Dodaj do ulubionych

czy Francuzi nie jedza cebuli,ryb,jajek na twardo?

IP: *.QLD.netspace.net.au 31.03.09, 12:34


do rozpoczecia tego watku 'zkompulsowal'mnie wpis
niejakiej "kobbiety"

"w innych krajach (cywilizowanych!) nalezy do niewychowania
spozywanie pokarmow typu jajko na twardo, ryba,czy mocno
przyprawione dania w biurze. to tylko w Polsce to uchodzi - wiadomo
niska kultura. "

o jakich to krajach cywilizowanych owa .."ko..ta " mowi? czyzby o UK
i pod jakim wzgledem cywilizowanych??
czyzby np Indyjska cywilizacja ustepowala brytyjskiej? jest o tyle
bardziej pachnaca niz bezsensownie bezsmakowe potrawy brytyjskie -
czy jest mniej 'cywilizowana'?

w koncu 'indyjczycy' uzywaja wiecej pachnidel w ich kuchni niz my
Polacy

i ja k..wa przepraszam, ja nie zjem australijskiej kanapki, gdyby mi
nawet za to duuuzo placili.... bo mnie bezplciowosc smaku o tyle o
mdlosci przyprawia, ze tony czosnku i blachanu nie sa w stanie

droga kobbieto, poczytaj troche na temat cywilizacji, moze wtedy
zrozumiesz, ze nie nalezy do tego mieszac kultury anglosaskiej

uuups! and sic!
Obserwuj wątek
    • bene_gesserit Re: czy Francuzi nie jedza cebuli,ryb,jajek na tw 31.03.09, 12:58
      Od jakiegos czasu zwracam na to uwage. W Polsce codziennie slyszy
      sie pogardliwym tonem wycedzone 'to i to jest zle - wiadomo,
      Polska'. Albo 'to mozliwe tylko u nas'. 'Bylam w Niemczech, tam to
      jest nie do pomyslenia - a tutaj normalne!'. Itd itd itd.
      Imo w ten sposob wychodza z ludzi kompleksy, zwiazane z byciem
      Polakiem. Polska jest krajem peryferyjnym i niektorzy po prostu
      zamiast cieszyc sie wszystkimi plusami tej sytuacji nie radza sobie
      z napieciem z tym zwiazanym.

      A Francuzi jedza sery, ktore smierdza bardziej niz jajka, czosnek i
      ryba wedzona razem. I i tak sa przepyszne :)
      • Gość: miu Re: czy Francuzi nie jedza cebuli,ryb,jajek na tw IP: *.acn.waw.pl 31.03.09, 15:47
        Spokojnie, Bene :) No, jedza :) Ale jak ktos widzial Francuza
        wyjmujacego przy biurku lub w pociagu kanapke z munsterem - reka do
        gory ;))))))


        Mnie sie czasto wszystko przewraca jak widze roznice miedzy Polska
        a "cywilizowanymi" krajami. Jednak to jest cena jaka placimy za pol
        wieku izolacji, za dwa wieki zaborow, za kraj rolniczo-chlopski (do
        dzis co drugi Polak jest chlopem!). Tego nie da sie przeskoczyc w 20
        lat.

        A jednak jestesmy jednym z najinteligentniejszych narodow swiata,
        szybko sie uczymy i Polska zmienia sie w oczach. Bedzie dobrze.
        • bene_gesserit Re: czy Francuzi nie jedza cebuli,ryb,jajek na tw 31.03.09, 16:19
          Alez jestem spokojna.
          Mi sie po prostu takie samobiczowanie i krytykanctwo wydaje
          zwyczajnie glupie i zupelnie niepotrzebne. Nie jestesmy ani gorsi,
          ani lepsi od Francuzow, jestesmy inni, tak jak oni sa inni od nas.
          I tyle.
          • karmelek4 Re: czy Francuzi nie jedza cebuli,ryb,jajek na tw 31.03.09, 21:03
            bene_gesserit napisała:

            > Alez jestem spokojna.
            > Mi sie po prostu takie samobiczowanie i krytykanctwo wydaje
            > zwyczajnie glupie i zupelnie niepotrzebne. Nie jestesmy ani gorsi,
            > ani lepsi od Francuzow, jestesmy inni, tak jak oni sa inni od nas.
            > I tyle.
            >
            Dokładnie!
            • Gość: miu Re: czy Francuzi nie jedza cebuli,ryb,jajek na tw IP: *.acn.waw.pl 31.03.09, 22:33
              Z jednej strony sie zgadzam, z drugiej mysle, ze jesli jest szansa
              na podniesienie kultury, to jednak warto sie biczowac :) Najlepiej
              oczywiscie zaczac od siebie ;)

              Jakby wszyscy ludzie zaakceptowali siebie takich jakim sa, bez checi
              rozwoju, to pewno nadal siedzielibysmy w jaskiniach i rozrywalibysmy
              miecho lapami przy ogniu...
              • bene_gesserit Re: czy Francuzi nie jedza cebuli,ryb,jajek na tw 31.03.09, 22:37


                Jesli chodzi o kulture, to my mozemy sie od Zachodu nauczyc tyle,
                co oni od nas. Znam wielu cudzoziemcow, czesto sa Polska
                zachwyceni, niektorzy do tego stopnia, ze sie tu osiedlaja.
                Nie ma co wpadac oczywiscie w pyche i klimaty spod znaku pawia i
                papugi, ale imo kompleksy i bezkrytyczne zapatrzenie na inne kraje,
                jest co najmniej niemadre.
                • Gość: miu Re: czy Francuzi nie jedza cebuli,ryb,jajek na tw IP: *.acn.waw.pl 31.03.09, 22:51
                  A krytyczne jest dobre i bardzo rozwiajace! :)

                  Poprosze o wyczerpujaca liste czego mozemy uczyc Anglikow i
                  Francuzow. Ku pokrzepieniu serc!
                  • bene_gesserit Re: czy Francuzi nie jedza cebuli,ryb,jajek na tw 31.03.09, 23:14
                    Szwedzi twierdzil, ze u nas wszystko jest dynamiczne i zmienne i
                    pelne niespodzianek, a ludzie niesztywni i piekielnie pracowici.
                    Anglicy zachwycali sie ludzmi - ze goscinni, hojni i serce maja na
                    dloni. Niemcy piali z radosci nad jedzeniem. Rosjanom podobalo sie
                    z reguly wszystko. Ale to sa uwagi, ktore te nacje laczyly, a kazdy
                    z tych ludzi dokladal jeszcze cos swojego do zachwytow. Mysle ze
                    kazdy to odbiera inaczej, bo kazdy w zyciu szuka, inspiruje sie i
                    potrzebuje czegos odrobine innego.

                    Noi - jestesmy najpierw ludzmi dopiero potem - obywatelami
                    kraju takiego czy smakiego, wiec kompleksy wobec Anglikow i
                    Francuzow sa o tyle glupie, ze pozbawione podstaw. Od kazdego
                    dowolnego Anglika czy Francuza moglabym sie nauczyc wielu rzeczy,
                    tak samo, jak on ode mnie. Jak to od drugiego czlowieka.
    • bagatella Przecietny francuz to taki krzykacz zza krzaka 31.03.09, 13:33
      do dzis w barach na kontuarach sa stojaczki z jajkami na twardo
      traktowane jako przegryzka do pastisu czy innego aperitiwu.
      im z reguly wszystko smierdzi u sasiadow, u obcych, swoich wlasnych
      smrodow nie czuja, a jakze. kiedys jazda metrem czy autobusem to byl
      nie lada wyczyn dla mojego nosa, nie myja sie, ale z ato perfum i
      dezodorantow to naduzywaja, a to polaczone z potem daje niezly
      koktail wybuchowy.
      a zreszta, niezbyt rozgarnieci francuzi wzdrygaja sie przed
      wszystkim co obce, majac niska kulture osobista ratuja sie
      atakowaniem innych
      • Gość: miu Re: Przecietny francuz to taki krzykacz zza krzak IP: *.acn.waw.pl 31.03.09, 15:54
        Wiesz, Batatello, troche przykro ze tak widzisz kraj w ktorym
        mieszkasz. Jak sie domyslam z wyboru, a nie z przymusu...

        Zreszta Francja jest tak bardzo zroznicowana, ze trudno o niej
        mowic jako o calosci. Mnie dane bylo mieszkac w regionie czystym i
        schludnym do bolu, wiec najwyrazniej mam wypaczona wizje Francji.
        Czysta, zadbana, wychuchana i wymyta. Co piatek ludziska zamiataja
        chodniki i jezdnie(!) przed domami...
        • karmelek4 miu 31.03.09, 21:03
          Gość portalu: miu napisał(a):

          Co piatek ludziska zamiataja
          > chodniki i jezdnie(!) przed domami...


          No widzisz...a ja mieszkam na Sląsku ( taka mała mieścina nie-daleko Katowic)i
          co piątek zamiatamy ulicę i jezdnie przezd domeme, a na wiosnę obowiązkowo
          sadzimy kwiatki " w chodnikach" ( nie wiem jak to sie zwie, ale chodzi mi o to,
          ze w chodniku jest wyodrębniona częśc własnie na kwiatki).



          • Gość: miu Re: miu IP: *.acn.waw.pl 31.03.09, 22:18
            Wiem :) Doskonale znam Slask :))))
            • bobralus Re: miu 31.03.09, 22:46
              ha ja bym mogla z nia pracowac, bo sama moglabym sie kapac w angel:) a ci co z
              nia dluzej pracuja pewnie juz tego nie czuja, ot habituacja. w sumie to przykre,
              czlowiek kupuje sobie drogie perfumy, niby dla swojej przyjemnosci, a po jakims
              czasie przestaje je kompletnie czuc. ale zgadzam sie, ze zlewanie sie perfumami
              nie jest w dobrym tonie, to chyba swiadczy o jakis kompleksach - trzeba sie
              zakamuflowac w hektolitrach perfum, balsamow, plynow do kapieli, proszkow do
              prania i plukania. zreszta uwazam, ze taka niechec do kuchennych zapachów tez
              jest dziwna, czy wszystko musi byc sterylne, bezzapachowe? lubie jesc jajko na
              twardo w domu, to czemu nagle jego zapach ma mi przeszkadzac w biurze? bo co? bo
              ktos uznal, ze smierdzi? myslalam, ze jedzenie nalezy do czynnosci spolecznych,
              a nie intymnych i wstydliwych jak chocby wizyta w toalecie czy puszczanie
              gazownajlepiej zeby wszystko pachnialo jakims brise electric, niedlugo wymysla
              takie psikadelka z przyczepka na ludzi, nie pasuje ci czyjs zapach, to go
              spsikaj swoja ulubiona morska bryza. ja np. lubie jak dom pachnie domem, kazde
              mieszkanie kiedys pachnialo inaczej (starymi meblami, skórą, ksiązkami,
              kuchennymi zapchami wiecznie pichcącej pani domu), moi znajomi mi sie z tym
              zapachem kojarzyli, teraz idealnie czyste mieszkania pachna plynem do mycia
              podlog, brisem i wybielaczem. nawet robia wkladki zapachowe do odkurzacza i
              lodowek.

              moze to kwestia braku wrodzonej lub wpojonej bezpośredniości, ale ja bym w zyciu
              nikomu nie smiala powiedziec, zeby sie z laski swojej mniej perfumowal (mowie o
              stopie zawodowej lub innej oficjalnej) albo uzywal innego zapachu. nawet jakby
              mi ktos bekal szczypiorem co rano, to bym mu nie zwrocila uwagi, bo wydaje mi
              sie to chamskie.
              • bene_gesserit Re: miu 31.03.09, 22:51
                Ja bym bekacza czestowala guma, bo wszystko ma swoje granice. O ile
                rzeczywiscie bylabym narazona na tak bliski kontakt - jakos trudno
                mi wyobrazic sobie taka sytuacje.
                Noi o ile jedzenie zasadniczo mi w zadnych okolicznosciach nie
                smierdzi, to te sztuczne psiukadelka, aromatyzatory i spreje
                odswiezajace cuchna imo niemozliwie.
                • achulaw Re: miu 01.04.09, 20:59
                  [Pppieram wcałe3j rozciągłości!!!! :)Bekacze precz! ba wszelkiego
                  rodzaju wysawanie z siebie dżwięków INTYMNYCH to brak kultury ,ale
                  smrodki typu brizy , spreje i zabijania smrodku smrodkiem chemicznym
                  to obciach.
                  mYDLO , KREM , DEZODORANT-TO W KWESTII HIGIENY!
                  Jeśli chodzi o kulinaria to poza "wczorajszą" wódeczką i piwkiem
                  (również dzisiejszym) nic mi nie przeszkadza.
              • pani.serwusowa Re: miu 01.04.09, 00:15
                bobralus napisała:

                > ha ja bym mogla z nia pracowac, bo sama moglabym sie kapac w angel:)

                Przybij piatke, Bobralus. :) Z Ania_m raczej sie juz nie spotkam, bo bedzie ode
                mnie czuc 'odor'. ;p ;p ;p
                Tak juz mam - 10 lat ich uzywam i nie zamierzam przestac. Fakt - do pracy nie
                uzywam perfum, a jedynie balsam do ciala z tej samej linii.
              • ania_m66 Re: miu 01.04.09, 00:33
                mozna zwrocic uwage chamsko, mozna i taktownie. wszystko zalezy od ciebie i
                twojego wyczucia sytuacji. niektorzy sa wrecz wdzieczni za informacje, ze np
                powinni udac sie do dentysty, bo specyficznego zapaszku psujacych sie zebow
                samemu sie nie wyczuje.
                co do zalewania sie perfumami, mowie tu o przypadkach naprawde ekstremalnych
                roznoszacych swoja won jak drzewko zapachowe na dwoch nogach ;)
                i zgadzam sie, ze ogolnie jedzenie z pewnoscia nie jest czyms wstydliwym
                wymagajacyn samotnosci. rozmawiamy w tym przypadku rowniez o sytuacjach bardziej
                hardkorowych jak rozumiem.
        • memphis90 Re: Przecietny francuz to taki krzykacz zza krzak 01.04.09, 10:52
          > Czysta, zadbana, wychuchana i wymyta. Co piatek ludziska zamiataja
          > chodniki i jezdnie(!) przed domami...
          Pewnie dlatego, że wcześniej na te chodniki wyprowadzają psy- po których nie
          sprzątają...
          • bobralus Re: Przecietny francuz to taki krzykacz zza krzak 01.04.09, 19:48
            och angel rzadzi, ostatnio dostalam innocent, ale jednak to nie to samo, moj
            ukochany zapach od zawsze, od kiedy weszlam pierwszy raz do perfumerii w wieku
            lat pewnie 10:)
            • ania_m66 Re: Przecietny francuz to taki krzykacz zza krzak 01.04.09, 20:19
              a idz mi z tym :P
              brrrr
              nie znosze ciezkich zapachow, momentalnie dostaje od nich migreny.
              dla mnie liczy sie stella, eveline, joy i par amour toujours :)
      • Gość: je suis trop bien Re: je suis une grande raleuse derrière mon écran IP: *.fbx.proxad.net 31.03.09, 22:29
        bagatella napisała:

        > do dzis w barach na kontuarach sa stojaczki z jajkami na twardo
        > traktowane jako przegryzka do pastisu czy innego aperitiwu.
        > im z reguly wszystko smierdzi u sasiadow, u obcych, swoich
        wlasnych
        > smrodow nie czuja, a jakze. kiedys jazda metrem czy autobusem to
        byl
        > nie lada wyczyn dla mojego nosa, nie myja sie, ale z ato perfum i
        > dezodorantow to naduzywaja, a to polaczone z potem daje niezly
        > koktail wybuchowy.
        > a zreszta, niezbyt rozgarnieci francuzi wzdrygaja sie przed
        > wszystkim co obce, majac niska kulture osobista ratuja sie
        > atakowaniem innych


        Francuzi sa brudni, jedza smierdzace zarcie, wszystko krytykuja do
        tego sa wybitnie durni no i na dodatek malo kto zna sie na kuchni.
        Dobrze, ze wreszcie pojechalas ich oswiecic :))))

        Juz dawno, nie czytalam czegos rownie glupiego i zlosliwego, ale coz
        niektorym dobrze robi wyrzucenie swoich frustacji i poszczekanie na
        necie, zwlaszcza jak nie maja nic ciekawego do powiedzenia.
    • eeela Re: czy Francuzi nie jedza cebuli,ryb,jajek na tw 31.03.09, 14:31
      > "w innych krajach (cywilizowanych!) nalezy do niewychowania
      > spozywanie pokarmow typu jajko na twardo, ryba,czy mocno
      > przyprawione dania w biurze. to tylko w Polsce to uchodzi - wiadomo
      > niska kultura. "


      Czy naprawdę bezmyślne i świadczące o sporej ignorancji komentarze wymagają od
      nas wysiłku komentowania i prawienia oczywistości? Rozumiem, że nie należy być
      może pomijać głupoty milczeniem, bo to juz w naszej tradycji się zadomowiło, że
      'milczenie oznacza zgodę', ale nie wystarczyłoby sprowadzić pannę do pionu w
      danym wątku?

      A może to tylko ja jestem już tak zmęczona ostatnio i rozczarowana ludźmi, że
      przeszkadza mi powielanie ich głupoty i rozdrabnianie się nad nią.
      • bene_gesserit Re: czy Francuzi nie jedza cebuli,ryb,jajek na tw 31.03.09, 14:58
        A ja to mam w kraju na codzien, niestety. I mysle, ze trzeba dac
        temu zdecydowany odpor, bo rozpowszechniona glupota moze stac sie
        norma.
      • qubraq Re: czy Francuzi nie jedza cebuli,ryb,jajek na tw 31.03.09, 15:41
        Ona napisała m.in:

        > "w innych krajach (cywilizowanych!) nalezy do niewychowania
        > spozywanie pokarmow typu jajko na twardo, ryba,czy mocno
        > przyprawione dania w biurze. to tylko w Polsce to uchodzi -
        > wiadomo niska kultura. "

        Może jej chodzilo tylko o to ze W BIURZE - PRZY INNYCH LUDZIACH ...
        chociaz jeszcze nie widziałem zeby ktokolwiek we Francji, Anglii czy
        w Niemczech jadł jakies "Jedzenie" przy biurku w obecnosci innych
        pracownikow w pokoju gabinecie czy pracowni; Co innego robotnicy,
        ktorzy - jak widzialem na własne oczy - potrafia swoje garnuszki czy
        inne pojemniki termosowe z lanczem opróżniac na hali obok stanowiska
        pracy w "zatoczce socjalnej"...szczególnie w małych miejscowosciach;
        • coralin Re: czy Francuzi nie jedza cebuli,ryb,jajek na tw 31.03.09, 19:08
          U nas w wielu miejscach pracy nie ma przerwy na posiłek w konkretnym czasie. Nie
          ma miejsca na posiłek.
          • bene_gesserit Re: czy Francuzi nie jedza cebuli,ryb,jajek na tw 31.03.09, 19:16
            Ustawowo to jest chyba 20 minut wliczonych w czas pracy, ale kto by
            sie przejmowal ustawami. Noi w trakcie tych 20 minut da sie
            wciagnac kanapke i kawe, nie zabierac sie za obiady. A jesli firma
            nie zatroszczy sie o 'socjal' z chocby marna mikrofalowka (jesli
            nie kuchenka), stolem i zlewem, to _nikt_ nie ma prawa skarzyc sie,
            ze w biurze smierdzi jedzeniem.
            • Gość: ania_m Re: czy Francuzi nie jedza cebuli,ryb,jajek na tw IP: *.pools.arcor-ip.net 31.03.09, 19:54

              kultura osobista nie ma nic wspolnego z narodowoscia. ani w niemczech, ani w
              polsce nie bede komus pod samym nosem spozywala mocno "perfumowanych" potraw. no
              chyba, ze w restauracji ;) ale nie w zatloczonym biurze, tramwaju, pociagu itp.
              rowniez uczestniczenie w "orgii czosnkowej", jesli wiemy, ze nastepnego dnia
              idziemy miedzy ludzi to imho szczyt nietaktu.
              pamietam, jakie katusze przezywalam z 15 lat temu jezdzac do kraju autokarem, w
              ktorym wspolpasazerowie na siedzeniu obok delektowali sie gotowanymi jajkami i
              kielbasa czosnkowa - nikomu takiej gehenny nie zycze :(
              rowniez niesamowite wydaje sie, jak okropnie w malej zamknietej przestrzeni
              potrafi smierdziec zupka "goracy kubek", badz niektore fastfoody, np frytki z
              macdonaldsa.
              ogolnie, jesli ktos nie lubi zapachu kawa i ona smierdzi solidnie. i red bull np
              tez :)
              ciezko jest wiec w sumie ustalic granice, co "smierdzi" a co "pachnie". dzieki
              bogu wiekszosc artykulow spozywczych oprocz czosnku i duzej ilosci cebuli
              wydziela intwnsywny zapach jedynie podczas konsumpcji i chwile pozniej bez
              skutkow dlugoterminowych, wiec wlasciwie wystarczy odsunac sie na bok i po
              problemie.
              a salatke z tunczykiem i jajkiem na twardo, a nawet czasami z odrobina cebuli
              spozywam od czasu do czasu w biurze, jak najbardziej, ale nie smrodze nia nikomu
              pod nosem, tylko wychodze na zewnatrz. przewaznie na deser po takim zestawie
              pije kawe, potem wode i zuje gume, aby zniwelowac przykre zapachy z jamy ustnej,
              bo pracuje miedzy ludzmi i czasami jestem z nimi stloczona na bardzo malej
              przestrzeni.
              • coralin Re: czy Francuzi nie jedza cebuli,ryb,jajek na tw 31.03.09, 20:05
                Ja też względy społeczne biorę pod uwagę. Nawet jesienią założyłam wątek o
                sałatkach do pracy i jednym z kryteriów był brak cebuli, czosnku, jajka...
                Inna sprawa, że wonnych jest większosć artykułów żywnosciowych i tak naprawdę
                trudno, żeby cos nie przeszkadzało jakiejś osobie.
              • achulaw Re: czy Francuzi nie jedza cebuli,ryb,jajek na tw 31.03.09, 20:10
                KULTURA OSOBISTA NIE ZALEŻY OD KRAJU TYLKO OD KULTURY!!!Jeśli o mnie
                chodzi to zdecydowanie bardziej wolę wąchać jajka na twardo i czosnek
                niż brud lub koleżanki (kolegów) zlanych wszelkiej maści perfumami -
                nawet jesli jet to YSL.
                W dużych firmach są "kąciki " socjalne gdzie można spokojnie "spożyć"
                co z "budżetówkami???
                Zresztą kwestia zapachów kulinarnych też jest względna ja nie znoszę
                zapachu kiełbasy szczególnie typu za 12 zł.Rzuca mną na zapach
                smażonych frytek i innych foodów a lubię zapach pasztatowej:))
                • ania_m66 wspolczuje smierdzacych wspolpracownikow 31.03.09, 20:13
                  u mnie wszyscy sie myja i zdaja sie uzywac dezodorantu i pasty do zebow. naprawde.
              • bene_gesserit Re: czy Francuzi nie jedza cebuli,ryb,jajek na tw 31.03.09, 20:18
                Kazdemu zawsze cos smierdzi. Nie ma co wpadac z tego powodu w
                histerie - wystarczy otworzyc okno. Ja przez trzy lata sie
                meczylam, bo draznil mnie zapach perfum glownej ksiegowej. Bardzo
                dobrych perfum, tyle ze u mnie wzbudzal odruch wymiotny. Co
                oczywiscie nie oznaczalo, ze przyszloby mi kiedykolwiek do glowy
                poprosic ja o to, zeby sie psikala czym innym.
                • ania_m66 Re: czy Francuzi nie jedza cebuli,ryb,jajek na tw 31.03.09, 20:31
                  mozna za to GRZECZNIE poprosic o zmniejszenie dawki, przynajmniej w godzinach
                  pracy. sama twoja ksiegowa moze tych perfum na sobie nie czula? oblewanie sie
                  ciezkimi perfumami, chocby najdrozszymi od stop do glow nie rozni sie w
                  ostatecznym rezultacie od obnoszenia na ciele odorku przetrawionego czosnku i
                  potu. w moim bio samie kupuje czasami mloda dziewczyna, za ktora odor "angel"
                  thierrry mugler ciagnie sie jakies 10-20m. jesli stoisz zaraz za nia w kolejce
                  do kasy, lzawia ci oczy i dostajesz ataku kaszlu. wspolczuje serdecznie ludziom,
                  ktorzy musza przebywac z nia dluzej.
                  • bene_gesserit Re: czy Francuzi nie jedza cebuli,ryb,jajek na tw 31.03.09, 20:54
                    Mozna, ale po co?
                    Firma - przynajmniej te miejsca, w ktorych pracowalam - to miesjce
                    pelne stresu i czasem trzeba po prostu pewne rzeczy przyjac do
                    wiadomosci, zamiast zmieniac innych podlug swoich upodoban. Mam
                    potwornie czuly nos i z jego powodu skrecalam sie przez prawie rok -
                    bo jeden chlopina byl palaczem. Oczywiscie - nie palil w firmie,
                    ale smrodem przesiakniete byly jego wlosy, skora i ubrania. Czulam
                    to jeszcze pare godzin pozniej kiedy wyszedl z pokoju. Jednak to
                    jego swiete prawo palic, o ile nie robi tego pod moim nosem, tak
                    samo jak ksiegowa - uzywac perfum, ktore smierdzialy pasta do
                    podlogi i kocia kuweta.

                    Oczywiscie - nie jestem za tym, zeby zaczynac wojne na zapachy w
                    miejscu pracy. Jednak zdarzalo i bedzie zdarzac jesc przy biurku,
                    bo czasem po prostu nie ma wolnej chwili chocby na pietnascie minut
                    lanczu i juz - a zjesc trzeba. Zazwyczaj na poczatku z-kims-
                    siedzenia ustalam, czy i co ew przeszkadzaloby mu z zapachow.
                    Dzieki temu milo wspominam czasy, kiedy Kasia jadla przy biurku
                    swietna mussake zrobiona przez jej meza, a ja dwa metry dalej
                    rozkoszowalam sie twarozkiem z rzodkiewka i szczypiorkiem. Zabitych
                    i rannych jakos nie bylo.
            • coralin Re: czy Francuzi nie jedza cebuli,ryb,jajek na tw 31.03.09, 20:00
              Ale te 20 minut to nie jest stała pora dla wszystkich czyli ktos obok akurat je,
              a ktos inny pracuje. Czyli w miejscu pracy, bo na ogół osobnego miejsca na
              posiłek nie ma.
              • bene_gesserit Re: czy Francuzi nie jedza cebuli,ryb,jajek na tw 31.03.09, 20:15
                No nie wiem, ja do tej pory mialam najwyrazniej szczescie, bo byla
                i kuchnia, i lodowka, i kuchenka. Kiedys nawet przynioslam mikser i
                cale lato robilismy sobie szejki :)
                • achulaw Re: czy Francuzi nie jedza cebuli,ryb,jajek na tw 31.03.09, 20:18
                  To miałaś szczęście , bo ja od 8 lat jem prawie przy biurku.
                • coralin Re: czy Francuzi nie jedza cebuli,ryb,jajek na tw 31.03.09, 20:23
                  Ja mam tylko czajnik elektryczny. Inna sprawa, że przebywam w pracy dość krótko.
                  Realia pracy w Polsce są przeróżne.
              • bobralus Re: czy Francuzi nie jedza cebuli,ryb,jajek na tw 31.03.09, 20:39
                jak to powiedziala moja tesciowa in spe - ten kto krzyczy najglosniej o smrodzie
                innych, sam ma z tym problem, tylko go nie czuje. sama przywolala przypadek
                wspolprcowniczki, ktora grzmiala, ze 80strasza pani pracujaca w szatni jest na
                bakier z higiena (struszka sobie dorabiala do skromnej emerytury i raczej nie
                byla juz w wieku, kiedy czlowiek ma sile na codziennie fiokowanie sie, ale
                podobno nie byl to brak higieny, ale raczej typowy zapach naftaliny i
                niewietrzonego mieszkania), natomiast sama oficjalnie mowila, ze myje wlosy raz
                na 3 tygodnie (bo zle sie ukladaja!), zeby uzyc jej myszy do komutera trzeba ja
                bylo wczesniej umyc, bo sie cala lepila od brudu, tluszczu, a przez 10lat pracy
                miala ta sama apaszke/szal na szyi, ktora na poczatku byla cala blekitna, ale
                powoli stala sie cieniowana, bo pani owa nigdy jej nie prala i w miare czyste
                pozstaly jedynie koncowki. mnie smieszy zwyczaj zabierania jajek na twardo w
                podroz, zlwaszcza jesli jade pociagiem, ktory ma trase nie dluzsza niz 3
                godziny, ale nie cierpie z powodu nadwrazliwosci na zapachy kuchenne i nawet
                licealny kolega zajadajacy sie na drugie sniadanie kanapkami z kielbasa i sosem
                chrzanowym nie powodowal u mnie takiego cierpienia jak powyzej przez innych
                opisywane, sama jadalam salatki z rzodkiewka i jakos zylismy. ale teraz juz nie
                jadam pora, cebuli, szczypiorku, rzodkiewek, dymki, czosnku w czasie, kiedy
                wiem, ze bedzie mi dane rozmawiac z ludzmi. ale beknieto mi czosnkowymi i
                niemczech i w holandii i w czechach i na litwie, we wloszech i grecji i co z
                tego? zapachu kawy nie znosze, ale naprawde nigdy nie zrobilabym problemu z
                tego,z e ktos pije kawe w tym samym pomieszczeniu, to juz sa osobnicze
                uwarunkowania i robienie chryi, bo ja akurat nie lubie zapachu tego czy owego
                jest juz skrajnym nieprzystosowaniem spolecznym, a jesli obrzydzenie do takich
                zapachow uniemozliwia nam normalne funkcjonowanie w zyciu, to czas wybrac sie na
                terapie behawioralna.
    • Gość: sto kobiet Re: czy Francuzi nie jedza cebuli,ryb,jajek na tw IP: 66.241.143.* 31.03.09, 22:16
      Spokojnie, Polacy lubia uprawiac samokrytykanctwo. Kiedys daaawno
      temu ze zdziwieniem wysluchalam niezwykle pozytywnej opinii
      tutejszych nt Polakow, ze tacy porzadni, tacy rodzinni, pracowici
      itd itd. Zdziwilo mnie, bo wydawalo mi sie, ze jak opinia o
      Polakach, to tylko, ze sa pijakami... Od tamtej pory juz sie nie
      dziwie i nie opowiadam o przywarach Polakow, a o ich zaslugach i
      zaletach.

      Wracajac do kwestii kulinarnych, nie raz mi sei zdarzylo jesc w
      biurze i czasem byla to nawet hinduszczyzna. Nikomu nie
      przeszkadzalo. Moje super-szefostwo ma w zwyczaju zamawiac
      chinszczyzne i jakos nikt nie oponuje. No ale tu kazdy jest innego
      pochodzenia i w zwiazku z tym preferuje rozna (nieraz szokujaca dla
      innych) kuchnie. Tolerancja i spokoj nas tylko uratuje ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka