Dodaj do ulubionych

Kuchnia molekularna

IP: *.icpnet.pl 17.05.09, 18:51
Z czym to się je? I jak? ;)
Tzn. jak wygląda i skąd się bierze - wiem.
Ale czy ktoś z Was miał okazję spróbować? Być w restauracji specjalizującej
się w kuchni molekularnej?
Co jedliście? Jak smakowało? Jakie wrażenia?
Obserwuj wątek
    • pani.serwusowa Re: Kuchnia molekularna 17.05.09, 18:58
      Moim zdaniem to przerost formy nad trescia. W GP byl taki pan, ktory probowal to
      (siebie?) lansowac:
      fotoforum.gazeta.pl/u/michal.brys.html
      Nie przemawia to w ogole do mnie. Czy bylam w takiej restauracji - nie, nie
      bylam. O kuchni molekularnej czytalam, to nie moja bajka.
      • bobralus Re: Kuchnia molekularna 17.05.09, 19:11
        widzialam kiedys reportaz na temat pierwszej restauracji w hiszpanii, nie pomne
        wlasciwiej pisowni nazwy restauracji ani wlasciciela, wiec nie przytocze, ale
        zaciekawil mnie komentarz, ze mimo pozornej dziwacznosci, ma ona gleboki sens i
        jest mocno zakorzeniona w pamieci smaków czlowieka. Moglabym sprobowac, chocby
        po to, zeby zweryfikowac ten poglad (bo jakos trudno mi uwierzyc, ze sens ma
        smazona ryba pelniaca role patyka do waty cukrowej lub galaretka z parmezanu, z
        ktorej utworzono dluga na metr kluche spaghetti), jednak cala idea mnie nie
        przekonuja i owa restauracja (do ktorej stolik rezerwuje sie ponad pol roku
        wczesniej) nie jest na topie mojej listy wymarzonych restauracji do odwiedzenia.
        Zdecydowanie przegrywa z tajskim straganem:)
        • dziuunia Re: Kuchnia molekularna 17.05.09, 19:32
          bobralus napisała:

          > widzialam kiedys reportaz na temat pierwszej restauracji w
          hiszpanii, nie pomne
          > wlasciwiej pisowni nazwy restauracji ani wlasciciela, wiec nie
          przytocze,

          Ferran Adria, restauracja El Bulli
          en.wikipedia.org/wiki/Ferran_Adri%C3%A0
          www.elbulli.com/

          Ja bym bardzo chętnie spróbowała jego dań, ale trzeba chyba to
          raczej traktować jako bardzo ciekawą ale jednorazową przygodę
          kulinarną.
        • mhr-cs Re: Kuchnia molekularna 18.05.09, 09:12
          bobralus napisała:

          > widzialam kiedys reportaz na temat pierwszej restauracji w
          hiszpanii,

          tez go widzialam,ciekawe warto by byc,
          podobno zamawia sie tam miejsce rok przed taka inpreza,
          ale to i tak nie na moja kieszen.
      • mwookash Bryś i kuchnia molekularna? 17.05.09, 19:15
        to chyba różne sprawy.
        Ciekawa rzecz, przynajmniej dla mnie. Niestety nie miałem okazji próbować
      • patefon Re: Kuchnia molekularna 01.01.10, 03:00
        kuchania molekularna to fajna sprawa naprawde;)
        niestety specyfika tej kuchni jest taka ze to sia fajnie oglada na
        pokazach albo w tv i potem samemu eksperymentuje wedle mozliwosci.
        W restauracjach już ciężej to stosować...
        No właśnie problem w tym że pierwotnie istotą kuchni molekularnej
        było wykorzystanie to mniej lub gorzej znanych zjawisk fizycznych
        czy chemicznych (np uzycie ciekłego azotu do szybkiego chłodzenia)
        do tworzenia potraw które w inny sposob by nie powstały badź nadanie
        im struktury czy formy która normalnymi sposobami byłaby trudna do
        wytworzenia.
        Potem niestety jak wszystko inne obkleiła ją komercja i stało się to
        terminem dzieki na którym usiłuje się zbic mamone.
        Tak więc masa potraw które się usiłuje nam wcisnąć na miano takiej
        kuchni po prostu nie załuguje.
        Dla mnie robienie makaronu z herbatą czy uzycie jak ktoś napisał
        smazonej ryby jako patyka na wate cukrową (brakuje jeszcze dzemu z
        kiszonymi ogorkami) to tylko fanaberia a w najlepszym wypadku
        poszukiwanie nowych smaków.
        Na wszystkie takie taki fanaberie najlepszym terminem jest kuchnia
        pseudomolekularna ;)
    • Gość: Anna M. Menu IP: *.icpnet.pl 17.05.09, 19:24
      Znalazłam menu w jednej z polskich restauracji.
      Celowo nie podaję nazwy ani strony, by nie zostać posądzoną i reklamę. Kto
      będzie chciał to sam znajdzie.


      Herbaciany Makaron z grilowanym ananasem i mleczną pianką
      ***
      Interpretacja z boczku i śliwek
      ***
      Langustynki w kurtce z soli i marchew wędzona
      ***
      Wędzona żelatyna, kawior z łososia, chipsy ziemniaczane, jesiotr
      ***
      Pierś z kaczki z buraczkami, gruszka, i szpinakiem
      ***
      Praliny owocowe, biała czekolada
      ***
      Do każdego dania, odpowiednio dobrane wino.

      Cena, 250 pln od osoby, z winem.
      • bobralus Re: Menu 17.05.09, 19:31
        interpretacja brzmi jak indyk a la flaczki pfff
    • linn_linn Re: Kuchnia molekularna 17.05.09, 19:38
      Ostatnio tajniki tej kuchni wyciaga na swiatlo dzienne pewien wloski program
      satyryczny. Kucharzom molekularnym bardzo sie to nie podoba.
      • jacek1f to nie magia, choc pomoze laboratorium bardziej 17.05.09, 19:57
        niz kuchnia zwykla - bardzo czasochlonne i pracochlonne, i warto miec duzo ludzi dla siebie pracujacych:-)
        Jak Adrian wlasnie albo Bos - tu ztrona - mozna smialo sprobowac zrobic cos z tego samemu:
        www.jeanbos.com.pl/recepty.html
        Bylem najezony znacznie na haslo "km", ale po obejrzeniu programu z Antkiem Bourdainem, ktory szczerze sie zachwycil i zaaniemowil po wizycie u Adriana F wlasnie - zmienilem zdanie i bardzo chcialbym kiedys sam sprobowac zawodowej km.
        Znaczy nie robic, ale zjesc:-)))
        • bobralus Re: to nie magia, choc pomoze laboratorium bardzi 17.05.09, 20:03
          no ja tez ogladalam Bourdaina. Mysle, ze tylko oryginalu warto sprobowac, u
          kogos, kto stworzyl te idee i ja "czuje". Jakos mnie nie kusza nasladowcy spod
          Poznania na przyklad (moj tesc chcial sie tam wybierac, ale mu to wyperswadowalam).
          ale i tak najlepsze sa "szaszlyki sunace ku sloncu" pana brysia, o istnieniu
          ktorego do teraz nie mialam pojecia:DD
          • jacek1f ale Brys naprawde nic z km wspolnego nie mial.:-) 17.05.09, 20:04

            • bobralus Re: ale Brys naprawde nic z km wspolnego nie mial 17.05.09, 20:11
              no wiesz, ale zaloze sie, ze zadne z dan mistrzow km nie mialo bezposredniej
              stycznosci ze sloncem, to cos wiecej niz km, to kosmiczna technologia! od dzis
              bede tak eufemistycznie nazywac zweglone dania:)
            • pani.serwusowa Re: ale Brys naprawde nic z km wspolnego nie mial 17.05.09, 20:36
              Ale probowal chyba z musami, piankami jakimis i nowymi 'teksturami', he? ;) Przy
              okazji powolujac sie na KM, ktorej ciemny lud nie znal. ;)))
            • bene_gesserit Re: ale Brys naprawde nic z km wspolnego nie mial 17.05.09, 20:41

              Mial, miał :)
              Sosy w postaci pianki np oraz naduzywanie slowa 'tekstura'.
    • Gość: miu Re: Kuchnia molekularna IP: *.fbx.proxad.net 17.05.09, 20:02
      Ja bylam. Dla mnie jest to cos niesamowitego! Z tym ze moim zdaniem
      w ocenie wazna role odgrywa... osobowosc oceniajacego ;) Lubie
      nowosci, chetnie skosztuje czegos czego jeszcze nie jadlam, a
      element zaskoczenia sprawia mi przyjemnosc.

      Z czym to sie je? Z pomoca obslugi, bo bez wyjasnienia nie wiadomo
      jak sie zabrac do dania. A zatem kazde danie jest krotko omawiane
      przez "mistrza ceremonii", ktory takze wyjasnia jak je jesc zeby
      radosc z jedzenia byla jak najwieksza.

      A radosci jest duzo, bo czegos takiego nigdy w zyciu w domu
      nie zjemy. Dania wygladaja jak male dziela sztuki; czasem cos sie
      zlizuje, czasem wysysa, itp.

      Caly obiad to nawet kilkanascie dan, ktore nierzedko mieszcza sie na
      jednej lyzce. Chodzi o maksimum doznan, a po takiej ilosci potraw i
      tak sie jest najedzonym. Gdyby dania byly duze, goscie padliby po
      czwatrym i byloby o wiele mniej zabawy.

      Co jadlam? To jest bardzo trudno opisac, bo kucharze siegaja po
      rzadkie produkty i tworza z nich jeszcze rzadsze polaczenia. Dla
      mnie jest to cudna uczta dla oczu i kubkow smakowych.

      PS. Wspomniana restauracja w Hiszpanii kazdego roku dostaje milion
      (!) prosb o rezerwacje, a wydaje 12 tysiecy posilkow rocznie.
      Zdobycie rezerwacji to cud.
      • ania_m66 Re: Kuchnia molekularna 17.05.09, 22:40
        tez bylam,
        ale bylo to tak dawno, kiedy wlasciwie km byla w powijakach.
        zapraszal organizator seminarum dla europejskich bankowcow przed wprowadzeniem
        euro i mialam szczescie byc tzw "osoba towarzyszaca". wynajety zostal wtedy na
        jeden wieczor caly lokal, a slowo "kryzys" nie wystepowalo w slowniku
        uczestnikow spotkania i jego inicjatorow;)
        mysle, ze teraz podeszlabym do wizyty w el bulli z duuuzo wiekszym nabozenstwem.
        niestety, chwilowo nie ma na to szans :(
        kiedys juz zreszta
        o tym
        pisalam
        .
        o, i jedynym trwalym efektem kulinarnym kolacji u pana ferrana adria byl zakup
        pierwszej lutlampy do creme brulee :)
        ostatnio bawie sie czasami z tymi nieszczesnymi "teksturami" niektorych potraw,
        ambicji kuchni molekularnej w pieleszach domowych jednakoz nie przejawiam.
        • mhr-cs Re: Kuchnia molekularna 18.05.09, 09:59
          ania_m66 napisała:

          o, i jedynym trwalym efektem kulinarnym kolacji u pana ferrana adria
          byl zakup
          pierwszej lutlampy do creme brulee :)
          ostatnio bawie sie czasami z tymi nieszczesnymi "teksturami"
          niektorych potraw,

          ale na takie imprezy sie nie chodzi,wiadomo od lat co to jest,

    • shachar Re: Kuchnia molekularna 16.12.09, 05:09
      Genka, co sie czepilas tego rapidshare, nie ma lepszej pracy w
      okolicy?
      w zwiazku z KM, teraz sobie mgliscie przypominam, ze mialam okazje,
      hmm, skosztowac? raczej nie, bo nie ja placilam, a od f***a to
      kosztowalo nie powiem...
      no wiec mialam okazje zapoznac sie z kuchnia owa w wd50
      www.wd-50.com/menu.php
      tasting menu mialo 15 pozycji, po 10 juz bylam na tyle wstawiona ze
      odmowilam reszty. wszystko to wina tego, ze porcje byly wielkosci
      lyzeczki do herbaty do kieliszka trunku
      z tego wszystkiego pozostalo u nas okreslenie na KM, ze to kulki z
      pizzy (jedyne danie ktore zapamietalismy z owego samplingu :)
      • Gość: kkk Re: Kuchnia molekularna IP: *.60-188.cust.bluewin.ch 16.12.09, 18:05
        rapidshare to serwer, na ktory mozna wrzucac pliki i za jego pomoca je sciagac.
        a sciaganie jest legalne, w przeciwienstwie do torrentow.
    • memphis90 Re: Kuchnia molekularna 07.01.10, 20:48
      > Kuchnia molekularna to podstawa.
      Podstawa czego?

      >Wypada to mieć i znać:
      Komu wypada? Statystycznemu Kowalskiemu? Bo modne? Tak jak
      "koniecznie trzeba" mieć torebkę kogośtam, buty od manolo, majty od
      Victorii... Strasznie to płytkie, nie sądzisz?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka