Gość: renia
IP: *.chello.pl
05.06.09, 19:08
Tak mi się przypomniało czytając któryś z wątków w którym ktoś
zaproponował hiszpańską tortille...
Ile wspólnego z klasyczną tortillą ma ta podawana w
polskich "hiszpańskich" restauracjach? Osobiście uwielbiałam
tortille i sama ją często w domu przyrządzałam, z różnymi dodatkami.
Jakoś mi przeszło po wyjeździe do Andaluzji.. W jednym z pierwszych
dni pobytu zamówiłam tortille w restauracji... dostałam.. bladą
bezsmakową masę jajeczno-ziemniaczaną (ziemniaki były tak
rozgotowane że w sumie połączyły się z jajkiem w jedną masę) na
bułce... I szczerze powiedziawszy nie dało się tego zjeść. Potem
podpatrywałam w innych lokalach jak wygląda tortilla (bo sama nie
miałam już odwagi zamówić) i wszędzie wyglądała tak samo. Może to
jakaś "andaluzyjska" wersja tortilli była? Dodam, że zawsze na
wyjazdach staram się jeść tylko w takich lokalach, w których żywią
się miejscowi. Macie jakieś doświadczenia z tortillą w Hiszpanii?
Czy ta z chorizo i warzywami jest rzeczywiście hiszpańska czy to
tylko wariacja (smaczniejsza od oryginału) nt kuchni hiszpańskiej?