Dodaj do ulubionych

tajemnica mirabelek

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.09, 22:49
Mam problem z tymi sliwkami, czemu nie są dostepne na rynkach, w
sklepach....nigdy się z nimi nie spotkałam... Może gdzieś są sprzedawane, ale z pewnością dosyć rzadko, skoro nie ma ich na
sklepowych półkach na porządku dziennym. może ktoś wie z czego to
wynika ?
Obserwuj wątek
    • shachar Re: tajemnica mirabelek 20.07.09, 01:16
      mirabelek po prostu nie ma, sa zmyslone.
      • linn_linn Re: tajemnica mirabelek 20.07.09, 08:50
        Nie ma?
        www.foody.pl/strony/1/i/243.php
        • nexstartelescope Re: tajemnica mirabelek 20.07.09, 08:57
          Ciekawe, że w podanym linku smak mirabelek został określony jako "kwaśny,
          cierpki"? Może chodzi o niedojrzałe? Na zdjęciu też na takie wyglądają ;)
          • megasceptyk Re: tajemnica mirabelek 01.08.09, 16:04
            one *są* kwaśne i cierpkie.
            Nawet jak dojrzeją
            a jak przejrzeją są tylko trochę bardziej słodkie.
            • megasceptyk Re: tajemnica mirabelek 01.08.09, 16:05
              a może to zależy od szczepu?
              • stara_twojej_starej Re: tajemnica mirabelek 02.08.09, 00:03
                megasceptyk napisał:

                > a może to zależy od szczepu?

                możliwe...
                na działce miałem wielkie, wielgachne drzewo mirabelek. To było ze 20 lat temu,
                a ja do dziś pamiętam smak tych owoców.
                Nawet te nie do końca dojrzałe były słodkie (choć cierpkie).
            • stara_twojej_starej Re: tajemnica mirabelek 02.08.09, 00:01
              megasceptyk napisał:

              > one *są* kwaśne i cierpkie.
              > Nawet jak dojrzeją
              > a jak przejrzeją są tylko trochę bardziej słodkie.

              co ty opowiadasz?
              Ja pamiętam smak mirabelek jako słodki a same śliwki jako rozpływające się w
              ustach kulki słodyczy...
              • megasceptyk Re: tajemnica mirabelek 03.08.09, 12:37
                to nie mirabelki były
      • nexstartelescope Re: tajemnica mirabelek 20.07.09, 08:54
        Czepiasz się. Większość ludzi wie, że pod potoczna nazwą "mirabelki" kryją się
        małe, wczesne, żółte, słodkie śliwki. Też mnie zastanawia, dlaczego naprawdę
        dobre, lubiane owoce są ciężko dostępne (dostępne, ale mało gdzie i drogie) i
        przestają być popularne. Wspomniane "mirabelki", agrest, biała porzeczka, jabłka
        "lipcówki", kosztele, czarna morwa... Za kilka lat chyba w ogóle nikt nie
        będzie pamiętał o ich istnieniu, zwłaszcza mieszkańcy miast, a szkoda :(
        • mhr-cs Re: tajemnica mirabelek 20.07.09, 11:29
          taka jest prawda,ja mam jeszcze w ogrodku
          "mirabelki" i "lipcowki" ktorych tutaj juz nie ma ponad 20lat,
          niestety wszystko co "stare" jest intensywnie usuwane,
          musi byc zawsze cos nowego,ale tego chcialy narody,nowosci
          teraz kazdy znowu narzeka,kiedys bylo wspaniale
          a kiedy bedzie najlepiej,
          ci polacy co wyjechali na syberie dobrowolnie,zyja najlepiej
          im zazdroszcze,
          • jacek1f moze dlatego, ze one sa wkoło nas 20.07.09, 11:34
            jako roślina użytkowa?

            Tak jak nie kupisz jarzębiny, głogu, czarnego bzu - na targach, ale przetwory, nalewki itp każdy ma i może zdobyć?
            Ja nigdy nie mam problemu z mirabelkami, raczej z ich nadmiarem - poprzez żywopłoty i granice zielone u znajomych różnych... Moze dlatego.
            • default Re: moze dlatego, ze one sa wkoło nas 20.07.09, 12:05
              Też tak myślę jak Jacek. Mirabelki nie są uprawiane jako drzewa
              owocowe tak jak jabłonie, grusze czy śliwy. Rosną sobie po prostu.
              Ja mam w ogrodzie coś takiego "mirabelkowatego", nawet nie wiem jak
              się to nazywa - liście ma czerwone i śliweczki też czerwono-różowe,
              kształtu, wielkości i smaku mirabelek. Bardzo dobre.
              Nie kupi się też na targu owoców pigwy i pigwowca, bo te rośliny są
              traktowane raczej jako krzewy ozdobne. Jak co roku będę miała masę
              pigw - których nie wykorzystuję, może ktoś jest chętny - pod koniec
              sierpnia dojrzeją :)
              • jacek1f ja zawsze jestem chetny na pigwowca i pigwe! 20.07.09, 13:45
                Powaznie - kazda ilosc przerabiam na nalewke!
                Wiec chetnie sie pisze, jesli bedzie mozliwe!
                • default Re: ja zawsze jestem chetny na pigwowca i pigwe! 21.07.09, 07:45
                  Na pigwowca to i ja jestem chętna - zresztą też mam w ogrodzie, ale
                  ta pigwa jakoś mi nie podpasowała. Tak że jak dojrzeje to chętnie
                  odstąpię. Jestem z W-wy, Białołęka.
                  • jacek1f Default - daj tylko znak:-) n/t 21.07.09, 12:43
                    • neff.ness Re: Default - daj tylko znak:-) n/t 01.08.09, 17:07
                      Hmm, mirabelki rosną pod moim blokiem. Przy śmietniku...
                • stara_twojej_starej Re: ja zawsze jestem chetny na pigwowca i pigwe! 02.08.09, 00:06
                  jacek1f napisał:

                  > Powaznie - kazda ilosc przerabiam na nalewke!
                  > Wiec chetnie sie pisze, jesli bedzie mozliwe!

                  pigwówka rządzi!
                  każda - w każdej ilości. Słodka, gorzka, ostra, mocno lub nisko procentowa...
                  Ja ma piwgę na działce, więc robię nalewki co roku. I co roku wychodzą mi coraz
                  lepsze... :)
      • stara_twojej_starej Re: tajemnica mirabelek 01.08.09, 23:59
        shachar napisała:

        > mirabelek po prostu nie ma, sa zmyslone.

        sam jesteś zmyślony a twoja stara została zmyślona przez twojego starego, który
        był twoją starą przebraną za twojego starego.
        Ty chamie!
        • tilatekila Re: tajemnica mirabelek 02.08.09, 13:05
          gratulacje, zostajesz psycholem roku.

          idz do psychiatry.
          ciekawe czy w rzeczywistosci tez jestes takim przepelnionym jadem,
          nienormalnym hobbitem.
      • Gość: ANNNNNNA Re: tajemnica mirabelek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.09, 16:46
        U mnie na dzialce sa , sa pyszne ale do ich wygubienia z
        sadownicwtwa przyczynila sie powszechnie uzywana nazwa "sralki"
        moich tez nikt oprocz mnie nie zbiera.
        • zyglis Re: tajemnica mirabelek 26.09.09, 15:12
          Z całym szacunkiem dla zabierających głos w sprawie mirabelek.
          Wydaje mi się, że tu nie chodzi o mirabelki, lecz o Ałycze zwaną też
          sliwką wiśniową. Sa one wielkości czereśni, żółte lub zbliżone do
          czerwieni. Wspaniale nadają się między innymi na nalewkę.
          Mirabelka zaś, występuje w podobnych barwach, lecz jest ponad
          dwukrotnie większa. Jest dość popularna we Francji, u nas rzadko
          występuje choć zdarzyło mi się poraz pierwszy nabyć w tym roku na
          targu od działkowicza. Już zrobiłem z niej pyszną konfiturę.
          Pozdrawiam,
      • Gość: ANNNNNNA Re: tajemnica mirabelek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.09, 16:52
        Ja na mojej dzialce mam taka sliwke. W sadach rosnie
        sporadycznie.Pospolicie nazywaja ja "sralka" .Owocow nikt nie
        chce , chociaz slodkie pyszne i wcale nie robaczywe.
    • Gość: senin podejrzewam ze masz na imie Alinka.. IP: *.QLD.netspace.net.au 20.07.09, 12:00
      a na nazwisko: Ska...ka

      i babcia Twoja miala to magiczne drzewko oblepione mirabelkami co
      roku

      ?????

      zgadlam?
      • stara_twojej_starej Re: podejrzewam ze masz na imie Alinka.. 02.08.09, 00:07
        Gość portalu: senin napisał(a):

        > a na nazwisko: Ska...ka
        >
        > i babcia Twoja miala to magiczne drzewko oblepione mirabelkami co
        > roku
        >
        > ?????
        >
        > zgadlam?

        KŁAMIESZ!
    • Gość: mirabell Re: tajemnica mirabelek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.09, 14:17
      > Mam problem z tymi sliwkami, czemu nie są dostepne na rynkach

      a po co szukac ich na rynkach jak mozna je samemu pozrywac? rosna doslownie
      wszedzie :)
      • nexstartelescope Re: tajemnica mirabelek 20.07.09, 14:50
        Taaa, dosłownie wszędzie. Zwłaszcza w miastach. Zawsze można też wybrać się na
        wieś i pozrywać okopcone mirabelki z przydrożnego rowu, tudzież w tym celu wleźć
        komuś na podwórko :P
        • kocia_noga Re: tajemnica mirabelek 20.07.09, 15:07

          Pamiętam mirabelki uprawiane w sadach, małe drzewka z pniem i
          koroną, niewysokie - ich owoce są żółte, lekko wydłużone i
          kwaskowate. Od innych lubaszek różnią się nie tylko pokrojem
          rośliny, ale prze4de wszystkim zapachem owoców. Moja mama kupowała
          je na targu i były dość drogie, bo rzadkie.Zimą kompot z nich,
          kwaśny i aromatyczny, był wielką atrakcją.Od lat ich nie widziałam,
          jednak jakieś 5-6 lat temu spotkałam na bazarku panią która nimi
          handlowała.Kupiłam kiulka kilogramów i zachowałam kilkanaście
          pestek.Wypytałam i wiem już o co chodzi - to jak ze starymi
          odmianami np róż - wyparły je nowe, odporne na choroby i szkodniki.
          Stare odmiany róż sa atakowane przez wszystkie świństwa świata i
          zamierają. Kiedyś widziałam w TV program gdzie pokazywano próby
          odtworzenia starych odmian róż, tzn nowe odmiany imitując e wyglądem
          te stare.
          Z mirabelkami8 jest tak samo - tamta pani miała kilka drzewek, ale
          rodziło tylko 3 , owoców mało.
          Osobną sprawą są ałycze - pełno ich wszędzie:), sadzi się je w
          lasach (już nie pamiętam w jakim celu) w parkach, rosną zdziczałe po
          nieużytkach.Owoce mają różnjych kolorów, smaczne, dżem z nich juest
          bardzo dobry, tylko zapachu mirabelkowego ani śladu.
          Ałycze można spotkać na bazarach w końcu lipca, sierpniu i wrześniu
          (różne odmiany).Jest z nimi, podobnie jak z ulenami problem taki, że
          źle znoszą transport i to IMO jest główną przyczyną ich braku w
          sklepach.
          A skoro już rozpisałam się o ś.p. odmianach, to zanikła śliwa
          damaszka - bardzo pyszna, idealna na przetwory - też nieznosząca
          transportu - po prostu rozpływała się a nad owocami rój os...
          • Gość: qw Re: tajemnica mirabelek IP: *.walecznych.net 20.07.09, 21:20
            na lubelszczyznie rosna na osiedlach
            • tin_t Re: tajemnica mirabelek 02.08.09, 00:23
              potwierdzam.
          • Gość: prawdziweja Re: tajemnica mirabelek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.09, 21:40
            Dziękuje :) teraz już rozumiem czemu nie są dostępne w sprzedaży. To,że drzewka
            mirabelkowe rosną to jest jasne, mam nawet jedno takie drzewko pod oknem, ale
            zawsze dziwiłam się, czemu takie smaczne śliweczki nie trafiają na jakąś większa
            skalę do sprzedaży. Dzieki za odp ! pozdrawiam
            Ola (nie Alinka ;)
            • tyska_edziecko Re: tajemnica morwy 23.07.09, 10:08
              Ktoś w tym wątku pisał o morwie.... Pycha to za mało powiedziane. Niestety tylko
              tyle pamiętam, bo ja jadłam ostatnio jakieś 20 lat temu. Polska zapomniała o
              morwie, jest nie do dostania - pełna egzotyka. Szkoda, bo była rewelacyjna po
              prostu!
              • linn_linn Re: tajemnica morwy 30.07.09, 14:39
                Pyszna faktycznie: ostatnio mialam przyjemnosc sprobowac granity z czarnej
                morwy, na Capri w dodatku. Pycha.
          • Gość: baba Re: tajemnica mirabelek IP: *.centertel.pl 02.09.14, 17:32
            Mirabeki i mirabelkopodobne śliweczki nie są popularne bo pestki nie da się oddzielić od miąższu i jak są niedojrzałe/a teraz takie owoce są w handlu/ są kwaśne.A jak dojrzeją to nie nadają się do transportu i przechowywania. Mam w ogrodzie dwa jeszcze przedwojenne drzewka,oba mają żółty kolor .Pierwsza dojrzewa wcześnie bo w połowie lipca i ma nieprzezroczysty średnio soczysty miąższ.Druga dojrzewa później i jest bardzo soczysta. I są bardziej odporne na choroby niż te współczesne .To samo dotyczy róż,winogron,jabłek.W odziedziczonym ogrodzie zostawiłam wszystkie stare drzewa i krzewy. A z przerażeniem patrzę jak nowi właściciele sąsiednich posesji gospodarowanie zaczynają od wycinki wszystkiego co wystaje ponad glebę no i sadzą tuje tujki,tujeczki. A wino,nalewki z mirabelek,starych odmian jabłek to wspaniałe trunki.
        • Gość: edek Re: tajemnica mirabelek IP: 89.100.45.* 02.08.09, 13:20
          > Taaa, dosłownie wszędzie. Zwłaszcza w miastach.

          nooooo wyjdz na ulice to znajdziesz
          jako dzieciaki rzucalismy sie jeszcze niedojrzalymi
          oraz sadze ze brak ich w spzedazy ba sa ochydne i nie warto ich zbierac
    • Gość: nnninkaaa Re: tajemnica mi<a href="https://forum.gazeta.pl/forurabelek" targe IP: *.tktelekom.pl 21.07.09, 12:12
      Mirabelki rosną u mojej babci na Mazowszu, jest ich pełno. Są niewielkie,
      niektóre drzewa rodzą żółte, niektóre czerwone owoce. Ogólnie są niewielkie i
      nawet jeśli są dojrzałe, to przy pestce są kwaśne. Moja babcia twierdzi, że
      głównie przez kwaśny smak mało ich przetwarza - potrzeba dużo cukru, żeby zrobić
      dobry kompot czy ciasto.
    • alkape Re: tajemnica mirabelek 29.07.09, 14:06
      na moim osiedlu co krok rośnie mirabelka i zbierają je dziadki i
      sprzedaja za pare groszy pod sklepami. A te przy ulicy spadają na
      chodniki i "giną" pod obcasami
      • 0yotte Re: tajemnica mirabelek 29.07.09, 14:42
        prawdziwa mirabelka to nie to samo co powszechne w miastach ałycze
        (tez nazywane mirabelkami, ale to coś zupełnie innego!)
        • kocia_noga Re: tajemnica mirabelek 29.07.09, 14:57
          0yotte napisała:

          > prawdziwa mirabelka to nie to samo co powszechne w miastach ałycze
          > (tez nazywane mirabelkami, ale to coś zupełnie innego!)
          >


          Właśnie! Pisałam o tym, ale jak grochem o ścianę. Z resztą mirabelek
          tych prawdziwych już prawie nie ma, może w jakimś arboretum
          poświęconym starodawnym odmianom (podobnie rzecz się ma z
          damaszkami), więc opowiadanie o tym, co to sa mirabelki prawdziwe
          lekko mija się z celem - nikt ich nie widzaił i chyba nie zobaczy :(
          A ałycze są wszędzie, najprzeróżniejsze odmiany.
          Znam pewną zacną rodzinę (profesora uczelni) która w latach 70.
          zbierała owoce ałyczy w parku miejskim :)
          To od nich nabawiłam się gustu do dżemu ałyczowego.
          • 0yotte Re: tajemnica mirabelek 30.07.09, 12:38
            > Właśnie! Pisałam o tym, ale jak grochem o ścianę. Z resztą
            mirabelek
            > tych prawdziwych już prawie nie ma, może w jakimś arboretum
            > poświęconym starodawnym odmianom (podobnie rzecz się ma z
            > damaszkami), więc opowiadanie o tym, co to sa mirabelki prawdziwe
            > lekko mija się z celem - nikt ich nie widzaił i chyba nie zobaczy :
            (

            mam wrażenie, ze wszyscy się chwalą, gdzie to te mirabelki nie rosną
            (i faktycznie, ałycze rosną wszędzie, są jak chwast ;)),
            a mało kto czyta ze zrozumieniem cały wątek

            podobnie jest ze słynną pigwą, to co większość ludzi nazywa pigwą to
            pigwowiec - zupełnie inny gatunek... acz bardzo aromatyczne owoce ma
            i na nalewki się nadaje :)
    • buttergirl Poznań - Winogrady 29.07.09, 15:09
      Pełno...
      • mhr-cs Re: Poznań - Winogrady 30.07.09, 13:35
        to mam szczescie ze prawie 30lat posadzilismy sobie
        te dwa gatunki wtedy mnie nazwa nie interesowala,
        a wiec mam mirabelki teraz(ok.7m) i ałyczy(ok.4m)
        ale jak sie wtedy nazywaly to nie wiem,
        co do smaku mirabelki jem jak tylko widze ze ona mi sie podoba,
        wszystko co niedojzale i nie slodkie,pomidory pol zielone,
        niedojzale jablka,malinki itd.jakos nie zaszkodzilo(50lat)
    • linn_linn Re: tajemnica mirabelek 30.07.09, 14:52
      Przydalyby sie jakies linki ze zdjeciami: po to, aby wiedziec o czym dyskutujemy.
      Ja mam cos takiego:
      it.wiktionary.org/wiki/mirabella
      • mhr-cs Re: tajemnica mirabelek 30.07.09, 15:40
        to znalazles,tam tez czytalam polecam,
    • 0yotte Re: tajemnica mirabelek 30.07.09, 15:24
      mirabelka, czyli Prunus domestica subsp. syriaca (czyli jeden
      z podgatunków śliwy domowej)
      commons.wikimedia.org/wiki/File:Prunus_domestica.JPG
      i ałycza, czyli Prunus cerasifera
      http://www.biopix.com/Temp/Prunus%20cerasifera%2000011.JPG

      tutaj oakurat odmiana o różowych owocach, ale przeważają żółte
      • 0yotte Re: tajemnica mirabelek 30.07.09, 15:28
        sorry, link nieaktywny
        teraz:
        www.biopix.com/Temp/Prunus%20cerasifera%2000011.JPG
        wprawne oko wypatrzy też różnicę w kształcie liści
      • mhr-cs Re: tajemnica mirabelek 30.07.09, 15:42
        znam,
        • 0yotte Re: tajemnica mirabelek 30.07.09, 15:46
          to bardzo dobrze :)
          w takim razie o róznicy w smaku nawet nie musze pisac :)
          • kocia_noga Re: tajemnica mirabelek 30.07.09, 17:06

            Różne są liście, pokrój rośliny i jej wysokość, mirabelki sa niskie,
            góra 2-3 metry, ałycze zależnie od odmiany, ale z reguły wyższe i
            mają pokrój kzraczasty.
            Dla mnie smak, owszem, ale zapach mirabelek jest nieporównywalny z
            wszystkimi innymi śliwami.
    • cezary30 Re: tajemnica mirabelek 31.07.09, 10:32
      kiedys widziałem je na ryneczku, ale one przewaznie rosna dziko na drzewach, jak bylem mlodszy to wyjadalismy je z drzew i byly dobre takie slodziutkie

      ----------
      biore od życia wszystko co daje MamyWszystko.pl-Portal Kolorowych Ogłoszeń
    • marchis Re: tajemnica mirabelek 31.07.09, 11:02
      Pochwalę się, że mam na skraju pobliskiego lasu tajemne drzewo mirabelek, które
      co roku ogołacam i mam pyszny półdarmowy dżem.
    • Gość: gabrysia Re: tajemnica mirabelek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.09, 16:22
      ja w ubiegłym roku wywioźlam cztery taczki mirabelek na kompost
      • sigasiga Re: tajemnica mirabelek 01.08.09, 16:38
        ja też mam kłopot z mirabelkami ale zupełnie inny. Na surowo są pyszne,troche kwaśne ale też całkiem słodkie. Jak się zaczyna je przetwarzać to są tylko kwaśne. Co można z nich zrobić na zimę ale aby nie dodawać tony cukru?
        • Gość: luki349 Re: tajemnica mirabelek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.09, 23:28
          sigasiga napisała:

          > ja też mam kłopot z mirabelkami ale zupełnie inny. Na surowo są pyszne,troche k
          > waśne ale też całkiem słodkie. Jak się zaczyna je przetwarzać to są tylko kwaśn
          > e. Co można z nich zrobić na zimę ale aby nie dodawać tony cukru?

          Bimber, nalewkę...

          Mam 19 lat i MIRABELKĘ jadłem raz w życiu, była taka se, ale zapach... to było
          coś, a te arłycze (czy jak to tam się wabi) to prawie jak chwasty, rośnie
          wszędzie, a owoce w zależności od odmiany, ale przeważnie słodkie i dobre.
    • delayla Re: tajemnica mirabelek 01.08.09, 17:49
      Ja w okolicy domu mam z 5 dzikich drzewek, więc nie mam tego problemu:P
      • mhr-cs Re: tajemnica mirabelek 01.08.09, 18:10
        napewno nie,
        jak pisza fachowcy to jestes na dobrej drodze,
        nic sie nie stanie,

        • Gość: Antek - ogrodnik Re: tajemnica mirabelek IP: *.centertel.pl 01.08.09, 22:52
          W ogrodzie moich rodzicow roslo miedzy innymi kilka drzew sliwek.
          Dopoki byly zadbane/odpowiednio co roku podcinane/ rodzily smaczne
          owoce.Akurat ta czesc ogrodu zabrano pod inwestycje
          miejska.Zniszczono drzewka sliwy,nikt o nie nie dbal ,nie
          przycinal,ale czesciowo odrosly jako drzewo-krzewy i owocuja teraz
          jako mirabelki /owoce drobne,okragle,zolte lub czerwono-zolte/.
          Mirabelki sa niczym innym jak owocami dzikiej sliwki.Kiedys
          zrobilem eksperyment i zaszczepilem jedna z tych dzikich
          sliwek,podcinalem co roku. Po kilku latach na rosnacym szczepie
          pojawily sie normalne duze sliwki /kilka sztuk/.Stara czesc drzewa
          po zaszczepieniu przestala owocowac /mirabelkami/.Mirabelki mozna
          znalezc w miejscach gdzie poprzednio byly prywatne sady,pozniej
          tereny zabrano pod ulice,budowle a zdziczale sliwy zaczely rodzic
          dzikie owoce zwane mirabelkami.
          • Gość: prawdziweja Re: tajemnica mirabelek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.09, 23:38
            No widzisz, trzeba być ogrodnikiem, żeby znać takie cuda. :)Nie wpadłabym na to,
            że to są zdziczałe śliwy po prostu... Dzięki za odpowiedź. Kurcze, tajemnica
            mirabelek gnębi teraz całą stronę główną :D
          • pietuszki Re: tajemnica mirabelek 02.08.09, 11:12
            Ogrodniku te odrosty to podkładki na których były szczepione
            śliwy(prawdopodobnie ałyczy).Mirabelka prawidłowo nazywa się MIRABELKA
            FLOTOWA.Jest to zupełnie coś innego niż te żółte śliweczki rosnące dziko w
            parkach i innych zaroślach.Mirabelka flotowa to bardzo stara odmiana ,można ją
            dostać jeszcze w szkółkach z tradycjami .Moja mirabelka ma już około stu lat a
            ciągle rodzi przepyszne owoce .
        • jagoda85 Re: tajemnica mirabelek 02.08.09, 12:46
          Lo matko o co chodzi, bo ja nic ciebie nie rozumiem.
    • Gość: jacek226315 Re: tajemnica mirabelek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.09, 07:02
      przy Kepie Potockiej rosna na dziko,mozesz przyjsc i pozrywac i
      pozbierac jako wielka ilosc opada
    • Gość: ola Re: tajemnica mirabelek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.09, 09:19
      mo dziadek był sadownikiem - właśnie śliw - miesliśmy kilaset drzew
      zasadzonych w 1965 roku - dużo odmian - dziś niespotykanych - o
      smaku moreli, brzoskwini i te tradycyjne- stanley, renglody,
      węgierki itp oraz własne odmiany, które stworzył. Niestety sad
      praktycznie (dziadek nie żyje od 40 lat)przestał rodzić, nikt z
      rodziny nie potrafił go odnowić, więc został wycięty a nam pozostały
      wspomienia.
      • pietuszki Re: tajemnica mirabelek 02.08.09, 11:17
        No właśnie .Moją mirabelkę też posadził pradziadek .Jako ze o nią dbały następne
        pokolenia to przetrwała.
        • kocia_noga Re: tajemnica mirabelek 05.08.09, 16:32
          pietuszki napisała:

          > No właśnie .Moją mirabelkę też posadził pradziadek .Jako ze o nią
          dbały następn
          > e
          > pokolenia to przetrwała.

          Jestem pesymistką, najlepsza dbałość nie ocali tej odmiany śliwy.
          Mnożą się nowe odmiany chorób i szkodników, których drzewiej nie
          było. Zostaną ałycze nazywane mirabelkami.
          • qubraq Re: tajemnica mirabelek 25.08.14, 15:44
            kocia_noga napisała:

            > Jestem pesymistką, najlepsza dbałość nie ocali tej odmiany śliwy.
            > Mnożą się nowe odmiany chorób i szkodników, których drzewiej nie
            > było. Zostaną ałycze nazywane mirabelkami.

            Poszukiwałem porady na temat małych żółtych śliweczek ktore rosna kolo mnie i wlasnie ostatnio spadaja na ziemię - a to chodziło o "lubaszki" albo "ałycze" ...- dzieki Ci za Twoje mądrości :-)

            • Gość: abc Re: tajemnica mirabelek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.14, 16:22
              masz dostep do 2009 roku:O????
              • qubraq Re: tajemnica mirabelek 26.08.14, 09:31
                Gość portalu: abc napisał(a):

                > masz dostep do 2009 roku:O????

                Szukałem czegos o mirabelkach w guglach i wyskoczyl mi link na temat "tajemnica mirabelek" z naszego forum więc go otworzyłem i juz... ;-)
            • pies_z_laki_2 Re: tajemnica mirabelek 26.08.14, 23:33
              Ałycza może mieć owocki żółte, ale też czerwone :)
              Z obu można zrobić genialną nalewkę, albo wspaniałe w smaku konfitury.
              W 2013 zrobiłam "mirabelkowe" wino (mam żółte owoce ałyczy, szlachetna mirabelka mi padła, niestety).
              W tym roku zrobiłam dżem pół na pół jabłka z "mirabelką" i "mirabelki" suszone.
              Nie dość, że piękne, to jeszcze pyszne! Lubię je nawet na surowo, ale cały ich urok wychodzi ze słoików / buteleczek dopiero zimą :)
              • Gość: Iwona Re: tajemnica mirabelek IP: *.skynet.net.pl 02.09.14, 14:25
                A mogłabyś podać przepis na nalewkę i konfitury? Miewam dostęp do ciemnych mirabelek i próbowałam je kiedyś przerobić, ale wyszło rzadkie, burawe i cierpkie :-(
                A nalewkę pamiętam z Lotaryngii - każdy dom miał swój przepis, było nawet święto mirabelki :-)
    • Gość: liloo Re: tajemnica mirabelek IP: *.adsl.inetia.pl 02.08.09, 09:53
      Mieszkam na Śląsku, mirabelki są normalnie dostępne w sklepach, na
      straganch...
      • 363636r Mirabelkovice !! 03.08.09, 00:15
        Najlepsze co może być z mirabelek;
        fotoforum.gazeta.pl/3,0,1914584,2,1.html
        Dostępna w Czechach.
        • Gość: majala Re: Mirabelkovice !! IP: *.rzeszow.mm.pl 03.08.09, 14:59
          Kupiłam dzisiaj na straganie u pani, która ma jedno drzewo mirabelkowe (tak
          mówiła)w ogródku. Przeczytałam cały wątek i tak nie jestem pewna - mirabelka to
          czy ałycza? A niech tam, zakładam, że mirabelka. Zrobię z nich nalewkę, kiedyś
          czytałam, że jest bardzo dobra. Robię różne, ta będzie pierwszy raz.
          • Gość: lalhuna Re: Mirabelkovice !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.09, 16:48
            witam,
            ja się tylko chciałam wymądrzyć, wg forum winiarzy mirabelki od ałyczy odróżnia
            to, że z tych pierwszych da się wyjąć pestkę..
            • Gość: majala Re: Mirabelkovice !! IP: *.rzeszow.mm.pl 04.08.09, 20:36
              Jeśli tak, to kupiłam mirabelki. Już w nalewce.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka