alinaw1
12.02.09, 09:50
Z dzieciństwa pamiętam, że bigos był w naszym domu prawdziwym
rytuałem. Zaczynało sie od ubijania (wyciskania?) kapusty w wielkiej
beczce. To była radocha dla nas, taka przygoda. Tylko tyle
zapamietałam. No i piękny aromat bigosu. Teraz to chyba już nie to.
Nie mam talentu kulinarnego, juz parę razy prosiłam Was o pomoc,
byliście niezawodni. Proszę o podpowiedź jaką kapustę kupić, jak ją
przygotować (beczki nie mam...), jak doprawić żeby był dobry bigos.
Weszłam na tutejsze historyczne wpisy i własciwie dyskusje były
wokół wekowania bigosu i mięs. Ja dodaję mięsiwa bardzo niewiele
(moze tylko jakąś kiełbaskę?). No i pierwszy raz tutaj przeczytałam
o czerwonym winie. Kiedy i w jakiej proporcji dodawać?