Dodaj do ulubionych

Dojrzała cukinia.

IP: *.netdrive.pl 04.08.09, 14:22
Dostałam dużą,ale niestety bardzo dojrzałą cukinię. Nie wiem co z nia zrobić?Czy mozna faszerować? Może podpowiecie?
Obserwuj wątek
    • em_es Re: Dojrzała cukinia. 04.08.09, 14:40
      cukinie najlepsze są młode, tak do 15 cm długości, większe imo nadają się tylko
      na placki, takie jak ziemniaczane, do tego akurat takie duże są lepsze bo mają
      mniej wody

      ew. możesz nafaszerować czymś i udusić, ale jeśli to wielki okaz, to nie polecam
    • bobralus Re: Dojrzała cukinia. 04.08.09, 14:41
      ja bym ja udusila na szybko w pomidorach, ewentualnie z innymi warzywawmi
      dodatkowo (papryka, pieczarki, baklazan). Nie zrobilabym zupy krem, ale to tez
      chyba dobry sposob na utylizacje niezbyt juz jedrnej cukini. Do faszerowania
      raczje bym jej nie uzyla, jej miazsz juz nie jest zbyt scisly, moze wyjsc taka
      gabczasta papa niezbyt apetyczna w roli glownej.
    • coralin Re: Dojrzała cukinia. 04.08.09, 16:07
      Można faszerować. Do wszelkich innych dań najlepsza ta mała. Naprawdę chciałabym
      dać zarobić paniom sprzedającym swoje plony pod sklepami, ale te wielkie cukinie
      są nie za bardzo.
      • bobralus Re: Dojrzała cukinia. 04.08.09, 16:52
        ja jestem nieco przeciwko dyktaturze baby warzywek, nie widze zadnej istotnej
        przewagi perkatej marcheweczki baby w cenie 7pln za 250g nad dobra marchewka,
        ktorej dane bylo dorosnac do wlasciwych rozmiarów. Tak samo normalne cukinie,
        szpinak... Wiadomo jednak, ze przejrzale warzywa to juz co innego. Z jednym li
        tylko wyjatkiem - zawsze kupuje swoje ukochane kabaczki - pekate, wielkie, a
        potem z luboscia zajadam się ich gabczastym wnetrzem i delikatnymi pestkami, bo
        niczego nie usuwam. Chyba smak takich zapamietalam z dziecinstwa, kiedy to
        letnie obiady wygladaly mniej wiecej tak leczo/kabaczek w pomidorach/kalafior
        panierowany/papryka faszerowana/leczo...
        • coralin Re: Dojrzała cukinia. 04.08.09, 17:04
          Ale miedzy cukinią wielkości ogórka a ogromnym "mutantem cukiniowym" są jeszcze
          inne wielkości. Niestety z mutanta przejrzałego cukiniowego trzeba usunąc
          nasiona, bo sa ciemnobrązowe i twarde. A już te z końca sierpnia duże cukinie
          maja do tego twarde skórki.
          • bobralus Re: Dojrzała cukinia. 04.08.09, 18:05
            tak tak, zgadzam sie oczywiscie, to byla tylko taka luzna uwaga na ten temat, ze
            niekoniecznie zawsze im mniejsze tym lepsze.
          • bene_gesserit Re: Dojrzała cukinia. 04.08.09, 18:25
            W dodatku sam miazsz cukini dojrzalej jest nawet po krotkim
            podduszeniu wodnisty i rozpada sie, brak mu jedrnosci. Imho taki
            wielki ogor nadaje sie tylko na zupe-krem.
            • coralin Re: Dojrzała cukinia. 04.08.09, 18:34
              No właśnie i w końcu zamiast dać zarobić Pani, która przytargała pod sklep
              mutanty cukiniowe kupuje jednak w sklepie na wagę te mniejsze.
              • thiessa Re: Dojrzała cukinia. 04.08.09, 19:28
                Niestety mamuty sa pozbawione smaku i jak dla mnie nawet na zupe sie nie nadaja. Jedynie na tarte placki po obraniu ze skorki i wypestkowaniu.
                • coralin Re: Dojrzała cukinia. 04.08.09, 19:48
                  Naprawdę szkoda,że nie mozna kupić dobrych z pominięciem sklepów. Lubię kupowac
                  owoce, warzywa i kwiaty od Pań przed sklepami,ale te wygladające jak zmutowane
                  cukinie dalej straszą. Szkoda,bo tyle samo ważą 3 mniejsze, a przecież rosną jak
                  szalone i sądzę,że gdyby pani zerwała trochę wcześniej też byłoby na korzyść, bo
                  szybciej kupiłby ktoś .
                  Ale wykładu nie mam ochoty robić Pani dumnej ze swojego mutanta. W jego cenie
                  kupie 3 w normalnej wielkości czyli mniejsze.
                  • em_es Re: Dojrzała cukinia. 04.08.09, 20:44
                    A najlepsze jest to, że produkcja mutantów wcale nie przymnaża zysków, bo jak
                    się takie hoduje, to zbiory są znacznie mniejsze niż wtedy, kiedy się zrywa małe
                    cukinie, wręcz przeciwnie, zrywanie małych powoduje obfitsze owocowanie.
                    • coralin Re: Dojrzała cukinia. 04.08.09, 20:52
                      Ale taka pani pewnie myśli,że cukinie niepopularne nie mogąc sprzedać swoich
                      mutantów.
                      A ja jem w sezonie w hurtowych ilościach, ale w umiarkowanych wielkościach.
                      • em_es ja też lubię, temu sobie hoduję 04.08.09, 21:04
                        Masz choć kawałek balkonu? Bo cukinia rośnie jak chwast, w każdych
                        okolicznościach i bez pomocy, poza podlewaniem. Tylko duża jest jak jej te
                        okoliczności odpowiadają, więc albo ogródek, albo donica kalibru wiadra,
                        wsadzasz do takiej dwa krzaczki albo wysiewasz kilka ziaren i masz cukinie oraz
                        kwiatki aż do mrozów, bez jakiegokolwiek wysiłku ;)

                        Ja sadzę zwykle 3 krzaczki, najchętniej różnych gatunków i wystarcza dla mnie,
                        znajomych i kur, te gustują w takich mocno przerośniętych, więc im podrzucam
                        takie przeoczone pod liśćmi olbrzymy ;)
                        • linn_linn Re: ja też lubię, temu sobie hoduję 04.08.09, 21:19
                          Nie zartuj? Na kawalku tarasu albo balkonu? Musze sprobowac. Jesli rosnie jak
                          chwast, to moze mi sie uda. :)
                          • em_es Linn, spokojnie wyhodujesz na tarasie :) 04.08.09, 21:29
                            tylko spodziewaj się krzaka na co najmniej metr wszerz i wzwyż, więc trochę
                            miejsca musisz zarezerwować, no i sporą donicę, wiaderko świetnie się sprawdza,
                            tylko trzeba zrobić dziury w dnie i podłożyć jakąś podstawkę - poza tym podlewać
                            i zbierać plony ;)
                            • linn_linn Re: Linn, spokojnie wyhodujesz na tarasie :) 10.08.09, 13:16
                              Miejsce mam. Musze sie tylko zorganizowac. Taki krzak to musi byc duza satysfakcja.
                              • em_es powodzenia :) 11.08.09, 08:19
                                aha, i spokojnie można się nie bawić z kupowaniem sadzonek czy ich produkcją bo
                                cukinia łatwo wyrasta z ziaren (tak jak ogórki gruntowe np.), ja sieję po 4-5
                                ziaren w jednym dołku/donicy, zwykle nie wszystkie wzejdą, więc za ciasno nie
                                jest - a jak jest, to zawsze można przerzedzić ;)

                                a satysfakcja z posiadania własnego krzaka jest przede wszystkim taka, że toto
                                rośnie jak wściekłe, a można zjeść
                                takie
                                śniadanie ;), no i zrywam małe cukinie, które są smaczne, tylko nie sposób takie
                                kupić, bo na targach królują półmetrowe giganty
                                • coralin Re: powodzenia :) 11.08.09, 14:17
                                  Satysfakcja ogromna. Sama wiem, bo zawsze od nasionek hodowałam bazylię. Jak
                                  pisałam na tym forum w tym roku trafiły mi sie nasionka tajskiej. Rośnie sobie,
                                  a ja musiałam kupić sadzonki zwykłej i już radość z "uprawy" mniejsza. W sumie
                                  taki krzaczek cukinii to tez pewnie ozdoba, bo ładnie kwitnie.
                        • coralin Re: ja też lubię, temu sobie hoduję 10.08.09, 18:53
                          Mam dość duży balkon. Dziś tak sobie myślę bardziej o posianiu na przyszły rok
                          rukoli. Miałam z 2 lata temu, zjadłam bez entuzjazmu, a teraz dostałam fazy. I
                          do licha nigdzie w okolicy kupić nie mogę(choc jak pamiętam z jednym z
                          okolicznych delikatesów były dostępne całą zimę). Dziś przy okazji odwiedzin u
                          mamy, zagladnęłam do hipermerketu i nawet tam nie mieli(pewnie dlatego,że
                          poniedziałek). Co do cukinii to na szczęście małą kupić już dość łatwo, ale i
                          tak pomyśle w przyszłym roku:) Fajnie byłoby zerwać takie maleństwo jeszcze z
                          kawałkiem kwiatka nie wychodząc z domu.
                          • em_es Re: ja też lubię, temu sobie hoduję 11.08.09, 08:24
                            > Co do cukinii to na szczęście małą kupić już dość łatwo, ale i
                            > tak pomyśle w przyszłym roku:)

                            to masz szczęście, w mojej okolicy w sprzedaży są tylko takie kalibru nabojów do
                            katapulty, do jedzenia średnio zdatne ;)
                            • coralin Re: ja też lubię, temu sobie hoduję 13.08.09, 20:17
                              Tak było lata całe i u mnie. Panie stojące przed sklepami maja nadal takie
                              mutanty, ale w okolicy mam wiele sklepów i w dwóch w sezonie są małe cukinie na
                              wagę.
                              Dopadłam wreszcie rukolę. Cena horrendalna jak za coś co rosnie jak chwast. I
                              sprowadzać toto w srodku lata z Włoch?? No dobra, moja wina i głupota,że nie
                              posiałam sobie. 2 lata temu tak ślicznie rosła mi w doniczce, a ja czasem tylko
                              łaskawie jakiegos listka skubnęłam.
                              Zatem trzeba siać to i owo, tym bardziej jeśli łatwe w uprawie.
    • alighatori Re: Dojrzała cukinia. 09.08.09, 12:46
      Nie wiem, jak dojrzała jest ta cukinia, ale czasem ma to też swoje dobre strony
      - np. cukinia w zalewie octowej z curry - młoda się niezbyt nadaje, bo robi się
      papka, te starsze natomiast trochę zmiękną i są bardzo dobre.

      ---
      Forum o sokach
    • alinka_li Re: Dojrzała cukinia. 10.08.09, 12:54
      Zacytuję samą siebie:
      "Pewnie każdy ma swój przepis, oto mój ulubiony na "bigos" z cukinii, może być
      też leczo, lecz najpewniej ani jedno ani drugie(bo bigos to z kapusty, a leczo z
      papryki głównie). No, ale do rzeczy:
      1 wielka cukinia, taka z która nie wiadomo co zrobić innego,
      2 papryki obojętnego koloru,
      4 pomidory bez skóry i nasion,
      1 duża cebula,
      1 pęto kiełbasy.
      W garnku lekko przesmażyć pokrojoną cebulkę na odrobinie oleju, dodać cukinię
      obraną i pokrojona w dużą kostkę, paprykę i pomidory również pokrojone w kawałki
      ulubionego rozmiaru. Dusić. W razie problemów z przywieraniem do dna podlać
      odrobiną wody( szczególnie na początku nim warzywa puszczą sok). Osobno na
      patelni podsmażyć kiełbasę w plasterkach- dodać do warzyw. Do tego oczywiście
      sól, pieprz, trochę cukru, ewentualnie ostra papryka w proszku. Jeść z pajdą
      świeżego chleba. Smacznego!"
      Co do wielkości i jakości warzyw: dostałam kiedyś od kuzynki cukinię w
      prezencie. Była olbrzymia (mąż dźwigał na szczęście), ale zupełnie młoda. Z
      miękką skórką i bez pestek. Cud?
    • default Re: Dojrzała cukinia. 10.08.09, 14:28
      Siostra ugościła mnie ostatnio potrawą z cukini o nazwie "biurek"
      (od razu mówię, że nie mam bladego pojęcia skąd ta nazwa). Potrawa
      jest dość upierdliwa w przyrządzaniu, ale naprawdę pyszna. Cukinię
      (czy kabaczka)obieramy, kroimy w plastry, oprószamy solą i
      zosyawiamy na godzinkę co by zmiękły.Następnie każdy plaster
      obtaczamy w mące i obsmażamy krótko na oleju. Plastry odkładamy -
      każdy osobno, np. na stolnicy. Robimy farsz - żółty ser starty,
      posiekany drobno pęczek natki pietruszki, w to wbite surowe całe
      jajko, wyrobić. Brać po dwa plastry, przekładać farszem (takie jakby
      kanapki sklejać) obtoczyć w roztrzepanym jajku i bułce, smażyć na
      rumiano na oleju. Większe cukinie są lepsze do tego celu, aby tylko
      nie miały całkiem zdrewniałych nasion.
      Wiem, że tłuste i kaloryczne :) ale dobre!
      • nieskorzanka Re: Dojrzała cukinia. 10.08.09, 21:06
        Dojrzała cukinia nadaje się do przetworzenia.
        Cukinia a' la ananas:
        3 kg cukinii
        1,5 litra wody
        1 kg cukru
        3 łyżeczki kwasku cytrynowego
        zapach ananasowy


        1. Cukinie pokroić w kostkę, zasypać cukrem i kwaskiem,dodać zapach. Pozostawić
        na noc w chłodnym miejscu.
        2. Następnego dnia cukinie przełożyć do garnka i gotować ok. 20 min.,ale nie
        rozgotowywać!
        3. Cukinie przełożyć do słoików, zakręcić, gotować w garnku z wodą ok. 5 min.
        4. Takie cukinie smakują jak ananas i nadają się do różnych ciast i deserów!
        • alinka_li Re: Dojrzała cukinia. 11.08.09, 13:40
          Słyszałam o tym "ananasie" robionym z cukinii. Wybacz Nieskorzanko, ale gdzie tu
          sens? Ananasa w puszce w każdym sklepie pełno, za grosze dosłownie. Po co psuć
          dobrą i smaczną cukinię?
          • nieskorzanka Re: Dojrzała cukinia. 11.08.09, 18:00
            To zalezy od punktu widzenia.....U mnie w ogródku takich cukinii do końca lata
            urośnie kilkadziesiąt, nie nadążam z wykorzystywaniem tych młodych. Wobec tego
            dla mnie to zutylizowanie ich a nie marnowanie....
            • nieskorzanka Re: Dojrzała cukinia. 11.08.09, 18:01
              A taka duża to już smaczna nie jest....
          • coralin Re: Dojrzała cukinia. 11.08.09, 18:21
            A ja rozumiem. Taki sens jak w tym, o czym piszemy powyżej. Po prostu radocha
            z tego co wyhodowało sie samemu.
            W przypadku wielkich plonów
            cukini
            (a o to nietrudno) wierze, że szuka się ciekawszych zastosowań. I
            wierzę, że większą radochą jest otworzyć słoik z cukinią zrobioną, żeby
            smakowała jak ananas niż z kupionego ananasa w puszce.
    • dominikjandomin Re: Dojrzała cukinia. 11.08.09, 18:38
      1. Faszerowane.

      2. Po obraniu robisz z nich ratatuj lub inne leczopodobne danie (bez pestek).

      W ogóle jestem przeciwny dyktaturze miniaturowych cukinek. Duże RULEZ. I się
      nadają do samoobrony (jak w Allo Allo).
      • dominikjandomin Re: Dojrzała cukinia. 11.08.09, 18:41
        PS. A doskonała jest z duzych sałatka marynowana do słoików, na zimę (przepisu
        nie podam, bo musze pomęczyć Mamę o niego).
    • hania55 Re: Dojrzała cukinia. 11.08.09, 21:04
      Taka wielka jest bardzo dobra na placki - robi się jak placki
      ziemniaczane. Można polać jogurtem.
      • Gość: ewa Re: Dojrzała cukinia. IP: *.chello.pl 03.09.09, 20:05
        Chętnie zrobiłabym taką cukinię podobną do ananasa, ale gdzie zdobyć olejek
        ananasowy.Nigdzie nie widzę-jakim innym go zastąpić?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka