Dodaj do ulubionych

Uwielbiałam a teraz nie tknę

    • zarafi Re: Uwielbiałam a teraz nie tknę 05.05.09, 13:34
      Zażerałem się salami codziennie (dosłownie) przez 5 lat - jadłem zawsze na
      kolację ok 8-9 kromek chleba z tym, jak się okazało, ciężkostrawnym mięsem.
      Prawdopodobnie przez to zniszczyłem żołądek.

      Nie wezmę tego do ust do końa życia.
      • jednorazowy3 miesem powiadasz?:) 05.05.09, 18:20
        miesem powiadasz?:)
        zapewniam Cie, ze miesa w tym salami co jadles bylo moze z 15% :)
    • handzia55 Re: Uwielbiałam a teraz nie tknę 05.05.09, 13:53
      Krupnik z kaszy jęczmiennej, dużo warzyw, dużo zieleninki. Obrzydł
      mi przez córkę. Ona chyba przez 2 lata nie uznawała żadnej innej
      zupy. Mogła go jeść na obiad, na kolację i na śniadanie. Doszło do
      tego, że nie byłam w stanie spróbować przy gotowaniu, a tak go
      lubiłam.... Co ciekawe, córce też przeszła ta miłość do krupniku.
      Chociaż minęło 20 lat nadal nie jestem w stanie wziąć tego do ust.
      • Gość: Lody kokosowe Re: Uwielbiałam a teraz nie tknę IP: *.171.34.131.static.crowley.pl 05.05.09, 14:16
        nie tykam od - sama nie wiem- pewnie ponad 15 lat, a lody w ogóle uwielbiam.
    • szurum.burum Re: Uwielbiałam a teraz nie tknę 05.05.09, 14:36
      Ja nie mogę patrzeć na kukurydzę z puszki, sam zapach mnie odrzuca a kiedyś
      uwielbiałam. Teraz jak nawet pomyślę o tej kukurydzy to mi się niedobrze robi.
    • Gość: fragaria_xyz Re: Uwielbiałam a teraz nie tknę IP: 92.8.154.* 05.05.09, 15:06
      jako dziecko nazarlam sie ciastek 'dolina malinowa' po czym
      strasznie sie pochorowalam. do tej pory wzdryga mnie jak tylko
      przypomne sobie te nazwe...
      natomiast takie czasowe odrzydzenia z przejedzenia mi sie nie
      zdarzaja-moglabym jesc nastepnego dnia. tak bylo ostatnio z lodami,
      zjadlam przed snem i tak mi bylo ciezko. pomyslalam sobie, ze juz
      nie bede ich jesc, a nastepnego dnia znow za łyche:)
      czasem jak cos ugotuje i zjem, to nastepnego dnia mi sie odwiduje i
      musze to wyrzucic, albo lezy w lodowce. nie wiem z czego to wynika,
      nagle mam odruch wymiotny.
      niektore rzeczy nudza mi sie poprostu. w zeszlym roku np nie jadlam
      czekolady pare miesiecy bo poprostu nie mialam ochoty. a jestem
      czekoladoholikiem:)
    • maritaita Re: Uwielbiałam a teraz nie tknę 05.05.09, 15:11
      Czereśnie... Uwielbiam nadal, chętnie pochłaniałabym na kilogramy.
      Jeszcze kilka lat temu kupowałam po kilka kilogramów i w sezonie
      żyłam tylko na czereśniach. Dziś nie ruszam. Od kilku lat nie można
      kupić czereśni bez "lokatorów", a ja nie mam ochoty na dodatkowe
      białko (bleee). Próbowałam już chyba wszystkich źródeł zaopatrzenia,
      ale poddałam się ostatecznie, kiedy w ubiegłym roku przywiozłam całę
      wiadro tych owoców od gospodarza, którego mi polecono. Obiecywał, że
      bez robali. Po kilku godzinach we wiadrze zaczęło się kotłować...
      Tego obrzydzenia nie da się opisać... Nigdy więcej nie kupię
      czereśni...

      Czarnina (nazywana również czerniną), mięso z kaczki, gęsi i
      indyka... Kiedyś jadałam, dziś nie potrafię się zmusić...
      • bene_gesserit Re: Uwielbiałam a teraz nie tknę 05.05.09, 15:16
        Czeresnie, sliwki, jablka i gruszki bez robali sa tylko wtedy,
        kiedy sa mocno pryskane. Nie kupuj od wiejskich sadownikow, ale z
        wielkich, przemyslowych hodowli i nie znajdziesz nawet pol robaka.
        • alexmartinez Re: Uwielbiałam a teraz nie tknę 05.05.09, 16:10
          Tak, pryskane Roundupem :) To ja już wolę jabłka z robakami od wiejskich sadowników.
        • Gość: to ja Re: Uwielbiałam a teraz nie tknę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.09, 16:30
          Nie zawsze. W przypadku czereśni nie zależy to od pryskania - są po
          prostu lata, gdy wszystkie czereśnie mają lokatorów, a po
          mroźniejszych zimach, gdy wiele naszych "braci najmniejszych"
          zmarzło, owoce są pozbawione naturalnego białka. Natura robi swoje;)
          • smutas13 Re: Uwielbiałam a teraz nie tknę 05.05.09, 17:08
            O...właśnie, czereśnie - ze względu na lokatorów, jogurty owocowe,
            czekolada.
        • martvica Re: Uwielbiałam a teraz nie tknę 05.05.09, 21:14
          We wczesnych odmianach nie ma robaków, mam takie co raz na Dzień Matki zaczynały
          owocować, normalnie jakoś w czerwcu - i nigdy nic nie znalazłam.
    • malenka114 Re: Uwielbiałam a teraz nie tknę 05.05.09, 18:19
      jogurty owocowe - z 10 lat temu odchudzalam sie jedzac przez miesiac praktycznie
      tylko jogurty. Na sama mysl o nich mnie odrzuca, jogurt naturalny zjem moze z
      jeden raz na kilka miesiecy, owocowym postawilam krzyzyk ;-)
      Kawa - kiedys prawie zwymiotowalam po sprobowaniu slodkiej z mlekiem, pilam
      tylko czarne szatany bez cukru i mleka. Odmienilo mi sie po rzuceniu palenia,
      teraz pije tylko z cukrem i smietanka.

      Ale slodyczami nie moge sie przejesc ;-) a byloby to takie ``dietetyczne`` ;-)
    • minkipinki Re: Uwielbiałam a teraz nie tknę 05.05.09, 18:21
      Strułam się truskawkami jakieś 25 lat temu, od tej pory zapach czegokolwiek, co
      ma truskawkowy smak, wywołuje odruch wymiotny.
      Zauważyłam, że znudziły mi się jajka faszerowane(ze 2 lata temu); smażone,
      gotowane, z majonezem lubię.
      • Gość: Mysliwy Re: Uwielbiałam a teraz nie tknę IP: *.static.tor.primus.ca 05.05.09, 18:41
        Bigos.
    • Gość: zosia Re: Uwielbiałam a teraz nie tknę IP: *.218.146.194.generacja.pl 05.05.09, 18:47
      jogurty wiśniowe,dżemy pomarańczowe,nutella - jedliśmy to w kółko i w pewnym
      momencie nie mogliśmy już na nie z bratem patrzeć i prosiliśmy rodziców by nie
      kupowali, a oni zabiegani ciągle zapominali i kupowali bo przecież dzieci lubią.
      Później jedliśmy na siłę by nie robić rodzicom przykrości ( przy okazji nic
      innego nie było ) i dalej prosiliśmy by nie kupowali. W końcu do rodziców
      dotarło ale my od 10 lat tego nie jemy.
    • Gość: stykra ciemny chleb, chleb ze słonecznikiem IP: *.ip.netia.com.pl 05.05.09, 19:12
      to straszne i bardzo przez to cierpie :(
      Nie tknę ciemnego pieczywa. Chodzi mi głównie o chleb, a jak jest do tego
      słonecznik w środku i inne ziarna to mnie zbiera na nie powiem co.

      W dzieciństwie najprawdopodobniej się zatrułam ciemnym chlebem ze słonecznikiem
      i innymi ziarnami. Nic innego szczególnego nie jadłam więc przypisałam to
      biednemu chlebowi (choć ciężko mi uwierzyć, że to jego sprawka) ;)
      Niemniej mózg mój na tyle dobrze zakodował, że to przez ten chleb się zatrułam,
      że mimo wielokrotnych prób nie jestem w stanie przełknąć więcej niż jeden kęs.

      A szkoda, bo zdrowszy.

      Nie wspomnę już o pumpernikielu.. tego to nawet kęsa nie przełknę
    • Gość: stykra i jeszcze wódka z kieliszka IP: *.ip.netia.com.pl 05.05.09, 19:15
      Kiedyś potrafiłam wypić po prostu czystą z kieliszka ;)
      Kiedys.... do czasu.. aż wypiłam sporo za dużo...

      Na tyle mocno mi się to w głowie zakodowało, że nie jestem w stanie przechylić
      kieliszka, bo na samą myśl jest mi strasznie niedobrze. Najgorzej jak jest
      jakieś wesele i namawiają. Czasem dam się namówić, ale z takim niesmakiem
      przełykam ;)
      Dotyczy to i wódki i nawet tequilli

      Natomiast drinki - bez problemu. I nawet lubię :)

    • megima A mam takie potrawy... 05.05.09, 20:46
      Parówki-kiedyś, w czasach kryzysu siedziałyśmy z siostrą w kuchni i
      wzdychałyśmy-Mamo, jesteśmy szczęśliwe-mamy parówki! Tłusta woda po parówkach-ja
      gotowałam je bez flaka a siostra we flaku-napawa mnie obrzydzeniem. W wersji
      jeszcze gorszej-serdelki. Czy można je w ogóle jeszcze kupić??Nie jadłam od 20 lat!

      Były takie cukierki w Peweksie-z melasy-ich słodki, mdły smak był zaprzeczeniem
      wyobrażeń o słodyczach z zagranicy.

      Kogel mogel-kiedyś z koleżanką dodawałyśmy do niego kakao i cytrynę!!! a raz
      wlało nam się białko i musiałyśmy to zjeść bo jajka były od baby ze wsi-drogie-i
      szkoda było wyrzucić.Fuj..

      Różowy budyń malinowy, z grudami, w przedszkolu-do dziś takie smaki omijam
      szerokim łukiem.

      Kasza jaglana plus wątpliwy gulasz i ogórek kiszony-ten zestaw z obozów
      harcerskich pamieta chyba każdy. W wersji hard core dostałam kiedyś kawałek
      wątroby wieprzowej z rozkoszna aortą (żyłą?) pośrodku. Plus kasza. Nigdy więcej...
      • theorema bigos owocowy 05.05.09, 21:17
        przez około dwa lata jadłam na śniadanie, codziennie(!) coś co mój ojciec
        nazywał bigos owocowy:) tzn. jogurt, najlepiej kawowy, jabłko, banan, czasem
        jakaś śliwka i płatki kukurydziane lub owsiane. Bryja po prostu, pełna micha. Aż
        któregoś dnia rano zapragnęłam kanapki z szynką i już nigdy "zew bigosu" się we
        mnie nie odezwał:)
    • martvica Re: Uwielbiałam a teraz nie tknę 05.05.09, 21:17
      Siostra kiedyś z Anglii przywiozła napoczęte opakowanie kandyzowanego imbiru,
      pychota. Strasznie mi smakował. Następnym razem przysłała opakowanie, rzuciłam
      się, pożarłam pierwszy kawałek i smakował zupełnie inaczej niz powinien, za
      ostry, za mocny, jak mydło ;)
      Tak sobie myślę ze może ten z pierwszej paczki był już zwietrzały ;)
      • Gość: Lee25_ Re: Uwielbiałam a teraz nie tknę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.09, 21:35
        Dawno temu zjadłam od razu prawie 1 kilogram krówek, nie napiszę wam, co było dalej...fujjjjjj
        • alienka20 Re: Uwielbiałam a teraz nie tknę 05.05.09, 21:53
          ogórek kiszony - mdli mnie na sam zapach,
          Kiedyś z kolegą na studiach piliśmy połówkę na dwoje z jakimś napojem z kartonu,
          jak mi to potem chłopak podał następnego dnia, to zwymiotowałam, bo czułam
          wódkę, choć nawet koło wódki nie stało xD. Nie mogę już tego napoju pić ani
          wódki xD.
          Parówki - kiedyś lubiłam, jak zrobiłam paszteciki z parówkami z Carrefoura to
          miłość przeszła. Ciasto ok, ale te parówki, bleeee.....
      • bypek Re: Uwielbiałam a teraz nie tknę 05.05.09, 21:51
        Oj, miałam. W dzieciństwie; przez cały miesiąc mojego pobytu w szpitalu jadłam
        jogurt jabłkowy. Trzy razy dziennie ten jogurt wchłaniałam. Rodzice kupowali, bo
        przecież jabłka to moje ulubione owoce. No i stało się: przez kolejnych kilka
        lat na jogurt nie spojrzałam, a na myśl o jabłku aż mną trzęsło. Teraz mi
        przeszło względem jogurtów jak i jabłek. Mam też trochę takich potraw (?)
        których nie jadłam i nie zjem za żadne skarby; choćby taki salceson, czy
        krupnik. Brr...
    • Gość: mili Re: Uwielbiałam a teraz nie tknę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.09, 21:59
      że nie uwielbiałam, ale na pewno już ni tknę: wódka.

      Na jednej ze studenckich imprez tak się otrułam, że ...
      brrrrrrrrrr.... oszczędzę szczegółów. Od tamtego czasu / klka lat/
      odrzuca mnie od alkoholu.
      • Gość: gość Re: Uwielbiałam a teraz nie tknę IP: *.chello.pl 05.05.09, 22:52
        wafelki. równolegle znielubiłam jednego kolegę i usłyszałam, że jego koledzy
        nazywają go pogardliwie wafelek ;) z 8 lat nie tknęłam ;)
    • very.martini Re: Uwielbiałam a teraz nie tknę 05.05.09, 23:19
      Ptysie. Jako dziecko spożywałam namiętnie do momentu
      zatrucia. Od tego czasu i krem, i ciasto ptysiowe
      jadłam wielokrotnie - ale osobno; kombinacji od ponad
      dwudziestu lat nie tknęłam i nie zamierzam...

      16%VOL
      22%VAT

      --
      takie tam... forum homeopatia
    • Gość: arletta Re: Uwielbiałam a teraz nie tknę IP: 212.160.130.* 06.05.09, 10:41
      zawsze uwielbiałam majonez, i z jajkiem i na kanapke ,
      super......dopuki mi znajomy nie powiedział ze kiedys parcował w
      fabryce majonezu (dośc znanej marki) i oni tam do tego majonezu...no
      wiecie...jak na tym polskim filmie...cos od siebie dodawali....no
      fuuujjjj.....od tej pory nawet na wielkanoc nie ruszam chyba ze
      własnej roboty mój mąż zrobi
      • Gość: teddy07 Re: Uwielbiałam a teraz nie tknę IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 20.05.09, 21:40

        Rodzynki. Jako nastolatka jadlam namietnie, wyżerałam szczegolnie w nocy gdy
        ssało mnie z głodu. Pewnego dnia pewien przyjaciel rodziny podarowal nam paczke
        rodzynek-samogonków, po prostu samodzielnie wysuszyl winogrona na te brązowe bobki.

        Gdy po paru dniach odtworzylam szafke siegając po rzeczone rodzynki... wzielam
        do reki wypchana po brzegi przezroczsyta torebeczke, a moim oczom ugazaly sie
        szare larwy wijace sie wokol rodzynek i przewyzszajacych ich ilosc. Yuck! Przez
        wiele lat mialam awersje do suszonych winogron!
      • mhr-cs Re: Uwielbiałam a teraz nie tknę 27.05.09, 14:48
        Gość portalu: arletta napisał(a):

        > zawsze uwielbiałam majonez, i z jajkiem i na kanapke ,
        > super......dopuki mi znajomy nie powiedział ze kiedys parcował w
        > fabryce majonezu (dośc znanej marki) i oni tam do tego
        majonezu...no
        > wiecie...jak na tym polskim filmie...cos od siebie dodawali....no
        > fuuujjjj.....od tej pory nawet na wielkanoc nie ruszam chyba ze
        > własnej roboty mój mąż zrobi
        no wlasnie o to chodzi,dobry majonez,ktorego sie robi w domu,
        i nic wiecej,
    • maly1994 Re: Uwielbiałam a teraz nie tknę 21.05.09, 03:50
      pierogi z miesem - ale na srudniach raz bla promocja w sklepie kolo akademika -
      i po 2 tygodniach jedzenia ostatnia porcja wyladowala w kiblu :)
      od tej pory - nooooo
      • Gość: kasia Re: Uwielbiałam a teraz nie tknę IP: *.chello.pl 21.05.09, 08:26
        niestety nie tkne herbaty Dilmah imbirowej gdyz..przez nia prawie bym sie
        zniechecila do wodki ! ; ) Ok 2 miesiace temu przwd wyjsciem na urodziny wypilam
        taka mocna herbate i po paru kolejkach odpadlam a moj chlopak skomentowac ze
        wygladalo jakbym "miala waz ogrodowy w zoladku"a w domu zaaplikowano mi
        gastrolit wrecz ;/ a nie zdarzaja mi sie takie historie..uznalam ze to wodka
        jednak 2 tygodnie temu znow pilam ta herbate,mocna bo zapomnialam o niej (a moj
        zoladek mocnych czarnych herbat ani zielonych nie trawi niestety,juz raz
        spotkanie z muszla przez to mialam)i nie dosc ze do nastepnego ranka mnie
        okropnie mdlilo to do tej pory moj zoladek zastrajkowal w trawieniu i jade na
        roznych tabletkach by wrocil do normy :( i nie tkne (choc swiezy uwielbiam i
        nadal bede jesc problemow nigdy nie sprawil :)
        nie tkne ciastek z pestkami dyni/zbozowych bo uzaleznialy mnier okrutnie
        kupowalam tyle ze studenckiej kieszeni ciezko bylo :D
        slodyczy nie tkne po przejsciach z problemami z jedzeniem..zmienily mi sie smaki
        i ostatnio stwierdzilam ze niz ciasto/lody wole kaszanke ;D
        kawy z mlekiem i czarnej -opilam sie do obrzydzenia teraz tylko zabielacz
        (tablica mendelejewa,wiem,za to nie wiem czym zastapic,zwlaszcza ze nie mam
        lodowki ;)
        • Gość: avellan Re: Uwielbiałam a teraz nie tknę IP: *.icpnet.pl 21.05.09, 18:59
          Jako dziecko uwielbiałam potrawy z MCDonalda, dziś oprócz deserów i
          frytek nie jestem w stanie z tamtąd zjeść
    • Gość: Tereska Re: Uwielbiałam a teraz nie tknę IP: *.adsl.inetia.pl 22.05.09, 01:02
      sałata lodowa - lubiłam ją. Aż nagle, będąc w pierwszych tygodniach
      ciąży (kobiety które były w ciązy wiedzą co to za okres), dostałam
      odruchu wymiotnego na jej widok. Bez żadnego powodu. Myślałam że po
      ciąży przejdzie. Niestety. Po dziś dzień na wspomnienie o niej mam
      nudności. Buuuuu, teraz też.
    • Gość: agathe Re: Uwielbiałam a teraz nie tknę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.09, 12:32
      Gniazdka. Takie ciastka z cukierni z lukrem. Moja babcia pracowała w
      cukierni i często wpadaliśmy do niej na slodkie co nieco. No i tego
      pieknego dnia dostalam wieeelkie, tluuuste gniazdko... Zrobilo mi
      sie tak niedobrze,ze to cud, ze nie wyhaftowalam na srodku chodnika.
      Mialam wtedy 6 lat, od tamtej pory nie jadlam gnizadka i odrzuca
      mnie na sam widok.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka