Dodaj do ulubionych

Bigos- rytuał kapuściany

12.02.09, 09:50
Z dzieciństwa pamiętam, że bigos był w naszym domu prawdziwym
rytuałem. Zaczynało sie od ubijania (wyciskania?) kapusty w wielkiej
beczce. To była radocha dla nas, taka przygoda. Tylko tyle
zapamietałam. No i piękny aromat bigosu. Teraz to chyba już nie to.
Nie mam talentu kulinarnego, juz parę razy prosiłam Was o pomoc,
byliście niezawodni. Proszę o podpowiedź jaką kapustę kupić, jak ją
przygotować (beczki nie mam...), jak doprawić żeby był dobry bigos.
Weszłam na tutejsze historyczne wpisy i własciwie dyskusje były
wokół wekowania bigosu i mięs. Ja dodaję mięsiwa bardzo niewiele
(moze tylko jakąś kiełbaskę?). No i pierwszy raz tutaj przeczytałam
o czerwonym winie. Kiedy i w jakiej proporcji dodawać?
Obserwuj wątek
    • izka_74 Re: Bigos- rytuał kapuściany 12.02.09, 10:23
      Wydaje mi się, że nie ma jednego przepisu na bigos, w każdym domu,
      gdzie go jadałam, jest trochę inny. Ja nigdy nie dodaję kiełbasy -
      zawsze tylko dobrej jakości mięso. Pokrojone w kostkę przesmażam na
      bardzo dużym ogniu na patelni i dodaję do gotującej się już
      pokrojonej białej kapusty (u nas ulubione proporcje to 1/2 białej
      kapusty + 1/2 kiszonej). Na patelni przesmażam dośc dużo pokrojonej
      w grubą kostkę celubli, czasem trochę startej marchwii. Wszystko do
      gara. Dorzucam przyprawy: pieprz czarny w całości, ziele angielskie,
      liść laurowy (wypróbowanym patentem są przyprawy w dużym sitku do
      zaparzania herbaty, które pod koniec gotowania wyciągam i nie ma
      ryzyka, że się jakąś kulkę przegryzie przez przypadek podczas
      konsumpcji). Dorzucam sporo suszonych grzybów i sporą garść rodzynek
      albo suszonych śliwek pokrojonych. Osobno gotuję kiszoną kapustę,
      którą dodaję dopiero, jak mięso i biała kapusta już trochę zmięknie.
      Wszystko razem gotuję dość długo na malutkim ogniu.

      Ten smak jest zupełnie inny od bigosu, który gotowała np. moja mama,
      ale taki polubiliśmy, bo nie jest bardzo tłusty no i wiadomo, jakie
      jest w nim mięso, a w przypadku kiełbasy czasem trafiają się niemiłe
      niespodzianki ;)
      • alinaw1 Re: Bigos- rytuał kapuściany 12.02.09, 10:55
        Czyli najpierw biała, a potem kiszona? Ciekawam, jakie to ma
        znaczenie, tzn. kolejnośc? A co robic z kiszoną? Najpierw ją
        odsączyć (w rękach?), potem gotować? Wiecie, to dla mnie zawsze,
        przy każdeym gotowaniu problem: kolejność. Pewnie dlatego moje dania
        są zjadliwe ale nie wysmakowane...
        • izka_74 Re: Bigos- rytuał kapuściany 12.02.09, 11:01
          alinaw1 napisała:

          > Czyli najpierw biała, a potem kiszona? Ciekawam, jakie to ma
          > znaczenie, tzn. kolejnośc? A co robic z kiszoną? Najpierw ją
          > odsączyć (w rękach?), potem gotować? Wiecie, to dla mnie zawsze,
          > przy każdeym gotowaniu problem: kolejność. Pewnie dlatego moje
          dania
          > są zjadliwe ale nie wysmakowane...

          Cóz, ja niestety wielką kucharką nie jestem, więc nie ośmieliłabym
          się dawać jakiś specjalistycznych rad. Gdzieś kiedyś w domu mi
          przekazano, że kwaśne dobrze jest dodawać do gotowania warzyw pod
          koniec - np. ogórki do zupy ogórkowej już po tym, jak warzywa
          zmiękną. I kiedyś zaczęłam tak też gotowac bigos (ale mogło być też
          tak, że mi się do jednego ganka nie mieściło, bo początkowo ta biała
          kapusta ma dużą objętość i dlatego gotowałam osobno i się
          utrwaliło ;)
          Generalnie z kiszoną kapustą jest tak, że może być bardziej lub
          mniej kwaśna. Jak jest bardzo kwaśna, to odsączam z niej wodę lub
          jak bardzo bardzo to przepłukuję. Jak nie wykrzywia gęby to kroję
          jak jest, bo jednak lubię jak bigos jest dość kwaśny.
          • alinaw1 Re: Bigos- rytuał kapuściany 12.02.09, 11:07
            Ja też lubię kwaskowatość. Skopiowałam Twoją radę i włozyłam do
            mojego sekretnego zapiskowicza. Co z tego, że przepisów na bigos
            (zupy, ciasta itd) są tysiące skoro nie wychodzi mi? Talent? Serce?
            Zmuszam się. Pewnie gdybym żyła samotnie- opychałabym się
            półproduktami i chodziła do kebab-baru. Ale mam dzieci i zmuszam się
            by im coś dobrego ugotować. Ot, prosta rzecz- kopytka, a też
            takie ... nijakie. Kurcze, wszystko jest nijakie.
            • izka_74 Re: Bigos- rytuał kapuściany 12.02.09, 11:18
              alinaw1 napisała:

              > Ja też lubię kwaskowatość. Skopiowałam Twoją radę i włozyłam do
              > mojego sekretnego zapiskowicza. Co z tego, że przepisów na bigos
              > (zupy, ciasta itd) są tysiące skoro nie wychodzi mi? Talent? Serce?
              > Zmuszam się. Pewnie gdybym żyła samotnie- opychałabym się
              > półproduktami i chodziła do kebab-baru. Ale mam dzieci i zmuszam
              się
              > by im coś dobrego ugotować. Ot, prosta rzecz- kopytka, a też
              > takie ... nijakie. Kurcze, wszystko jest nijakie.

              Nie dołuj się. Twoje własne smaki przyjdą z czasem. Nie warto
              martwić się takimi pierdołami. Spróbuj na początek kupić parę
              dobrych przypraw i dodawać. Np. ostatnim odkryciem jest dodawanie do
              ziemniaków śmietany, masła, odrobiny soli i dużo świeżo mielonego
              pieprzu. Piure (pewnie pisze się inaczej ;) że palce lizać. A
              czytanie przede wszystkim forum galerii potraw też mi dużo daje,
              zawwsze można jakiś patent podpatrzyć i wypróbować. I nie daj bóg
              nie dać się zwariować, w końcu ważne, żeby coś nam smakowało.
              Trzymam za Ciebie kciuki, i uśmiechnij się :)
              • alinaw1 Re: Bigos- rytuał kapuściany 12.02.09, 11:24
                No to idę na bazarek po biała kapustę. Co do przypraw- jestem ich
                fanką. Mam to szczęście, że moja szafka pełna jest najrozmaitszych
                świeżych przypraw z targu w Indiach, Maroku, czy Bahrajnie. O ile do
                dań np. arabskich (to jedyna moja specjalność) potrafię je
                wykorzystać, to w polskiej kuchni jestem noga. Dokupię jeszcze
                śliwki. Do bigosu rzecz jasna.
                • jacek1f mysle, ze bigos to prywatna sprrawa - znaczy 12.02.09, 11:31
                  zwiazana z domem i nazwiskiem :-) gotujacego... Mam na mysli
                  prawdziwy bigos, 3-4 dbniowy, dodawany etapami,a nie to co nazywamy
                  bigosem w barkach przydroznych, bistrach i barach. To raczej kapusta
                  z miesem.
                  Taki prawdziwy bigos, bogaty, aromatyczny, zmacerowany, to pewnie
                  sprawa kilku razy w roku, a nie czesciej:-)

                  Zalezy od ilosci kwasnej kapusty, jej kwasu, ilosci grzybow, sliwek,
                  przypraw, wina czy innej podlewki (znam takich co robia na
                  sliwowicy, albo na piwie ciemnym), kolejnosci laczeni ai dodawania
                  (czy mieso od razu, czy z kapusta, czy wlasnie osobno jak opisano
                  juz, czy w czesiach) I od mies - czy pieczone wczesniej czy tylko
                  obsmazone, ile gatunkow, czy z kielbasa - pewnie, ze dobrej
                  jakosci! - czy bez, czy z boczkiem i wedlinami.
                  Mozna dodawac jalowcowki zamiast jalowcowych jagod.
                  Mozna korzenny bigoszrobic.
                  Ja np zawsze mam dwie podlewki - jednato woda spod grzybow
                  suszoszych, a druga to ciezkie czerwone wino.
                  I imbir daje obok sliwek. A moja mMama daje jablko lub dwa...

                  Pewnie sa miliony pysznych odmian bigosow i chwala za to!
                • izka_74 Re: Bigos- rytuał kapuściany 12.02.09, 11:33
                  To zacznij dodawać je do swojskich potraw (te przyprawy) na pewno
                  wyjdzie coś fajnego. Nie ma co być niewolnikiem przepisów, a nawet
                  jak się co - mówiąc brzydko - spieprzy, no to co, następnym razem
                  wyjdzie lepiej ;)
                  • klaryma Re: Bigos- rytuał kapuściany 12.02.09, 13:24
                    czy możliwe jest zrobienie bigosu takiego jak pisze jacek
                    (podgotowywanie 3-4 dni, zeby sie smaki macerowały, bez
                    jednoczesnego uzyskania efektu ciapy, to jest rozpadniecia sie
                    całkowicie kapusty? Ja nie lubie takiego ciapowatego bigosu i
                    dlatego ostatnim razem zrezygnowałam z tego magicznego kilkudniowego
                    warzenia bigosu, dzięki temu konsystencja była ok, ale smak chyba
                    uboższy.
                    • jacek1f Mozna Klarymo, skracajac czas gotowania w tych 12.02.09, 13:28
                      kolejnych etapach... Bo ten czas, to chyba glownie o przegryzanie
                      przestudzonego sie rozchodzi,
                      i jak zamiast potem po zagotowaniu ponownym nie gotowac/dusic dlugo,
                      tylko znow odlaczyc po kilku minutach i odstawic.. i znow.. to nie
                      pownna sie rozpasc kapusta.

                      A drugi sposob, co mi do glowy przychodzi, to dodanie czesci kapusty
                      w polowie tego"magicznego" niby czasu - wtedy czesc bedzie
                      trzymala "świeżą" konsytencje/teksturę:-))
                      • alinaw1 a tymczasem robi się bigos... 12.02.09, 14:01
                        Gotuję oddzielnie białą (z cebulą), oddzielnie kiszoną. Tak mi do
                        głowy przyszło, że potem połączę. Ale chyba z tą kiszoną jakiś błąd
                        popełniłam: przepłukałam, odcedziłam i od razu zaczęłam gotować
                        (dodałam przyprawy, wołowinę i kiełbaskę). Może mogłam ugotować,
                        wylać wodę i raz jeszcze gotować? Piszę na bieżąco bo w ten sposób
                        najlepiej się uczę...
                        • jacek1f ale czego sie obawiasz? Jesli kapusta jest za kwas 12.02.09, 14:07
                          na, to zawsze mozesz dodac: wiecej sliwek lub miodu lub wina
                          slodkiego lub wisniówki. Ostatecznie doprawic cukrem.
                          Zreszta wiadomo bedzie po dluzszym czasie gotowania i po polaczeniu
                          czesci.
    • alinka_li Re: Bigos- rytuał kapuściany 12.02.09, 14:15
      Hej, immienniczko:) Wklejam linka z moim domowym bigosem, prostym do zrobienia.
      Nie ma w nim wielu wykwintnych dodatków typu czerwone wino czy suszone śliwki,
      ale zawsze możesz dodać jeszcze co chcesz:)
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,71331149,72485458.html
      • alinaw1 Re: Bigos- rytuał kapuściany 12.02.09, 14:24
        Dzięki. A ile ma się gotować? Tu była dyskusja o 3-4 dniach.
        Rozumiem, że z przerwami? No ale wystarczy jeszcze godzina?
        Zaintrygowaliście mnie z tym winem. Skąd się to wzięło? Bo chyba
        nasze babcie nie dolewały? Ten kieliszek to juz na koniec, gdy
        prawie gotowy, tak?
        • alinka_li Re: Bigos- rytuał kapuściany 12.02.09, 14:35
          2 dni wystarczy, ale można dłużej, nie widzę przeciwwskazań. Ale potrzeby też
          raczej nie widzę. Jeśli bigos zamrozisz, to po odmrożeniu zagotowuję raz jeszcze
          odgrzewając. Ta 1 godzina gotowania na drugi dzień to sama kapusta słodka, potem
          dodaję do kwaśnej i gotuję jeszcze 2 godziny:) Ten czas podany jest
          orientacyjnie, czasem włączę gotowanie i po prostu mieszam co jakiś czas, by się
          nie przypalił. Czas podany w przepisie potraktuj jako minimalny najlepiej,
          dłużej nie zaszkodzi.
          A co do wina- ja nie dodaję, więc nie powiem ci kiedy jest na to najlepszy czas,
          niestety. Życzę smacznego bigosu:)
          • alinaw1 Re: Bigos- rytuał kapuściany 12.02.09, 14:47
            W Twoim przepisie jest ważna rzecz, którą wezmę pod uwagę nastepnym
            razem- ten "sos", ktory wlewa się póxniej. Hm... najpierw wersja
            uproszczona (czyli dzisiejsza). Już zaczyna pachnieć...
            • billy.the.kid Re: Bigos- rytuał kapuściany 12.02.09, 17:19
              dane-tereny łatgalii.
              duży gar kamionkowy.
              warstwami-
              kapusta
              mięsko np.woł
              kapusta
              boczek wędz.
              kapusta
              DOBRA kiełbasa
              kapusta
              smalec z podgardla-same skwarki
              itd.naturalnie przyprawy,śliweczki,grzybeczki i co tam sobie chcecie.
              całośc na 24 do pieca chlebowego.
              podobno pyszota-ale nie próbiowałem-brak pieca chlebowego.

              • billy.the.kid Re: Bigos- rytuał kapuściany 12.02.09, 17:20
                naturalnie padliny 1/1 z kapustą- albo i wiecej.
                • billy.the.kid Re: Bigos- rytuał kapuściany 12.02.09, 17:21
                  czy wieszcz pisząc W KOCIOŁKACH BIGOS GRZANO-miał na mysli od poczatku-czy
                  tylko podgrzewanie.
                  • dominikjandomin Re: Bigos- rytuał kapuściany 13.02.09, 13:36
                    grzano - podgrzewano.

                    Jako wygodną potrawę zabrano z domu i podgrzano na postoju.
                    • jacek1f up. 16.02.09, 11:38
    • coralin Re: Bigos- rytuał kapuściany 12.02.09, 17:33
      U mnie w domu rodzinnym często gotowało się bigos i była to rewelacja. Dużo
      mięs, kapusta kiszona łączona ze świeżą, suszone grzyby czasedm czerwone wino
      lub suszone sliwki. Najistotniejsze jest długie gotowanie z przerwami czyli
      gdybym na jutro na obiad chciała zrobic dobry bigos to jest za pózno. Te miesa
      też nie mogą być za chude. Bigos lubi trochę tłuszczu i aromat.
      Wiele razy jadłam coś co nazywało się bigosem, ale w moim domu nazywało się to
      kapuśniakiem.
      • dominikjandomin Re: Bigos- rytuał kapuściany 13.02.09, 13:36
        Byśmy się dogadali kulinarnie - mam takie samo zdanie (łącznie z tym kapuśniakiem).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka