Dodaj do ulubionych

Wątek dla ania_m

IP: *.icpnet.pl 18.05.09, 15:11
Ludzi to jedzą i żyją... Całkiem dobrze żyją... Nawet studiują!!! Ho ho ho! :D
O kuchni bio pewnie nie słyszeli.
Czytaj i ucz się jak można się cieszyć życiem bez hiper super bio zdrowych
nowalijek. ;)


www.joemonster.org/art/11453/Szkola_gotowania_i_przetrwania_VIII
Obserwuj wątek
    • ania_m66 Re: Wątek dla ania_m 18.05.09, 15:23
      czytuje strone i znam :)
      i do kurny nedzy, po raz ostatni W NOSIE MAM, ZE BIO JEST ZDROWE!!!!
      i NIE UWAZAM, ze zjedzenie gotowca z tona polepszacza powoduje szybsze zejscie z
      tego swiata.
      jem, co jem i nie jem, czego nie jem przede wszystkim DLATEGO, ZE TAK MI
      SMAKUJE. jak rowniez z powodow zapatrywan politycznych na globalizacje i
      zaklamany przemysl spozywczy i ochrone srodowiska i zasobow naturalnych.
      dzieuje za uwage :)
      p.s. i nie uwazam, aby promieniowanie kuchenki mikrofalowej stanowilo powazne
      zagrozenie dla zdrowia calej ludzkosci.
      p.s. 2 a w moim sklepie bio kupuja wlasnie w wiekszosci STUDENCI (oraz matki z
      malymi dziecmi z faza na "zdrowe jedzenie"). i to z wygladu sadzac nie
      pochodzacy z finansowych wyzyn spolecznych.
      • tami44 Re: Wątek dla ania_m 18.05.09, 16:17
        Masz dosc znany syndrom, ktory w psychiatrii ma swoja nazwe.
        Czytam Twoje watki i widze, ze masz wrecz obsesje na punkcie zdrowej
        zywnosci. Ciekawa jestem czy naprawde jestes zdrowsza od zwyklych
        pozeraczy niezdrowej zywnosci. Usprawiedliwieniem moze byc choroba.
        W mojej praktyce spotkalam sie z ciezko chorymi dziecmi, poniewaz
        rodzice obsesyjnie karmili je "zdrowo".
        A dodatkowo napisze Ci, ze nie kazdego zwlaszcza w okresie kryzysu i
        nie mieszkajacego na wsi stac na kupowanie bio i innych
        ekologicznych produktow.
        Niech kazdy je co mu smakuje i nie musisz tego tak agresywnie
        atakowac.
        • very.martini Re: Wątek dla ania_m 18.05.09, 16:46
          > W mojej praktyce spotkalam sie z ciezko chorymi dziecmi, poniewaz
          > rodzice obsesyjnie karmili je "zdrowo"

          A na co te dzieci były chore, z ciekawości pytam? Bo mnie w sumie
          rodzice zdrowo karmili, a całe dzieciństwo byłam zdrowa jak koń.

          16%VOL
          22%VAT

          --
          takie tam... forum homeopatia
          • Gość: x' "zdrowo" a zdrowo IP: *.icpnet.pl 18.05.09, 16:51
            Mała różnica. :)
          • tami44 Re: Wątek dla ania_m 18.05.09, 17:09
            No coz, pewnie zostane zaatakowana, ale te dzieci cierpialy na
            choroby ukladu nerwowego z powodu miedzy innymi braku vitaminy B1 i
            innych z grupy B, a to glownie dlatego, ze byly zywione jedynie
            roslinkami i produktami zastepujacymi mieso. Mamusie w ciazy tez nie
            jadly miesa, a jedynie produkty roslinne. Jajka sa zrodlem wielu
            niezbednych skladnikow, ryby rowniez. Czasami trzeba tez zjesc jakas
            kurke n.p.
            Nie jestem przeciwnikiem wegetarian, ale sadze, ze czlowiek musi
            dobrze sledzic, czego mu brak, jezeli odzywia sie "zdrowo".
            Mnie tez rodzice karmili zdrowo. To znaczy kierowali sie rozumem, a
            nie moda.
            • mhr-cs Re: Wątek dla ania_m 18.05.09, 17:17
              tami44 napisała:

              > No coz, pewnie zostane zaatakowana, ale te dzieci cierpialy na
              > choroby ukladu nerwowego z powodu miedzy innymi braku vitaminy B1
              i
              > innych z grupy B, a to glownie dlatego, ze byly zywione jedynie
              > roslinkami i produktami zastepujacymi mieso. Mamusie w ciazy tez
              nie
              > jadly miesa, a jedynie produkty roslinne. Jajka sa zrodlem wielu
              > niezbednych skladnikow, ryby rowniez. Czasami trzeba tez zjesc
              jakas
              > kurke n.p.
              > Nie jestem przeciwnikiem wegetarian, ale sadze, ze czlowiek musi
              > dobrze sledzic, czego mu brak, jezeli odzywia sie "zdrowo".
              > Mnie tez rodzice karmili zdrowo. To znaczy kierowali sie rozumem,
              a
              > nie moda.
              masz racje,
              ale ania_m to wydaje mi sie ze jest ta sama osoba co ania_m66?
            • tannat Re: Wątek dla ania_m 18.05.09, 17:22
              A co ma niedobór B1 (nomen omen sporo jej w roślinach) do żywności Bio... Do każdego można się przyczepić że je za dużo czegoś albo za mało czegoś. A słowa typu "roślinka" czy "kurka" w ustach lekarza (jak mniemam) brzmią śmiesznie
              • very.martini Re: Wątek dla ania_m 18.05.09, 17:33
                > A co ma niedobór B1 (nomen omen sporo jej w roślinach) do żywności
                Bio...

                Też mnie to zastanawia...

                16%VOL
                22%VAT

                --
                takie tam... forum homeopatia
            • ania_m66 Re: Wątek dla ania_m 18.05.09, 17:45

              > No coz, pewnie zostane zaatakowana, ale te dzieci cierpialy na
              > choroby ukladu nerwowego z powodu miedzy innymi braku vitaminy B1 i
              > innych z grupy B, a to glownie dlatego, ze byly zywione jedynie
              > roslinkami i produktami zastepujacymi mieso. Mamusie w ciazy tez nie
              > jadly miesa, a jedynie produkty roslinne. Jajka sa zrodlem wielu
              > niezbednych skladnikow, ryby rowniez. Czasami trzeba tez zjesc jakas
              > kurke n.p.
              > Nie jestem przeciwnikiem wegetarian, ale sadze, ze czlowiek musi
              > dobrze sledzic, czego mu brak, jezeli odzywia sie "zdrowo".
              > Mnie tez rodzice karmili zdrowo. To znaczy kierowali sie rozumem, a
              > nie moda.
              alez ja jestem strasznie miesozerna pani "dochtur".
              jak to fajnie, ze w sieci mozesz byc wszystkim: napalona 17tka, lekarzem,
              prawnikiem, pilotem odrzutowca....
              fantazja nie zna granic :))))))
              wspolczuje tym, ktorzy kupuja bio, bo "modne", badz twierdzacym, ze to
              "snobizm". moze dla jakies za przeproszeniem baby z wiochy zabitej deskami, ale
              innaczej wszyscy forumowicze kupujacy "na skwerku" osiedlowym warzywa od
              zaufanego chlopa sa dla mnie od dzisiaj skonczonymi "snobami" :))))
              w koncu tez chca miec lepsza jakosc i to z okolicy, a nie bezsmakowe gatunki,
              ktore przejechaly przez pol swiata.
        • ania_m66 Re: Wątek dla ania_m 18.05.09, 17:01
          no nie potrafisz czytac ze zrozumieniem kobieto, a myslalam, ze drukowane litery
          sa jakos bardziej widoczne :(
          bio nie musi znaczyc automatycznie "zdrowo", ani "drogo". to jakis kompletnie
          przestarzaly stereotyp z ktorym radze sie wreszcie pozegnac. znaczy za to
          "smaczniej" i "szacunek dla tego, co jemy". fajnie jest czasami ruszyc glowa nad
          talerzem, ale widze, ze na taki wysilek umyslowy cie niestety nie stac, szkoda.
          i wcale nie trzeba do tego nalezec do grupy lepiej zarabiajacych.
          a ten syndrom "ortoleksja" sie nazywa (modne slowo, radze zapamietac). warto
          wiedziec, zanim postawi sie diagnoze.
          i przepraszam, ale do cholery GDZIE agresywnie atakuje ludzi, ktorzy jedza
          niezdrowo?
          a, ze jawnie sie dziwie, ze ludzie wybieraja niesezonowe warzywa i owoce? coz,
          sezonowe zawsze sa tansze, w zwiazku z tym akurat wiekszosc ludzi na nie stac. a
          np arbuz, czy ogorki "gruntowe" sa o tej porze roku przynajmniej 2x drozsze niz
          w sezonie i niesmaczne. jak widac wiekszosc nie zdaje sobie z tego sprawy, co
          AKURAT w kryzysie mialoby wiekszy sens. tym niemniej mam prawo byc takim imho
          kompletnie nielogicznym zachowaniem konsumentow zdziwiona.
          w jednym przyznam ci racje 100%, niech kazdy je, co chce.
          i tym optymistycznym akcentem....
    • Gość: renia Re: Wątek dla ania_m IP: *.chello.pl 18.05.09, 17:51
      hm.. szczerze powiedziawszy jakoś nie zauważyłam żeby akurat ania_m
      kogoś strasznie krytykowała za niezdrowe odżywianie. Aż wróciłam na
      chwilę do tych dwóch ostatnich wątków o gotowcach, i z tego co
      czytam ania_m dzieli się swoją wiedzą o produktach BIO, ale nikomu
      nie każe przestać jeść gotowców i zacząć jeść tylko bio.
      Jak już kogoś krytykować, to niejaką "dagę" za wypowiedź w wątku o
      gotowcach, bo ona na prawdę obraża (mnie przynajmniej, choć
      odpowiadała komuś innemu). Klikałam na kosz ale nadal tam jest.

      Re: gotowcowanie a gotowanie
      Autor: Gość: daga IP: 212.160.148.* 15.05.09, 17:07

      serio?
      jestes tym co jesz
      jak jesz gowno to.....

      a zaoszczedzony czas poswiecasz na ogladanie telewizji i gry
      sieciowe, co?
      hahahahahahaha
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka