bardziej, że większość dotyczyła zasad pisowni a nie kuchni studenckiej...
    • Gość: original hmm albo szybki albo prosty - do wyboru IP: *.chello.pl 17.09.08, 22:22
      w prawie każdym przypadku potrzebny piekarnik. czas przygotowania - od 20min do
      60min.

      1. ziemniaczki pieczone na ostro
      ziemniaki kroimy w szesciany/prostopadlosciany lub 0,5-1cm talarki. gotujemy do
      miękkości lub blanszujemy. posypujemy ostrymi przyprawami, ewentualnie smarujemy
      tłuszczykiem trochę jakimś i obtaczamy w przyprawach. jak kto lubi. w
      międzyczasie grzejemy piekarnik (polecam termoobieg). ziemniaczki na blache i
      pieczemy, aż się trochę zarumienią. kroimy żółty ser w plastry, jakaś wędlinka -
      tostowa, szynka, pierś z indyka, schabik - w zależności od zamożności. układamy
      to na ziemniakach i dopiekamy do momentu rozpuszczenia sera.

      2. parówki lub serdelki lub dżemik lub cokolwiek w cieście...
      kupujemy w lidlu ew. w innym netto gotowe ciasto francuskie. jakiś tani ser w
      plastrach (miękki, żeby plastry się zwijały, a nie łamały). do tego parówki
      (osobiście preferuję berlinki) lub serdelki. parówki kroimy na 2 części. każdą
      część zawijamy w plasterek sera. można w środek dać keczup lub przyprawy jakieś.
      każdą sztukę zawijamy w ciasto francuskie. mi z jednego płata ciasta wychodzi: 8
      połówek lub 4 całe zapieczone parówki. do piekarnika. aż ciasto wyrośnie i się
      zarumieni lekko.

      3. ...a do tego sałatka, choć oddzielnie też jest ok
      mięsiste pomidory kroimy w kostkę. podobnie cebulę (zwykła lub czosnkowa), 2-3
      plastry szynki pokrojone w grube plastry lub cały kawałek - również w kostkę. do
      tego ser feta - też w kostkę. przyprawy typu pieprz, pieprz ziołowy, odrobina
      soli może być. niektórzy żółty ser wkrawają też lub trą na tarce, a fetę
      układają tylko na wierzchu.

      4. ryż z owocami na ciepło
      ryż gotujemy biały. banan, pomarańcza, kiwi, ananas - w kostkę niezbyt dużą. ryż
      wykładamy na talerz, posypujemy owocami, polewamy jogurtem lub śmietaną.

      5. makaron zapieczony
      makaron gotujemy. układamy w naczyniu żaroodpornym warstwami, przekładając je
      serem, wędlinami, można tam też wrzucić kawałki gotowanego kurczaka. jak i
      wszystko, co mamy pod ręką - paprykę, pieczarki, fasolę... zapiekamy w 180-200st
      (zależy czy z obiegiem). na wierzchu można a nawet trzeba też plastry sera.
      oczywiście przed wstawieniem do piekarnika dodajemy przyprawy.

      nie chce mi się dalej pisać :P
    • Gość: A. Re: obiad dla studenta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.08, 23:28
      Mrożone ryby, a co jakiś czas jedzenie na mieście :) Ciągłe jedzenie
      makaronu, czy innych dań z mąki pszennej jest niezdrowe - zawierają
      one za dużo węglowodanów.
    • aiczka Re: obiad dla studenta 18.09.08, 02:42
      To ja dla odmiany podam instrukcje na zestaw prostych obiadow z jednych zakupow
      (przydatne dla pojedynczych).

      Zakupy:
      - cebula,
      - pieczarki,
      - papryka,
      - glowka czosnku,
      - proszek curry,
      - sol,
      - ananas w puszce lub takich malych pojemniczkach jednoporcjowych,
      - zolty ser,
      - smietana,
      - mieso - np. dwie piersi z kurczaka, trzy kawalki schabu, co kto lubi,
      - sos pomidorowy,
      - paczka ryzu,
      - paczka makaronu,
      ewentualnie jeszcze kilka plasterkow wedliny, troche oliwek, peczek pietruszki,
      paczka plackow tortillowych, jajka.

      Dania:

      1. wrzucamy do garnka ryz, na patelni podsmazamy/podduszamy cebule, mieso,
      papryke, pieczarki, ew. ananasa, dosypujemy curry, dorzucamy ugotowany ryz i
      drobno pokrojony zolty ser (zeby serek sie rozpuscil)

      2. wrzucamy do garnka ryz, na patelni podsmazamy/podduszamy cebule, mieso,
      papryke, pieczarki, ew. ananasa, mozna wcisnac zabek czosnku, dorzucamy
      ugotowany ryz i drobno pokrojony zolty ser (zeby serek sie rozpuscil), wylaczamy
      fajerke lub nastawiamy na minimum i dokladamy smietane

      3. wrzucamy do garnka ryz, na patelni podsmazamy/podduszamy cebule, mieso,
      papryke, pieczarki i zalewamy sosem pomidorowym, dorzucamy ugotowany ryz

      4. wrzucamy do garnka makaron, na patelni podsmazamy/podduszamy cebule z
      czosnkiem i oliwkami, dodajemy sos pomidorowy, wylewamy na makaron i posypujemy
      drobno posiekanym/startym serem

      5. wrzucamy do garnka makaron, na patelni podsmazamy/podduszamy cebule z
      czosnkiem, oliwkami i kawalkami wedliny dodajemy sos pomidorowy, wylewamy na
      makaron i posypujemy drobno posiekanym/startym serem

      6. wrzucamy do garnka makaron, na patelni podsmazamy/podduszamy cebule z
      czosnkiem, oliwkami, papryka, pieczarkami, wrzucamy ugotowany makaron,
      dosypujemy drobno posiekanym/startym serem i ew. natka pietruszki

      7. wrzucamy do garnka makaron, na patelni podsmazamy zabek czosnku i wedline,
      osobno mieszamy smietane, jajko i starty/pokrojony zolty ser, odcedzony makaron
      wrzucamy jeszcze raz do garnka, zalewamy sosem, dorzucamy wedline i natke
      pietruszki,

      8. 7 tylko z dodatkiem cebuli i pieczarek,

      9. na patelni podsmazamy/podduszamy lekko cebule, pieczarki, papryke, mieso lub
      wedline, ew. ananasa, wykladamy to na tortille (skladamy na pol albo ukladamy
      pomiedzy dwoma plackami), dorzucamy poszatkowany zolty ser i podgrzewamy razem
      ulubionym sposobem (piekarnik-opiekacz-mikrofala)

      10. na patelni podsmazamy/podduszamy lekko cebule, pieczarki, papryke, mieso
      lub wedline, dodajemy sos pomidorowy, wykladamy to na tortille (skladamy na pol
      albo ukladamy pomiedzy dwoma plackami) i podgrzewamy razem ulubionym sposobem
      (piekarnik-opiekacz-mikrofala)

      Mozna sobie oczywiscie wszystko modyfikowac wedlug zasobnosci lodowki i wlasnych
      upodoban (chili zamiast curry, dodatek kukurydzy z puszki, jogurt naturalny
      zamiast smietany, przyprawy itp.).
    • Gość: Xoy Re: o Boze, "swierze" IP: *.chello.pl 18.09.08, 05:32
      jizys, kiedy Wy sie w koncu nauczycie nie zwracac innym uwagi na ich bledy
      ortograficzne?oczy bola bardziej od czytania takich komentarzy.polecam
      zapoznanie sie z netykieta.

      Odnosnie szybkich obiadow: makarony daja duze pole do popisu;ich przygotowanie
      nie wymaga wielkiego wysilku, a rozne dodatki (sosy itp.)zapewniaja wzgledna
      roznorodnosc. poza tym piers z kurczaka + ryz + jakies przyprawy

      Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka