Dodaj do ulubionych

ktos sie przejmuje?

IP: *.range217-44.btcentralplus.com 08.11.03, 23:13
juz pozno, kolacja jadlam a taka mam ochote na cos pysznego. ale podobno to
niezdrowo sie objadac pysznosciami wieczorem! czy ktos sie tym przejmuje? czy tez
moze nie macie najmniejszych wyrzutow sumienia i jecie co chcecie niezaleznie od
godziny?
Obserwuj wątek
    • Gość: Tess Re: ktos sie przejmuje? IP: *.telia.com 08.11.03, 23:21
      ja sie nie przejmuje,
      papusiam w tej chwili Prince Polo
      i jakos trzymam sie w normie swoich kilogramow.
      Do poduni schrupie jeszcze jablko.
      Natomiast w ciagu dnia jednak zwracam uwage na to co w siebie "pakuje".
    • ariana1 Re: ktos sie przejmuje? 08.11.03, 23:39
      Ja się ,niestety, przejmuję :( Mam za dużo tu i tam , zależy mi ,żeby zrzucić
      jakieś 5 kg ( podobno mało jest najtrudniej) i staram się unikac jedzenia po
      18.00. A i w ciągu dnia mało jem. Teraz czuję potrzebę zjedzenia czegoś , ale
      bohatersko się powstrzymam.
      • Gość: Mniam Re: ktos sie przejmuje? IP: *.range217-44.btcentralplus.com 08.11.03, 23:43
        No ja wprobuje sie powstrzymywac, bohatersko. Ale jak sobie tak czytam tu i tam o
        smakolykach to jest ciezko! Zaobserwowalas juz jakis pozytywne rezultaty? Moze mnie
        zmobilizujesz. Pozdrawiam.
        • Gość: Pichciarz Re: ktos sie przejmuje? IP: *.proxy.aol.com 09.11.03, 07:22
          Jak cię najdzie chętka, wejdż na to forum, poszperaj, poczytaj, napisz coś i
          nim się spostrzeżesz czas przeleci, zapomnisz o straszliwym głodzie. Czas pod
          pierzynę.
    • wedrowiec2 Re: ktos sie przejmuje? 08.11.03, 23:46
      Nie przejmuję się - o 19 jadam kolację, a ok. 23 jem drugą. W nocy też podjadam
      często. W ciągu dnia ok. 5 posiłków, ale wszystko to małe porcje. I nie jem
      cukrów prostych. Czasami w stanach dużego wysiłku umysłowego (gdy używam więcej
      niz jedną szarą komórkę) potrafię zjeść pół czekolady z orzechami, ale nie
      często to mi się zdarza:))
      • Gość: HaHa Eeeh ... te cukry ! :))) IP: *.proxy.aol.com 09.11.03, 12:24
        Mily Wedrowcu,-

        Napisalas: " ...nie jem cukrów prostych ".

        Rozumiem iz ze zjadanego w poznych godzinach wieczornych np.: jabluszka
        potrafisz wyeliminowac FRUKTOZE! -:).
        Tak mnie to zaintrygowalo iz bede wdzieczna za podanie prostego, domowego
        sposobu tej operacji! :).
        Moja wdziecznosc bedzie jeszcze wieksza gdy podasz liste owocow pozbawionych
        cukrow prostych czy produktow ktore w postaci metabolitow przemiany posredniej
        czyli estrow fosforanowych udaje sie Tobie w poznych godzinach wieczornych
        konsumowac :)
        Z uszanowaniem,-
        HaHa
        • wedrowiec2 Re: Eeeh ... te cukry ! :))) 09.11.03, 12:40
          Prawie nie jem owoców. Moja miesięczna porcja to 1-2 pieczone jabłka, 1 banan,
          w okresie świąt pojedyncze mandarynki. W sezonie dużo truskawek, ale sezon na
          nie jest krótki. Polisacharydy spożywam pod postacia skrobi i glikogenu. Jeśli
          organizm mój ma zapotrzebowanie na glukozę to uruchamiam proces glukoneogenezy.
          • Gość: HaHa Re: Eeeh ... te cukry ! :))) IP: *.proxy.aol.com 09.11.03, 14:41
            "....uruchamiam proces glukoneogenezy".

            Wow! ......
            Zakoncze ten nasz poboczny watek by nie denerwowac innych uczestnikow tego
            Forum.
            ps.
            Rozumiem iz przy konsumpcji dwucukrow (sacharoza w czekoladzie) -
            specjalnych "wyrzutow sumienia" juz nie Masz? -:).
            Juz wiem czemu - jak mnie skreca wieczorem glod - ze sporym wysilkiem
            powstrzymuje sie przed zjedzeniem jednego egzemplarza z papierzysk nad ktorymi
            siedze - (pewnie ze wzgledu na polisacharyd - celuloze), rezygnuje jednak i
            zjadam ... jablko :).
            • wedrowiec2 Re: Eeeh ... te cukry ! :))) 09.11.03, 15:03
              Autocytat:
              .. Czasami w stanach dużego wysiłku umysłowego (gdy używam więcej
              niz jedną szarą komórkę) potrafię zjeść pół czekolady z orzechami, ale nie
              często to mi się zdarza:))

              Mózg do swego działania (podobnie jak krwinki czerwone) wymaga glukozy, nie
              innego cukru, a jedynie własnie tego. Dlatego jem czekoladę, którek cukry
              przkształcam na glukozę. Jeśli zaczniesz spozywać papierzyska to:
              1. nabawisz się niestrawności, bo organizm ludzki nie ma mozliwości rozłożenia
              celulozy za cukry prostsze
              2. po zjedzeniu ich nie będziesz miała nad czym pracować
              3. ale nie będzi Ci to potrzebne, bo mózg bez glukozy....
              I dlatego jem czekoladę
              Serdecznie pozdrawiam
              ps. przy jedzeniu papierzysk uważaj na zszywki. żelazo jest potrzebne
              organizmowi, ale ne w tej postaci:))
    • Gość: Pichciarz Re: ktos sie przejmuje? IP: *.proxy.aol.com 09.11.03, 07:18
      Oczywiście!!! Nawet jeśli nie mam w domu wychodzę i kupuję. W NYC wiele sklepów
      jest otwartych "dookoła zegara", 7/24.
      • Gość: Bini Re: ktos sie przejmuje? IP: *.netvigator.com 09.11.03, 07:23
        Mnie sie zdarza o 1, 2 w nocy tez. Nie usne jak jestem
        glodna:)
      • Gość: Brookie Re: ktos sie przejmuje? IP: *.tnt1.per1.da.uu.net 09.11.03, 08:50
        Wlasnie sie zastanawialam skad piszesz Pichciarz.
        Ja z jeszcze innego kontynentu. Sklepy zamykaja o 7 wieczorem, ale knajpki
        wlasnie wtedy zaczynaja pracowac i mozna cos zmacznego w rozsadnej cenie
        zakupic.
        • Gość: Pichciarz Re: ktos sie przejmuje? IP: *.proxy.aol.com 10.11.03, 22:46
          Tak jak napisałem: z NYC (New York City).
    • kasia_57 Re: ktos sie przejmuje? 09.11.03, 13:09
      Absolutnie nie mam wyrzutów sumienia. Kocham jeść:)))
      Parówa na wieczór, gotowana z majonezem albo z sosem musztardowym. DO tego
      chałka, i kakao. Czasem jakiś ogórek kiszony się zaplącze na talerz.
      W dzień jadam byle jak i byle co, ale to wynika z tryby życia:)) najpierw
      siedzę za biurkiem, a potem bardzo często latam z wycieczkami. WIęc nie bardzo
      mam kiedy jeść. Waga?? no cóż albo jest mnie mniej albo wiecej o 2-3 kilo. Ale,
      zadu za sobą po ziemi jeszcze nie ciągnę, więc się nie przejmuję:)))
    • hania55 Re: ktos sie przejmuje? 10.11.03, 10:02
      Iiiii.... Kto by się przejmował ;-) Wczoraj o 22 robilismy sobie z mężem
      grzanki z czosnkiem i gorgonzolą ;-)
    • hania55 Aha! 10.11.03, 10:03
      Będzie zdrowiej, jeśli popijesz kieliszkiem czerwonego wina :-)
    • Gość: moboj Re: ktos sie przejmuje? IP: *.magma / 192.168.21.* 11.11.03, 00:01
      nie przejmuję się godzinami. jem, kiedy mam ochotę. jem to, na co mam ochotę.
      jem tyle, na ile mam ochotę. natomiast ja uprawiam dużo różnych sportów i nie
      mam problemów z wagą, ze zdrowiem i mogę sobie na szaleństwa kulinarne
      pozwolić. ważę 48 kg przy 158 centymetrach wzrostu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka